• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[31.10.1972] hello strangers | Ger, Benjy, Bren, Atre i Vika

[31.10.1972] hello strangers | Ger, Benjy, Bren, Atre i Vika
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#11
4 godzin(y) temu ✶  

- Kurde, myślisz, że gdzieś tu się kupi poduszki? Bo o tym nie pomyślałam. - Odparła jeszcze na słowa Atreusa. Na sabatach można było kupić wszystko, więc może i poduszki.

- W sumie jak tak mówisz, to brzmi jakby pomógł, strzeżonego Morgana strzeże, czy coś.- Geraldine wychodziła z założenia, że akurat to w żaden sposób nie mogło im zaszkodzić, tylko pomóc, więc warto było skorzystać z każdej możliwości. Z Sebastianem pomodlili się wspólnie, więc z ekipą tutaj mogli skorzystać z rytuału, zwłaszcza, że Longbottomówna wspominała o tym, że testowała coś podobnego podczas Beltane i pomogło.

- To w sumie coś nowego, ja właśnie wiedziałam tyle, co Victoria, że mogą mówić, a i przybierać taką formę. - Wyciągnęła jeszcze z kieszeni zdjęcie od Wkurwionego i pokazała każdemu obecnemu, chociaż Atreus widział już te fotografie wcześniej..
[a] - Tak, z powodu widm, widziałam, co mogą zrobić, a w lesie są ich dziesiątki, to też przypadkiem widziałam. - O tym zresztą wspominała już Brennie, ale nie mówiła jeszcze Atreusowi i Victorii, więc przekazała im również te informacje. Nie wątpiła w ich zamiary, wiedziała, że jak oni nie pozwolą, żeby ludziom stała się krzywda.

- Tak, wiem, że to przeciwieństwo Beltane, wybrali sobie idealny moment na takie manewry z tym szturmem na Knieję. - Nie dość, że las był pełen dziwnych stworów, to jeszcze granica światów mogła zostać łatwo przekroczona, nie wątpiła w to, że będzie chaos.

- Mam miotłę na parkingu dla mioteł. - Nie przestała latać po tym jak skończyła naukę w Hogwarcie, nadal był to jej ulubiony środek transportu, no na równi z jazdą konną, ale wolała nie brać tutaj swojego pupila i niepotrzebnie nie ryzykować jego życia, skoro widma jadły koty mogły chcieć zeżreć też konia? No, tak się jej przynajmniej wydawało.

O runie nie mogła powiedzieć zbyt wiele, bo sama się na nich nie znała wcale, ale na szczęście jej kompan był w tym specjalistą, więc mógł przekazać to, co udało im się załatwić. Kiwała głową, gdy Benjy pokazywał i mówił, żeby chociaż trochę wyglądać na kompetentną.

- Nie jesteśmy tu, żeby umrzeć w lesie, a po to, by nie dać umrzeć innym, mam kilku ludzi od ojca, ale ogólnie informacje dotarły do nas bardzo późno, nie przygotowaliśmy się tak jak byśmy chcieli, nad tymi amuletami pracowaliśmy od jakiegoś czasu, nie było szansy sprawdzić jak działają, więc nie wszystko jest tak jak powinno, ale trudno. - Sebastian bardzo późno przysłał im informacje, więc musieli się do tego dostosować.

- Nie będziemy wchodzić Wam w drogę, jeśli o to chodzi, flara to doskonały pomysł, może niebieska, nie będzie wzięta za światło, ani za ministerstwo? - Pomysł Atreusa wydawał jej się dobry, będą mogli się wesprzeć, kiedy wydarzy się coś złego, a w przypadku starcia z tymi istotami każda pomoc mogła być istotna.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (419), Benjy Fenwick (719), Brenna Longbottom (578), Geraldine Greengrass-Yaxley (1098), Victoria Lestrange (452)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa