• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Zakończone Zakończone Wydarzenia Pozafabularne Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal

Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#13
30.12.2024, 22:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.01.2025, 12:24 przez Peregrinus Trelawney.)  
Tutaj możesz napisać jakieś dobre słowa dla ogółu graczy. I temuż ogółowi życzę więcej relacji z moimi postaciami, żeby mi było łatwiej i bardziej różnorodnie pisać nominacje w następnym roku. Jeśli chodzi zaś o szczegół to:
Zacznę od oficjalnego podziękowania za wskrzeszenie mnie po tym, jak mi się zniknęło z forum. A więc Bezie za to, że dzielnie nie odpuściła mnie i ciągle szturchała na discordzie, mimo że straciła wiarę (ja też). Potem Kostce za to, że dostałam taką śliczną sesję rozgrzewkową po powrocie. I Ashke, która ukończyła dzieła, dając mi relki, dzięki którym istnienie Peregrinusa przestało stanowić jedynie dostawkę do Dolohova (czułam się źle, że tak non stop bezie wiszę na ramieniu, więc to było dla mnie zbawienie).
Gdyby czegoś z tej listy zabrakło, to bym sobie pewnie dała siana, a tak to poszło, rozkręciłam się i jest super, dziękuję. Nie sądziłam, że jeszcze się kiedyś będę tak dobrze bawiła na forum, a tymczasem jaram się tymi wszystkimi relacjami i postaciami jak dziecko.
No i nie zrobię jakichś odkrywczych nominacji, ale będą z głębi serduszka.

Patrzę

Na to, jak twój blask odbija się w śniegu: Moje ulubione dziecko specjalnej troski: Scylla Greyback. Od pierwszych postów złapała mnie za serce i nie puszcza, toteż jako uniżony sługa muszę ją wywyższyć w tej kategorii. Nie da się przy tej postaci nie uśmiechnąć, mimo że wcale nie jest taka słodka, jak się wydaje, i potrafi strzelić obuchem w tył głowy, opowiadając o mordowaniu motylków i prześladowaniu mugolaków. Widać, że bestia o wielu głowach.

Na to, jak rozświetlasz noc: Brenna Longbottom to dla mnie wzorowa postać pozytywna. Od drobnych miłych gestów, przez ciągłą gotowość do pomocy po dzielną pracę brygadzistki. Nie sądziłam, że Woody aż tak dobrze zaaklimatyzuje się w rodzinie i to z pewnością była w duuużej części twoja zasługa. Dostałam od ciebie dużo więcej sympatii niż się spodziewałam.

Na to, jak zamrażasz serca: Myślałam sobie: hmm, jaka jest najpaskudniejsza rzecz, którą do tej pory tu widziałam? Odpowiedzią — sama się zdziwiłam — nie był Alexander M., lecz Baldwin Malfoy. Liczyłam, że sobie Woody skorzysta z jego usług, a potem przeczytałam, jak Balbina maluje ściany Shafiqa i doszłam do wniosku, że Tarp by sobie w oczy nie mógł spojrzeć, gdyby miał w domu coś, co wyszło spod ręki takiego śliskiego bydlaka o paskudnym charakterze. Nie wiem, co jest z tobą kurwa nie tak, ale się nigdy nie zmieniaj.

Na to, jak przełamujesz lód: Powtórzę po innych, ale tutaj innej opcji być nie mogło: Alexander Mulciber. Zwróciłam na niego uwagę dopiero na Lammas. Przeczytałam ten post i choć to Philip miał się krztusić, zakrztusiłam się ja. Powinna być to dla mnie nauczka, ale cóż… Sama jestem sobie winna, kiedy otwieram te posty na wykładach czy w tramwajach i aleksandra doprowadza mnie każdorazowo do spazmu, w którym wydaję z siebie dziwne dźwięki i dziwne miny.

Na to, jak całujecie się pod jemiołą: Bardzo kibicuję Millie i Thomasowi, widzę wasz angst. Generalnie Thomas to bardzo porządny, miły chłopak, a Millie zasługuje na coś miłego i porządnego, więc mam nadzieję, że kiedyś zaserwujecie i coś słodkiego.

Na to, jak iskrzycie: Nie wiem, dlaczego jeszcze tutaj tego nie ma, ale Lorien i Alexander mają szczególne miejsce w moim serduszku. Absolutnie zachwyciłam się waszymi listami po śmierci Roberta (hop, hop, hop, hop) i w ogóle tym, jak macie wobec siebie ludzkie odruchy; przy Lorien nawet ten pies mówi ludzkim głosem.

Na to, jak topniejecie: Rozkurwiacie mi Rejawach, ale mi się to podoba: Asena i Maddox. W tym konflikcie oczywiście kibicuję Senie, you go girl. Mam nadzieję, że stłuczesz brata na kwaśne jabłko za bycie takim złośliwym skurwysynem. To powiedziawszy, potrącam połowę pensji za sierpień.

Na to, jak lepisz ze śniegu: Znów powtórka, ale królowa jest jedna i chciałabym ją potraktować po królewsku. Ambrosia zachwyca.

Czuję

Oczarowanie: Żono moja, serce moje: Tessa Longbottom. Kiedy przyszłam naciągać cię na to, żebyś za mnie wyszła, pamiętałam, że piszesz ładnie i pomyślałam, że będziesz dobrym wyborem. A potem zobaczyłam pierwsze posty i sobie uświadomiłam, że źle zapamiętałam i cię nie doceniłam. Każdy twój post jest tak dopracowany, że czytam od deski do deski przynajmniej ze trzy razy. Zawsze mi imponuje, ile klimatycznych szczegółów potrafisz zamknąć w tych kilkuset słowach i jaka unikalna staje się dzięki temu scena. Co mam mówić, ja w nieustającym zachwycie.
Kocham też nasze setki randomowych ciekawostek z lore Longbottomów, którymi strzelamy w siebie o pierwszej w nocy, wszystkie nienapisane i napisane scenariusze z ich życia i plany na przyszłość oraz przeszłość. Takiej żony się nie oddaje nikomu.
Chciałabym wystawić honorową laurkę również: magicznej atmosferze postów Lorraine, sieci  nawiązań i pięknych metafor Morpheusa oraz pozostającej dla mnie fascynującą zagadką postaci Edge’a.

Rozbawienie: Johnny, chcesz usłyszeć fraszkę? Selwyn Selwyn ty chuju. Kocham cię. Jak się umawiałyśmy na pierwsze retro, to nie wiedziałam zupełnie, na co się piszę, a wpadłam w niekończącą się spiralę beki. Rzadko kiedy odpisuje mi się w jakichś sesjach tak lekko, jak w tych, w których mogę Woodym przyprawić Jonathana o palpitacje serca nową głupotą, bo reakcje i docinki Selwyna są bezbłędne, szczególnie gdy zwizualizuję sobie w głowie wizerunek tego poważnego dyplomaty, który w wolnych chwilach pyskuje łysemu pijanemu dziadkowi. Tak że tak, jest obłędnie śmiesznie, poza tymi momentami, w których rozmawiamy o Anthonym Shafiqu, ale one są również fantastyczne, tylko inaczej. Jako dowód załączam naszą ścieżkę zdrowia.

Smutek: Ohhh, Millie, Millie Moody. Poniewierasz mnie emocjonalnie każdym postem i cała  relacja smutnych tarotowych besties dziurawi mi serduszko w idealny sposób. I choć duża część smutnego vibe’u leży w konstrukcji relacji, to jestem też każdorazowo pod wrażeniem tego, jak plastycznie potrafisz opisywać smutek Millie, jak nie boisz się popchnąć jej do ranienia innych tym smutkiem. Muah, przepyszne.

Siłę: Jako że to nie nominacja, to złamię prawo (rozstrzelajcie mnie) i uczynię z tego kategorię grupową: wszystkie “dzieci” moich postaci (a dzieci się nie dzieli na lepsze i gorsze, chyba że mnie zmusicie), ponieważ nic mnie tak nie napędza, jak duchowa adopcja maluszków. Przepraszam, jeśli któregoś purchlaka pominę, ale jest was tyle, że się w głowie kręci. Szczególnie Woody dużo młodzieży poklepał w życiu po plecach i każde jedno poklepanie cieszy.
Peregrinus już nie odda Scylli, nie-e. Może nie schowa jej zaborczo przed złym światem (jeszcze nie; on to wszystko potrzebuje na spokojnie, powoli), ale będzie patrzył bardzo krzywym okiem na wszystkie zło wokół niej i troszczył się w swoim nienachalnym stylu.
Errata: wymieniam również moją przysposobioną córkę, Lyssę. Nieważne, czyja jesteś. Ważne, kto z tobą poszedł na Ostarę i zrobił herbatki po Beltane, pamiętaj.
Asena i Lewis, moje plugawe aniołki, dzięki którym Woody może sobie od czasu do czasu zezgonować i nie przyjść do pracy z czystym sumieniem.
Napaliłam się już również na relację Scarlett i Philomeny, mam co do tego naprawdę dobre przeczucie, więc pozwolę sobie wymienić.

Nadzieję: Nadzieja to chyba motyw przewodni relacji z Vakelem. Na samej tylko nadziei dopłynęli w bitwie shipów, ja bardzo długo żyłam nadzieją, że kiedyś odpiszę w ich wątku i bym tak mogła w nieskończoność snuć różne rzewne opowieści, bo to była pierwsza tutaj relacja i rzecz, która kazała nie porzucać tego okrętu. Fajnie, że po dwóch latach (oof) w końcu jest szansa, że będzie tam coś więcej niż nadzieja.


źródło?
objawiono mi to we śnie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Wątek zamknięty  Dodaj do kolejeczki 



Wiadomości w tym wątku
Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Eutierria - 20.12.2024, 00:25
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Atreus Bulstrode - 21.12.2024, 11:51
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Vakel Dolohov - 23.12.2024, 01:18
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Baldwin Malfoy - 23.12.2024, 10:32
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Lorraine Malfoy - 23.12.2024, 11:03
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Morpheus Longbottom - 23.12.2024, 11:36
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Rodolphus Lestrange - 23.12.2024, 14:34
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Stanley Andrew Borgin - 23.12.2024, 20:04
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 24.12.2024, 09:55
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Eden Lestrange - 30.12.2024, 00:43
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Laurent Prewett - 30.12.2024, 00:54
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Brenna Longbottom - 30.12.2024, 12:17
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Peregrinus Trelawney - 30.12.2024, 22:28
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Victoria Lestrange - 31.12.2024, 16:49
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Scarlett Mulciber - 01.01.2025, 10:14
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Millie Moody - 03.01.2025, 15:18
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Eutierria - 03.01.2025, 16:57
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Perseus Black - 10.01.2025, 03:07
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 10.01.2025, 23:19
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Daphne Lestrange - 11.01.2025, 01:39
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Thomas Figg - 11.01.2025, 19:38
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Erik Longbottom - 11.01.2025, 19:47
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Eutierria - 12.01.2025, 22:45
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Eutierria - 13.01.2025, 00:15
RE: Drugie urodziny SoLa: Zimowy Bal - przez Eutierria - 19.01.2025, 05:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa