10.04.2023, 00:23 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.04.2023, 00:24 przez Cathal Shafiq.)
20.05.71
Ulyssesie,
miałeś rację, trójkąt był doskonałym pomysłem. Nigdy nie wpadłby na takie rozwiązanie. Dzięki tobie wreszcie to zrobiliśmy. Żałuję, że nie miałeś okazji się do nas przyłączyć, ale rozumiem, że twoja rodzina stoi na przeszkodzie. Tym razem nawet udało się nam uniknąć opętania. (Nie wspominałem o tym, ale kilka miesięcy temu jeden z członków ekipy nieoczekiwanie zaczął mówić w staroegipskim i padać na kolana przed Letą.) Załączam szkice, może podpowiesz kilka pozycji?
W Egipcie poza tym, jak zwykle, gorąco jak w piekle. Ostatnio podłoga w magicznej części grobowca postanowiła nam także porwać uzdrowicielkę, a potem zostaliśmy uwięzieni w komnacie z sarkofagiem pewnego kapłana. Pobiliśmy wszelki rekord uruchomionych pułapek, bo Jamil Anwar zdołał także jakimś sposobem zrzucić nam na głowę jakieś wiadro skorpionów. Po części dzięki temu udało się nam jednak dostać do pomieszczenia, w którym starożytnymi runami opisano kilka rytuałów. Obecnie są raczej bezużyteczne – różdżki pozwalają uzyskać taki efekt znacznie wygodniej – ale gdybyś chciał na to zerknąć, załączam ci jako ciekawostkę zdjęcia inskrypcji oraz moją propozycję tłumaczenia. (Wciąż nie jestem tylko pewien, czy w ofierze naprawdę kazali składać nosorożca. Zastanawiam się, czy jednak te runy nie miały kiedyś innego znaczenia.)
Cathal
Ulyssesie,
miałeś rację, trójkąt był doskonałym pomysłem. Nigdy nie wpadłby na takie rozwiązanie. Dzięki tobie wreszcie to zrobiliśmy. Żałuję, że nie miałeś okazji się do nas przyłączyć, ale rozumiem, że twoja rodzina stoi na przeszkodzie. Tym razem nawet udało się nam uniknąć opętania. (Nie wspominałem o tym, ale kilka miesięcy temu jeden z członków ekipy nieoczekiwanie zaczął mówić w staroegipskim i padać na kolana przed Letą.) Załączam szkice, może podpowiesz kilka pozycji?
W Egipcie poza tym, jak zwykle, gorąco jak w piekle. Ostatnio podłoga w magicznej części grobowca postanowiła nam także porwać uzdrowicielkę, a potem zostaliśmy uwięzieni w komnacie z sarkofagiem pewnego kapłana. Pobiliśmy wszelki rekord uruchomionych pułapek, bo Jamil Anwar zdołał także jakimś sposobem zrzucić nam na głowę jakieś wiadro skorpionów. Po części dzięki temu udało się nam jednak dostać do pomieszczenia, w którym starożytnymi runami opisano kilka rytuałów. Obecnie są raczej bezużyteczne – różdżki pozwalają uzyskać taki efekt znacznie wygodniej – ale gdybyś chciał na to zerknąć, załączam ci jako ciekawostkę zdjęcia inskrypcji oraz moją propozycję tłumaczenia. (Wciąż nie jestem tylko pewien, czy w ofierze naprawdę kazali składać nosorożca. Zastanawiam się, czy jednak te runy nie miały kiedyś innego znaczenia.)
Cathal
Do listu załączono zdjęcia inskrypcji, tłumaczenie opisu rytuału, ale szkice "pozycji" zgubiła sowa.