• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Sowa Victorii Lestrange

Sowa Victorii Lestrange
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#171
23.01.2025, 12:44  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2025, 12:44 przez Brenna Longbottom.)  
04.09.72

Vika,

przyjaciel robi takie zabawki dla kotów i kupiłam od niego ostatnio całe pudło, jedna mi została i przypomniałam sobie, że masz koty - może się im spodobają?
PS. Nie dręcz za bardzo Aidana, to trochę moja wina.

Brenn

Do listu dołączono mechaniczną, nakręcaną myszkę, wykonaną przez Thomasa Figga.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.

Baba Jaga
#172
23.01.2025, 22:07  ✶  
07.07.1972

Kochana Victorio,

u mnie wszystko dobrze. Mogę to powiedzieć tak samo jeśli chodzi o moje samopoczucie, jak i pracę, nawet jeśli w szpitalu zawsze bardzo dużo się dzieje i pochłania to lwią część mojej uwagi, bo obie wiemy, że beze mnie wszyscy by tam zginęli.
Cieszę się, mogąc przeczytać, że czujesz się lepiej, a doskwierająca ci przypadłość stała się chociaż odrobinę bardziej znośna. Tak samo mam nadzieję, że ciążący ci stan nie potrwa długo, a gdybym tylko mogła, sama dołożyłabym wszystkich starań, aby przyśpieszyć pracę jednostek odpowiedzialnych za znalezienie na niego antidotum.

Z pewnym zaskoczeniem przyszło mi natomiast czytać o wydarzeniu, które opisałaś. Oczywiście, znam panią Abott, ale wieści o spotkaniu Towarzystwa Herbologicznego jeszcze do mnie z jej strony nie dotarły. Ciężko mi jednak sobie obraz, który opisujesz głównie dlatego, jak bardzo abstrakcyjnie on brzmi. Samego pana Greengrassa kojarzę, jednak do tej pory nie wpływały na niego żadne skargi, a w klinice sprawdzał się jak należy. Tak samo jeśli chodzi o prowadzone przez niego wykłady.

Życzę ci, żeby spotkanie z panną Bones przebiegło pomyślnie i przyniosło ci same dobre nowiny. Spotkanie natomiast, brzmi jak to, czego nam brakowało od dłuższego czasu. Filiżanka herbaty rozwiązuje zaskakująco wiele problemów, więc proszę, podeślij mi pasujące ci daty i coś wymyślimy.


Ściskam i całuję,
Babcia

Odpowiedź na ten list.
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#173
26.01.2025, 17:44  ✶  
24.08.1972, New Forest

Kochana Victorio,

wątpisz, że bym jej dochował?

Obiecuję. Sprawa dotyczy sprawy, którą znasz, dlatego zachowanie sekretów jest tu najważniejsze.


Laurent


○ • ○
his voice could calm the oceans.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#174
27.01.2025, 14:23  ✶  
26.08.1972, Londyn

Co zrobiłaś, że jesteś taka pewna?

Atreus
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#175
27.01.2025, 21:22  ✶  
5.09
Tori,

seksualność wampirzyc…? Aidan umawia się z wampirzycą? To… to znaczy, no nie jest to jakoś tak zupełnie niespodziewane, ale jednak przyznaję, się nie spodziewałam. Dziwiłabym się, że nikt o tym nie plotkuje, ale w sumie skoro zadaje, ehem, takie pytania, to pewnie jakaś świeża sprawa. Nie pomyślał, żeby sprawdzić w bibliotece? Chociaż może, hm, nie chciał, żeby ktoś z Parkinsonów się dowiedział, jakie książki wypożycza.
Trochę moja, to był durny wygłup, chociaż jeśli jesteś na niego zirytowana też o jakieś wampirzyce, to przynajmniej czuję się mniej winna.
Nic do mnie nie dotarło, ale miałam wieczorną zmianę i byłam w terenie (ci kłusownicy mają jakąś pierdoloną siatkę z większej ilości nici niż gobeliny Arachne), więc pewnie mnie minęło. Spokojnie, tak mi się wydaje, że gdybyś się z kimś nowym umawiała, to byście nie wysyłali sobie wyjców, więc i tak bym nie uwierzyła. Ale ryba? No, no, nie można odmówić mu kreatywności!

