• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Postacie niezależne Istotni fabularnie Tezeus Lovegood (Ordynator Lecznicy Dusz)

Tezeus Lovegood (Ordynator Lecznicy Dusz)
Czarodziejska legenda
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Strażnik Tajemnic
#1
23.07.2023, 19:11  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.07.2023, 23:53 przez Eutierria.)  
Tezeus Lovegood
Ordynator Lecznicy Dusz
Tezeus uchodzi za osobę o niezwykle spokojnym usposobieniu, dostrzegającą w każdym chorym człowieka, a nie jedynie szaleńca. To zwolennik nowoczesnych terapii wspomaganych eliksirami, odrażają go praktyki stosujące elektrowstrząsy. Niektórzy mówią jednak, że sam nie jest do końca normalny i mają w tym sporo racji - Tezeus nie boi się bowiem eksperymentów na swoich pacjentach.
autorstwo: Eutierria
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#2
28.12.2023, 19:25  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2026, 23:04 przez Dearg Dur.)  
Bezpośredni przełożony Perseusa oraz jego nauczyciel z czasów, gdy robił specjalizację z magipsychiatrii. Po jej ukończeniu namawiał Blacka na zostanie w Lecznicy, lecz ten się uparł i wyjechał do Francji; Tezeus jednak zdania nie zmienił i po jego powrocie z Paryża, przyjął go z otwartymi ramionami.

Łączy ich nić porozumienia; obaj mają takie same poglądy na temat metod leczenia. Perseus liczy się ze zdaniem Tezeusa, zaś Tezeus ufa Perseusowi — w końcu pozwolił mu prowadzić przypadek Simone Malfoy, a po jej śmierci roztoczył nad nim ochronny parasol i nawet zaproponował mu urlop dla podreperowania swojego morale.

Lovegood pełni również swego rodzaju nadzór nad terapiami prowadzonymi przez Perseusa; nie tylko w Lecznicy, ale także (niektórych!) z tych prowadzonych w ramach jego prywatnej działalności. Zdarza się, że ich rozprawy na temat magipsychiatrii trwają godzinami.

Tezeus jest dla niego mistrzem, zakrawającym nieco o ojcowską figurę. On z kolei zdaje się być względem Perseusa niezwykle wyrozumiały, a jednocześnie wymaga od niego więcej niż od innych. 

Relacja przyjęta 20.03.26 (Dearg Dur)


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



pocket size elderich horror
I don't sleep.
I just dream.
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#3
15.03.2026, 19:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2026, 23:04 przez Dearg Dur.)  
Jeśli zwrot “być wrzodem na dupie” uznać za medyczną terminologię - Tezeus Lovegood niewątpliwie określałby tym mianem panią Mulciber. Prywatnie. Bo przecież publicznie to ich relacje są bardzo profesjonalne, zbudowane na trosce o konkretnego pacjenta Lecznicy Dusz.
Wszystko zaczęło się w momencie, gdy czarownica dowiedziała się o zamachu na życie Donalda Mulcibera. Pod koniec sierpnia wystarała się o zostanie osobą do pierwszego kontaktu w jego sprawie.
Szybko okazało się, że Lorien nie interesują notatki w stylu “brak poprawy/pogorszenia” przygotowane przez magipsychiatrów, a raczej długie i szczegółowe tłumaczenia i odpowiedzi na najbardziej absurdalne pytania, których oczekuje od samego ordynatora Lecznicy Dusz. Bywa szalenie upierdliwa, ale... daje spore datki na ośrodek, co by Donaldowi nigdy niczego nie brakowało (z mocną nadwyżką na badania Lovegooda). Ciężko odmówić takiej szczodrości, więc Tezeus zawsze znajduje dla niej chwilę, a przynajmniej stara się ją znaleźć w swoim napiętym grafiku.
Co jednak ważniejsze - oboje zgadzają się co do tego, że czasem tradycyjna magipsychiatria zawodzi i… należałoby sięgnąć po tą bardziej “eksperymentalną”, co by Mulcibera obudzić. Bez względu na ewentualne ryzyko.

