• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[22.07.72 | Little Hangleton] Pierwsze życzenie

[22.07.72 | Little Hangleton] Pierwsze życzenie
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#41
16.04.2024, 14:44  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.04.2024, 09:50 przez Morpheus Longbottom.)  

— Porozmawiamy o tym później — powiedział do Neila, zanim przeszli przez drzwi, gdzie spotkali resztę drużyny. Ton miał jednak na tyle radosny, że ta rozmowa sugerowała dużą ilość używania języka, ale mało słów. Miał już do czynienia z kochankami, którzy lubili być krnąbrni. Podobało mu się to. Była w tym pewna zapalczywość, która wzbudzała namiętność, chociaż nie mógł się do niej przyznać teraz; nie wypadało. Wyobraźnia podpowiadała różne sceny, które w lekkim ekshibicjonizmie Morpheusa mogły wydarzyć się nawet jeszcze na schodach, niech stare wiedźmy sobie popatrzą. Opanował się, uspokoił trzepoczące w piersi serce i dołączył do reszty.

Od razu zlustrował wzrokiem Antoniusza i posłał mu wzrokiem stwierdzenie: Ale się upierdoliłeś. Dobrze tylko, że na dupie nie masz odcisków rąk. Nie powiedział tego oczywiście na głos, bowiem Morpheus nigdy nie przeklinał, nawet jedynie w towarzystwie swojego przyjaciela. Spojrzenia jednak wyrażają bardzo wiele, dużo dosadniej, w tym zaś była braterska drwina.

Zasłonił rękawem twarz przed pyłem z zaklęcia, zakasłał, czując duże ilości kurzu we wdychanym powietrzu, ale i tak zaczął kaszleć. Do przewidzenia po przebieżce po schodach, okraszonej słodkim pudrem adrenaliny i strachu. Nadal czuł, że jego tętno nie uspokoiło się do końca i jeszcze ma lekko zaróżowione ze zmęczenia policzki. Dawno nie czuł się już tak żywym, bo podskórnie wiedział, że nic im nie będzie. Zwłaszcza po tym, gdy zamiast Anthonego i Isaaca ze skręconymi karkami, dostali miękkie poduchy i jakąś śmieszną formę świstoklika i iluzji.

Morpheus głośno cmoknął z rozbawieniem na widok szkieletu.

— Ładna ta księżniczka, taka... Śpiąca Królewna. Jesteś pewien, że to nie książę? Nieszczególnie znam się na tym. — Było to zabawne pod tym względem, że z całej czwórki to Morpheus miał najwięcej do czynienia z częściami ciała w parafinie oraz pochówkami i trupami. Wyminął szkielet zgrabnie, zupełnie, jakby przed chwilą nie był na skraju zawału serca i podszedł do Żelaznej Dziewicy, przezornie jednak jej nie dotykając; gdzie takiemu grzesznikowi jak on dziewice, przy nim szybko przestają nimi być. — To który pierwszy? Tę atrakcję zostawiamy, panie Bagshot, panie czarownice dostają nakaz eksmisji.



And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#42
16.04.2024, 18:23  ✶  
Isaac spodziewał się wszystkiego, ale nie takiej reakcji ze strony Anthony'ego. Uniósł jedną brew ku górze i uśmiechnął się kącikiem ust, kiedy mężczyzna praktykował na nim ojcowskie czułości. Nie przeszkadzało mu to. Uważał, że to bardzo zdrowe żeby pokazywać światu pozytywne emocje. Poklepał go więc lekko w odwecie po plecach i uśmiechnął się ciepło, mimo wszystko uciekając na chwilę wzrokiem. Ten człowiek bywał bardzo zagadkowy.
Czy Anthony był zaskoczony, że Isaac wskoczył za nim w czarną otchłań? W końcu jak już spadać w bezkresną nicość, to najlepiej w towarzystwie, prawda?

Baghsot zasłonił usta rękawem i zakaszlał od pyłu.
-T-tak, herbata będzie dobrym pomysłem. - Kiedy dołączyli do nich Morpheusa oraz Neil, na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Wziął od chłopaka swój kapelusz i przeczesał palcami grzywkę.
-Dziękuję. Czyli zagadka rozwiązana? - Zapytał Neila i wyciągnął różdżkę. Skierował jej koniec w stronę rękawa swojej marynarki i nagle cały kurz który na nim wcześniej osiadł, zniknął. Założył kapelusz na głowę i wycelował różdżkę w plecy Anthony'nego. W ułamku sekundy i jego eleganckie ubranie stało się czyste i wyprasowane. Musiał dbać o dobry wizerunek swojego szefa. W końcu dzisiaj był jego asystentką, prawda?

Do następnego pomieszczenia wszedł za wszystkimi, i najbardziej zainteresował się kościotrupem. Podszedł więc do stołu na którym biedaczysko dokonało żywota. Potrafił ocenić, czy to kobieta, czy mężczyzna, ponieważ zdarzyło mu się badać ruiny pod którymi leżały ludzkie szczątki. O ile te kości to nie kolejna iluzja, lub falsyfikat…
-Już zapisuje, panie Longbottom. - Isaac pstryknął palcami i tuż przy nim ponownie pojawiło się samopiszące pióro oraz lewitujący notatnik.
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#43
17.04.2024, 09:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.10.2024, 21:32 przez Anthony Shafiq.)  
Mężczyzna nie zauważył tego, że już jest czysty, zatem w swojej głowie wciąż był bohaterem i męczennikiem, który dla rozrywki pogrążonego w żałobie kompana robi z siebie pajaca. Cóż, może za moment się zorientuje...

Tymczasem patrzył na pokój krytycznie, również na Aurorę, jak to ja Morpheus pięknie określił. Śpiąca królewna, chyba wolałaby mieć wygodniejsze łóżko.
– Nie preferowałbyś Rapunzel? Może gdzieś leżą jej piękne włosy, źródło niekończącej się młodości? Może w tamtej szafie?– rzucił po niemiecku, ruchem głowy wskazując na żelazną dziewicę, pogrążony w myślach gdzieś w okolicach mrocznych baśni braci Grimm, którzy w zestawieniu z tym jakie rozrywki znajdowali sobie regularnie czarodzieje, nie były wcale aż tak mroczne.

Gdyby to od niego zależało, nie byłoby jednego szkieletu, tylko dwa. Nie na łożu do łamania, ani w ogóle na łóżku... najlepiej przykute do ściany, z czasem do odkrycia, że są również przykute do siebie nawzajem. Żadnych ubrań, choćby śladu, dla pobudzenia wyobraźni, dla świadomości, że w tej zimnej, pozbawionej okien wieży mogli spędzić mniej czasu ze względu na chłód. Odebrano im wszystko, tylko nie siebie nawzajem. Czy obwinialiby się o tę sytuację? Kłócili do ostatnich momentów wątłego, dogasającego życia? Nie... Wciśnięte gdzieś w kąt, miałyby głowy owinięte ciasno długim, śnieżnobiałym welonem. Umrzeć z pocałunkiem na ustach, związani ze sobą na wieczność z własnej lub cudzej woli... Cóż z piękna metafora małżeństwa, szkoda tylko, że pulsująca jedynie w jego głowie.

Donatien Alphonse François de Sade byłby rozczarowany brakiem wyobraźni i polotu. Zupełnie tak jak Anthony J. Shafiq obecnie.

Odkryj wiadomość pozafabularną
W ramach tego posta zrealizowano ten prompt wylosowany w ramach Miesiąca Miłości

"Szafa" z wyrzeźbioną głową kobiety była rzeczywiście żelazną dziewicą, drzwiczki zaskrzypiały cicho, gdy Morpheus uchylił je nieznacznie, ujawniając bardzo dużo sterczących kolców. Isaac podszedł do trupa, który wyglądał bardzo, bardzo staro, ale z drugiej strony schody też tak wyglądały. Gdy tylko cała czwórka znalazła się w pokoju, leżący "dywanik" z drzwi momentalnie wskoczył na miejsce i osadził się bardzo, bardzo stabilnie. Oczom grupy ukazał się złowieszczy czerwony napis:

[Obrazek: artworks-000082305822-mcufp1-t500x500.jpg]

Jeśli zdecydujecie się na oględziny jakiegoś elementu sali, poproszę o rzut na Percepcję w poście i podkreślenie w tekście konkretnej deklaracji. Możecie pomóc drugiej osobie w oględzinach tej samej rzeczy, wtedy ona dostaje do swojego rzutu na Percepcję przewagę (tj. rzuca dwa razy i wybiera lepszy wynik). Możecie też podejmować próby czarowania i niemagicznej ingerencji w otoczenie (rzuty na właściwe statystyki). Dla ułatwienia dodam, że drzwi nie mają klamki i nie można ich otworzyć.
Niech bogowie kostkowi Wam sprzyjają!
Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#44
17.04.2024, 20:13  ✶  
Jego serce również mu w piersi trzepotało, ale było to bardziej wynik strachu, aniżeli wyczekiwania przyjemności. Słowa Morpheusa chodź pogodne, to w ogólnym kontekście nie wróżyły w jego głowie niczego dobrego, szczególnie, że chęć powrotu do domu i zakopania się w łóżku, rosła z każdą chwilę. Dzisiejszego dnia wykorzystał limit spotkań z ludźmi i wychodzenia z domu na cały miesiąc, a to jeszcze nie koniec, czeka go praca, możliwe, że wyjazd do rodziców. Nic nie odpocznie, może chociaż odsapnie w pociągu z kupioną na stacji kolejowej książką.
Słysząc podziękowania Isaaca, miał ochotę go objąć i poprosić, żeby go stąd zabrał, ale w głębi duszy pamiętał, że ten facet właśnie skoczył w nieznaną otchłań, jakby to była zabawa, więc... Oddał mu po prostu kapelusz.
-Tak. Morpheus, jak zwykle nas nie zawiódł.-uśmiechnął się, choć miał ochotę spojrzeć jeszcze raz z dezaprobatą na wyżelowanego na włosach wróżbitę. Powstrzymał się jednak, bo wystarczająco głęboko swój grób dzisiaj wykopał.
Spojrzenie dezaprobaty rzucił więc szpitalnemu fanatykowi gdy odezwał się w języku szatana. Zmarszczył brwi na dźwięk kanciastych słów. To... To było straszne... Jego uszy krwawiły.
Rzucił spojrzenie na drzwi i na napis na nich. Przechylił głowę... Napis normalnie czytany, nie miał żadnego sensu, ale nie trzeba było być filozofem, by wyczytać słowo od tyłu, a to słowo akurat kojarzył, bo zbyt często pojawiało się w nagłówkach gazet. Westchnął ciężko, wspierajać się pod boki, bo słów mu brakło.
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#45
20.04.2024, 23:11  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.04.2024, 03:16 przez Isaac Bagshot.)  
Gdyby Neil przytulił Isaac'a, ten na pewno by go pocieszył i obiecał, że wszystko będzie dobrze. Że wrócą niedługo do domu, że to wszystko jest tylko bardzo śmiesznym żartem, i że ich życie nie jest zagrożone nawet w najmniejszym stopniu. Nie doszło jednak do tego, więc Bagshot nie powiedział nic, skupiając się na kościotrupie. Domyślał się oczywiście, że wpadli w kolejną pułapkę iluzji i będą musieli trochę pomyśleć, żeby się stąd wydostać. Drgnął jednak, kiedy drzwi wróciły na swoje miejsce. Westchnął, wyciągnął papierosy z kieszeni marynarki i zapalił jednego.
-Komuś papierosa? - Zaproponował, nie chcąc być niegrzecznym. Wsadził peta do ust i wyciągnął różdżkę, żeby sprawdzić jaki sekret kryją w sobie “kości" które od wieków, lub jedynie kilku godzin, leżą sobie spokojnie tuż przed nim.
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#46
20.04.2024, 23:11  ✶  
Rzut Z 1d100 - 56
Sukces!
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#47
22.04.2024, 12:25  ✶  

Morpheus popatrzył na drzwi, jednak nic nie powiedział. Jedynie jego brew uniosła się w górę, końcówka jego różdżki drgnęła, jakby miał plan po prostu wysadzić drzwi. Trzecim okiem widział rozbijające się w drzazgi drewno, a jednak... to nie był cel. Zwykła ucieczka. Zrezygnował z takiego obrotu sprawy, drgnienie ucichło, chociaż ekscytująca potrzeba destrukcji nadal trwała. Zdawało się, że nie usłyszał też kąśliwego komentarza od Neila.

