Rozliczono - Avelina Paxton - osiągnięcie Piszę, więc jestem
Obudziła się gwałtownie, z cichym krzykiem strachu. Resztki koszmaru nadal kręciły się gdzieś w zakątkach jej głowy. Nie za bardzo wiedziała przez to, gdzie jest i co się dzieje. Oczy, zlane gęstą krwią – taki obraz majaczył jej przed oczami. Krew i oczy, strach i obawa, ale też lekka nadzieja i nie wiedziała dlaczego. Czuła ból na szyi i wargi piekły ją ze wstydu, którego nie pamiętała, nie rozumiała. W końcu przetarła zaspane, zaklejone oczy jakby parę godzin temu płakała.
– Która godzina? – mruknęła do siebie i rozejrzała się po pomieszczeniu.
Była w pracy, dostrzegła znajome, nieruszone półki z eliksirami i drobnymi księgami, w których były proste przepisy na niektóre wywary. Pachniało suszonymi ziołami, kwiatami i dymem, ale w taki przyjemny, dobry sposób. Ten zapach ją uspokajał. Na zegarze zobaczyła, że widniała godzina wpół do dziewiątej, więc za chwilę będzie miała otwierać. Zestresowała się, ponieważ nie dotarła wczoraj do domu. Zasnęła w pracy? Miała wrażenie, że wychodziła wczoraj, że szła do domu, ale tam nie dotarła? Może był to sen? Pokręciła energicznie głową, chcąc się rozbudzić. Pozbierała wszystkie swoje rzeczy, ułożyła wszystko na miejsce i zaparzyła sobie pyszną, pobudzającą kawę. Nie miała czasu na powrót do domu, nie miała też czasu na wyjście po śniadanie.
Zauważyła, że wszystko było wcześniej przygotowane do zamknięcia, kasa rozliczona, wszystko ułożone, czyli powinna normalnie opuścić aptekę, ale tego nie zrobiła. Dlaczego? W jej głowie był ogrom wątpliwości, ale nie potrafiła ich rozwiać. Jeszcze pięć minut i będzie musiała otwierać. Ogarnęła włosy, które były w tragicznym stanie, zauważyła, że ma dziwną ranę na szyi, że ma też poranione usta, ale to akurat było u niej normalne. Zawsze w sytuacjach nerwowych, kłopotliwych, zastanawiających gryzła swoją wargę. Nawet czerwona szminka nie była w stanie tego zamaskować ani jej od tego oduczyć. Tak też próbowała zrobić to ponownie – wyjęła swoją ulubioną szminkę w kolorze jasnej, krwistej czerwieni i zaczęła ją nakładać na wargę.