• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Postacie niezależne Mniejszej wagi 6. Ministerstwo (Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów)

6. Ministerstwo (Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów)
Czarodziejska legenda
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Strażnik Tajemnic
#1
24.07.2023, 13:10  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.07.2026, 23:49 przez Morrigan.)  
Istotni fabularnie:
  • Imani Spencer-Moon (Szefowa Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów)
  • Harper Moody (Szefowa Biura Aurorów)
  • Caspian Bones (Szef Brygady Uderzeniowej)
  • Samantha Crouch (Naczelny Mag Wizengamotu)



Esther Moss
Członkini Brygady Uderzeniowej
Jako najmłodsza członkini Brygady podchodzi do swoich obowiązków z zainteresowaniem oraz entuzjazmem. W pracy stara się wypaść jak najlepiej, lecz często osiąga odwrotny efekt, a swoje gapiostwo maskuje żartami. Esther jest osobą pogodną, wrażliwą na krzywdę innych i zawsze skorą do pomocy. Nie zamierza rezygnować ze służby pomimo dotkliwych oparzeń, jakich doznała podczas Beltane.
autorstwo: Rowena Ravenclaw

Rufus Crickerly
Auror
Około czterdziestoletni auror, od wielu lat pracujący w Departamencie Przestrzegania Prawa. Specjalizuje się w magii rozpraszającej - jest oklumentą oraz klątwołamaczem. W Biurze słynie jako człowiek oschły, nienawiązujący łatwo przyjaźni ani nawet znajomości, a także niezwykle uparty, gdy postanowi już jakąś sprawę drążyć. Choć bardzo utalentowany i bezkompromisyjny w swojej misji chwytania czarnoksiężników - zdaniem niektórych zaczyna ich widzieć nawet tam, gdzie nie powinien i pozwala niekiedy, aby uprzedzenia przysłoniły mu jasny osąd.  Orędownik tez propagowanych przez Barty'ego Croucha Seniora - uważa, że aurorom należy nadać szersze pełnomocnictwa w walce ze śmierciożercami. Radykalne poglądy sprawiły, że awanse na zastępcę szefa Biura przeszły mu koło nosa, wciąż jednak ma dość spore wpływy w Departamencie. W Departamencie pełni rolę specjalisty od klątw i przeklętych przedmiotów i ma pod sobą kilkuosobowy zespół. Współpracuje także w związku z tym od czasu do czasu z wydziałem Magicznych Wypadków i Katastrof – co daje mu pewne wpływy w tym wydziale.
Na jego pozycję wpływa fakt, że jego babką była Venusia Crickerly – kilkadziesiąt lat temu Ministra Magii.
autorstwo: Cathal Shafiq

Virginia Crouch
Sędzina Wizengamotu
Pewna siebie, przebojowa czarownica, która zrobiła karierę w zatrważającym wręcz tempie, stając się od pewnego momentu jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w Wizengamocie. Rodzinne koneksje niewątpliwie otworzyły przed nią liczne drzwi, jednak to na czym zbudowała swoją karierę to seria głośnych na początku lat '60 spraw; drobne łapówki doprowadziły do szefa urzędu celnego, który brał udział w przemycie czarnomagicznych przedmiotów. Kolejne sprawy, które trafiały na jej biurko, często kończyły się z korzyścią dla jej klientów, przyznając jej reputację tak samo oddanej co walczącej o wygraną we wręcz bezwzględny sposób. Jeśli jest jakaś sprawa, którą inni nie chcą się zająć przez wzgląd na jej problematyczność, Virginia chętnie po nią sięgnie i wyjdzie z całości z podniesiona głową, nawet jeśli opinia publiczna będzie mieć na ten temat mieszane uczucia.
Aktualnie zamieszkuje w Londynie, w sąsiedztwie rodzinnej kancelarii. Zdaje się też wykazywać talenty nie tylko w zakresie charyzmy, która pozwala jej poruszać się po polu zawodowym, ale także w magii zauroczenia i transmutacji. Virginia bowiem, nawet jeśli nie odziedziczyła rodzinnej zdolności metamorfomagii, z powodzeniem przyswoiła sobie umiejętność przemiany w modliszkę.
Ma dopiero trzydzieści lat, ale od momentu kiedy oficjalnie stała się sędziną Wizengamotu, idzie przez życie jak burza, niepomna na liczne szepty, że każda jej przyjęta i wygrana sprawa jest starannie wyselekcjonowana przez jej matkę, Samanthe Crouch.
autorstwo: Baba Jaga

Juliette Everlight
dyspozytorka w Biurze Aurorów
Juliette, urodzona 1948 roku, to z pochodzenia czarownica półkrwi. Grzeczna, miła, wygadana, aczkolwiek w pewnym momencie można się zorientować, że tak naprawdę niewiele się o niej wie. Juliette wydaje się opanować do perfekcji sztukę przekierowywania rozmowy tak, by skoncentrować ją na swoim rozmówcy.
Po ukończeniu Hogwartu, gdzie należała do Hufflepuffu, podjęła staż w Ministerstwie Magii. Odbywała go w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym, jednak po ukończeniu, zaproponowano jej przeniesienie się do Departamentu Przestrzegania Prawda Czarodziejów. Niektórzy mówią, że jej stanowisko jest gloryfikowaną sekretarką i pewnie po części jest to prawda, ale oprócz tego stanowi połączenie między biurem, a funkcjonariuszami w terenie, dzięki wysoko opanowanej umiejętności fal. Juliett, mimo sporadycznych docinek na ten temat, nie narzeka na swoje stanowisko, a nawet je chwali – nigdy nie miała aspiracji by znajdować się w terenie i biegać za niebezpiecznym elementem społecznym, ale pomaganie w tym innym i bycie blisko ważnych wydarzeń? To całkowicie ją satysfakcjonuje.
Po wydarzeniach podczas Beltane, można zauważyć na jej palcu pierścionek zaręczynowy. Niektórzy spekulują, że jest on wynikiem rytuału, który wywołał takie poruszenie pośród par próbujących swoich sił w zabawie z wiankami i palami. Everlight ani nie zaprzecza, ani nie potwierdza, a już na pewno nie odpowiada na pytania, kim jest szczęśliwiec.
autorstwo: Baba Jaga

Blaise Weasley
Auror
Rudzielec o nieprzyjemnym jak na Weasley'a usposobieniu, który przypadł do gustu Tuileflaith Palmer na tyle, aby to jego wybrała do bezpośredniej ochrony Polany Ognisk podczas planowanych tam prac badawczych. Uzdolniony w dziedzinie zabezpieczeń mężczyzna był główną z osób odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom Departamentu Tajemnic. Chociaż nigdy szczególnie zamknięty w sobie nie był (co najwyżej nieprzyjemny w obyciu i chamski dla świeżaków), od czasu otrzymania od Moody i Bulstrode'a nowej funkcji trzyma gębę na kłódkę. Ma 42 lata, posiada żonę o imieniu Phyllis i kolekcję roślin doniczkowych, bo nigdy nie doczekali się własnych dzieci. Ukończył Hogwart. Przez rok grał na stanowisku pałkarza, nie nigdy nie wrócił do tego przez wzgląd na brutalne zderzenie z kaflem, po którym wylądował w skrzydle szpitalnym na 46 dni. Facet jest w gorącej wodzie kąpany, opryskliwy i nieprzyjemny, ale jego ekspertyzy są rzetelne i nigdy nie zawiódł nikogo wykonując obowiązki na stanowisku pracy.
autorstwo: Eutierria

Oswald Fletcher
Szef ochrony Więzienia Clerkenwell
Oswald Fletcher ma sześćdziesiąt dwa lata, jest żonaty oraz posiada dwójkę dzieci. Od dekady pełni funkcję szefa ochrony Więzienia Clerkenwell. Zanim trafił do służby penitencjarnej, przez wiele lat pracował jako detektyw w Brygadzie Uderzeniowej. Nigdy jednak nie zrobił tam większej kariery. Większość prowadzonych przez niego śledztw rzadko kończyły się sukcesem, a kolejne próby dostania się do korpusu aurorów spotykały się z odmową. Równie dużym problemem co jego skuteczność był charakter. W opinii współpracowników uchodził za człowieka złośliwego, nieustępliwego i trudnego we współpracy. Nie przejmował się tym, czy ktokolwiek darzył go sympatią. Z biegiem lat skarg na jego zachowanie było na tyle dużo, że przełożony zdecydował o przeniesieniu go do służby więziennej. Dopiero za murami więzienia okazało się, że cechy, za które wcześniej spływały skargi, mogą stać się zaletą. Szybko zyskał opinię człowieka, który potrafi skutecznie utrzymać porządek, nawet jeśli oznaczało to zyskanie miana "Największej mendy Clerkenwell". Z biegiem lat powierzano mu coraz większą odpowiedzialność, aż w końcu mianowano go szefem ochrony.
autorstwo: Louvain Lestrange
Syn czarnoksiężnika
wiek
35
sława
IV
krew
czysta
genetyka
dziedzic Slytherina
zawód
Archeolog
Cathal wdał się w dużej mierze w matkę z Gauntów: po niej ma dość jasne włosy i jasne oczy. Mężczyzna bardzo wysoki, około 192 cm wzrostu, któremu wyraźnie nie był w życiu obcy wysiłek fizyczny. Gdzieś pomiędzy trzydziestką a czterdziestką.

Cathal Shafiq
#2
12.11.2024, 22:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2024, 23:36 przez Baba Jaga.)  

Rufus Crickerly - Wrogowie.


Kilkanaście lat temu Rufus, wtedy jeszcze Brygadzista, prowadził śledztwo w sprawie zawalenia podziemnych korytarzy, w których zginęła część ekipy, w której pracował Cathal - i postanowił obwinić za to Shafiqa, po części ze względu na (dobrze umotywowane zresztą) uprzedzenia wobec Gauntów (i pamięć o tym, że dziadek Cathala dopuścił się kiedyś napaści na paru mugoli). Nie znalazł dowodów, zresztą w tym wypadku Cal był absolutnie niewinny, on i Aletha Crouch przeżyli czystym przypadkiem, ale nic nie mogło przekonać go, że nie ma racji. Ich ścieżki zbiegły się i później kilkakrotnie, także podczas śledztwa Crickerly'ego w sprawie sprzedaży i kupna różnych starych przedmiotów na Nokturnie, a choć i tu zabrakło dowodów, to Shafiq być może nie był już tak niewinny, na jakiego pozował. Obaj panowie są więc do siebie uprzedzeni, mają o sobie jak najgorsze zdanie i paranoicznie podejrzewają tego drugiego o wszystko co najgorsze.
Nikt nie przekona Crickerly'ego, że Cathal w wolnym czasie nie składa ofiar z kotów, kurczaków i wkurzających sąsiadów, i z pewnością będzie szukał każdej okazji do jego przesłuchania, oskarżeń o łamanie przepisów, przekonywania znajomych Brygadzistów, aby przeprowadzili jakąś kontrolę albo zamknęli go w areszcie, i ogólnie rzecz biorąc utrudniania mu pracy oraz życia na wykopaliskach. Na różne sposoby - jak konfiskowanie pewnych rzeczy, bo "na pewno są przeklęte, sprawdzimy je już za pół roku", sprawianie, że formularze ze zgodami w związku z pracami utkną, pracownicy z zagranicy będą mieli problemy z dokumentami, a sam Cathal zostanie oskarżony o coś, co niekoniecznie zrobił...

adnotacja moderatora
Relacja zaakceptowana. (Baba Jaga)
Inkwizytor
"Bijące serce Zakonu" – cytat by Woody Tarpaulin (czyli twój stary najebany gada z kolegą o tym, jak był zomowcem i pałował księży na ulicach)
wiek
51
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Auror na pełen etat, majster na pół
Myślisz sobie, "ale skurwysyn", i masz w sumie rację. Szczupły, zawsze schludnie ubrany mężczyzna w średnim wieku o jasnobrązowych włosach. Niby chudy, ale jednak byk. Jak na kogoś raczej średniego wzrostu (mierzy dokładnie 1,78 m), podejrzanie mocno lubi patrzeć z góry na przestępców, których przetrzymuje w swojej sali przesłuchań. Wygląda na młodszego, aniżeli jest w rzeczywistości, chociaż na jego twarzy zaczynają już rysować się zmarszczki. Pod zmęczonymi, ciemnozielonymi oczyma, widać cienie od niewyspania. Nie jest kimś, kto przesadnie dba o swój wygląd, a jednak, przepisowy mundur aurora zawsze ma idealnie wyprasowany, kołnierzyk koszuli stoi sztywno, a buty — wydają się być świeżo pastowane. Wyważenie Aarona wynika z wtłoczonego przez lata służby aurorskiego rygoru, zaś wojskowa elegancja — z przekonania o potrzebie zachowywania wewnętrznej dyscypliny bez względu na okoliczności. Przynajmniej w godzinach pracy jest elegancki, bo po cywilnemu ubiera zwykle stare łachy robocze, w których jest mu najwygodniej. Widać po nim, że pracuje manualnie, ręce ma bowiem szorstkie, z widocznymi odciskami. Jego ruchy cechuje precyzja i pewność siebie. Na co dzień pachnie wodą po goleniu (od lat tą samą), roztaczając wokół siebie mdłą woń najtańszej kawy z ministerialnego automatu, zmieszaną z dymem papierosowym. Na prawej ręce ma dwa tatuaże, które zwykle chowa jednak pod zaklęciami maskującymi.

Aaron Andrew Moody
#3
09.05.2026, 18:59  ✶  
Rufus Crickerly – współpracownicy, przyjaciele.
Widzenie czarnoksiężników tam, gdzie ich nie ma? Radykalne poglądy? Paranoja? Łączy ich to wszystko, i jeszcze więcej. Jako auror starszy stażem, Moody zdążył wywrzeć znaczny wpływ na młodego Crickerly'ego, ochoczo łykającego jego radykalizmy. Stał się poniekąd jego mentorem. Towarzyszył mu podczas wielu akcji, wtedy, kiedy młody dopiero rozpoczynał służbę, pchał do tego, żeby rozwijał przyrodzone talenta, zwłaszcza oklumencję. Crickerly wciąż traktuje Moody'ego z wielkim szacunkiem, nawet jeżeli nie we wszystkim się z nim zgadza: Aaron niespecjalnie przychylnie patrzy bowiem na walkę o departamentowe stołki, na dobre i na złe wspierając Harper na stanowisku głównodowodzącej biura. Nie wpływa to jednak w żaden sposób na ich przyjaźń. Crickerly również zaangażowany jest w walkę o poszerzenie uprawnień aurorów, solidarnie klepiąc Moody'ego po ramieniu, gdy ten składa kolejny wniosek o pełnomocnictwo do przełożonych. Obaj posiadają niezachwianą wiarę w swoje kompetencje i wiedzą, że mogą na siebie liczyć.


I am the righteous hand of Justice
and I am ready to strike in her name
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#4
14.06.2026, 17:54  ✶  
Juliette Everlight – współpracownice
Kobiety znają się jeszcze z pracy w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym, gdzie pracowały razem przez jakiś rok, nim zaproponowano Victorii zmianę stanowiska i Departamentu, a dwa lata później to samo spotkało Juliette, tyle że do pracy za biurkiem, a nie w terenie, jak Lestrange. Współpracują ze sobą od tamtego czasu, bo przeniesienie się panny Everlight zbiegło się z czasem, gdy Victoria rozpoczęła swój kurs aurorski, a sama nigdy nie opanowała fal. Obie równie małomówne i niechętnie dzielące się uwagami na temat swojego życia prywatnego, w swoim towarzystwie mają pewność, że ta druga nie rozpocznie przesłuchania i wypytywania o rzeczy, o których mówić wcale nie chcą. Ktoś kiedyś zażartował sobie nawet, że prócz pewnej skrytości, mogłyby być siostrami, biorąc pod uwagę pewne podobieństwo w ich urodzie, na co Victoria tylko uśmiecha się krótko.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa