18.12.2025, 21:00 ✶
—13/10/72—
Kruk zdawał się wybitnie zaskoczony, że nie miał tak długiej drogi do przebycia.

Umiłowana moja Różo Pustyni,
Czy pomimo wojennej zawieruchy pozostałaś w Londynie? Znając Twoje serce nie zdziwiłbym się Ciebie zobaczyć na korytarzach Munga, sam jednak mam sporo pracy i doskwiera mi brak czasu na moje małe śledztwa. Jeśli jesteś wciąż w Anglii, czy zechcesz uczynić przyjemność staremu przyjacielowi i spotkać się ze mną na herbatę? Zapraszam Cię w poniedziałek lub wtorek w godzinach popołudniowych. W moim mieszkaniu przy Horyzontalnej obecnie rezyduje sporo osób, ale myślę, że uda nam się wyrwać odrobinę prywatności w okolicach mojego gabinetu - ostatniego przyczółku wciąż nienaruszonego. Jeśli nie pasują Ci te daty, proszę podaj własne, ale nie gwarantuje przestrzeni…
W niecierpliwości wypatruje wieści od Ciebie. Odpisz najszybciej jak będziesz mogła.
Czy pomimo wojennej zawieruchy pozostałaś w Londynie? Znając Twoje serce nie zdziwiłbym się Ciebie zobaczyć na korytarzach Munga, sam jednak mam sporo pracy i doskwiera mi brak czasu na moje małe śledztwa. Jeśli jesteś wciąż w Anglii, czy zechcesz uczynić przyjemność staremu przyjacielowi i spotkać się ze mną na herbatę? Zapraszam Cię w poniedziałek lub wtorek w godzinach popołudniowych. W moim mieszkaniu przy Horyzontalnej obecnie rezyduje sporo osób, ale myślę, że uda nam się wyrwać odrobinę prywatności w okolicach mojego gabinetu - ostatniego przyczółku wciąż nienaruszonego. Jeśli nie pasują Ci te daty, proszę podaj własne, ale nie gwarantuje przestrzeni…
W niecierpliwości wypatruje wieści od Ciebie. Odpisz najszybciej jak będziesz mogła.
Antoni