• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Mewa Mewy

Mewa Mewy
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#11
04.04.2024, 17:50  ✶  
lipiec  1972
A ty którą Flądrą dzisiaj jesteś?

[Obrazek: pxLpgT7.jpeg]


she was a gentle
sort of horror
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#12
14.06.2024, 19:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:56 przez Lorraine Malfoy.)  

—06/1972—


List realizujący zadanie na miesiąc miłości.


Londyn, czerwiec 1972

Najdroższa moja,

Najsłodszy z nocnych kwiatów, wybujały zazdrośnie pośród mych przegniłych snów, z których każdy nosi przecież miano Twojego uśmiechu: w tych snach, całuję Twoją słodką opleć się wokół mojej szyi, bluszczowo, bezwzględnie, zdław mnie. Chciałabym być księżycem, do którego światła obracasz swą głowę - niczym pąk rozkwitły w cichej ciemności naszej sypialni, zalanej nad ranem odurzającym zapachem laudanum - ale to Ty jesteś księżycem, Ukochana, a ja jestem kwiatem, który chce go czcić: pospolitym, płożącym się wokół Ciebie chwastem, pasożytującym na Twoim sercu.

Przepraszam, że nie zostałam wczoraj na dłużej.



Zapewne pomyślisz sobie: Lorraine, znowu przez przypadek posłodziłaś kawę zawartością urny zamiast cukrem, i bredzisz. Otóż, nie tym razem, Kochana!

Zanudzałam Cię ostatnio przeokropnie swoimi narzekaniami w związku z organizacją pogrzebu dla pani Staunton - świeć Matko nad jej duszą - dopracowanie szczegółów uroczystości z całą jej roszczeniową rodziną było istną katorgą, ale w końcu jakoś się dogadaliśmy... Wyobraź sobie, że dzisiaj w moich progach zawitał jej najstarszy syn - tak, nie kto inny jak ten półkrwi bawidamek, ten sam, który spotyka się jednocześnie z żoną, matką i siostrą kulawego balwierza, Aureliusa Greene'a - i w ramach specjalnego podziękowania za pomoc przy pochówku matki zaoferował mi bilety do kina.

Na początku chciałam go wyśmiać, ale że nie spłacił jeszcze ostatniej raty za trumnę - i nie szykuje się, by zrobił to szybko, ba: prędzej odkuję się obstawiając u bukmachera, której Greene'ównie zrobi bachora jako pierwszej - wzięłam w końcu te bilety... Wiem, że często mówię, jak to mugolskie zwyczaje i upodobania są mi ordynarnymi, ale im częściej obcuję z niemagiczną kulturą, tym zabawniejsza się wydaje!

Tytuł filmu to "Ojciec Chrzestny", a wedle recenzji z mugolskiej gazety - nie znam, niestety, szczegółów fabuły, bo biedny Staunton zaczął się pocić ze strachu, kiedy spytałam żartobliwie, czy nie uważa, że aktor odgrywający tytułową rolę jest podobny do Dantego - opowiada o przejęciu władzy w nowojorskim półświatku przez ambitnego syna mafiosa.
Z ekranu podobno bezustannie leje się posoka, a trup aż się ściele: pomyślałam - może trochę bezczelnie, ale chyba lubisz, kiedy jestem trochę bezczelna, prawda? - że to idealny pretekst, żeby potrzymać Cię za rączkę, moja droga Maeve, bo gdyby w trakcie seansu wydarzyło się coś naprawdę przerażającego, nie wybaczyłabym sobie, gdybyś z zaskoczenia upuściła wiaderko z popcornem. Poza tym, czy ten film nie brzmi jak idealny romans, dla nas?

Tak, zapraszam Cię. Więc? Pójdziemy?




Całuję każdą z tysiąca Twoich twarzy, licząc, że wspomnienie moich ust towarzyszy Ci w każdym wcieleniu - także tym, które wybrałaś dzisiaj.
Twoja,
Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#13
08.07.2024, 21:45  ✶  
Głębina, 12 sierpnia 1972
Maeve,
Znasz się co nie co na medycynie?
Albo potrafisz chociaż nakleić plasterek na twarz?
Pytam, bo może się przydać asekuracja jak pójdę temu przyjebanemu Alexandrowi - nomen omen - naszemu kuzynowi, rozjebać mordę.
Tak tylko się upewniam, bo jeszcze słowo i będzie spożywał papki jabłkowe do końca życia.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
Stanley


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#14
25.08.2024, 22:34  ✶  
Głębina, 28 sierpnia 1972

Robert nie żyje.

Stanley

List dotarł do Mewki gdzieś około południa


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#15
25.08.2024, 22:41  ✶  
Głębina (obok psinki), 28 sierpnia 1972

Maeve,
Błagam.
To nie są żadne żarty.

Który Robert? Nie wiem. Może mój ojciec?
Robert Mulciber?

Stanley


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#16
25.08.2024, 23:03  ✶  
Głębina (obok psinki), 28 sierpnia 1972

Masz szczęście, że jesteś Mewką.
Nie wiem. Ciężko mi powiedzieć. Siedzę po prostu, a Francis odpisuje na życzenia.
Najbardziej pojebane urodziny w życiu.
Szkoda strzępić ryja.

Stanley


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#17
26.08.2024, 00:22  ✶  

Paprotki...
Paprotki brzmią jak całkiem niezły pomysł



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#18
12.09.2024, 00:00  ✶  
list z 10.08.1972
typiaro/typiarzu (???) co robisszzz (autorowi listu "z" się trochę rozjechało)


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#19
12.09.2024, 00:14  ✶  
nie, lesz tam
ja ide z wudkom


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#20
12.09.2024, 00:33  ✶  
ty mnie osukaaś, nie ma ciem taam
ide do cieebe donu domu-
WESOLO

ej cieszko mi sie pisze ale ide


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (5): « Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa