Alanna Carrow
(Kordelia Clarette Crouch z d. Avery)
Urodzenie: 23.10.1946, numerologiczna 8, Skorpion (22.02.1941, numerologiczna 3, Ryby)
Stan cywilny: panna
Krew: półkrwi, opętaniec
Zamieszkanie: Londyn, Aleja Horyzontalna
Pochodzenie: Rodzicami Kordelii byli Jacob Avery oraz Ella z d. Macmillan. Będąc latoroślą Averych, miała w sobie dryg do malarstwa, któremu zresztą się poświęciła; niestety dla siebie miała przyjaciół wśród mugolaków, z czym się zresztą nie kryła. Niecałe dwa lata temu weszła w drogę śmierciożercom, przez co im się dodatkowo naraziła. W efekcie padła ofiarą Imperiusa, rzuconego przez Alannę, i pod wpływem zaklęcia popełniła samobójstwo poprzez utopienie się w wannie. Jako że miało to miejsce niedługo po ślubie z Martinem Crouch, w oczach społeczeństwa zapewne wygląda to na akt desperacji - wybór śmierci ponad życie z narzuconym mężem. Opętanie własnej zabójczyni nastąpiło w Beltane 1971.
Rodzice Alanny - Talbot Carrow i Sarah z d. McKinnon.
Kształtowanie: ◉◉◉○○
Rozproszenie: ◉◉◉◉○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉◉○○○
Percepcja: ◉○○○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉◉○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: II
Różdżka: 14 cali, średnio giętka, włókno ze smoczego serca, lipa srebrzysta
Zwierzę totemiczne: foka
Aura: Zielona z domieszką błękitu
O zdolnościach: Oryginalna właścicielka ciała zdecydowanie nie dbała o kondycję; może i podwyższony metabolizm zapewnia odpowiednią sylwetkę bez żadnego wysiłku, tak w razie potrzeby nie zwieje odpowiednio szybko, co wymusza rozwagę przy podejmowaniu działań.
Kordelia, jako potomkini wili doskonale radziła sobie z dziedziną zauroczenia, co pozostało z nią również i po śmierci - pewna wiedza po prostu nie przepada. W latach szkolnych przysiadła również fałdów do rozproszenia, dążąc do opanowania oklumencji.
[Przewaga - rodowa] Swoją głowę wtul pod mój płaszcz: Carrowowie teleportację mają we krwi
[Przewaga - rozpoznawalność] Niewidzialność: Przyciąganie nadmiaru uwagi nie leży w jej interesie, stąd też stara się jedna nie skupiać zbyt wielu spojrzeń na sobie.
[Przewaga] Oklumencja [III]: Ochrona własnych myśli powinna być standardem. Ponadto będąc kiedyś aurowidzem nauczyła się, że nawet coś tak niepozornego może zbyt wiele zdradzać, a wśród czarodziejów znajduje się jednak zbyt wiele tych, co potrafią widzieć niewidzialne i zajrzeć bez zaproszenia do umysłu. Stąd też opanowanie oklumencji stało się bardzo istotne; jeszcze istotniejsze po opętaniu Śmierciożerczyni.
[Przewaga] Teleportacja [II]: Kurs teleportacji w Hogwarcie
[Przewaga] Kłamstwo [I]: Jeszcze przed śmiercią musiała nauczyć się ukrywać prawdę przed... wszystkimi. Przed ukochanym, w nadziei że zdąży zmienić decyzję rodziców. Przed rodzicami, w obawie o ich reakcję. Przed siostrą, żeby jej nie obciążać własnymi problemami. Przed znajomymi i tak dalej, i tak dalej - spora część jej życia utkwiła w spirali kłamstw. A teraz, będąc w ciele śmierciożerczyni, Kordelia ponownie musiała utkać sieć kłamstw, by ukryć, że w ciele Alanny tkwi tak naprawdę ktoś zgoła inny.
[Przewaga] Hipnoza [III]: Co to za amnezjator, który nie umie namieszać w czyichś wspomnieniach? No właśnie. Tak że... popatrz, złociutki, na to wahadełko i wsłuchaj się w mój głos.
[Przewaga] Sztuki plastyczne [I]: Można wyrwać duszę z ciała, ale nie można wyrwać z duszy zamiłowania. Nawet jeśli nie maluje już "na pełen etat", to w miarę możliwości stara się wyrwać choćby parę chwil na nakreślenie szkicu i dodanie koloru akwarelami.
[Zawada] Uczulenie - Brokuły [I]: Serio. Zjedzenie tej zieleniny generalnie mocno wychodzi bokiem, a dotknięcie z reguły kończy się swędzeniem. O zgrozo. A takie to dobre warzywo było, gdy jeszcze żyła...
[Zawada] Uczulenie - koty[I]: Jak na złość okazało się, że przygarnięcie sierściucha to bardzo, bardzo zły pomysł; napady kichania i łzawiące oczy znakomicie utrudniają życie.
[Zawada] Drobny lęk [I]: Boi się o siostrę. Bała się jeszcze przed śmiercią, że stanie się jej jakaś krzywda ze strony zwolenników Voldemorta, a gdy wróciła do życia... cóż, boi się o nią jeszcze bardziej, widząc od środka, do czego oni wszyscy są zdolni. Stąd też stara się ją mieć w miarę na oku.
[Zawada] Daltonista [I]: Zielony czy czerwony? Co za różnica, wyglądają tak samo. A Yule wcale a wcale nie jest takie kolorowe, jak wszyscy mówią.
[Zawada] Głodomór [II]: Z niewiadomych przyczyn ciało wymaga znacznie więcej pożywienia niż przeciętny czarodziej - i najwyraźniej przy tym nie pojawiają się nadprogramowe kilogramy.
[Zawada] Lęk przed wodą [II]: Woda stała się bramą Kordelii do świata po drugiej stronie, stąd też nie kojarzy się za dobrze
[Zawada] Brudny sekret [II]: W skórze Alanny tkwi zupełnie inna osoba, starająca się wieść życie Śmierciożerczyni. Co gorsza, nawet nie podziela poglądów osoby, którą opętała.
Edukacja: Alanna: Hogwart, Slytherin; była raczej dość przeciętną uczennicą, nie licząc dziedziny Zauroczeń, w której celowała (i zdarzało się nie mieć skrupułów w szlifowaniu czarów na żywym organiźmie). Kursy przygotowujące do pracy w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym
Kordelia: Hogwart, Ravenclaw - całkiem lubiła się uczyć, toteż należała do kręgu prymusów; była też Prefektem, a następnie i Prefektem Naczelnym.
Doświadczenie: Alanna: Dzięki wpływom rodziny (w końcu Carrowowie nieodłącznie kojarzą się z Departamentem Transportu, a raczej wspomniany Departament z Carrowami) po Hogwarcie i odpowiednim szkoleniu została przyjęta do Urzędu Świstoklików. Uznała jednak, że nie jest to coś, czym chciałaby się zajmować, stąd też równolegle się dokształcała, by w końcu po paru latach przenieść się do Pogotowia. Gdzie, swoją drogą, może teraz zacierać ślady prowadzące do konkretnych Śmierciożerców.
Kordelia: Za życia zajmowała się malowaniem obrazów; nie kontynuowała edukacji po Hogwarcie. Całą wiedzę czerpała od ojca oraz innych starszych członków rodu Avery, którzy parali się sztuką pędzla.
Aktualne miejsce pracy: Departament Magicznych Wypadków i Katastrof, Czarodziejskie Pogotowie Ratunkowe - amnezjator i renowator
Cechy szczególne: piegi
Rozpoznawalność: III - Alanna miała dość paskudny, "wiedźmi" charakter i dawała czasem popalić swoim współpracownikom, niemniej ze swoich obowiązków się wywiązywała. W każdym razie, w obrębie "swojego" Departamentu jest siłą rzeczy kojarzona. Kordelia stara się w miarę utrzymywać dotychczasowy stan rzeczy, aczkolwiek jednocześnie stopniowo, bardzo powoli, próbuje usunąć się bardziej w cień, stać się mniej zauważalną przez otoczenie.
Wskazówki dla Mistrza Gry
Zaczynam jako Śmierciożerca.
Mugololubna osoba w skórze śmierciożerczyni, której padła ofiarą - co może pójść nie tak?