16.06.2024, 20:45 ✶
Wyczarowana przez Sebastiana kula światła rozjaśniła ruiny kościoła. Jeszcze wyraźniej pokazała sińce pod oczami Stewarda i Bulstrode’a, spękane resztki nawy, fragment granitu po ołtarzu i blade, wypłowiałe religijne freski na jednej ze ścian. Oświetliła również Brennę, wypełzającego z ziemi nieumarłego, któremu jej zaklęcie naderwało głowę oraz wstającego Atreusa i unoszącego różdżkę Peregrinusa.
Zaklęcia obydwu mężczyzn trafiły w żywego trupa w tym samym momencie. Jego ciało oblepiły magiczne pnącza a jego głowa oderwała się od ciała i potoczyła po ziemi.
Kula światła sięgnęła również miotającego się na ziemi, związanego linami drugiego żywego trupa. Napierał całym ciałem na wiązania, starając się uwolnić.
Mgła zdawała się zmniejszać. Nie od razu i nieszczególnie gwałtownie, ale już się nie namnażała, nie gęstniała nad ziemią aż tak jak chwilę wcześniej. Wszyscy odczuli, że coś się zmieniło, choć zmiany trudno było od razu odczuć. Patrick zrozumiał, że Brenna nie chciała go zdradzić. To samo uderzyło w Atreusa, ale w odniesieniu do Millie. I Sebastiana, gdy myślał o Anthonym. Do Peregrinusa dotarło za to, że Morpheus wcale nie był od niego lepszy, nie był bardziej na tak wielu płaszczyznach. Właściwie to nie miał mu czego zazdrościć (a jeżeli miał to na pewno nie w takim natężeniu jak mu się tylko co wydawało). Negatywne emocje, wcześniej tak żywe i gwałtowne, zniknęły.
Bulstrode w przebłysku aurowidzenia dostrzegł to, o czym wspomniał Patrick. Czerń, która ich oblepiała powoli się rozpraszała, choć nadal trwała gęsta w tym całym miejscu. Dostrzegł też, że jedyną jaśniejącą na fioletową postacią była tu Brenna.
Sebastian usłyszał trzask. Liny pętające żywego trupa pękły pod naporem prymitywnej siły. Nieumarły, tym razem całkiem zwinnie zaczął podnosić się z ziemi. Patrzył prosto na Macmillana, szykując się do ataku.
@Brenna Longbottom @Peregrinus Trelawney @Atreus Bulstrode @Sebastian Macmillan @Patrick Steward
/postacie, które w 1 części eventu Windermere wylosowały negatywne eemocje, czują że te nie były prawdziwe.
Zaklęcia obydwu mężczyzn trafiły w żywego trupa w tym samym momencie. Jego ciało oblepiły magiczne pnącza a jego głowa oderwała się od ciała i potoczyła po ziemi.
Kula światła sięgnęła również miotającego się na ziemi, związanego linami drugiego żywego trupa. Napierał całym ciałem na wiązania, starając się uwolnić.
Mgła zdawała się zmniejszać. Nie od razu i nieszczególnie gwałtownie, ale już się nie namnażała, nie gęstniała nad ziemią aż tak jak chwilę wcześniej. Wszyscy odczuli, że coś się zmieniło, choć zmiany trudno było od razu odczuć. Patrick zrozumiał, że Brenna nie chciała go zdradzić. To samo uderzyło w Atreusa, ale w odniesieniu do Millie. I Sebastiana, gdy myślał o Anthonym. Do Peregrinusa dotarło za to, że Morpheus wcale nie był od niego lepszy, nie był bardziej na tak wielu płaszczyznach. Właściwie to nie miał mu czego zazdrościć (a jeżeli miał to na pewno nie w takim natężeniu jak mu się tylko co wydawało). Negatywne emocje, wcześniej tak żywe i gwałtowne, zniknęły.
Bulstrode w przebłysku aurowidzenia dostrzegł to, o czym wspomniał Patrick. Czerń, która ich oblepiała powoli się rozpraszała, choć nadal trwała gęsta w tym całym miejscu. Dostrzegł też, że jedyną jaśniejącą na fioletową postacią była tu Brenna.
Sebastian usłyszał trzask. Liny pętające żywego trupa pękły pod naporem prymitywnej siły. Nieumarły, tym razem całkiem zwinnie zaczął podnosić się z ziemi. Patrzył prosto na Macmillana, szykując się do ataku.
@Brenna Longbottom @Peregrinus Trelawney @Atreus Bulstrode @Sebastian Macmillan @Patrick Steward
Czas na odpis do 19.06, godz. 21.00
/postacie, które w 1 części eventu Windermere wylosowały negatywne eemocje, czują że te nie były prawdziwe.