• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Robert Mulciber

Robert Mulciber
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#31
24.04.2024, 22:42  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.04.2024, 22:42 przez Alexander Mulciber.)  
[Obrazek: 7f56e67c1c2d43d8c989d69fbc66e564cf51c40d.jpg]

list wysłano na tym samym świstku papieru, który Robert wysłał do Alexandra


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#32
05.05.2024, 20:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:39 przez Lorraine Malfoy.)  

—07/1972—



Londyn, lipiec 1972

Szanowny Robercie,

Kontaktuję się z Tobą w sprawie ostatniego zlecenia.

Myślę, że słusznie pozwalam sobie przypuszczać, że nie jestem jedyną osobą, jaką zaangażowałeś w tę sprawę. Wiem, że zależy Ci na dyskrecji. Dlatego wolę zapytać, czy nie masz już przypadkiem w swoich szeregach zaufanego człowieka doświadczonego w... Sztuce kamuflażu.

Nie szukam metamorfomaga. Zależy mi na osobie utalentowanej w transmutacji, doświadczonej w plastyce twarzy, która zmieni mój wygląd. Sama przyznaję, że to dosyć specyficzny problem, ale nie chciałabym zrzucać misji przeprowadzenia głębszego śledztwa wśród miejscowych na pośredników: muszę zająć się tym osobiście, a nie byłoby rozsądnym pokazywać mugolom swojej twarzy. Ktoś mógłby mnie tam zapamiętać i wskazać służbom, a tym samym odkryć nasze powiązania.

Gdybyś znał kogoś, kto mogłby mnie wesprzeć podczas tej misji, proszę, powiadom mnie niezwłocznie. Znasz mój adres.

P.S. Znajomość magii ofensywnej również byłaby mile widziana. Tak na wszelki wypadek.

L. Malfoy

List spłonął po przeczytaniu.


Yes, I am a master
Little love caster
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#33
05.05.2024, 21:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:42 przez Lorraine Malfoy.)  

—07/1972—


Odpowiedź na ten list.


Londyn, lipiec 1972

Szanowny Robercie,

Dziękuję.

To nazwisko jest mi znane. Jestem niesłychanie wdzięczna, że udało Ci się znaleźć remedium na moje problemy.

Ja również liczę na to, że planowane przedsięwzięcie przyniesie odpowiednie efekty.

W życiu spotyka nas wiele zawodów. Traktuj to jako, proszę, nie jako porażkę, a długoterminową inwestycję. W końcu, kiedy niby Cię zawiodłam?

L. Malfoy

List spłonął po przeczytaniu.


Yes, I am a master
Little love caster
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#34
14.05.2024, 17:12  ✶  
Londyn 30.07.1972r.

Apisie,

Piszę informacyjnie. Może Cię to zainteresuje. Może nie.
Dowiedziałem się, że w posiadłości Laurenta Prewetta, był atak ”śmierciożercy” na Abraksany. Zakończyło się niepowodzeniem. Nie wiem, kogo wysłano. Miało to miejsce po opublikowanym wywiadzie Prewetta.

Papilio
List po odczytaniu spłonął.
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#35
20.05.2024, 19:17  ✶  
Londyn, 15 1972

Powiedz mi proszę jedną rzecz. Czy Vespera to córka Rookwooda? A może to tylko zbieżność nazwisk?

S

List spłonął chwilę po przeczytaniu.


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#36
22.05.2024, 22:13  ✶  
Londyn 28.06.1972

Robercie,

wszystko ustalone z C. Flint. 1 lipca będziemy w laboratorium, jeżeli Twoje plany uległy zmianie, daj znać, zajmę się wszystkim.

R

List spłonął po przeczytaniu
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#37
29.05.2024, 12:08  ✶  
Londyn, 05.07.1972

[Obrazek: D9s4sAM.png]

Więcej informacji tutaj Słodziutki


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



Widmo
An intelligent woman has millions of born enemies... all the stupid men.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Niska (160cm) brunetka o zielonych oczach, w których czają się tajemnicze ogniki. Gdy chodzi uśmiecha się delikatnie czerwonymi wargami niezależnie od pogody, prezentując fasadę przyjazną oraz przyjemnie do Ciebie nastawioną. W kącikach oczu widać pierwsze zmarszczki. Ubiór nienagannie dobrany, zawsze starannie wyprasowany okala eteryczną postawę. Przypomina spokojne, uśpione morze, trudno się po niej spodziewać burzy... Do czasu gdy nie przekroczy się cienkiej linii.

Vera Travers
#38
31.05.2024, 18:16  ✶  
Londyn 03.08.1972

Robercie,
Skoro sprawa jest zarówno pilna jak i prywatna po prostu pojaw się pod adresem, na który wysyłasz mi listy.

Kto wie, może nawet nie będziesz czekać?


Vera Tavers
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#39
10.06.2024, 11:55  ✶  
Londyn, 24 VII 1972

Drogi Robercie,

Jak widzisz i pewnie słyszałeś, udało mi się powrócić z moich zamorskich przygód w całości, chociaż czerń żałoby po moim drogim bracie skutecznie odciągnęła mnie od wychodzenia do socjety. Wyglądam w tym kolorze nader blado i niekorzystnie, pomimo opalenizny przywiezionej z Grecji. Muszę przyznać, że ilość pracy do nadrobienia po tej delegacji nieco mnie przytłoczyła. Pomyślałby człowiek, że po tylu latach ma więcej rozumu.

Mam do Ciebie drobną prośbę. Czy mógłbyś przygotować dla mnie świecę rytualną na Lammas? Wiem, że zapewne macie bardzo dużo pracy z przygotowaniem asortymentu, ale wierzę, że znajdziecie jedną, która dla mnie odłożysz. Wyślę po nią moją sowę 28 VII wieczorem. Czy będzie Ci to pasowało? 

Mam nadzieję, że niedługo uda nam się spotkać poza sprawami biznesowymi, a i może uda mi się uzyskać pozwolenie, abyś przyjrzał się kilku sprawom, które mnie zaciekawiły, z mojej wyprawy na Simi, jako niezależny konsultant Departamentu Tajemnic. Raz Niewymowny, zawsze Niewymowny.


Z wyrazami szacunku, niechaj Bogowie prowadzą Cię prostymi ścieżkami,

[Obrazek: pde6aMt.png]


And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#40
11.06.2024, 21:14  ✶  
Ojcze,
Po kiego grzyba się tak gorączkujesz?
Przede wszystkim to nie zapisałem się tam ja sam. Zrobił to za mnie ATREUS. Nie miałem przecież pojęcia o co chodzi, tak?
Jednego dnia wręczył mi długopis i kazał się ładniej ubrać na 22. Co było dalej? Widziałeś sam.
Co, miałem może uciec? W życiu. Jeszcze może miałem się przed Bulstrodem upokorzyć i wyjść na jakiegoś tchórza? Nie ma takiej możliwości.

Czy zdaje sobie sprawę z tego, ile ryzykowałem? Tak. Podejmuję to ryzyko codziennie. Podejmuję je za każdym razem kiedy opuszczam Głębinę.
Zawsze sobie jednak radziłem i w tym wypadku byłoby dokładnie tak samo. Dałem radę podczas Beltane, a co dopiero na czymś takim?
Ale masz całkowitą rację. Następnym razem zastanowię się dwukrotnie, czy chcę się bawić w jakieś szemrane interesy i dostarczanie rzeczy do Ministerstwa.
Bo patrząc na to, że robisz aferę z tego, że nic się nie stało, wniosek jest jeden. Nie było warto.

Pozdrawiam równie ciepło,
Stanley

Odpowiedź zwrota przyszła około południa tego samego dnia. List spłonął po jego odczytaniu.


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (6): « Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa