• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Ambrosia McKinnon

Ambrosia McKinnon
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#31
18.03.2024, 22:05  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.03.2024, 22:06 przez Stanley Andrew Borgin.)  
czerwiec 1972

ALE PRZYSIĘGAM, ŻE JEŻELI ZACZNIESZ COŚ SNUĆ ZA MOIMI PLECAMI ZE STELLĄ.
TO KONIEC NASZEJ PRZYJAŹNI. POWTÓRZĘ TO TYLKO JEDEN RAZ.



List nadszedł kilka minut po ostatnim.


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#32
18.03.2024, 22:15  ✶  
czerwiec 1972

Ambrosio,
Nie znamy się od dzisiaj. Znamy się całą wieczność. Ja wiem jak WY działacie. WY - LORRAINE, TY I MEWKA.
Nie nabierzecie mnie na te swoje sztuczki. "Nie napisałabym do niej". Ta, jasne, a ja jestem Aurorem. Nie do mnie takie zagrywki.
Po drugie - nie ma problemów z zaufaniem, tylko ma ostatnio bardzo ciężki czas. Dużo złego wydarzyło się w jej życiu, jasne? Nie będę się rozwodził nad szczegółami.
Po trzecie - lokal usługowo-gastronomiczno-przestępczy na Nokturnie to nic wielkiego. Zobaczysz, Głębina będzie jeszcze światowej klasy lokalem. Potrzebujemy tylko trochę czasu.
Po czwarte - jeżeli będziesz grzeczna to rozważę takie spotkanie albo sama na nas trafisz. Gwarantuję jednak, że nie jest to proste, zwłaszcza po tym jak spotkałem Maeve.

Trzymaj się tam piętro wyżej,
Stan


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#33
19.03.2024, 23:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:27 przez Lorraine Malfoy.)  

—03/07/1972—


Odpowiedź na ten list.


Londyn, 03.07.1972

Najukochańsza moja Rosie,

Znam cię lepiej, niż myślisz! Być może to skutek uboczny zaglądania ludziom do głów, ale nie mogę narzekać. Przeczuwałam, że widok tego "listu gończego" zabierze Cię w sentymentalną podróż po zakamarkach wspomnień, dlatego specjalnie zaniosłam arcydzieło kolażu ze stanleyową mordką do Ciebie, do Ataraxii, i schowałam, żeby pozostała po tym całym zamieszaniu jakaś ładna pamiątka przynajmniej wcale nie dlatego, że boję się, że Stanley wyśle Sauriela, żeby zrobił najazd na moje mieszkanie i zaanektował album ze zdjęciami... Włożyłam go do drugiej szufladki (do tej z podwójnym dnem, która się zacina) w trzecim, patrząc od wejścia, rzędzie szuflad w hebanowej komodzie, tej obok astrolabium.

Kto wie, może kiedyś nasz drogi Pan Kapitan wreszcie się ustatkuje i znajdzie jakąś bezpieczną przystań, żeby założyć rodzinę i plantację ogórków, a wtedy wejdziesz Ty - cała na biało - i machając starym "listem gończym" przypomnisz mu, że kiedyś był wyjętym spod prawa piratem grasującym po Mare Nocturn. Swoją drogą, chyba nigdy nie opowiadałaś mi tej historii o weselu Hadesa?

Mam nadzieję, że znajdziesz w tej swojej Francji to, czego szukasz. Nie pytałam Cię o nic przed wyjazdem, bo wiem, że to Twoje osobiste sprawy... Chociaż aż coś mnie wewnętrznie ściska w sercu, bo przypominam sobie tę tęsknotę, która pojawia się w Twoich oczach, gdy wspominasz dawne podróże po świecie.
Wiesz, że chcę Twojego szczęścia, Rosie. Mówię poważnie; nie tak jak wtedy, kiedy śmiejemy się, że jesteśmy tylko dwiema głupimi dziewuchami, które żyją w iluzorycznym świecie swoich marzeń.

Ale - i mówię to jak najdelikatniej potrafię - po prostu nie chciałabym, żeby znowu ktoś Cię zranił.

Pamiętaj, że ja też jestem Twoją rodziną. Czy nie było nam zawsze dobrze razem z Otto? Zawsze masz też Maeve, Staszka... Cholera, nawet Kotek za Tobą tęskni (pozwolę mu odcisnąć atramentowy ślad łapki obok mojego podpisu, ponieważ był bardzo grzeczny i rozmruczany, kiedy kreśliłam Ci tych kilka słów).

Wysyłam całą masę uścisków i parę Twoich ulubionych kadzideł od Mulciberów (skończyłam tam właśnie jedno ze zleceń). Pyknij sobie na dobry humorek przed snem.

Twoja,
Lorrie
(obok odręcznego podpisu Lorraine odciśnięty był ślad kociej łapki)

Do koperty dołączony był zestaw kadzidełek.


Yes, I am a master
Little love caster
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#34
25.03.2024, 22:04  ✶  
Londyn, lipiec 1972

Droga Rosie,
Co by nie mówić - trochę nudno tutaj bez Ciebie. Francis spogląda momentami w kierunki zejścia z Ataraxii, oczekując, że pojawisz się tam Ty. Coś tam marudzi pod nosem ale za bardzo się nie przejmuję. W końcu jest już stary i pierdoli te swoje kocopoły.

Kot rośnie jak na drożdżach. Oczywiście nie dosłownie! Karmimy go najwyższym sortem mięsa, który można tylko dostać. Kazałem Francisowi wyjmować co ładniejsze kawałki z dań klientów, ponieważ kot musi sobie dobrze zjeść. Nie bój się jednak - nie zamieni się w kulkę, chyba że puchatą!

W ogóle to zapomniałem jak się ten Twój kot nazywa. Mówiłem do niego per "kot" i nie reagował. Zacząłem mówić "Zbyszek" i też nie reagował. Ciekawe zjawisko. Nie mniej jednak, dobrze się dogadujemy. Nawet Sauriel go polubił, a co dopiero poczciwy Franciszek. Zżył się z nim.

Mam nadzieję, że jakoś się tam trzymasz w tej Francyji. Smakowałaś lokalnej kuchni? Podobno opierdalają ślimaki w skorupce, chorzy ludzie.

Daj znać kiedy będziesz wracać to przygotujemy coś z Francisławem. Taki mały komitet powitalny.

Pozdrawiam cieplutko,
Stanisław Andrzej

PS.
Załanczam wyrób własnych rąk z wsparciem kilku pomocników ale mniejsza o to. Spędziłem nad tym setki godzin. Mam nadzieję, że będą smakować.

PS2.
Podobno muszą jeszcze chwilę postać. Ja się za bardzo nie znam, ale Ogórkowidząca tak powiedziała, więc trzeba brać jej słowa na poważnie.

Do listu został załączony szczelnie zamnkięty, obiekt szklany, który po brzegi był wypełniony jakimiś wywarem, pęłniącym rolę basenu dla ogórków. Dodatkowo znalazła się etykieta - "Czerwiec 1972".


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#35
04.04.2024, 18:10  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:45 przez Lorraine Malfoy.)  

—07/1972—


Odpowiedź na ten list.


W kopercie tkwił czek na kilka knutów.


9 (wypłata!!!!)
Kup kici coś ładnego.

Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#36
04.04.2024, 18:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.04.2024, 18:16 przez Millie Moody.)  

Biała albinoska sowa przyniosła niewielką tubę w której znajdowała się zwinięta grafika z dołączonym chaotycznie nabazgranym bilecikiem


Dobrze pamiętać o zmarłych.
Czemu nie przynosisz kwiatów na mój grób?
Czemu na nim nie tańczysz?
Czemu nie wlewasz w siebie i we mnie oddanej ziemi wina?
Zapomniałaś jakie lubię?

[Obrazek: il_570xN.2861200326_6lni.jpg]
Napis z tyłu głosił: Nie było dobrego zdjęcia więc naszkicowałam własne. Flądra M


Odkryj wiadomość pozafabularną
Odpowiedź na ten list
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#37
04.04.2024, 18:20  ✶  

yyyyyyyyyy, chyba tą ostatnią, bo pół godziny temu wyjęłam matce dychę z portfela i jeszcze się nie kapnęła.

a co?

pzdr,
Meavs


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#38
04.04.2024, 18:33  ✶  
Wiadomość, która wróciła do Ambrosii to ta sama kartka, jedynie z dopiskiem od Morpheusa oraz jednym z kotków, zaznaczonych różowym atramentem.

lipiec  1972
A ty którą Flądrą dzisiaj jesteś?

[Obrazek: WOqiahT.jpeg]

Najbardziej pasuje do Departamentu Tajemnic.
[Obrazek: acWcAUw.png]


And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#39
05.04.2024, 20:43  ✶  

Czy ty nazwałaś kota "Flądra"

Alex


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#40
05.04.2024, 21:03  ✶  

3 lub 2

Alex

Kilka minut później

Następnym razem wyślij na ogólną skrzynkę Departamentu zamiast się fatygować oddzielnie. Pośmieję się razem z Morpheusem

Alex


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (7): « Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa