• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25.08.72, plaża w Devon] Skarb morza | Nora, Thomas, Woody

[25.08.72, plaża w Devon] Skarb morza | Nora, Thomas, Woody
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#31
19.08.2024, 00:42  ✶  
Obserwowanie tej sytuacji nie było najprzyjemniejsze, rozhisteryzowane dziecko wołające swoją matkę, która już dawno odpłynęła w głębię oceanu. Nora próbująca je uspokoić i pocieszyć, a co najważniejsze zabrać stąd. Westchnął i pokiwał głową.
- Pytaniem jest czy temu tam - wskazał kciukiem na chatę rybaka - Będzie jakkolwiek zależało, czy nie trzymał dzieciaka jako dodatkową formę szantażu nad kobietą - mruknął nie do końca przekonany, że taki człowiek w ogóle przejmie się zniknięciem swojego syna. Ale z drugiej strony mógł się mylić, bo nie wiedział co siedziało w głowie śpiącego pijaczyny - mógł traktować dzieciaka jak swoją własność i nie chcieć się z nim rozstać z czystej złośliwości. Próba szantażu mogła się nie udać, szczególnie, że w tak błahej sprawie nie podaliby mu veritaserum. Ta sprawa była bardziej śliska niż selkia, która im umknęła nim zdołali coś do niej powiedzieć po oddaniu skrzynki.
Zerknął na Norę, która przedstawiła chyba jeden z najlepszych możliwych rezultatów - Brenna mogła okazać się pomocna przy rozwiązywaniu tej sprawy.
- Myślę, że to będzie najrozsądniejsza decyzja - zgodził się z siostrą, ale musieli też zadbać o zabezpieczenie swoich tyłków. - W razie czego możemy powiedzieć, że zabraliśmy młodego, bo zauważyliśmy jego pijanego doszczętnie ojca i widzieliśmy, że nie jest tu bezpieczny pozostawiony samopas - cóż, to że oni byli przyczyną pijaństwa to już inna sprawa, tego nie musiał nikt wiedzieć, a taki powód był całkiem rozsądny do zaopiekowania się dzieciakiem. Ich wcześniejszy plan kradzieży skrzynki odbijał się rykoszetem i dawał im okazję na uratowanie nie tylko matki ale i dziecka.
- Dobra, Nora bierzemy go do babci, wytłumaczysz jej wszystko i wrócę po ciebie jak odprowadzę wujka na miejsce imprezy - zwrócił się do siostry i podszedł do niej, aby złapać ją i dzieciaka, lepiej było to zrobić szybciej niż później. Ryzykowali, że mężczyzna przebudzi się i w pijackim amoku jeszcze będą mieli z nim jakieś ekscesy. - Zaraz wrócę - dodał jeszcze w stronę Tarpa, mimo, że był on dorosły i pewnie bardziej zaradny życiowo od Thomasa (przez życie na Nokturnie), to jednak zostawianie go samemu sobie jakoś nie leżało w naturze Figga. Zerknął na siostrę w oczekiwaniu na potwierdzenie, że jest gotowa nim teleportuje ich do doliny.
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#32
19.08.2024, 15:17  ✶  
Wszyscy troje zgodzili się nad zaproponowanym przez Norę werdyktem: niech Brenna pomaga im kombinować, co dalej robić z dzieckiem. Ona zorganizowała te kłopoty, to jest: imprezę, więc była tak jakby też trochę odpowiedzialna, nie? Pewnie nie, ale zawsze można było liczyć na jej pomoc, a tu szło o przyszłość tego młodego człowieka. Sprawa wielkiej wagi.
— Idźcie. — Tarp machnął ręką.
Ostatni raz omiótł wzrokiem nieszczęsnego chłopczyka i majaczącą w oddali chatę rybaka, po czym — gdy tylko Figgowie teleportowali się z dzieckiem — ruszył wzdłuż plaży ku miejscu imprezy.
Ze względu na stan nie szedł szczególnie szybko, więc gdy powrócił po niego Thomas, czarodziej wciąż był w zasięgu wzroku i nie było wyczynem go dogonić. Podczas spaceru powrotnego do miejsca, gdzie rozbili obóz, bełkotał coś o tym, że oby dzieciaka już nie odebrali, ale że po rybaka to by trzeba kiedyś wrócić, ale może nie dziś, faktycznie.
Gdy dotarli, uparł się jak osioł, że on to będzie te pufy jeszcze układał. Miotany jak łódka sztormem na morzu poprzenosił kilka poduszek, po czym odszedł na chwilę na stronę, między drzewa za piaszczystym pasem plaży. Cokolwiek tam zrobił, widać trochę mu ulżyło, bo wrócił z nieco mniej mętnym wzorkiem, po czym legł w cieniu namiotu i zasnął.

Koniec sesji


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nora Figg (2847), Pan Losu (211), Thomas Figg (2949), Woody Tarpaulin (3213)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa