Chciałam cofnąć zakup lokacji w ramach zmian w pierwszym kwartale.
adnotacja moderatora
Usunęłam ci lokację. @Timothy Fletcher
[Sesja data="8 maja 1972, w przerwie od pracy" link="http://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1560"][b]Odetchnięcie dymem[/b] • Porozmawiałem z Lycoris o wszystkim i o niczym. Lekka pogadanka dla sportu oraz dla przebudzenia umysłu w krótkiej przerwie na papierosa.
[size=x-small]STARRING: LYCORIS BLACK[/size][/Sesja][Zawada="Zazdrosny I"]Jest chorobliwie zazdrosny nie o jedną, a o dwie postacie: Alexandra i Laylę. Nie może znieść myśli o tym, że mogliby wybrać jako towarzyszy życia kogokolwiek innego niż on.[/Zawada][Zawada="Pośmiewisko I"]Porzucenie go przez rodziców było dla niego wielką traumą, po której przez wiele lat był niemową. Do dzisiaj miewa problemy z wysławianiem się i reaguje bardzo, ale to bardzo źle na nawet przyjacielskie próby żartowania z tego, że powiedział coś bardzo cicho.[/Zawada][ZAWADA] Kompleks bohatera [II] - niekoniecznie wynika to ze szlachetnych pobudek. Podoba mu się przede wszystkim wizja, że ktoś zawdzięczałby mu życie. Że jego akcje coś znaczą w egzystencji innych i coś zmieniają. Pcha się więc tam, gdzie często nie powinien, swoje własne życie stawiając na szali.[ZAWADA]Szalona Ex [I] - Atreus to popularny chłopak i o uwagę płci przeciwnej chętnie zabiega. Czasem jednak zdarzyło mu się, że trafił na nieco zbyt zaangażowaną kobietę z którą związek kończył się szybko, tylko po to żeby potem było jeszcze gorzej. Jedna z jego poprzednich znajomych po zakończeniu związku okazała się jeszcze bardziej natarczywa, przez co regularnie od paru lat rzuca mu kłody pod nogi i zdaje się tym bardziej rozsierdzona, im bardziej popularny Bulstrode się staje.[ZAWADA]Uczulenie [I] - uczulony na mniszek pospolity.[b]Wieża Babel:[/b]
Giovanni naturalnie potrafi zrozumieć każdy język. Jest to niezwykle pomocne w jego pracy. Chociaż sam mówi tylko po angielsku, wystarcza mu to, by przyjąć rolę słuchacza. W końcu to o to tu chodzi.Cytat:Urodził się i wychował się w Dolinie Godryka. Ojcem Leonarda jest Norbert Bletchey, z zawodu dziennikarz Proroka Codziennego, natomiast jego matką jest Hestia Bletchey (zd. Trelawney), wróżbitka zatrudniona na stanowisku profesor wróżbiarstwa w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.
Cytat:Urodził się i wychował się w Dolinie Godryka. Ojcem Leonarda jest Norbert Bletchley, z zawodu dziennikarz Proroka Codziennego, natomiast jego matką jest Hestia Bletchley (zd. Trelawney), wróżbitka zatrudniona na stanowisku profesor wróżbiarstwa w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.
Cytat:Znacznie więcej w nim krwi Trelawneyów, niźli Bletcheyów. Po swojej matce otrzymał dar jasnowidzenia, dzięki czemu mógł określać zamiary ludzi w swoim otoczeniu i dostrzegać fragmenty ich przyszłości w postaci wizji. Jako wróżbita opanował wiele technik przewidywania przyszłości i bardzo często się nimi posługuje. Posiadane przez niego Trzecie Oko pozwala mu również spojrzeć za całun zaświatów. Posiadaną umiejętność wywoływania duchów wykorzystuje wyłącznie w sprawach wielkiej wagi. Jako egzorcysta przestrzega przed lekkomyślnym urządzaniem seansów spirytystycznych. Leon określiłby siebie jako przeciętnego czarodzieja - tym, co nie zmieniło się od czasów szkolnych, jest to że praktyczne dziedziny magii nie są jego mocną stroną. W przeszłości za mało się starał zgłębiać te dziedziny magii, tym bardziej że do ich opanowania nie wystarczała sama teoria. W pełni poświęcił się pracy egzorcysty, sporadycznym wywoływaniu duchów i wróżbiarstwu - przez to wiecznie brakowało mu czasu na rozwijanie swoich umiejętności praktycznych. Znacznie lepiej radzi sobie w realizowaniu zadań wymagających posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej, zwłaszcza w zakresie wiedzy o społeczeństwie czarodziejów i mugoli oraz historii magii. Nekromancja - ta go interesuje i zapoznał się z nią wyłącznie w ujęciu teoretycznym - jako pracownik Ministerstwa nie powinien za bardzo zagłębiać się w coś, co zostało zakazane. Cechuje go szczególna spostrzegawczość, będąca bardzo przydatna podczas wykonywania swoich obowiązków zawodowych - musi przeprowadzić wnikliwą analizę każdego przypadku, do którego jest wzywany jako Egzorcysta i na podstawie wyciągniętych wniosków podjąć odpowiednie działania. Jako wróżbita wykorzystuje swoją percepcję podczas kontaktów z osobą chcącą poznać swoją przyszłość, uzyskać odpowiedzi na dręczące ich pytania oraz podczas próby określenia tego, czego siedząca naprzeciwko niego nie chce albo nie może mu powiedzieć. Wysoko rozwinięta charyzma pozwala mu dobrze odnajdywać się w towarzystwie, sprawia, że z łatwością potrafi zjednać sobie ludzi, wzbudzając ich zaufanie i skłaniając ich do otwartości. Zwraca w ten sposób na siebie uwagę otoczenia, jednak uważa to za dobrą popularność - wykorzystuje wszystkie swoje atuty po to aby postępować słusznie. Z powodu swojej choroby nie może poszczycić się przyzwoitą kondycją fizyczną. Czynności wymagające użycia nawet odrobiny wysiłku fizycznego sprawiają mu wiele trudności w codziennym życiu i ze często okazywanym współczuciem ze strony pozostałych pracowników Ministerstwa. Zmaganie się z rodzinnym dziedzictwem bywa dla niego bardzo trudne - za sprawą stawianych mu oczekiwań w kwestii obranej przez niego ścieżki kariery.
Cytat:Znacznie więcej w nim krwi Trelawneyów, niźli Bletchleyów. Po swojej matce otrzymał dar jasnowidzenia, dzięki czemu mógł określać zamiary ludzi w swoim otoczeniu i dostrzegać fragmenty ich przyszłości w postaci wizji. Jako wróżbita opanował wiele technik przewidywania przyszłości i bardzo często się nimi posługuje. Posiadane przez niego Trzecie Oko pozwala mu również spojrzeć za całun zaświatów. Posiadaną umiejętność wywoływania duchów wykorzystuje wyłącznie w sprawach wielkiej wagi. Jako egzorcysta przestrzega przed lekkomyślnym urządzaniem seansów spirytystycznych. Leon określiłby siebie jako przeciętnego czarodzieja - tym, co nie zmieniło się od czasów szkolnych, jest to że praktyczne dziedziny magii nie są jego mocną stroną. W przeszłości za mało się starał zgłębiać te dziedziny magii, tym bardziej że do ich opanowania nie wystarczała sama teoria. W pełni poświęcił się pracy egzorcysty, sporadycznym wywoływaniu duchów i wróżbiarstwu - przez to wiecznie brakowało mu czasu na rozwijanie swoich umiejętności praktycznych. Znacznie lepiej radzi sobie w realizowaniu zadań wymagających posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej, zwłaszcza w zakresie wiedzy o społeczeństwie czarodziejów i mugoli oraz historii magii. Nekromancja - ta go interesuje i zapoznał się z nią wyłącznie w ujęciu teoretycznym - jako pracownik Ministerstwa nie powinien za bardzo zagłębiać się w coś, co zostało zakazane. Cechuje go szczególna spostrzegawczość, będąca bardzo przydatna podczas wykonywania swoich obowiązków zawodowych - musi przeprowadzić wnikliwą analizę każdego przypadku, do którego jest wzywany jako Egzorcysta i na podstawie wyciągniętych wniosków podjąć odpowiednie działania. Jako wróżbita wykorzystuje swoją percepcję podczas kontaktów z osobą chcącą poznać swoją przyszłość, uzyskać odpowiedzi na dręczące ich pytania oraz podczas próby określenia tego, czego siedząca naprzeciwko niego nie chce albo nie może mu powiedzieć. Wysoko rozwinięta charyzma pozwala mu dobrze odnajdywać się w towarzystwie, sprawia, że z łatwością potrafi zjednać sobie ludzi, wzbudzając ich zaufanie i skłaniając ich do otwartości. Zwraca w ten sposób na siebie uwagę otoczenia, jednak uważa to za dobrą popularność - wykorzystuje wszystkie swoje atuty po to aby postępować słusznie. Z powodu swojej choroby nie może poszczycić się przyzwoitą kondycją fizyczną. Czynności wymagające użycia nawet odrobiny wysiłku fizycznego sprawiają mu wiele trudności w codziennym życiu i ze często okazywanym współczuciem ze strony pozostałych pracowników Ministerstwa. Zmaganie się z rodzinnym dziedzictwem bywa dla niego bardzo trudne - za sprawą stawianych mu oczekiwań w kwestii obranej przez niego ścieżki kariery.
Cytat:Z racji pochodzenia Leon jest rozpoznawalny zarówno wśród członków rodzin Bletchey i Trelawney oraz może być kojarzony przez osoby powiązane z tymi rodami. Często widywany jest na korytarzach Brytyjskiego Ministerstwa Magii, zwłaszcza na czwartym piętrze (mieści się tam Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami). Jako egzorcysta regularnie wychodzi pracować w terenie, także poza oficjalnymi godzinami swojej pracy. Podczas przerw można go spotkać w ministerialnym bufecie. Leon stara się utrzymywać regularne kontakty ze swoimi kolegami z innych departamentów, z czasów szkolnych i pozostałymi znajomymi. Pojawia się podczas comiesięcznych spotkań Spectrum. Poprzez swoją przynależność do Zakonu Feniksa, obraca się w towarzystwie osób powiązanych z tą organizacją.
Cytat:Z racji pochodzenia Leon jest rozpoznawalny zarówno wśród członków rodzin Bletchley i Trelawney oraz może być kojarzony przez osoby powiązane z tymi rodami. Często widywany jest na korytarzach Brytyjskiego Ministerstwa Magii, zwłaszcza na czwartym piętrze (mieści się tam Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami). Jako egzorcysta regularnie wychodzi pracować w terenie, także poza oficjalnymi godzinami swojej pracy. Podczas przerw można go spotkać w ministerialnym bufecie. Leon stara się utrzymywać regularne kontakty ze swoimi kolegami z innych departamentów, z czasów szkolnych i pozostałymi znajomymi. Pojawia się podczas comiesięcznych spotkań Spectrum. Poprzez swoją przynależność do Zakonu Feniksa, obraca się w towarzystwie osób powiązanych z tą organizacją.
[Przewaga="Walka wręcz I"] Bił się już jako dzieciak w szkole, z każdym rokiem coraz lepiej ogarniał różne techniki obijania mordy. Jeśli magia go zawodziła korzystał z pięści na ulicy obijając tych, którzy nie chcieli posłuchać słów, a magia nie za bardzo by się przydała. [/Przewaga][Zawada="Szalona ex I"] To nie tak, że Vincent jest świętoszkiem i czeka do ślubu na tę jedyną. Umawiał się w Hogwarcie z dziewczynami, umawiał się też w późniejszym czasie i robi to nadal. Lubi kobiety i lubi z nimi przebywać. Z żadną jednak nie miał zamiaru się wiązać niezależnie od jej statusu i majątku. Lubił być wolnym duchem, ale tylko jedna kobieta nie chciała dać mu spokoju, gdy z nią zerwał nie chciała się z tym pogodzić i teraz wbija mu szpile na każdym możliwym kroku.[/Zawada]Cytat:Już jako Śmierciożerca podjął pracę w Ministerstwie Magii, najpierw jako urzędnik biura relokacji skrzatów domowych, szybko awansując na zastępcę a w końcu po kilku latach na szefa biura. Swoje wpływy i swoją pracę wykorzystuje, wyciągając informacje ze skrzatów, lub też używając hipnozy aby zmusić je do wykonywania jego poleceń.
Cytat:Tuż po ukończeniu szkoły podjął pracę w Ministerstwie Magii, najpierw jako podrzędny urzędnik Biura Kontroli, po paru latach jednak awansując na zastępcę Szefa Biura. Swoje wpływy wykorzystuje rzadko, ale zdarza mu się celowo pomijać w kontrolach pewne biznesy, w ramach przysługi. Planuje w przyszłości zostać Szefem Biura.
Cytat:Ministerstwo Magii; Zastępca Szefa Biura Kontroli
[Przewaga="Znajomość półswiatka I"] Murtagh w dość młodym wieku zaczął kręcić się w Nokturnowym półświatku, podejmując pracę jako bramkarz a potem spec od przeszłuchań w klubie Rose Noire, pod przywództwem niejakiego Dantego. Kiedy jego imperium z dnia na dzień skurczyło się, a sam Dante jakby zapadł się pod ziemię, Murtagh przejął po nim biznes. W półświatku i dla swoich dziewczyn znany jest pod pseudonimem "Grzechotnik".[/Przewaga][Przewaga="Kłamca I"]
Murtagh wychował się w rodzinie, w której kłamstwo nie było dobrze widziane. Już w szkole nauczył się jednak kłamać, szczególnie w sprawie swoich nawracających bólów głowy i głosów, które szeptały w jego głowie. Potem doskonalił tą sztukę, podejmując próbę utrzymania podwójnego życia - pracownika Ministerstwa i chłopaka na posyłki w klubie Rose Noire na Nokturnie. Jego sekretem jest umiejętność wprowadzenia samego siebie w stan lekkiej dysocjacji, w której naprawdę wierzy w kłamstwo, które właśnie wypowiada, choć tylko przez chwilę.[/Przewaga][Zawada="Nałogowy hazardzista II"]
Przebywając dużo w Rose Noire podłapał zamiłowanie do hazardu. Póki co na szczęście nie jest winny nikomu wiele pieniędzy, raczej się na swoich grach bogacąc niż przegrywając ale wydaje się to tylko kwestią czasu, zanim popadnie w związku z tym w długi. On sam nie widzi w tym nic złego, powtarzając że partyjka eksplodujących gargulków jeszcze nikogo nie zabiła.[/Zawada][Zawada="Zbieracz I"] Murtagh lubi zbierać różne ciekawe przedmioty, których kolekcja stoi na półkach w jego gabinecie w Ministerstwie. Niechętny też jest z tym, żeby się ze swoją kolekcją rozstać. Zbiera też dziewczyny, jak gdyby rosnącą listą podbojów chciał wypełnić pustkę w swoim sercu po zdradzie, której doświadczył jako młody mężczyzna.[/Zawada][Zawada="Bezsenność II"]Murtagh nie jest osobą o sumieniu czystym jak łza. Wręcz przeciwnie. W dodatku towarzyszące mu szepty i pomruki często popychają go niemal na skraj szaleństwa. Radzi sobie z tym, zaglądając do butelki i dozując sobie eliksir nasenny, ponieważ w innym wypadku ma problemy z zaśnięciem - upiory osób, które skrzywdził nawiedzają go czasem w snach aby go dręczyć.[/Zawada]Cytat:Murtagh bardzo nie lubi, kiedy jego kobiety odchodzą, zraniony w przeszłości przez Dianę Burke. Jako tako obecna jego "dziewczyna" (choć uważa ją bardziej za swoją własność) Sandie Bell musi liczyć się z tym, że Macmillan kontroluje każdy jej ruch, sprawdza z kim się spotyka i z przyjemnością przypomina jej jak dużo mu zawdzięcza.