21.04.2024, 22:35 ✶
Czy to za sprawą plotek o tym, że w nocy zaginął jeden ze wczasowiczów, czy przez przysłanych na miejsce hipnotyzerów, czy też przez innych pracowników Ministerstwa Magii, ale rankiem niemal wszyscy mugole, którzy dotychczas przebywali w Ośrodku Windermere postanowili wyjechać. Właściciel – ten na pewno był pod wpływem zaklęć – na drzwiach recepcji wywiesił kartkę o braku wolnych miejsc, a potem pojechał do Carlisle, by korzystając z przewodnika turystycznego (dokładnie tego samego, który namiętnie wciskał turystom), obejrzeć wszystkie miejscowe atrakcje.
Przynajmniej w teorii więc, czarodzieje i czarownice mieli Ośrodek Windermere tylko dla siebie. W świetle dnia mogli jawnie rozpocząć poszukiwania zaginionego Owena Bagshota oraz nieumarłych, o których pisał w wiadomości przesłanej do Ministerstwa Magii.
Ranek uwypuklił wszystko to, co skrywała noc. Ośrodek Windermere należał raczej do tych starych i powoli już zaczynał potrzebować remontu. Domki letniskowe wyglądały na czyste i schludne. Ich elewacje były, co prawda trochę obdrapane, ale nie na tyle by to odstraszało potencjalnych wczasowiczów. Zresztą, w środku pozostawały urządzone eklektycznie i każdy miał swoją, działającą łazienkę. Poza tym, regularnie je sprzątano, wymieniano w nich również ręczniki i pościel. Nawet z unoszącym się w powietrzu zapachem stęchlizny i wilgoci radzono sobie za sprawą odświeżacza powietrza.
Na zewnątrz trawa rosła bujnie i wyglądała na wygrabioną. Usuwano z ziemi połamane gałęzie i przycinano krzewy. Połamane drzewka wzmacniano palikami. Wyznaczono specjalne strefy do gry w siatkówkę i w piłkę nożną. Na pierwszy rzut oka, nie widać było żadnych śmieci.
To miejsce w żaden sposób nie wyglądało na takie, które mogli nękać nieumarli.
Być może kierowano się waszymi zdolnościami, ale zostaliście skierowani, by przeszukać domek letniskowy, który wynajął Owen Bagshot. Budynek był raczej standardowy: mikroskopijnej wielkości kuchnia z lodówką turystyczną, pojedynczym blatem i czajnikiem elektrycznym, malutka łazienka (toaleta, prysznic, zlew i lustro) oraz pokój, który był czymś pomiędzy sypialnią a salonem: z dużym łóżkiem (w momencie, w którym weszliście do środka, ze skołtunioną pościelą i leżącymi na niej notatkami, wypożyczonymi z miejscowej biblioteki w Carlisle książkami i sporej wielkości mapą przedstawiającą nie tylko Ośrodek Windermere, ale także jego okolice), malutką kanapą, stolikiem (musiało służyć Bagshotowi za biurko), dwoma prostymi krzesłami i szafą. W miejscu tym panował raczej nieporządek. Najwyraźniej historyk nie należał do pedantów. Nic nie wskazywało jednak na to, by spodziewał się napaści lub próbował w pośpiechu się spakować.
Odkryj wiadomość pozafabularną
To, że z kości korzysta konkretna osoba nie oznacza, że reszta postaci nie dostrzega tego, co ta kość niesie (uznajmy po prostu, że korzystająca postać widzi pierwsza, a reszta po niej). Komunikujcie się między sobą.
Lista kości:
! 1windermerezapiski
! 2windermerezapiski
! 3windermerezapiski
! 2windermerejasnowidz – Peregrinusie, proszę cię o aktywację tej kości w połowie sesji.
Na rozegranie sesji macie czas do 6.05.2024r. Gdyby któryś z graczy zniknął lub przestał wam odpisywać, możecie go pominąć.
Przynajmniej w teorii więc, czarodzieje i czarownice mieli Ośrodek Windermere tylko dla siebie. W świetle dnia mogli jawnie rozpocząć poszukiwania zaginionego Owena Bagshota oraz nieumarłych, o których pisał w wiadomości przesłanej do Ministerstwa Magii.
*
Ranek uwypuklił wszystko to, co skrywała noc. Ośrodek Windermere należał raczej do tych starych i powoli już zaczynał potrzebować remontu. Domki letniskowe wyglądały na czyste i schludne. Ich elewacje były, co prawda trochę obdrapane, ale nie na tyle by to odstraszało potencjalnych wczasowiczów. Zresztą, w środku pozostawały urządzone eklektycznie i każdy miał swoją, działającą łazienkę. Poza tym, regularnie je sprzątano, wymieniano w nich również ręczniki i pościel. Nawet z unoszącym się w powietrzu zapachem stęchlizny i wilgoci radzono sobie za sprawą odświeżacza powietrza.
Na zewnątrz trawa rosła bujnie i wyglądała na wygrabioną. Usuwano z ziemi połamane gałęzie i przycinano krzewy. Połamane drzewka wzmacniano palikami. Wyznaczono specjalne strefy do gry w siatkówkę i w piłkę nożną. Na pierwszy rzut oka, nie widać było żadnych śmieci.
To miejsce w żaden sposób nie wyglądało na takie, które mogli nękać nieumarli.
*
Być może kierowano się waszymi zdolnościami, ale zostaliście skierowani, by przeszukać domek letniskowy, który wynajął Owen Bagshot. Budynek był raczej standardowy: mikroskopijnej wielkości kuchnia z lodówką turystyczną, pojedynczym blatem i czajnikiem elektrycznym, malutka łazienka (toaleta, prysznic, zlew i lustro) oraz pokój, który był czymś pomiędzy sypialnią a salonem: z dużym łóżkiem (w momencie, w którym weszliście do środka, ze skołtunioną pościelą i leżącymi na niej notatkami, wypożyczonymi z miejscowej biblioteki w Carlisle książkami i sporej wielkości mapą przedstawiającą nie tylko Ośrodek Windermere, ale także jego okolice), malutką kanapą, stolikiem (musiało służyć Bagshotowi za biurko), dwoma prostymi krzesłami i szafą. W miejscu tym panował raczej nieporządek. Najwyraźniej historyk nie należał do pedantów. Nic nie wskazywało jednak na to, by spodziewał się napaści lub próbował w pośpiechu się spakować.
Zasady sesji
Sesję rozpoczynacie wchodząc do domku letniskowego, który wynajmował Owen Bagshot. Dostaliście zadanie by go przeszukać i znaleźć cokolwiek, co mogłoby pomóc w odkryciu, gdzie historyk zaginął. Pomogą wam w tym 3 kości percepcyjnie oraz 1 kość specjalna dla Peregrinusa (oczywiście, rzucacie je bez spacji przed !).To, że z kości korzysta konkretna osoba nie oznacza, że reszta postaci nie dostrzega tego, co ta kość niesie (uznajmy po prostu, że korzystająca postać widzi pierwsza, a reszta po niej). Komunikujcie się między sobą.
Lista kości:
! 1windermerezapiski
! 2windermerezapiski
! 3windermerezapiski
! 2windermerejasnowidz – Peregrinusie, proszę cię o aktywację tej kości w połowie sesji.
Na rozegranie sesji macie czas do 6.05.2024r. Gdyby któryś z graczy zniknął lub przestał wam odpisywać, możecie go pominąć.