Bellatrix odmówiła jej tańca i poszła w swoją stronę – Victoria mogła więc tylko się do niej uśmiechnąć na odchodne. Sama złapała za kieliszek z winem od jakiegoś kelnera, choć przed tym zapytała jeszcze czy przypadkiem coś nie zostało do niego dodane i Victoria musiała przy tym wyglądać groźne, bo ten zapewniał ją, że absolutnie nie. Miał szczęście, bo po próbnym łyku Victoria nie zamieniła się w kapibarę, ani nie rzuciła na niego z pięściami, ani nic takiego… dlatego z uśmiechem dopijała tę lapkę, widząc, że Sauriel rozmawia ciągle z ojcem… nie zamierzała im przeszkadzać, skoro tak rzadko mieli okazję faktycznie ze sobą porozmawiać bez rzucania się sobie do gardeł…
Musiała wyglądać na bardzo samotną, bo w którymś momencie podszedł do niej jakiś młodzieniec i poprosił ją do tańca. Cóż, nie dało się zaprzeczyć, że aktualnie zupełnie nie była zajęta, nie miała przy sobie żadnego partnera i być może zwietrzył okazję, ale Victoria… Victoria okazji nie szukała, lubiła za to tańczyć, odłożyła więc kieliszek i dała się poprowadzić do sali obok, by móc zawirować na parkiecie. Dwa razy z tym młodzieńcem, później poprosił ją ktoś jeszcze… i tak bawiła się w tańcu, chociaż nikt z nich nie był tym, z kim tak naprawdę bawić się chciała.
W którymś momencie była świadkiem zamieszania, w środku którego znalazł się Anthony i aż zakryła usta dłonią, gdy jakaś blondyna wylała mu na twarz i garnitur drinka. Już miała do niego podejść, ale jakaś para ją ubiegła, zaś… za moment ogłoszono, by się zebrać, a Perseus i Vespera weszli na środek sali, dokąd wjechał imponujący tort. Czarny, oczywiście że czarny, bo jaki inny. Przez moment mogła patrzyć na scenę jedynie w półmroku, nim zgasły świece i ponownie zapłonął żyrandol.
Victoria w końcu usiadła do stołu na swoje miejsce, chcąc na moment odetchnąć od tych tańców i w spokoju zjeść tort.
![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)