• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
[18 marca 1972] Proszę dopisać do rachunku

[18 marca 1972] Proszę dopisać do rachunku
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#31
25.01.2023, 14:26  ✶  

Sytuacja eskalowała szybko, żeby nie powiedzieć - błyskawicznie. Bogowie, miał spojrzenie, jakie miał, był świadom, jak potrafi działać na ludzi, no ale żeby aż tak? Chyba AŻ TAK nie miał zakazanej mordy? A może już po prostu za długo się nie przeglądał w lustrze czy coś w ten deseń. Nie chciał przecież kelnerowi niczego zrobić, nawet na to nie wpadł! Okej, zirytował go fakt braku portfela, a jeszcze jak Victoria zaczęła przeszukiwać swoje rzeczy i ewidentnie miała tak samo strapioną minę przez moment, a raczej zdziwioną, znaczyło, że chyba zrobiła dokładnie to samo. Przy czym jej nie zamierzał winić. Nie jej rolą było tutaj fundowanie kolacji, tylko jego. Jeszcze zrozumiałby, gdyby to była knajpa, do której może wejść każdy. Przechodnie z ulicy, którzy próbowali kantować na prawo i lewo byli wszędzie. Ale żeby wejść do takiej restauracji to już byle wieśniak nie bardzo, nawet by go nie wpuścili. Tutaj trzeba było odpowiednio wyglądać, trzymać fason, zachowywać się równie dobrze. Próg wejścia, innymi słowy, był wyższy. Co za tym idzie - raczej nie tak często zdarzały się oszustwa, tak? Zaś jak Victoria sama pomyślała - kurwa, każdemu może się zdarzyć zapomnieć portfela.

Ambaras został narobiony i zwróciło to od razu atencję klienteli. Sauriel faktycznie usiadł, kiedy Victoria mu to, ee... poleciła? Zasugerowała? Był w takim szoku, że zrobił to zupełnie automatycznie. Ludzie przycichli i zaczęli się wpatrywać, co tu się ciekawego dzieje, jedni zainteresowani, inni zdegustowani, a jeszcze inni pewnie właśnie szeptali do siebie, że skandal, żeby oszustwa się zdarzały akurat tutaj. Zauważył to tylko przelotem, kiedy powiódł po restauracji spojrzeniem, nim znów jego oczy sfokusowały się na kelnerze, którzy odszedł na bezpieczną odległość. Całe szczęście w zasadzie, że usiadł, bo jeśli o automatycznych zachowaniach mowa to chyba by łapał tego kelnera, żeby zapewnić, że hej, no nic się nie stało, panie, zapisz pan na rachunek i... Biorąc po prostu pod uwagę, jak mężczyzna niepotrzebnie spanikował, to mogłoby eskalować jeszcze bardziej.

- To ten stolik! - Zgadza się, ochrona się pojawiła wręcz błyskawicznie - dwóch mężczyzn w garniturach, którzy od razu z kelnerem podeszli do stolika, który wspominany kelner pokazywał właśnie. Sauriel grzecznie czekał, aż podejdą. A ponieważ oboje grzecznie czekali, to i ochrona nie miała w rękach różdżek i grzecznie nawet powiedzieli "dobry wieczór", kiedy podeszli. Zanim jednak dobrze zapytali, w czym problem, to Victoria wyciągnęła swoją odznakę. Co ewidentnie kelnera zmieszało.

- W czym problem w takim razie? - Zapytał jeden z ochroniarzy i spojrzał tutaj na samego kelnera.

- Zapomniałem portfela. Ale spokojnie, zamierzam uregulować rachunek. - Włączył się do rozmowy, poprawiając na krześle. - Jeżeli to problem z zapisaniem rachunku na nazwisko to moja narzeczona może tu zostać, a ja pójdę po portfel. - Zaproponował jeszcze taką ewentualność, no bo okej, nie musieli wierzyć na słowo, że naprawdę wrócą z pieniądzem. Ochroniarz pokręcił głową.

- Nie problem. - Strażnik znowu spojrzał na kelnera, który kiwaniem głową potwierdził, że żaden, nawet najmniejszy. - Przepraszamy za awanturę, zapewniam, że to była jednorazowa sytuacja. Życzymy miłego wieczoru. - Elegancko się skłonili i odeszli.

- Proszę dopisać do rachunku na nazwisko Rookwood. Sauriel Rookwood. - Czarnowłosy poprawił swój krawat, żeby znowu wyglądał bardziej "na miejscu" i właśnie by odetchnął, gdyby oddychał.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#32
25.01.2023, 21:59  ✶  
Sauriel był przystojnym mężczyzną, a już zwłaszcza wtedy, kiedy nie rzucał na lewo i prawo tych ostrych spojrzeń, które mówiły wszem i wobec, że gotów jest przywalić komuś pięścią w nos. To chyba był sposób, w jaki ściągał brwi – nie to, że specjalnie, pewnie już po prostu z przyzwyczajenia. Z niektórych dało się czytać emocje jak z otwartej księgi. Ot, zirytował się, że nie wziął portfela, to widać to było na jego twarzy od razu. Może trochę zbyt przerysowanie. Może kelner za wiele sobie w stosunku do tego wyobraził. Victoria na ten przykład nie odebrała tego negatywnie, ot po prostu zorientowała się, że jej… jakgotamnazywać jest zirytowany na jakieś zrządzenie losu, jakoś nawet nie wpadła na to, że można to odczytać jako „będziem bili”. Może dlatego, że zdążyła go już trochę poznać, albo dlatego, że nie byli w miejscu, w którym to byłoby miło widziane, a jednak żadne z nich nie chciało wokół siebie robić złej prasy. No i właśnie – tu nie można było wejść ot tak sobie. Trzeba było zrobić wcześniejszą rezerwację na nazwisko, więc przecież mniej-więcej wiedzieli kogo by trzeba było szukać, jeśli wyszliby bez zapłaty? Ale do wyjścia żadne z nich się nie poderwało. Po prostu szukali swoich portfeli i oboje ich nie znaleźli.
Więc oto było całe małe przedstawienie do innych gości: kelner, który ewidentnie nadinterpretował sobie coś i sam nakręcił nerwową sytuację, bo dwójka ludzi grzecznie siedziała przy stole i nawet nie zdążyła się wytłumaczyć. Victoria wierzyła, że zamachanie odznaką aurora i przypomnienie, że pracuje dla Ministerstwa w dziale do PRZESTRZEGANIA PRAWA też musiało zrobić pewne wrażenie. No, przynajmniej ochroniarze wykazali się większą wstrzemięźliwością od ferowania pochopnych wyroków. Uśmiechnęła się do mężczyzn, kiedy Sauriel powiedział, że ona może tutaj zostać, kiedy on wróci po portfel, ale szybko okazało się, że nie było takiej potrzeby. Więc o co był ten cały krzyk? Z takiej błahostki… Znaczy wiadomo, restauracja nie chciała być stratna, to było zrozumiałe. Ale kelner nawet nie dał możliwości się wytłumaczyć, nie pozwolił, by oni we dwójkę podali tutaj jakieś opcje jak tę niedogodność rozwiązać.
- Nic nie szkodzi, dziękujemy – odpowiedziała ochroniarzom, żegnając ich kiwnięciem głowy i wrzuciła swoją odznakę do torebki, kiedy Sauriel załatwiał sprawę z kelnerem. Odczekali jeszcze chwilę zresztą, żeby ten mógł sobie wszystko zanotować odpowiednio i żeby nie było już więcej niedopowiedzeń, zresztą pod tym względem Victoria była bardzo dokładna i wolała mieć pewność, że mają tutaj wszystko czarno na białym. Że nazwisko Sauriela jest zapisane bez błędów, że jest jasne skąd ściągnąć pieniądze.
Po wszystkim pozwoliła sobie pomóc założyć płaszcz i dla efektu złapała Sauriela pod ramię, kiedy wychodzili z restauracji.
- Jakiś w gorącej wodzie kąpany ten kelner – rzuciła lekko, gdy już wyszli na zewnątrz. Może powinna zasugerować matce, by więcej ich tutaj nie umawiali?

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (7293), Victoria Lestrange (7769)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa