– Rozumiem, że gdyby ktoś zaczął plotkować, że Lycoris Black pobiła kogoś w walce o mężczyznę, tuż po tym jak plotkowali, niesłusznie dodajmy, że zaręczyła się z nieletnim, ledwo po zerwaniu poprzednich zaręczyn, i że w Lammas pobiła kogoś o jeszcze innego mężczyznę, też uznałbyś, że ludzie zawsze gadają? – zapytała spokojnie. Wciąż tonem uprzejmym, już bez śladu irytacji, zwłaszcza że Perseus twierdził, że w planach nie było amortencji. i wydawał się na tyle przejęty, że była nawet gotowa w to uwierzyć. A i nie mogła zaprzeczyć, że nawet jeśli Atreusa napojono tutaj amortencją i jakimś dziwnym eliksirem, przez który szlochał jej w ramię, to dużą część plotek w ten czy inny sposób brat wygenerował osobiście. On zresztą lubił, jak o nim mówiono: dla niej za to pogłoski, jakie mogły rozejść się po tym wieczorze, były powodem do bólu głowy. Urządzanie teraz wielkiej awantury panu młodemu, który być może też był tutaj ofiarą, nie byłoby więc stosowne.
Gdyby zaprzeczał, upierał się, że to niemożliwe albo że to tylko niewinny żart, Florence zapewne weszłaby w tryb bojowy, ale w tej chwili nie uznała tego za konieczne.
– Nie potrzebuję nowego tematu. Usunięcie tych drinków mi wystarczy – zapewniła Florence. Mleko już się wylało, pozostawało się z tym pogodzić i liczyć, że jeśli zostanie zgłoszona napaść, to fakt podania wcześniej Atreusowi podejrzanego eliksiru wystarczy, aby wszystko rozeszło się po kościach. – I, oczywiście, ustalenie winnych – dodała jeszcze, bo chociaż wdała się dużo bardziej w Bulstrodów niż Prewettów, to w jej żyłach płynęła także ich krew. Florence rzadko zawracała sobie głowę takimi rzeczami jak chowanie urazów czy zemsta, ale gdy coś mocno ją dotknęło, potrafiła być równie mściwa jak niegdyś jej dziadek od strony matki. – Jeśli nie chcesz załatwiać tego sam, pójdę z tobą, ale wierzę, że opanujesz sytuację.
Ostatecznie był Blackiem, a to było jego wesele, które miało szansę zamienić się w katastrofę.
Jeżeli Black nie potrzebował tutaj wsparcia - Florence zamierzała odejść i rozejrzeć się za Morpheusem, z którym spędziła jeszcze trochę czasu na weselu nim nadszedł czas na opuszczenie zabawy.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
Trwa on tylko