Miałem dziewięć lat i miały się zacząć niedługo święta. Mama Fergusa – moja ciocia robiła niesamowite jedzenie i mieliśmy zaraz usiąść do kolacji. Byłem tak okropnie głodny, że czasami słychać było jak burczy mi w brzuchu. Fergus się ze mnie śmiał, ale i tak go lubiłem. Był super kuzynem. Opowiadał mi dużo historii i czytał dużo książek, a ja słuchałem. Nie miałem nic poza słuchaniem. Siedziałem na poduszce na ziemi przed kominkiem, a Fergus był obok, miałem skrzyżowane nogi i szeroki uśmiech na ustach.
Dzień, w którym straciłem wzrok był dawno temu, niewiele z tego pamiętałem. Taty jeszcze nie było. Martwiłem się trochę, że nie przyjdzie w ogóle, ale ciocia powtarzała, że mam o tym nie myśleć i, że na pewno się zjawi. Czasami słyszałem jak wypowiadała dziwnie ostro imię kuzyna, jakby go przed czymś ostrzegała, albo o coś prosiła. Jeszcze nie byłem w stanie zrozumieć tonów głosu.
— Opowiedz mi coś o Hogwarcie, Felgus! – zawołałem w końcu przerywając mu czytanie książki. – Tfu, Fergus. – poprawiłem się nim zdążyła zrobić to ciocia.
Zawsze miałem problem z tą literką, ale powoli uczyłem się ją wypowiadać. Jedna kuzynka mnie uczyła ćwiczeń na to i nawet działało, ale czasami zapominałem o tym i wychodziły takie bobole. Wokół było dosyć głośno, dużo osób było na święta u nas, ponoć ktoś był w ciąży, ale nie pamiętałem kto i chyba ktoś miał się oświadczać – cokolwiek to było.
— Opowiedz mi o duchach. Wiem, że są tam duchy, tata mi mówił. Jakie one są? Są dobre? Są jakieś złe duchy? Są takie, co dokuczają? Jak się z tymi duchami walczy? W ogóle walczy się z nimi? Dlaczego w Hogwarcie jest tyle duchów? Pamiętają jak umarły? Co trzeba zrobić, aby być duchem? Pojawiła się tam moja mama? Czy wszystkie duchy idą do Hogwartu? Dlaczego to się tak w ogóle dzieje? Jak one wyglądają? Można je dotykać? Przybiłeś kiedyś piątkę z duchem? – zasypałem go milionem pytań, aby wiedzieć wszystko, co tylko potrzebowałem.
Ciocia zawsze mówiła, że jestem zbyt ciekawski, ale to nie moja wina. Ona wszystko widzi, a ja muszę się domyślać, a ich różne tony głosu często przeszkadzają, bo muszę wiedzieć, o co im chodzi bez patrzenia.