Nie pozwoli sobie, aby czyjeś malkontenctwo zabrało mu radość tej eksploracji, nawet jeśli zaczynała być nieco naciągana. Kierował się marzeniami i uczuciem bycia żywym w raczej kontrolowanych warunkach. Może i lubił, jak młody wilkołak go całował, ale nie odpowiadał za jego humorki. Następnym razem nie zabierze go w takie miejsce. Spróbuje jeszcze z zaproszeniem go na potańcówkę, aby poznał więcej osób w swoim wieku. Isaac był na to zbyt ślizgi, zdaniem Morpheusa przynajmniej. Musiał później zapytać Antoniusza, czy jego asystent dawał mu dupy za to zwalnianie się korzystanie z przerw kogoś innego.

Wziął od Bagshota papierosa i zapalił go od razu. Przynajmniej ktoś tutaj rozumiał go w nałogu. Gdyby Antoniusz jakiś miał, pewnie wciągałby złoto nosem.

Zawahał się przy dziewicy, ale zamiast badać ją, zdecydował się na dość odważny ze swojej strony krok i przysunął się do świetlika, szumnie nazywanego oknem. Wspiął się na palcach, aby wyjrzeć przez okno na zewnątrz, wiedziony swoim przeczuciem.

Rozejrzał się po przestrzeni na zewnątrz.


Rzut na percepcję, gorszy wynik brany pod uwagę przez lęk wysokości
Rzut PO 1d100 - 65
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 56
Sukces!


And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#48
22.04.2024, 13:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2024, 13:21 przez Anthony Shafiq.)  
Anthony zignorował pozostałych, skupiając się na drzwiach, szukając w nich zawiasów czy jakiejkolwiek klamki. Zdawało się, że nie zauważył językowej pomyłki, cóż... kto znał dziedzictwo jego krwi oraz nastawione na poligloctwo wychowanie, wiedział, że czasem mu się tak zdarzało. A skoro nikt nie podjął tematu długowłosej Roszpunki i on nie kontynuował, skupiając się na wydostaniu z pomieszczenia.

Isaac odglądając szkielet niestety nie był w stanie ustalić jego płci. Nie znał się na tym aż tak, rozmiar wskazywałby na wysoką kobietę, albo umiarkowanie wysokiego mężczyznę, brakło charakterystycznych cech, które mógłby ocenić okiem amatora kryminologii. Jednakże, jego bystre oko zauważyło, że wewnątrz czaszki kościotrupa znajduje się... naklejka? Z niewielkiego skrawka (ktoś wcześniej zdecydowanie próbował się go pozbyć) po podświetleniu lumosem dało się odczytać:

...ego Nokturnu 27b

z kolei Morpheus zrezygnował z bliższego zapoznania się z zawartością dziewicy, na rzecz zmierzenia się z własnymi lękami.  Obronny świetlik był tuż obok, wąski, wskazujący na to, że mury są stateczne i grube. Na zewnątrz panował huragan i straszliwa burza, a ciemne spojrzenie jasnowidza padło na zaniedbany i obrośnięty dzikimi pnączami ogród skąpany w deszczu, rozświetlany co chwila błyskawicami. Nagle, zdał sobie sprawę z tego, że prócz gałęzi szarganych wiatrem widzi coś jeszcze i nie był to zawieszony na konarze ogrodnik. Nieco dalej, pośród krzewów rezydencji był ktoś jeszcze. Jakiś człowiek... tańczył, a doświadczony mag Departamentu Tajemnic bez trudu rozpoznał rytualny taniec Macmillanów. 

