22.03.2023, 19:26 ✶
Przeliczył się jeśli chodzi o wyzwanie ze wspinaczką na słup. Już w połowie wysokości poczuł, że jego ramiona są na wyczerpaniu, ale nie zamierzał się poddawać. Walczył dalej, mimo że jego konkurenci zostawili go w tyle. Zacisnął zęby, żeby resztkami sił wdrapać się na szczyt i zostawić na nim wianek Cynthii. Zsunął się na ziemię, oplatając ciasno udami słup.
- Oby... A może już mam? - odparł mrużąc oczy z rosnącym uśmiechem na twarzy. Poczuł napływającą błogość, a ciepło bijące z ogniska rozgrzało jego myśli. Również zbliżył się ku niej, czując wewnętrzną radość z jej bliskości. Nawet karcący wzrok Loretty nic tutaj nie zdziałał, chwila ta była zbyt kojąca jego zmysły, by przejmować się tym teraz. Pozwolił by jej usta dotknęły jego, choć tak subtelnie, tak delikatnie. Jego dłonie znalazły się na jej biodrach, zaciskając lekko palce na jej sylwetce. I chwila ta mogłaby trwać jeszcze dłużej, gdyby na moment nie odwrócił od Cynthii wzroku i spojrzał w kierunku siostry. To co widział niezbyt mu się podobało, delikatnie mówiąc. Cierpiąca mina bliźniaczki i Nott w postawie zdecydowanie wywyższającej się. Nie słyszał co mówią, ale mowa ciała i ich twarze wyraźnie sugerowały mu, że pan-rycerzyk za dużo sobie pozwolił, godząc w dumę jego siostry. Drugi raz mu tego nie odpuści. Oderwał się od swojej partnerki i wściekłym krokiem ruszył w kierunku Philipa. - Nott, Ty śmieciu! - wrzasnął na niego. Zamachnął się z zaciśniętą pięścią, wyprowadzając atak sierpowy na jego parszywą facjatę.
Odkryj wiadomość pozafabularną
- Oby... A może już mam? - odparł mrużąc oczy z rosnącym uśmiechem na twarzy. Poczuł napływającą błogość, a ciepło bijące z ogniska rozgrzało jego myśli. Również zbliżył się ku niej, czując wewnętrzną radość z jej bliskości. Nawet karcący wzrok Loretty nic tutaj nie zdziałał, chwila ta była zbyt kojąca jego zmysły, by przejmować się tym teraz. Pozwolił by jej usta dotknęły jego, choć tak subtelnie, tak delikatnie. Jego dłonie znalazły się na jej biodrach, zaciskając lekko palce na jej sylwetce. I chwila ta mogłaby trwać jeszcze dłużej, gdyby na moment nie odwrócił od Cynthii wzroku i spojrzał w kierunku siostry. To co widział niezbyt mu się podobało, delikatnie mówiąc. Cierpiąca mina bliźniaczki i Nott w postawie zdecydowanie wywyższającej się. Nie słyszał co mówią, ale mowa ciała i ich twarze wyraźnie sugerowały mu, że pan-rycerzyk za dużo sobie pozwolił, godząc w dumę jego siostry. Drugi raz mu tego nie odpuści. Oderwał się od swojej partnerki i wściekłym krokiem ruszył w kierunku Philipa. - Nott, Ty śmieciu! - wrzasnął na niego. Zamachnął się z zaciśniętą pięścią, wyprowadzając atak sierpowy na jego parszywą facjatę.
rzucam na aktywność fizyczną, próbując uderzyć Philipa w twarz
Rzut Z 1d100 - 10
Akcja nieudana
Akcja nieudana