28.08.2026, 09:56 ✶
Poza tym, że Robert dobrze znał Adriana i mu ufał, wiedział nieco o jego sytuacji w domu. O rozwodzie, o dzieciakach… Bogowie, sam przecież przez to przechodził. Urzędowe potwierdzanie tego, że dawna miłość wygasła było okropne. Nikomu tego nie polecał. W takich momentach dobrze było oderwać myśli od trudnych spraw. Co pomagało w tym bardziej niż opieka nad psem? On sam przecież po Spalonej Nocy przygarnął Olivera Twista, terrierowatego kundelka, który zaszył się w jego kamienicy. Ten coraz bardziej już mu ufał, uwielbiał biegać po rodzinnym ogrodzie i zaczynali go lubić nawet rodzice Roberta.
– To nie jest takie trudne. Trzeba takiego karmić, poić, zapewnić posłanie, chodzić na spacery i regularnie drapać za uchem. A jak się pokłada i nie jest radosny, idziesz z nim do weterynarza. Jeśli ja sobie z tym radzę, ty tym bardziej sobie poradzisz – poklepał przyjaciela po ramieniu. – A teraz wracajmy do kominka Fiuu i spadajmy stąd. To miejsce przyprawia mnie o ciarki.
Robert był bardzo zadowolony z asystenta. Adrian szybko myślał i działał. No i nie był obojętny wobec otaczającego go świata. Bo wiedza prawnicza dla sędziego stanowiła rzecz drugorzędną, dostępną do wyuczenia się dla niemal każdego. Inni jednak nie mieli tej woli działania i kompasu moralnego. Croucha wcześniej krytykowano za przyjęcie na swą prawą rękę właśnie mugolaka. Jednak ten każdego dnia przypominał Robertowi, że podjął właściwą decyzję.
– To nie jest takie trudne. Trzeba takiego karmić, poić, zapewnić posłanie, chodzić na spacery i regularnie drapać za uchem. A jak się pokłada i nie jest radosny, idziesz z nim do weterynarza. Jeśli ja sobie z tym radzę, ty tym bardziej sobie poradzisz – poklepał przyjaciela po ramieniu. – A teraz wracajmy do kominka Fiuu i spadajmy stąd. To miejsce przyprawia mnie o ciarki.
Robert był bardzo zadowolony z asystenta. Adrian szybko myślał i działał. No i nie był obojętny wobec otaczającego go świata. Bo wiedza prawnicza dla sędziego stanowiła rzecz drugorzędną, dostępną do wyuczenia się dla niemal każdego. Inni jednak nie mieli tej woli działania i kompasu moralnego. Croucha wcześniej krytykowano za przyjęcie na swą prawą rękę właśnie mugolaka. Jednak ten każdego dnia przypominał Robertowi, że podjął właściwą decyzję.
Koniec sesji
Vox populi
Królami świata rządzi dziś strach
Bo gubią się we własnych sidłach i grach
W walce o to, by wciąż zajmować sam szczyt
Budują mur, by ukryć ból swój i wstyd.
Królami świata rządzi dziś strach
Bo gubią się we własnych sidłach i grach
W walce o to, by wciąż zajmować sam szczyt
Budują mur, by ukryć ból swój i wstyd.