Relacja przyjęta 20.03.26 (Dearg Dur)
la mauvaise foi
worlds change where
eyes meet
wiek
25
sława
III
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
uzdrowicielka
Piękna młoda kobieta o sięgających ramion, czarnych, falowanych włosach i złotych oczach, które w gniewie rozpalają się czerwienią. Jej twarz jest delikatna, przyjazna, ale poza urodą nieszczególnie zapada w pamięć. W towarzystwie uchodzi za kobiecą, chociaż zadziorną. Dzięki metamorfomagii potrafi zmieniać swój wygląd jednym kaprysem, przybierając postaci od mugolskich profesorów po indyjskiego arystokratę Amritesha. Mierzy 173 centymetry wzrostu.

Primrose Lestrange
#4
20.04.2026, 15:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2026, 08:05 przez Dearg Dur.)  
Primrose nieszczególnie swojego szefa lubi, ale prawdę mówiąc bardziej niż jego personalnie, nie lubi swojej pracy. Ona i Tezeusz właściwie nie rozmawiają na tematy prywatne, ale nie da się nie zauważyć pewnego cienia szacunku, jaki ordynator posiada wobec niej: bo posadę załatwiła jej rodzina, ale Primrose zdążyła po Spalonej Nocy udowodnić, że potrafi zająć się pacjentami i pomóc im w kryzysowej sytuacji. Dobrze jest nie być w cudzych oczach przypadkiem beznadziejnym. Brak chłodu nie sprawił jednak, że szczególnie się do siebie zbliżyli.

Relacja przyjęta 22.04.26 (Dearg Dur)


The truth may be out there, but the lies are inside your head.
— motyw muzyczny —
doktor Moreau
I am a demanding creature. I am selfish and cruel and extremely unreasonable.
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
magimedyk
Wysoka na metr osiemdziesiąt, bardzo jasna blondynka o niebieskich oczach, zwykle ubrana w szaty magimedyka ze św. Munga. Często jest brana za starszą, przez to że kilka lat temu wylała na siebie eksperymentalny eliksir swojego ojca. Wydaje się bardzo opanowana, gdy rozmawia z rodziną i znajomymi, ale w bardziej nerwowych sytuacjach zdarza jej się zacinać i być wyraźnie spłoszoną.

Deirdre Malfoy
#5
09.05.2026, 19:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.05.2026, 23:18 przez Deirdre Malfoy.)  
Nieprzychylny

Matka Deirdre jest pracownicą administracyjną Lecznicy Dusz i bezpośrednią podwładną pana Lovegood. Szef nie zapałał przyjaźnią do dziwnej córki swojej podwładnej, gdy ta w wieku pięciu lat powiedziała mu, że brzydko pachnie. Przy innej okazji oznajmiła, że nie bierze słodyczy od obcych gdy zaproponował jej cukierki. Od tego czasu bardzo nie lubił dziewczęcia, uznawał ją za źle wychowaną i niekulturalną i żywił do niej urazę. Gdy dowiedział się o wyborze edukacji Deirdre w kierunku medycyny, robił jej pod górę pośród swoich znajomych wykładowców, tak aby na pewno nie wybierała kariery związanej z jego działalnością.


I can feel the light shine on my face
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
zielarka, twórczyni eliksirów i sztuki w drewnie
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suszonych ziół i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#6
15.05.2026, 22:41  ✶  
Nieprzychylni

Kilka lat temu dziwna dama zaczęła pojawiać się pod Lecznicą Dusz. Zagadywała i niepokoiła pacjentów, którzy wychodzili z sanitariuszami na spacery na świeże powietrze. Czasami Tezeus widział ją rozmawiającą z ludźmi dopiero co zwolnionymi z Lecznicy bądź do niej zmierzającymi. Podsycała urojenia schizofreników, innym pacjentom obiecywała wieczną eutierrię, jeśli zawrócą z lecznicowej drogi, złożą ofiary Pani Księżyca...
Później przestała pojawiać się przy Lecznicy, lecz na jednym z ostatnich sabatów Beltane Lovegood przyłapał Helloise na tym, że czarownica uporczywie wpatruje się w niego niepokojąco dziwnym spojrzeniem.

Tezeus nie uznał jej kategorycznie za kogoś potrzebującego leczenia — jakże nieprofesjonalnie byłoby bez zbadania pacjenta wypisać diagnozę. Helloise to dla niego ktoś, kto szkodzi ludziom chorym — czy to z lekkomyślnej głupoty, czy to ze złej woli.


dotknij trawy
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa