23.03.2023, 01:21 ✶
- Dobra, dobra, w twoim przypadku pieniądze i zaufanie w jednym zdaniu pasują do siebie jak pięść do nosa – parsknęła cicho, kręcąc głową. Tak, Anwar był, jaki był i z dużą dozą nieufności podchodziła do wszelkich rewelacji w zakresie finansów Egipcjanina. Zwłaszcza że te rewelacje lubiły okazać się mocno wkurzonymi czarodziejami, co kończyło się…
… cóż, w sposób, którego raczej wszyscy członkowie grupy woleliby uniknąć.
W każdym razie, dość szybko wszelkie przyziemne myśli pierzchnęły, ustępując specyficznemu stanowi, jaki ogarnął Crouch. I nawet nieszczególnie miała coś przeciwko niemu, bo niby dlaczego? Było przyjemnie, upajająco, wspaniale.
Tyle że to nie mogło jednak trwać wiecznie; oczywiście Cal musiał przeszkodzić! W pierwszym odruchu nawet chciała odwarknąć, żeby spierdalał, ale…
… to ważne. Było w tym coś, co stanowiło praktycznie kubeł zimnej wody, wylanej na głowę i to na tyle skutecznie, że nawet nie protestowała, tylko pociągnęła Jamila. Cokolwiek się stało, nie zmieniało to faktu, iż tu naprawdę nie było bezpiecznie dla Egipcjanina.
A Nell? Leta już miała się jej odgryźć, gdy nagle pojawiła się ona.
- Co do... – zaczęła, marszcząc brwi. Złoty owad? Nieszczęście? BABO, SKARABEUSZ TO SYMBOL ODRODZENIA I ŚWIĘTE ZWIERZĘ, AMULET! Bo oczywiście, że pomyślała o złotych skarabeuszach z egipskich grobowców…
- Chrzanić ją, znikamy stąd w cholerę – rzuciła i ruszyła poza tereny sabatu, upewniając się, że na pewno wszyscy zebrali dupy w troki i również mają zamiar stąd odejść.
… cóż, w sposób, którego raczej wszyscy członkowie grupy woleliby uniknąć.
W każdym razie, dość szybko wszelkie przyziemne myśli pierzchnęły, ustępując specyficznemu stanowi, jaki ogarnął Crouch. I nawet nieszczególnie miała coś przeciwko niemu, bo niby dlaczego? Było przyjemnie, upajająco, wspaniale.
Tyle że to nie mogło jednak trwać wiecznie; oczywiście Cal musiał przeszkodzić! W pierwszym odruchu nawet chciała odwarknąć, żeby spierdalał, ale…
… to ważne. Było w tym coś, co stanowiło praktycznie kubeł zimnej wody, wylanej na głowę i to na tyle skutecznie, że nawet nie protestowała, tylko pociągnęła Jamila. Cokolwiek się stało, nie zmieniało to faktu, iż tu naprawdę nie było bezpiecznie dla Egipcjanina.
A Nell? Leta już miała się jej odgryźć, gdy nagle pojawiła się ona.
- Co do... – zaczęła, marszcząc brwi. Złoty owad? Nieszczęście? BABO, SKARABEUSZ TO SYMBOL ODRODZENIA I ŚWIĘTE ZWIERZĘ, AMULET! Bo oczywiście, że pomyślała o złotych skarabeuszach z egipskich grobowców…
- Chrzanić ją, znikamy stąd w cholerę – rzuciła i ruszyła poza tereny sabatu, upewniając się, że na pewno wszyscy zebrali dupy w troki i również mają zamiar stąd odejść.
Postać opuszcza sesję