• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Kelpiea - sowa Stanleya

Kelpiea - sowa Stanleya
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#191
09.10.2025, 14:10  ✶  
21.09. niewielką, względnie płaską paczkę dostarczył Stanley'owi Francis. Znudzone ptaszydło (lorkowy Paul) nadal siedziało mu na ramieniu. Ewidentnie dostał polecenie, żeby ewentualnie zaczekać na list zwrotny.

W paczce znalazły się ... 3 książeczki. MAGICZNE KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE. Ale nie byle jakie. Bo 500! Najgrubsze.
I tylko kilka początkowych stron w jednej z nich było uzupełnionych.
Według dołączonego kuponu (o zgrozo pewien oszust i jasnowidz ktoś już zdążył uzupełnić wszystkie literki w haśle konkursowym) w tym miesiącu można było wygrać cały zestaw cynowych kociołków od Marietty GesLehr.

Nie mów Alexandrowi. Dobrego Mabon Stanley'u.
- L.
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#192
11.10.2025, 17:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.10.2025, 17:51 przez Alexander Mulciber.)  
16 VIII 1972 roku, Londyn

Stanley,

Skoro już siedzisz na tym Nokturnie, przydaj się na coś, z łaski swojej. Sprawdź, co słychać w Antykwariacie Czarcie Oko. Opryskliwa dziewucha, która tam pracuje, Charlene Mulciber, pozostawała przez jakiś czas pod opieką mojego Ojca, ale nawet on nie potrafił się przebić przez jej gruby czerep, i przemówić temu dużemu dziecku do rozsądku. Potrzebuję, żebyś sprawdził, czy wszystko u niej w porządku. Nie mam czasu, żeby ruszyć się z Departamentu. Zresztą, może się zaprzyjaźnicie, jesteście chyba w podobnym wieku.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Harpagan
Śnisz, a ja jestem twoim koszmarem
wiek
22
sława
III
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Sprzedawca w Czarcim Oku
Długie blond włosy, lekko falowane, zwykle są rozpuszczone. To, co przykuwa uwagę to nienaturalne, srebrne oczy oraz wędrujący srebrny rumień na prawej ręce - objaw srebrzycy. Sylwetka szczupła, zwykle odziana w dobrej jakości ubrania, podkreślające talię i długie nogi. Piegi na nosie i policzkach dodają jej uroku, ale lwia zmarszczka pojawiająca się na czole świadczy o tym, że kobieta często się denerwuje. Ma około 170 cm wzrostu.

Charlotte Mulciber
#193
12.10.2025, 20:22  ✶  
14.09.1972

Ten podpis "B" to od "Burak"? Widzę, że ksywka się przyjęła, cudownie.

Wezmę kredki!

Lotte
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#194
10.11.2025, 11:11  ✶  

—09/1972—


Odpowiedź na ten list, w związku z zaproszeniem na Mabon w Necronomiconie.


Londyn, wrzesień 1972 r.

Stanleyu,

Wierzę, żeś odebrał stosowne wychowanie, wiem też, że potrafisz odnaleźć się w każdej sytuacji, więc również i zachować się przy świątecznym stole. Nie martw się na zapas. Sam wiesz zresztą, jakich tematu należy unikać przy wszystkich jak, hm, ognia. Nie najszczęśliwsze to porównanie, ale przecież bardzo wymowne w kontekście Spalonej Nocy. Prosiłabym, aby ograniczyć przy stole przekleństwa. A co do ulubionych kwiatów Fridy... Odpowiedź różni się w zależności od tego, jakie ostatnio pomagała mi układać w wiązance pogrzebowej. Lubi więc absolutnie wszystkie. Tylko chyba róże najmniej, bo tych mamy na pogrzebach najwięcej, więc zdążyły jej spowszednieć.

Buziaki,
Lorraine

PS Dziękuję za osobny list dla "panienki Fridy". Poustawiała kartki od Was na kominku, żeby stały dumnie, na widoku... To jej pierwsze Mabon i wiem, że nie może się już doczekać Twojej wizyty. Ja również czekam niecierpliwie na wspólną kolację.


Yes, I am a master
Little love caster
Czarodziej
Let's start a fire
wiek
26
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Brygadzista
Ciemne włosy i niebieskie oczy. Wysoki, na oko 180 cm wzrostu. Młody, z gładko ogoloną twarzą i wiecznie znudzonym wyrazem twarzy. Uśmiech iście cwaniacki, sugerujący złośliwość.

Aidan Parkinson
#195
02.12.2025, 19:58  ✶  
Londyn, 20.09.1972

Stary, nie uwierzysz co znalazłem w śmietniku obok swojej chaty. MUSISZ to zobaczyć. Kiedy i gdzie możemy się spotkać?

Aidan
Czarodziej
Let's start a fire
wiek
26
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Brygadzista
Ciemne włosy i niebieskie oczy. Wysoki, na oko 180 cm wzrostu. Młody, z gładko ogoloną twarzą i wiecznie znudzonym wyrazem twarzy. Uśmiech iście cwaniacki, sugerujący złośliwość.

