31.05.2026, 13:28 ✶
—25/10/1972—
List zabezpieczono zaklęciem ochronnym.
Najdroższa kuzynko,
A więc wybierasz się. To pytanie, choć nie umiem postawić po nim znaku zapytania. Wybierasz się?
Dokąd? Wiesz, dokąd.
A może to Tyś napisała? Ty wsunęłaś wiadomość do kieszeni mego płaszcza?
Jeżeli to byłaś Ty, Helloise, wiedz, że nie przemawiam z przyganą. Pragniesz odzyskać to, co miałaś kiedyś niemal na własność. Odzyskać swój dom. Wiem, co czujesz, bo ja też mam teraz dom. Gdyby próbowano mi go odebrać, oddałabym wszystko, aby go odzyskać. Tyle że mój dom, to nie tak do końca miejsce. Więc jeżeli to nie byłaś Ty, Helloise, to nic nie zmienia, bo wybierasz się, prawda?
Dokąd? Wiesz, dokąd.
Gdyby podziemne korytarze uległy pewnego dnia zawaleniu, chciałabym, aby stały się moim grobowcem. Pochowałyby mnie jako pannę, odeszłabym więc w otoczeniu posagu, jaki wyszykował mi ojciec. To, co jest moje, należy do podziemi. Ty, Helloise, żyjesz w świecie ponad. Tobie Knieję wyszykowano na panieńskie wiano. Czy chciałabyś być pochowana między drzewami?
Czy wybierasz się między drzewa?
Wiem, jacy bogowie mieszkają między drzewami. W podziemiach mieszkają bogowie równie okrutni. Twoi bogowie żywią się czasem, moi żywią się krwią. Wypaczone emanacje tych bogów żyją w ludziach, jacy im służą. Znasz Greybacków? Wilkołacze plemię wyjące do księżyca. Znajdą każdego, jeżeli zdołają posmakować jego krwi.
Jeden z nich wybiera się, choć nie dla wiary, a dla rozlewu krwi. Zwie się Maddox Greyback. Zdaje mi się, że pochodzicie z tego samego czasu. Zostaw mi więc kroplę swojej krwi, Helloise, a gdy nadejdzie odpowiedni czas, skłonię, żeby poszedł za Tobą.
Dokąd? Wiesz, dokąd.
A więc wybierasz się. To pytanie, choć nie umiem postawić po nim znaku zapytania. Wybierasz się?
Dokąd? Wiesz, dokąd.
A może to Tyś napisała? Ty wsunęłaś wiadomość do kieszeni mego płaszcza?
Jeżeli to byłaś Ty, Helloise, wiedz, że nie przemawiam z przyganą. Pragniesz odzyskać to, co miałaś kiedyś niemal na własność. Odzyskać swój dom. Wiem, co czujesz, bo ja też mam teraz dom. Gdyby próbowano mi go odebrać, oddałabym wszystko, aby go odzyskać. Tyle że mój dom, to nie tak do końca miejsce. Więc jeżeli to nie byłaś Ty, Helloise, to nic nie zmienia, bo wybierasz się, prawda?
Dokąd? Wiesz, dokąd.
Gdyby podziemne korytarze uległy pewnego dnia zawaleniu, chciałabym, aby stały się moim grobowcem. Pochowałyby mnie jako pannę, odeszłabym więc w otoczeniu posagu, jaki wyszykował mi ojciec. To, co jest moje, należy do podziemi. Ty, Helloise, żyjesz w świecie ponad. Tobie Knieję wyszykowano na panieńskie wiano. Czy chciałabyś być pochowana między drzewami?
Czy wybierasz się między drzewa?
Wiem, jacy bogowie mieszkają między drzewami. W podziemiach mieszkają bogowie równie okrutni. Twoi bogowie żywią się czasem, moi żywią się krwią. Wypaczone emanacje tych bogów żyją w ludziach, jacy im służą. Znasz Greybacków? Wilkołacze plemię wyjące do księżyca. Znajdą każdego, jeżeli zdołają posmakować jego krwi.
Jeden z nich wybiera się, choć nie dla wiary, a dla rozlewu krwi. Zwie się Maddox Greyback. Zdaje mi się, że pochodzicie z tego samego czasu. Zostaw mi więc kroplę swojej krwi, Helloise, a gdy nadejdzie odpowiedni czas, skłonię, żeby poszedł za Tobą.
Dokąd? Wiesz, dokąd.
Lorraine