06.12.2025, 00:43 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.12.2025, 00:44 przez Dægberht Flint.)
| 17 września
@Helloise
@Helloise
Dægberht teleportował się tutaj z Londynu, ledwie chwilę po opuszczeniu Necronomiconu. Droga do chatki Helloise była mu znana, ale i tak zdołał się zgubić. Nie dlatego, że sposób w jaki żyła kobieta diametralnie się zmienił, po prostu... Zmieniła się Dolina. Wypływał tak często, że ciężko mu było nadążyć za wszelkimi zmianami, a w dodatku Spalona Noc mocno przetrzepała tutejszą okolicę. Czuł się więc trochę, jakby poruszał się po zupełnie nowym mieście. Do miejsca docelowego dotarł dlatego, że któraś z chat na obrzeżach lasu musiała należeć do niej - a kiedy już znalazł się blisko Kniei, ta najbardziej abstrakcyjna wizualnie była oczywistym wyborem.
Dom zielarki był ostatnim przystankiem podczas dzisiejszego roznoszenia uwarzonych elikisrów. Śmiało, głośno zapukał do drzwi. Jak jej nie zastanie, to zostawi wszystko na ganku.
Matka nadała mi takie imię,
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr