• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Kruk Eden

Kruk Eden
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#61
08.11.2024, 11:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.11.2024, 11:50 przez Brenna Longbottom.)  
28.08.72

Raju Obiecany,

miałam posłać Ci kolorowy bukiet, ale to wydało mi się zabawniejsze.
Dzięki za ostrzeżenie.

B.

Poza liścikiem w środku paczki była zaklęta doniczka ze strelicją.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#62
09.11.2024, 12:36  ✶  
28.08.72

Raju Obiecany,

naprawdę, byłam pewna, że sama wpadniesz na doskonały pomysł jego użycia, ale specjalnie dla Ciebie kilka ode mnie - może Cię zainspirują?
1. Walnij kogoś doniczką w łeb
2. Podaruj go najemcy, którego nie lubisz i powiedz, że podniesiesz mu czynsz dwukrotnie, jeśli kwiatek zdechnie. Patrz jak się męczy, by przypadkiem kwiatkowi nic się nie stało - to lepsze niż podniesienie mu czynszu od razu!
3. Wręcz go komuś, kto się Ciebie boi, żeby zastanawiał się, w czym tkwi pułapka
4. Rozpuść pogłoski, że rzuciłaś na jednego ze swoich wrogów klątwę, która zamieniła go w egzotyczną roślinę. Postaw kwiatek na swoim biurku. Patrz, jak wszyscy próbują na niego nie zerkać, ale i tak to robią.
Można też zastosować naprawdę ostateczne rozwiązanie czyli:
5. Postawić kwiatek na parapecie i powiedzieć gospodyni, żeby go czasem podlała.

Na Lammas rozdawali eliksir wielosokowy, więc też przyszło mi to do głowy, ale moja pierwsza myśl jest mniej przyjemna - takich komponentów używa się do klątw. Mam zamiar napisać zarówno do panny, jak i pani Avery.

Brenna

PS. To strelicja królewska, w ramach atrybutów królowej. Sproutowie sprowadzili zaszczepki zza granicy.
Ale zdaniem pani Sprout nazywają ją też kwiatem rajskiego ptaka. Gdy zakwita, kwiat przypomina kolorowego ptaka. Symbolizuje raj i wolność.
B.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#63
04.12.2024, 18:45  ✶  

—23/08/1972—



Lorraine, obsesyjnie strzegąca pamięci o wszystkich rodzinnych świętach, nigdy nie zapominała o urodzinach kuzynostwa – nieważne, że Eden nigdy nie wydawała się za specjalnie cieszyć, kiedy nadchodził ten szczególny dzień urodzin jej i Elliotta.

Gdy tylko Eden rozpieczętowała list, owionął ją zapach świeżo ściętych róż – tych samych róż, których bukiet towarzyszył kartce z życzeniami urodzinowymi. Kwiaty zostały zaklęte przez Lorraine, tak, aby nie zwiędły: ich szkarłatne płatki, zakonserwowane magią, długo jeszcze miały pozostać zastygłe w czasie. Wszystkie, poza jedną różą, pozbawione zostały kolców.


Londyn, 23 VIII 1972 r.

Najdroższa Eden,

Z okazji Twoich urodzin, przyjmij, proszę, najserdeczniejsze życzenia. Niech łaska Matki przyświeca Ci na drodze życia – niech ta zawsze będzie usłana płatkami róż, a pozbawiona cierni...
Choć zapytasz może, przekornie: czy Ty wybrałabyś drogę, której ja tak żarliwie Ci życzę?
Czym byłoby bowiem życie, gdyby nie stawiało przed nami żadnych wyzwań? Czym byłaby róża bez swych kolców?

Nie pozwoliłabym żadnej z podarowanych przeze mnie róż zranić Twoich palców. Tylko jedna z nich ma kolce. Jedna, wyjątkowa – taka jak Ty, Eden. Znajdź ją. Została zaklęta tak, aby zmieniać swój kolor w zależności od intencji rozmówcy. Została zaklęta tak, aby nad Tobą czuwać. Ciesz się widokiem bieli – świadczy o braku złych intencji tego, kto znajduje się tuż obok. Czerwień symbolizuje głębokie uczucie, miłość... Ale i gwałtowną pasję, gniew, złość. Strzeż się natomiast czerni, która uosabia to, co w ludziach najgorsze: ból, żal i nienawiść.

Życzę Ci, najdroższa kuzynko, abyś sprostała wszystkim wyzwaniom, jakie napotkasz na drodze życia, a jeżeli poczujesz wątpliwości, zerknij, proszę, na kwiaty ode mnie, pamiętając, że Ty jesteś tym najpiękniejszym.

Z wyrazami szacunku i miłości, zawsze Ci oddana,
Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#64
09.12.2024, 01:46  ✶  
E, jest marnie z czasem, sama wiesz dlaczego, ale mam już przydział. Pełnia już była. Jestem kiepski w pisanie, ale chcę cię zobaczyć.

W odpowiedzi na prośbę o spotkanie, Moody odesłał jej cały swój grafik na najbliższe dwa tygodnie. Jego zmiany są typową katastrofą - niewątpliwie wcisnęli mu wszystkie najgorsze, najniewygodniejsze opcje, a on się pod tym podpisał. Czerwonym mazakiem zakreślił najbliższy wolny wieczór.


fear is the mind-killer.
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#65
26.12.2024, 01:06  ✶  
Londyn, 23 VIII 1972 r.

Eden,

Przypomniałem sobie, że masz urodziny, więc spytałem kart o to, co Cię czeka na nowej drodze życia... Dobre przepowiednie nigdy nie brzmią tak wzniośle jak wizje nieuchronnej zagłady, którą chętnie bym Ci przepowiedział. Zresztą, sama zawsze powtarzasz, że nie wierzysz w te cygańskie bujdy.

Więc posłuchaj tego, Eden: miałem sen. We śnie widziałem statek o białych żaglach. Chuja mnie obchodzi, czy dostaniesz na urodziny kolejny jacht. Ode mnie dostaniesz książkę, żebyś mogła wyglądać choć trochę inteligentniej, kiedy będziesz wznosić na jego pokładzie toasty na cześć zapewne jedynego przyjaciela, który pamiętał o Twoich urodzinach. Nie zmieniaj się.

Alexander


Do listu dołączona była kopia "Odysei" Homera, w której Alex zakreślił cytat:

Jeśli sprawa z jakim nieśmiertelnym, co mnie znowu chce podejść, bym rzucił ten statek? Wżdy nie usłucham; bowiem, niech raz ziemi płatek ujrzę w dali, to pewno znajdę tam zbawienie.

Tak zrobię; to najlepsze i tego nie zmienię.

Więc dopóki wiązanie mocno trzyma belki, póty dotrwam i udar zniosę, choć jak wielki.
Lecz jeśli łódź bałwany na cząstki roztłuką,
Wpław pójdę i tą może ocalę się sztuką.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#66
14.01.2025, 02:50  ✶  
Moi Drodzy,

piszę do Was w sprawie, która wzbudza niepokój i wymaga Naszej uwagi. Maida Vale, które od pokoleń pozostaje pod pieczą naszego rodu i którego od dwóch dekad jestem zarządczynią, doświadcza dziwacznego zjawiska. Czarne Róże, niegdyś ledwie wspominane w naszych kronikach, rozplatają się po całym terenie z siłą i intensywnością, jakiej nie sposób powstrzymać. Ich pędy zdają się sięgać każdego zakątka – oplatają oranżerię, rozarium, a nawet północny dąb. Nie jest to tylko kwestia estetyki; wyczuwam w tej zmianie coś głębszego, coś, co może być zarówno szansą, jak i zagrożeniem dla naszej rodziny. Nawet elfy ogrodowe zachowują się inaczej, przemieszczając się w milczeniu, jakby wyczuwając niepokojącą magię tych kwiatów.

Wywiesiłam obwieszczenie na bramie Maida Vale, przestrzegając wszystkich przed zbytnią ciekawością i nierozważnym używaniem magii w obrębie ogrodu. Teren pozostaje otwarty, ale tylko dla tych, którzy podejdą do niego z rozwagą i szacunkiem. To kwestia czasu zanim zainteresują się tym media.

Z najgłębszym szacunkiem i troską,
Ciocia, Lorelei Lestrange

@Eden Lestrange
la mauvaise foi
worlds change where
eyes meet
wiek
25
sława
III
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
uzdrowicielka w lecznicy dusz
Piękna młoda kobieta o sięgających ramion, czarnych, falowanych włosach i złotych oczach, które w gniewie rozpalają się czerwienią. Jej twarz jest delikatna, przyjazna, ale poza urodą nieszczególnie zapada w pamięć. W towarzystwie uchodzi za kobiecą, chociaż zadziorną. Dzięki metamorfomagii potrafi zmieniać swój wygląd jednym kaprysem, przybierając postaci od mugolskich profesorów po indyjskiego arystokratę Amritesha. Mierzy 173 centymetry wzrostu.

Primrose Lestrange
#67
07.02.2025, 22:30  ✶  
03 | 09 | 72

Ma chère,

sporo mamy do nadrobienia i powinnam zadać w tym liście wiele sensownych pytań, ale zacznę od tego, które najbardziej mnie męczy. Gdzie się podział Twój mąż? Nie pytam o niego z czystej kurtuazji, lecz z narastającej coraz mocniej irytacji. Pisałam do niego latem ze dwa razy, ale listy giną w czarnej dziurze jego zapomnienia. Niedługo wracam, weźże go wyciągnij z piwnicy, niech je przeczyta i chociaż poudaje, że mu zależy. Nie wierzę, że go otoczyły nagle jakieś czary, co się nie pozwalają przedrzeć sowie, zaklął mnie z jakiegoś powodu w milczeniu jak w bursztynie.

Wracam niedługo do Anglii, więc się zobaczymy. Kupiłam Ci tu nawet coś, pewnie Ci się spodoba. Będziesz mogła założyć na następne przyjęcie, ślicznotko. Mam nadzieję, że Ci się układa w tym jakże burzliwym i porywającym świecie nieruchomości.

Primrose


The truth may be out there, but the lies are inside your head.
— motyw muzyczny —
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#68
10.02.2025, 22:37  ✶  
Odpowiedź napisana na szybko na odwrocie listu Eden, 4 IX 1972 r.

Eden,

Doceniam, że martwisz się o moją reputację: na szczęście, o stan moich finansów nie musisz. Zabiorę Ci wszystko w rozwodzie.

A. Mulciber

Tam, gdzie wcześniej widniał tekst skreślony ręką Eden, nagrezdano wyjątkowo upiorny symbol nazar, symbol "złego oka", który... Wygląda dokładnie tak, jak wyglądać może złe oko namalowane na kolanie przez trochę zarobionego pracą schizofrenika, który nie umie malować.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#69
16.02.2025, 00:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.02.2025, 00:22 przez Alexander Mulciber.)  
ranek, 26 VIII 1972 r.

Eden,

Zakrztusiłem się właśnie tostem, co znaczy, że o mnie myślisz.

Przestań.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#70
16.02.2025, 00:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.02.2025, 00:32 przez Alexander Mulciber.)  
Odpowiedź na ten list, 26 VIII 1972 r.

Sama się nie zakrztuś, jak będziesz obciągać temu odwróconemu asowi buław, który wypadł mi z talii.

Nie chcesz udawać mojej żony u Agnes Delacour, skarbie?


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (9): « Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa