06.02.2026, 17:43 ✶
Icarus zniknął w gabinecie, a Basilius w tym czasie postanowił wykonać dodatkowe badania, licząc że może teraz coś się zmieniło. Wyniki? Dalej dość kiepskie. Dalej najlepiej by było, aby znaleźli źródło klątwy pana O'Hary, ale może... Może gdyby po prostu zabraliby mężczyznę do Munga, to dałoby się ją zdjąć innymi sposobami. Tylko że to zapewne potrwałoby kilka dni i zafundowałoby o wiele więcej dodatkowego stresu zarówno pacjentowi jak i jego rodzine. Cholera. Naprawdę miał nadzieję, że jednak uda im się zaradzić temu dzisiaj. Może kiedy mężczyzna znowu się uspokoi i spróbuje im coś tłumaczyć... Może wtedy będzie mówić z większym sensem.
Wreszcie Icarus zakończył swoje poszukiwania. Basilius spojrzał na niego pytająco, po czym przeprosił na chwilę pozostałych członków rodziny O'Hara i wyszedł z Icarusem przed sklep.
– I co? Znalazłeś coś? – spytał, próbując nie okazywać zmęczenia tą całą sytuacją. Naprawdę wolałby już iść na ten obiecany przez niego samego obiad i chwilę odpocząć. – Musimy dowiedzieć się czegokolwiek o tej rzuconej klątwie. Ona naprawdę nie jest straszna po prostu... Upierdliwa.
Wreszcie Icarus zakończył swoje poszukiwania. Basilius spojrzał na niego pytająco, po czym przeprosił na chwilę pozostałych członków rodziny O'Hara i wyszedł z Icarusem przed sklep.
– I co? Znalazłeś coś? – spytał, próbując nie okazywać zmęczenia tą całą sytuacją. Naprawdę wolałby już iść na ten obiecany przez niego samego obiad i chwilę odpocząć. – Musimy dowiedzieć się czegokolwiek o tej rzuconej klątwie. Ona naprawdę nie jest straszna po prostu... Upierdliwa.