05.05.2024, 15:25 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2024, 15:29 przez Isaac Bagshot.)
Isaac zmarszczył brwi z lekkim zatroskaniem. Jeśli Peregrinus pozwolił, to pomógł mu wstać. Bagshot miał przyjaciółkę wieszczkę, którą wizje napadały w losowych momentach. Bywało to dla niej bolesne, jednak nie była w stanie wytłumaczyć dokładnie dlaczego, ponieważ była niemową. Za każdym razem na jej twarzy pojawiał się jednak grymas bólu oraz strachu. Nieważne, czy był to ból fizyczny czy psychiczny - wyraźnie cierpiała.
- Brenna Longbottom? Ziemniaczek? - Wspomnienie Tereski wyparowało mu z głowy, kiedy Peregrinus wspomniał o Brennie. Była gdzieś blisko? Potrzebowała pomocy? Powinni więc jej pomóc. Kryształowa czaszka oraz robaki o których wspomniał, odeszły na dalszy plan.
-Perciu, czy wiesz gdzie to było? Zobaczyłeś cokolwiek, co mogłoby pomóc nam znaleźć Brenne? Musimy jej pomóc. Może mój kuzyn również jest gdzieś w okolicy... - Nie chciał go poganiać, ale coraz bardziej martwił się losem Ziemniaczka oraz Owena. Wyprostował się i sięgnął szybko po świstek papieru, na którym była trójkątna “mapa”.
-Nie mamy czasu, trzeba znaleźć ruiny.
- Brenna Longbottom? Ziemniaczek? - Wspomnienie Tereski wyparowało mu z głowy, kiedy Peregrinus wspomniał o Brennie. Była gdzieś blisko? Potrzebowała pomocy? Powinni więc jej pomóc. Kryształowa czaszka oraz robaki o których wspomniał, odeszły na dalszy plan.
-Perciu, czy wiesz gdzie to było? Zobaczyłeś cokolwiek, co mogłoby pomóc nam znaleźć Brenne? Musimy jej pomóc. Może mój kuzyn również jest gdzieś w okolicy... - Nie chciał go poganiać, ale coraz bardziej martwił się losem Ziemniaczka oraz Owena. Wyprostował się i sięgnął szybko po świstek papieru, na którym była trójkątna “mapa”.
-Nie mamy czasu, trzeba znaleźć ruiny.