– O proszę, chyba znalazłem windę! – mugolskie słowo wślizgnęło się do ust wysoko postawionego urzędnika państwowego, czystej krwi czarodzieja, który Absolutnie Nic Nie Miał Wspólnego Z Mugolami I Bardzo Się Brzydził Wszelkimi Inklinacjami Na Ten Temat. Odkaszlnął i wskazał na uchylone przez siebie drzwi. – Wydaje mi się, że znalazłem przejście do kuchni, więc będziemy znów na parterze? – trochę wątpił, ale przez uchylone skrzydło widać było biel kafelków, których część odpadła z powodu rdzawo-cynoberowej mazi wyciekającej na politurę z nieregularnie popękanych rur. Wyglądało to tak, jakby dom krwawił wprost ze swoich tętnic natlenioną posoką. Stare sprzęty były obficie pokryte rdzą, część kafelków na podłodze wypchnięta została przez domagającą się tych terenów dla siebie roślinność. Śmierdziało ziemią i stęchlizną oraz dziwną, lepką gliną...

– To co? Może teraz piwnica? – zaproponował entuzjastycznie pokazując różdżką klapę w podłodze. – Wydaje mi się, że trudno nam będzie znaleźć coś brudniejszego od tej kuchni. – dodał krzywiąc się niepomiernie, miną wskazującą na to, że jeśli będzie odwiedzał Morpheusa w tym budynku, to raczej z własnym jedzeniem.

Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#49
22.04.2024, 14:11  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2024, 14:16 przez Isaac Bagshot.)  
Gdyby ktoś powiedział Isaac'owi prosto w twarz, że jest śliski, to na pewno poczułby się zmieszany. Czy to przez to, że tyle mówił? A może wyglądał na szemranego? Mówią, że łobuz kocha najmocniej. Isaac kochał mocno i intensywnie, ale zazwyczaj krotko. Miał wielkie serce i może faktycznie był trochę łobuzem... Ale nie śliskim!

Isaac wyciągnął karteczkę z czaszki kościotrupa i zauważył, że był na niej napisany jakiś adres. Nie do niego była jednak ta wiadomość, więc spojrzeniem poszukał Morpheusa. To w końcu jego dom.
- Panie Longbottom? Wiadomość do pana. Od śpiącej królewny, lub królewicza... - Wsadził papierosa do ust i podszedł do mężczyzny, żeby oddać mu kartkę.
W międzyczasie Anthony odnalazł przejście do kuchni. Wspaniale. Isaac chętnie napiłby się ciepłej herbaty. Najlepiej takiej z mlekiem.
Zgasił papierosa i spojrzał na Neila. Uśmiechnął się do niego pokrzepiająco.
- Kuchnia, piwnica... jestem zwarty i gotowy, panie Shafiq. - Samopiszące pióro oraz notatnik, lewitowały tuż przy jego ramieniu.
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#50
22.04.2024, 21:11  ✶  
Dzielna grupa badaczy tajemnic pochodziła jeszcze trochę po opuszczonej rezydencji, lecz nic już tak widowiskowego ich stety, a może niestety nie spotkało. Kilka dziwacznych listów, dużo kurzu i pajęczyn. Koszmarne obrazy, niektóre rozdarte, wszystkie już nieruchome, nie obsuwające spod ich nóg schody.

Atmosfera tonowała się, niebo rozjaśniało niespiesznie, pozostawiając przyjemne wrażenie wilgoci. Nie weszli wszędzie, nie spenetrowali każdej dziury, ale był czas na popołudniową herbatę, a też Anthony nie zamierzał trzymać Morpheusa dłużej niż to konieczne. Dlatego po wymianie kilku uprzejmości na zewnątrz pożegnał się z gośćmi i pozwolił im odlecieć, a konkretniej teleportować się gdzieś do Londynu lub Doliny.

Inaczej się sprawa miała z Isaakiem. Był ciekawe jego spostrzeżeń na temat budowli i towarzystwa, ale przede wszystkim miał dla niego kolejne zadanie do przemyślenia. Dlatego też zaprosił swojego stażystę na powrót do rezydencji w Little Hangleton, aby przy herbacie właśnie i kruchych ciasteczkach omówić kilka ważkich spraw, takich jak rozrywki pewnej kambodżańskiej księżniczki.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (4040), Isaac Bagshot (4388), Morpheus Longbottom (3720), Neil Enfer (3824)


Strony (5): « Wstecz 1 2 3 4 5


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa