Czysto opisowa zmiana, bo jednak postać okazała się o wiele bardziej milusia niż sądziłam, że będzie xD
Tak było:
Poziom spaczenia: I
Niewielu by powiedziało, że Laurent ma czyste serce. Wydaje się bucem, wyniosłym szlachcicem czystej krwi, który zrobi bardzo wiele, żeby dotrzeć do celu. Śliski. Ale Laurent stroni od przemocy. Ba! Tak bardzo boi się bólu, że nie życzy go zupełnie nikomu. Głównie to właśnie obcowanie z magicznymi stworzeniami wyrobiło w nim pokłady empatii, którymi niekoniecznie lubi się obnosić pośród ludzi, ale nie bardzo potrafi przejść obojętnie obok czyjegoś cierpienia. Choć nadal, żeby nie było wątpliwości, nie jest altruistą.
Tak być ma:
Poziom spaczenia: I
Laurent ma czyste serce. Stroni od przemocy. Ba! Tak bardzo boi się bólu, że nie życzy go zupełnie nikomu. Głównie to właśnie obcowanie z magicznymi stworzeniami wyrobiło w nim pokłady empatii, którymi niekoniecznie lubi się obnosić pośród ludzi, ale nie bardzo potrafi przejść obojętnie obok czyjegoś cierpienia. To marzyciel w duchu, idealista z serca i z głowy - realisty. Śni o świecie bez przemocy i cierpienia, a potem zderza swoje sny z ponurymi realiami. Osoby, które go znają bliżej wiedzą jednak, że jest wężem o tęczowych łuskach, który potrafi manipulować słowem i gestem.
+ żeby nie było wątpliwości w miejscu pracy do zdania: "Aktualne miejsce pracy: Laurent ma swoją hodowlę abraksanów, które osiągają mistrzostwa na wyścigach. "
zmienić na: "Aktualne miejsce pracy: Laurent ma swoją hodowlę abraksanów, które osiągają mistrzostwa na wyścigach. i czasem zajmuje się hodowlą jarczuków.
Tak było:
Poziom spaczenia: I
Niewielu by powiedziało, że Laurent ma czyste serce. Wydaje się bucem, wyniosłym szlachcicem czystej krwi, który zrobi bardzo wiele, żeby dotrzeć do celu. Śliski. Ale Laurent stroni od przemocy. Ba! Tak bardzo boi się bólu, że nie życzy go zupełnie nikomu. Głównie to właśnie obcowanie z magicznymi stworzeniami wyrobiło w nim pokłady empatii, którymi niekoniecznie lubi się obnosić pośród ludzi, ale nie bardzo potrafi przejść obojętnie obok czyjegoś cierpienia. Choć nadal, żeby nie było wątpliwości, nie jest altruistą.
Tak być ma:
Poziom spaczenia: I
Laurent ma czyste serce. Stroni od przemocy. Ba! Tak bardzo boi się bólu, że nie życzy go zupełnie nikomu. Głównie to właśnie obcowanie z magicznymi stworzeniami wyrobiło w nim pokłady empatii, którymi niekoniecznie lubi się obnosić pośród ludzi, ale nie bardzo potrafi przejść obojętnie obok czyjegoś cierpienia. To marzyciel w duchu, idealista z serca i z głowy - realisty. Śni o świecie bez przemocy i cierpienia, a potem zderza swoje sny z ponurymi realiami. Osoby, które go znają bliżej wiedzą jednak, że jest wężem o tęczowych łuskach, który potrafi manipulować słowem i gestem.
+ żeby nie było wątpliwości w miejscu pracy do zdania: "Aktualne miejsce pracy: Laurent ma swoją hodowlę abraksanów, które osiągają mistrzostwa na wyścigach. "
zmienić na: "Aktualne miejsce pracy: Laurent ma swoją hodowlę abraksanów, które osiągają mistrzostwa na wyścigach. i czasem zajmuje się hodowlą jarczuków.
adnotacja moderatora
Karta zmieniona. @Laurent Prewett