Całusy
Bren


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#176
06.02.2025, 11:16  ✶  
30.08.172, New Forest

Kochana Victorio,

usłyszałem kiedyś, że świat może się pomylić. Że rodzą się ludzie w złych ciałach, że ich dusza zawsze powinna była być w innym ciele. Inna osoba zawsze mówiła mi per "ona". Oszałamiające, kiedy tak o tym pomyślisz. Z tej perspektywy czasu mam wrażenie, że wszyscy mają rację. Mimo tych oczekiwań... tak jakby było moją winą, że nie urodziłem się kobietą. Edward zawsze mówił, że przypominam mu matkę, aczkolwiek o tym już Ci wspominałem. Zofia była piękną kobietą. Jej odbicie widziałaś, kiedy poltergeist zabawił się moim kosztem. Była też kobietą zagubioną w tym świecie, ponieważ nie żyła w nim. Nie dopóki ja się urodziłem. Chyba nie lubię o tym mówić dlatego, że czuję się odpowiedzialny za jej śmierć. Albo bardziej dlatego, że mocniej obwiniam o to Edwarda, który... sam nie wiem, co działo się między nimi. Dlaczego o tym piszę? Składa się to na historię tego, że nawet nie wiem, czy Zofia wpadła na pomysł zważania na coś takiego jak data urodzin. Nie wiem, czy dopiero Edward nie zarejestrował moich narodzin. Pamiętam, jak matka mówiła do mnie za dziecka. Ale byłem wtedy mały i prawdę mówiąc - pamiętam naprawdę niewiele. Raczej pojedyncze urywki. Gdyby nie jej obraz i zdjęcie to pewnie zapomniałbym jej twarz całkowicie. Takim sposobem dochodzę do Twojego zapytania. Vakel Dolohov wyliczył, że moja data narodzin przypadła na 26 września 1945. A matka mówiła do mnie kiedyś Ariel. Proszę, nie mów tak do mnie. To wszystko jest z jakiegoś powodu dla mnie niekomfortowe.

Moje przemyślenia na temat tego, o czym wspomniałem na początku listu podbił kolejny żart poltergeista. Kiedy byłem na, och, aż się rumienię, randce z Flynnem to ten poltergeist pojawił się znowu i zamienił nas ciałami. Ta męska energia jest... czymś zupełnie innym. Nie wiem sam, czy czuję się rozczarowany sobą, czy nie, ale sądzę, że masz rację. I Flynn też ma rację. Przecież to ciało niczego nie zmienia, prawda? Jestem sobą. Bez względu na to, jak spojrzy na to reszta świata. Wiesz - Flynn jest kochany. Naprawdę. Jestem bardzo wdzięczny, że pojawił się w moim życiu. Choć ma wady - jak każdy. Zdecydowałem na razie, że będziemy razem. Obiecuję Ci jednak, że podejdę do tego rozsądnie. Naprawdę chce coś zbudować, a on wydaje się rozumieć mnie naprawdę dobrze.

Naprawdę Cię kocham i dziękuję Ci za miłe słowa. Bardzo miłe. Zabezpieczenia będę powoli budował. Z uwagi na... wszystko.


Kocham Cię,
Laurent Prewett


○ • ○
his voice could calm the oceans.
la mauvaise foi
worlds change where
eyes meet
wiek
25
sława
III
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
uzdrowicielka w lecznicy dusz
Piękna młoda kobieta o sięgających ramion, czarnych, falowanych włosach i złotych oczach, które w gniewie rozpalają się czerwienią. Jej twarz jest delikatna, przyjazna, ale poza urodą nieszczególnie zapada w pamięć. W towarzystwie uchodzi za kobiecą, chociaż zadziorną. Dzięki metamorfomagii potrafi zmieniać swój wygląd jednym kaprysem, przybierając postaci od mugolskich profesorów po indyjskiego arystokratę Amritesha. Mierzy 173 centymetry wzrostu.

Primrose Lestrange
#177
07.02.2025, 23:45  ✶  
03 | 09 | 72

Ma bien-aimée sœur,

Paryż był mi domem przez ostatnie miesiące, ale rozczarował mnie na wiele sposobów. Obserwuję stąd Anglię i tęsknię, poinformowałam już tatusia, że wracam i będę szukała sobie pracy. Wszystkie informacje, które spływają do mnie z Londynu, są wielkim zaskoczeniem, największym z nich nieprzerwanie okazujesz się Ty. Najpierw miałaś jakiegoś rynsztokowego narzeczonego, a teraz czytam jakieś plotki, że się przymilasz do Laurenta Prewetta... Napisz mi jak jest w końcu, bo ja naprawdę nie mogę uwierzyć w to, że byś się oddała za żonę faceta, którego możesz podnieść jedną ręką, drugą zaparzając sobie herbatę. Tyle plotek, tak mało konkretów, Vicky. A ja zawsze miałam wybujałą wyobraźnię i głowę pełną niedorzecznych pomysłów, w tym krępujących dopowiedzeń.

Jakimś sposobem, chère, zdobyłaś sobie taką sławę, że nawet w zagranicznych gazetach zaczęły pojawiać się o tobie wzmianki.

Uważaj na siebie. Niedługo będę w domu.

Primrose


The truth may be out there, but the lies are inside your head.
— motyw muzyczny —
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#178
08.02.2025, 23:58  ✶  
22.08.1972

Ulżyło mi, że nic wam nie jest.
Kobieta, z którą się widziałyście, trochę mija się słowami z tym, co udało mi się ustalić od naszego ostatniego spotkania. A jednocześnie nie kłamała. To, co oplątało wasze źródło i rozprzestrzenia się po waszym organizmie, nie jest czymś, co występuje naturalnie w naszym świecie. Ma inaczej ukształtowaną wiązkę energii, a co za tym idzie, może zaburzać naszą. Wasza magia w pewien sposób próbuje się zrównać z tym, co się do niej wdarło i znaleźć wspólną częstotliwość.
Chciałabym spróbować przeniesienia tego chłodu z Ciebie na inną żywą istotę, coś na wzór transfuzji, która miałaby oczywiście Twoje źródło. Musiałabym tylko znaleźć kompatybilną jednostkę lub przekształcić materiał tak, abym mogła dobrze splątać wasze siły witalne i rozpocząć proces. To tylko gdybanie, robię notatki i wykresy, ale ciągle umyka mi kluczyk.
Wszystko to ma związek z dementorami i miejscem, z którego się wywodzą. Najlepiej by było, gdybym mogła się tam dostać, jednak konsekwencję płynące z zaczerpnięcia mocy poprzez kręgi bezpośrednio z ziemi i od tego, co dzięki niej żyje, nie jest gruntem zbadanym i nie wiem nawet, czy byłoby to możliwe. To stare zapiski z Nowego Orleanu, datowane na ponad trzysta lat temu, więc równie dobrze, mogą być stekiem bzdur.
Nie martw się. Pracuję nad tym i znajdę rozwiązanie. Nie pozwolę, aby cokolwiek Ci się stało. Nawet jeśli znaczyłoby to złamanie tabu.
Chciałabym zastosować na Tobie pewne środki ostrożności, jeśli mi pozwolisz.
Nie mów o tym Brennie. I nikomu innemu. Będą się martwić. Im mniej osób wie, tym lepiej.

Uważaj na siebie.
Cynthia

List po przeczytaniu uległ zniszczeniu.
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#179
09.02.2025, 00:38  ✶  
24.08.1972


"Umieramy" to bardzo mocne określenie. Jeszcze nie. Nie będę Cię kłamać, ale to, co splotło się z Twoim źródłem, istotnie, przypomina wirusa i próbuje przekształcić Twoją magię. A nasze ciała mogą sobie z tym nie poradzić. Jest to proces powolny, ale się toczy i jedyne co mogę zrobić na chwilę obecną, to go spowolnić. Nie umiem się go pozbyć — jeszcze nie. A jeśli chodzi o czas — do święta- wtedy granica między hmm nazwijmy to światami, gdzie magia ma inne częstotliwości i siłę (nie umiem tego wytłumaczyć inaczej, wybacz mi terminologię), jest cienka. I anomalie, które wywoła ten chłód, zwłaszcza gdy kilku z was zbierze się w jednym miejscu, mogą faktycznie was zabić.

Zarówno kamień, jak i wampir może być odpowiedzią. Nie wiem, jakie byłyby konsekwencję przeniesienia chłodu na Sauriela, bo pomimo zaniku funkcji życiowych typowych dla człowieka, on wciąż jest czarodziejem i funkcjonuje. Jego energia mogłaby mi się jednak przydać przy próbie przeniesienia tego. Nie jestem pewna, czy najlepszym rozwiązaniem nie będzie nekromanta. Ktoś, kto umie manipulować siłami witalnymi i swoim organizmem na tyle, aby spróbować zmodyfikować źródło z pomocą rytuałów i wzmacniających elementów w kręgach. Trochę tu się plączą druidzi, trochę się plączą wiedźmy. Zapisków jest wiele.
Wydaje mi się, że powinnyśmy spróbować. Im szybciej, tym lepiej, bo dostarczysz mi więcej materiałów do pracy. Ciesze się, że się nie zgodziłaś. Nawet jeśli to tylko jaszczurka, wskrzeszenie jest poważną sprawą dla duszy człowieka i jego energii magicznej, mogłabyś się przez to odrobinę zmienić. Są pewne kwestie, których nie powinno się ruszać, jeśli nie będzie to rozwiązaniem ostatecznym.

Energia, którą macie jest najbardziej kompatybilna z energią, którą mają dementorzy. Ich esencja zdaje się bardziej zaawansowaną formą chłodu, a nie wiemy właściwie, skąd wzięli się w naszym świecie. Nie miałam niestety dementora do badań i mogłam posiłkować się tylko tym, co znalazłam w aktach i w zwłokach dotkniętych ich pocałunkiem podczas sekcji. Mogę się równie dobrze mylić, więc bądź ostrożna z wiarą w moje poszlaki i stwierdzenia, dobrze?
Chciałabym spróbować splątać cząstkę swojej energii życiowej z Twoją, abym wiedziała, że coś złego zaczyna się dziać. Działałoby to na zasadzie lekkiego bólu lub niepokoju, dzięki czemu wiedziałabym, kiedy mnie potrzebujesz. Mogę też spróbować spowolnić proces rozchodzenia się zimna, jeśli nie udałoby się nam tego przenieść.

Zrozumiem, jeśli uznasz, że zwariowałam Tori. I nic z tego, co pisze, nie jest bezpieczne. Wierz mi jednak, że jeśli ktokolwiek poza Czarnoksiężnikiem ma tyle dużą wiedzę, aby spróbować coś zdziałać — z osób mi znanych, jestem to ja. On ma większe doświadczenie, pewnie jest lepszy w praktyce, bo ja nigdy nie sięgałam tak głęboko, ale wierzę, że mogę to zrobić.

Nie bój się, nie jesteś sama.
Cynthia

List po przeczytaniu uległ zniszczeniu.
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#180
09.02.2025, 14:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.02.2025, 14:04 przez Cynthia Flint.)  
24.08.1972


Muszę przyznać, że seria tych zdarzeń i przesunięcie bariery sprawiło, że pojawiło się w naszym dotychczas zorganizowanym i w sumie płynnym działaniu świata coś nowego. Skłamałabym, gdyby to nie było odrobinę ekscytujące, pomijając oczywiście konsekwencję tego, gdzie weszliście. Śmiertelnik, który nie jest na granicy śmierci, nie ma prawa wejścia do Limbo, zawsze będą konsekwencje. Śmierć i jej świat, jakkolwiek straszny by nie był, jest sprawiedliwy i równomierny.

Krew nie ma styczności bezpośrednio z jego źródłem, napędza jedynie do działania ciało. Przyznam się, że czytałam trochę na temat wampirów, odkąd dowiedziałam się o Saurielu, ale tutaj również (sama doskonale wiesz) wchodzi ich skryta natura i w gruncie rzeczy, niewiele jest ksiąg, badań czy opowieści, które łączyłyby we współpracy przedstawiciela tego gatunku i Czarodzieja, chcącego poznać strukturę i zasady działania tego, co go spotkało. Czy to bardziej klątwa, czy może zawieszenie narządów w stanie przypominającym ten tuż przed śmiercią?
Niepokoi mnie jednak brak wpływu dla Ciebie, bo to jawne zaburzenie i anomalia. Jak wiesz, mamy określoną potrzebną ilość krwi w ciele i zmniejszenie jej ilości ma wpływ na jego funkcjonowanie. Uruchamia systemy obronne. Dlaczego Twoje nie działały? Jeśli moja teoria dotycząca dementorów byłaby prawdziwa, mogłaby to oznaczać, że wraz z dostaniem się chłodu do Twojego organizmu, przyjęłaś również pewne funkcje ich hmm ciał? Może to, co normalnie osłabiłoby człowieka, nie ma żadnego wpływu na dementora, bo mają zupełnie inny układ organizmu i pewnie inną (o ile w ogóle) pracę narządów. Ciekawe, czy można byłoby zrobić jednemu sekcję?

Myślę, że wzięcie Sauriela jest rozsądne. Nie wiem, na czym stoi nasza relacja, ale nie zamierzam go przepraszać za to, że go sprowokowałam do rozmowy z Tobą, skoro zadziałało i dzięki temu jesteś szczęśliwsza, a on znów jest obok, gdybyś go potrzebowała. Ochroni Cię. Jestem dzięki temu spokojniejsza. Nie jest łatwy w obyciu, ale jest lojalny, doskonale pamiętam, jak dbał o naszego wspólnego przyjaciela, o Ciebie też zadba.

Dałby Ci wsparcie — bo Ci na nim zależy, a mnie mógłby ewentualnie pomóc jako dodatkowe źródło mocy.
Musisz mi jednak obiecać i załatwić to z Saurielem, że żadne z was nie powie Stanleyowi nic na temat naszego małego eksperymentu. To ostatnie, czego on teraz potrzebuje — zawracać sobie tym głowy. Nasz przyjaciel przechodzi przez trudny okres, a dokładanie mu zmartwień w niczym nie pomoże. Jestem przekonana, że dodałby do tego więcej dramaturgii, niż to konieczne.

Spotkajmy się na początku września, wyślę wam konkretną datę, gdy znajdę odpowiednie miejsce. Na pewno nie powinniśmy tego robić bezpośrednio w Wielkiej Brytanii, więc udamy się do Szkocji lub do Irlandii.


Cynthia

List uległ zniszczeniu po przeczytaniu.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (25): « Wstecz 1 … 16 17 18 19 20 … 25 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa