04.02.2025, 23:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2025, 23:38 przez Lorraine Malfoy.)
—07/09/1972—
List rozsypał się w popiół po przeczytaniu.
Londyn, 7 IX 1972 r.
Sauriel, kochany,
Pamiętasz te świeczki Mulciberów, które sprzedawali na Lammas? Victoria sprezentowała nam wtedy jedną z nich, taką o nader charakterystycznym kształcie. Bądź tak dobry i zdobądź mi taką. Na pewno nie zużyła jeszcze wszystkich, a ja chętnie oddam jej pieniądze... Tylko nie kupuj bezpośrednio u Mulciberów! Nie chcę, aby po tej transakcji pozostał żaden materialny ślad.
Nie prosiłabym o to, gdybym nie została doprowadzona do ostateczności. Świeczka potrzebna mi jest do wywołania pewnego ducha – ducha, którego wywołanie nie jest tak do końca legalne, stąd też moja ostrożność. Cytując Caina: "jeżeli chcesz wywołać chuja, potrzebujesz świeczki o kształcie chuja". Nie jestem pewna, czy sobie ze mnie nie żartuje, ale sam wiesz, że nie ma co żartować z egzorcystami!
Liczę na Twoją dyskrecję,
Lorr