Aidan Parkinson
#196
02.12.2025, 20:00  ✶  
Londyn, 22.09.1972
Wesołego Mabon, stary.

Aidan

Liścik przyszedł z ogromną paczką, w której znajdował się elegancki, duży zestaw do kiszenia ogórków.
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#197
05.12.2025, 09:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.12.2025, 09:41 przez Lorraine Malfoy.)  

—26/10/1972—


Potwierdzenie przekazania tego listu... Wysłanego tutaj.



Kochany Stanleyu,

Tak jak prosiłeś, przekazałam Twój list Atreusowi. Wpadnij do mnie niedługo na herbatkę, dostałam pyszny miód od Alhazreda.

Lorr


Yes, I am a master
Little love caster
Harpagan
Śnisz, a ja jestem twoim koszmarem
wiek
22
sława
III
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Sprzedawca w Czarcim Oku
Długie blond włosy, lekko falowane, zwykle są rozpuszczone. To, co przykuwa uwagę to nienaturalne, srebrne oczy oraz wędrujący srebrny rumień na prawej ręce - objaw srebrzycy. Sylwetka szczupła, zwykle odziana w dobrej jakości ubrania, podkreślające talię i długie nogi. Piegi na nosie i policzkach dodają jej uroku, ale lwia zmarszczka pojawiająca się na czole świadczy o tym, że kobieta często się denerwuje. Ma około 170 cm wzrostu.

Charlotte Mulciber
#198
22.12.2025, 21:22  ✶  
Londyn, 15.09.1972
Stachosławie,

jak wyszłam z Głębiny, to niemal od razu poszłam spać. Właśnie się obudziłam i uznałam, że muszę do Ciebie napisać. Śnił mi się śnieg, ale nie byle jaki, bo w kolorze srebra. Ludzie łapali go w kubki i miski, żeby go potem sprzedać, bo wydawał się cenny. Staliśmy we dwoje na wzgórzu i patrzyliśmy na nich, pijąc wino z gwinta. Nie mieliśmy jak go otworzyć, więc próbowaliśmy transmutować kijek w korkociąg. Dzieci lepiły srebrne bałwany, a my rzucaliśmy się srebrnymi śnieżkami. Wygrałam tę bitwę, tak swoją drogą.

I wiesz co? To srebro potem zmieniło się w popiół. Śmieszna sprawa, nie?

Lotte
Harpagan
Śnisz, a ja jestem twoim koszmarem
wiek
22
sława
III
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Sprzedawca w Czarcim Oku
Długie blond włosy, lekko falowane, zwykle są rozpuszczone. To, co przykuwa uwagę to nienaturalne, srebrne oczy oraz wędrujący srebrny rumień na prawej ręce - objaw srebrzycy. Sylwetka szczupła, zwykle odziana w dobrej jakości ubrania, podkreślające talię i długie nogi. Piegi na nosie i policzkach dodają jej uroku, ale lwia zmarszczka pojawiająca się na czole świadczy o tym, że kobieta często się denerwuje. Ma około 170 cm wzrostu.

Charlotte Mulciber
#199
22.12.2025, 22:18  ✶  
15.09.1972

Jeżeli aspirujesz do mojego starego, to jesteś na to za młody. Tylko on mógł mi mówić co mogę robić, więc Twoje zakazy mam w nosie. Drugą osobą jest ciocia Lorien, a z całym szacunkiem do Ciebie - jesteś za brzydki żeby być nią.

Winię tę Twoją wódkę, którą piliśmy. Aczkolwiek z moją głową też nie zawsze w porządku.

Kiedy się spotkamy? Mam fajną książkę, którą chciałam Ci pokazać.

Lotte
Harpagan
Śnisz, a ja jestem twoim koszmarem
wiek
22
sława
III
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Sprzedawca w Czarcim Oku
Długie blond włosy, lekko falowane, zwykle są rozpuszczone. To, co przykuwa uwagę to nienaturalne, srebrne oczy oraz wędrujący srebrny rumień na prawej ręce - objaw srebrzycy. Sylwetka szczupła, zwykle odziana w dobrej jakości ubrania, podkreślające talię i długie nogi. Piegi na nosie i policzkach dodają jej uroku, ale lwia zmarszczka pojawiająca się na czole świadczy o tym, że kobieta często się denerwuje. Ma około 170 cm wzrostu.

Charlotte Mulciber
#200
22.12.2025, 22:35  ✶  
Londyn, 20.09.1972

Przypominał mi Ciebie. Macie ten sam rozstaw oczu. Nie wyrzucaj go, bo będę Cię nawiedzać. To żywe stworzenie.

PS wpadnę później.

Lotte

To list był dołączony do pudełka. A w pudełku, które przyniosła gęś Charlotte, tkwił Nieśmiałek. W odpowiedniej dla jego gatunku klatce, chociaż dołączona "instrukcja" mówiła, że powinien mieć akwarium, bo z klatek zwiewa.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (22): « Wstecz 1 … 18 19 20 21 22 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa