31.05.2025, 13:35 ✶
Nie bez przyczyny nazwisko Selwyn bywa przekręcane na “Slay-win”. Hannibal, zapytany o zawartość swojej szafy, odpowiada z uśmiechem, że nie ma w niej trupów, ale kochanek już owszem, może się zdarzyć.
Do pracy
Na próby ubiera się tak, by jego strój nie odwracał uwagi od niego samego. Lubi podkreślać swoją nienaganną figurę dopasowanym ubiorem - koszulami w modne wzory lub t-shirtami i jeansowymi spodniami. Kiedy tańczy, często zakłada czarne, dopasowane spodnie i koszulkę, co pozwala łatwiej obserwować i kontrolować ruchy ciała. Wybiera wtedy również dzianiny z naturalnych surowców, by nie krępowały ruchów i nie zwiększały pocenia się.
Trwająca właśnie moda na męskie buty na koturnie i z obcasem jawi się dla niego jako cudowne rozwiązanie, by wydawać się wyższym - mimo, że Hannibal nie odstaje pod tym względem od ogółu populacji. Na parkiecie jednak zawsze korzysta z profesjonalnego tanecznego obuwia.
Na specjalne okazje
Z okazji wieczornych wyjść albo imprez na czerwonym dywanie, Hannibal puszcza wodze fantazji i komponuje szalone, niekiedy kontrowersyjne stylówki. Zdarzało mu się pokazać w kolorowym boa z piór, koszuli z żabotem, albo szydełkowej kamizelce. Zdarzało mu się występować w dragu albo z użyciem zaklętej toaletki całkiem przeistoczyć się w kobietę. Zdarzało się, wreszcie, że szaloną noc w klubie kończył w niekompletnym odzieniu. Hannibal lubi zwracać na siebie uwagę strojem, wywoływać skandale i komentarze.
W domu
Dom to miejsce, gdzie Hannibal nie musi nikomu imponować. Zwykle nosi wtedy swoje stroje treningowe, piżamę, albo nawet paraduje nago.
Mugolskie, czy czarodziejskie?
Raczej mugolskie. Tradycyjnie czarodziejska część szafy Hannibala jest niewielka i dobrze skomponowana. Ma kilka zestawów szat w klasycznych, ciemnych odcieniach, pelerynę, którą można dramatycznie zamiatać i kapelusz czarodzieja, w którym nigdy nie czuje się sobą.
Zadbany, czy niechlujny?
Zwykle dba o swoje ubrania i nie założyłby czegoś poplamionego albo podartego, chyba, że byłby to świadomy wybór… ale elementy jego garderoby mają zwyczaj padać ofiarą rozmaitych niespodziewanych wydarzeń. Podarcie, podpalenie, ubłocenie - Hannibalowi na szczęście nie brakuje środków, by zastępować na bieżąco zniszczone rzeczy.
Nigdy nie wyszedłby z domu w niewygodnych butach. Wywołanie pęcherzy na piętach jest niewybaczalne i taka para obuwia ląduje w koszu.
Biżuteria i modyfikacje ciała
Nie ma biżuterii, która byłaby jego znakiem rozpoznawczym, ale uzupełnia swój strój błyskotkami.
Hannibal panicznie boi się igieł, ale ma przekłute uszy. To wynik zakładu z czasów nastoletnich, który skończył się omdleniem w studiu piercingu. Z powodu tego lęku nie posiada innych kolczyków lub tatuaży, ale skoro już przeżył to traumatyczne wydarzenie, nie widzi powodu, by nie ozdabiać uszu kolczykami.
Makijaż
Makijaż w latach 70. jest rzadko widywany u mężczyzn, ale czy to kiedykolwiek powstrzymało młodego Selwyna? Na specjalne okazje podkreśla oczy czarną kreską, zdarza mu się używać cieni do powiek. Toaletka Selwynów w The Globe jest zaopatrzona we wszystko, czego może potrzebować mężczyzna transmorfowany magicznie w kobietę, by wykonać pełen makijaż. Nietrudno zgadnąć, kto pilnuje, by niczego nie zabrakło.
A co z innymi?
Hannibal nie ocenia ludzi przez pryzmat stroju, ale dostrzega sposób ubierania i zwraca uwagę na oryginalne albo charakterystyczne elementy. Sam nie przyszedłby na sabat roznegliżowany, to byłaby PR-owa katastrofa, ale gdyby ktoś się na to zdobył, Hannibal pewnie czułby trochę podziwu dla jego odwagi.
Do pracy
Na próby ubiera się tak, by jego strój nie odwracał uwagi od niego samego. Lubi podkreślać swoją nienaganną figurę dopasowanym ubiorem - koszulami w modne wzory lub t-shirtami i jeansowymi spodniami. Kiedy tańczy, często zakłada czarne, dopasowane spodnie i koszulkę, co pozwala łatwiej obserwować i kontrolować ruchy ciała. Wybiera wtedy również dzianiny z naturalnych surowców, by nie krępowały ruchów i nie zwiększały pocenia się.
Trwająca właśnie moda na męskie buty na koturnie i z obcasem jawi się dla niego jako cudowne rozwiązanie, by wydawać się wyższym - mimo, że Hannibal nie odstaje pod tym względem od ogółu populacji. Na parkiecie jednak zawsze korzysta z profesjonalnego tanecznego obuwia.
Na specjalne okazje
Z okazji wieczornych wyjść albo imprez na czerwonym dywanie, Hannibal puszcza wodze fantazji i komponuje szalone, niekiedy kontrowersyjne stylówki. Zdarzało mu się pokazać w kolorowym boa z piór, koszuli z żabotem, albo szydełkowej kamizelce. Zdarzało mu się występować w dragu albo z użyciem zaklętej toaletki całkiem przeistoczyć się w kobietę. Zdarzało się, wreszcie, że szaloną noc w klubie kończył w niekompletnym odzieniu. Hannibal lubi zwracać na siebie uwagę strojem, wywoływać skandale i komentarze.
W domu
Dom to miejsce, gdzie Hannibal nie musi nikomu imponować. Zwykle nosi wtedy swoje stroje treningowe, piżamę, albo nawet paraduje nago.
Mugolskie, czy czarodziejskie?
Raczej mugolskie. Tradycyjnie czarodziejska część szafy Hannibala jest niewielka i dobrze skomponowana. Ma kilka zestawów szat w klasycznych, ciemnych odcieniach, pelerynę, którą można dramatycznie zamiatać i kapelusz czarodzieja, w którym nigdy nie czuje się sobą.
Zadbany, czy niechlujny?
Zwykle dba o swoje ubrania i nie założyłby czegoś poplamionego albo podartego, chyba, że byłby to świadomy wybór… ale elementy jego garderoby mają zwyczaj padać ofiarą rozmaitych niespodziewanych wydarzeń. Podarcie, podpalenie, ubłocenie - Hannibalowi na szczęście nie brakuje środków, by zastępować na bieżąco zniszczone rzeczy.
Nigdy nie wyszedłby z domu w niewygodnych butach. Wywołanie pęcherzy na piętach jest niewybaczalne i taka para obuwia ląduje w koszu.
Biżuteria i modyfikacje ciała
Nie ma biżuterii, która byłaby jego znakiem rozpoznawczym, ale uzupełnia swój strój błyskotkami.
Hannibal panicznie boi się igieł, ale ma przekłute uszy. To wynik zakładu z czasów nastoletnich, który skończył się omdleniem w studiu piercingu. Z powodu tego lęku nie posiada innych kolczyków lub tatuaży, ale skoro już przeżył to traumatyczne wydarzenie, nie widzi powodu, by nie ozdabiać uszu kolczykami.
Makijaż
Makijaż w latach 70. jest rzadko widywany u mężczyzn, ale czy to kiedykolwiek powstrzymało młodego Selwyna? Na specjalne okazje podkreśla oczy czarną kreską, zdarza mu się używać cieni do powiek. Toaletka Selwynów w The Globe jest zaopatrzona we wszystko, czego może potrzebować mężczyzna transmorfowany magicznie w kobietę, by wykonać pełen makijaż. Nietrudno zgadnąć, kto pilnuje, by niczego nie zabrakło.
A co z innymi?
Hannibal nie ocenia ludzi przez pryzmat stroju, ale dostrzega sposób ubierania i zwraca uwagę na oryginalne albo charakterystyczne elementy. Sam nie przyszedłby na sabat roznegliżowany, to byłaby PR-owa katastrofa, ale gdyby ktoś się na to zdobył, Hannibal pewnie czułby trochę podziwu dla jego odwagi.