• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Postacie niezależne Istotni fabularnie Harper Moody (Szefowa Biura Aurorów)

Harper Moody (Szefowa Biura Aurorów)
Czarodziejska legenda
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Strażnik Tajemnic
#1
23.07.2023, 19:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2026, 14:56 przez Dearg Dur.)  
Harper Moody
Szefowa Biura Aurorów
Mało kto ma odwagę podskoczyć Moody, a jeśli tylko spróbuje, może liczyć, że w najlepszym przypadku zostanie obrzucony naprawdę kreatywnymi komentarzami, w najgorszym, cóż... Miłego robienia nadgodzin. Rzadko kto widział ją w spódnicy, a już na pewno mało kto spróbował ten fakt skomentować, czy chociażby zapamiętać, dla własnego bezpieczeństwa. Jest jedną z pierwszych członkiń Zakonu Feniksa. W Hogwarcie należała do rocznika 1948. Była - jak większość Moodych - gryfonką.
autorstwo: Eutierria
constant vigilance
I have traveled far
beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#2
30.11.2023, 21:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2026, 07:45 przez Dearg Dur.)  
To moja kuzynka, wciągnęła mnie do Zakonu, daje mi dużo nadgodzin, ale ja nie protestuję. <3 Mamy dobre kontakty, ale przez dobre kontakty mam na myśli dobre kontakty dwójki pracoholików. Rozmawiają o pracy i o Zakonie, o rodzinie rzadziej, o życiu prywatnym niemalże wcale. Harper wie, że Alastor jest wilkołakiem. Kiedy byli mali, to ciągle układali razem puzzle.

Z naszych dotychczasowych interakcji fabularnych - znaleźli się na Beltane na początku wichury i razem doświadczyli spotkania z tymi dziwnymi widmami.

Relacja przyjęta 22.04.26 (Dearg Dur)


fear is the mind-killer.
Inkwizytor
"Bijące serce Zakonu" – cytat by Woody Tarpaulin (czyli twój stary najebany gada z kolegą o tym, jak był zomowcem i pałował księży na ulicach)
wiek
51
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Auror na pełen etat, majster na pół
Myślisz sobie, "ale skurwysyn", i masz w sumie rację. Szczupły, zawsze schludnie ubrany mężczyzna w średnim wieku o jasnobrązowych włosach. Niby chudy, ale jednak byk. Jak na kogoś raczej średniego wzrostu (mierzy dokładnie 1,78 m), podejrzanie mocno lubi patrzeć z góry na przestępców, których przetrzymuje w swojej sali przesłuchań. Wygląda na młodszego, aniżeli jest w rzeczywistości, chociaż na jego twarzy zaczynają już rysować się zmarszczki. Pod zmęczonymi, ciemnozielonymi oczyma, widać cienie od niewyspania. Nie jest kimś, kto przesadnie dba o swój wygląd, a jednak, przepisowy mundur aurora zawsze ma idealnie wyprasowany, kołnierzyk koszuli stoi sztywno, a buty — wydają się być świeżo pastowane. Wyważenie Aarona wynika z wtłoczonego przez lata służby aurorskiego rygoru, zaś wojskowa elegancja — z przekonania o potrzebie zachowywania wewnętrznej dyscypliny bez względu na okoliczności. Przynajmniej w godzinach pracy jest elegancki, bo po cywilnemu ubiera zwykle stare łachy robocze, w których jest mu najwygodniej. Widać po nim, że pracuje manualnie, ręce ma bowiem szorstkie, z widocznymi odciskami. Jego ruchy cechuje precyzja i pewność siebie. Na co dzień pachnie wodą po goleniu (od lat tą samą), roztaczając wokół siebie mdłą woń najtańszej kawy z ministerialnego automatu, zmieszaną z dymem papierosowym. Na prawej ręce ma dwa tatuaże, które zwykle chowa jednak pod zaklęciami maskującymi.

Aaron Andrew Moody
#3
14.07.2025, 13:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2026, 15:01 przez Dearg Dur.)  
Gdyby ktoś pokonał zabezpieczenia nałożone na biurko Moody'ego, rozgryzł mechanizm skomplikowanego zamka, broniącego dostępu do jego wnętrza, a wreszcie, gdyby pomyślał o tym, żeby zajrzeć do ukrytej szuflady z podwójnym dnem... Między aktami znalazłby stare, wyblakłe zdjęcie, na którym mali Alastor i Harper szczerzą się do aparatu (paluch Millie przysłania nieco kadr). Już wtedy wiadomym było, że wyrosną na aurorów. Aaron jest nie tylko podwładnym Harper – współpracownikiem, na którym zawsze może polegać – wsparciem, gdy potrzebuje kogoś, kto bezwzględnie stanie za nią murem w biurze. Jest też jej wkurwiającym wujkiem (Harper mówi tak do niego, chociaż Aaron jest tak naprawdę jej ojcem chrzestnym, dawno już jednak minęły czasy, kiedy gościł w murach kowenu). Wujkiem, który narzeka przy niej na wszystko i wszystkich, a w tajemnicy przed rodzicami podarował jej na dwunaste urodziny (chyba dwunaste, i chyba urodziny, bo Aaron za cholerę nie pamięta, ile Harper ma lat, ani kiedy wypadają jej urodziny) jej pierwszy kastet. Ten sam kastet, który kupił kiedyś przezornie dla swojej żony, Madeleine, przykazując jej, żeby zawsze na wszelki wypadek nosiła go w torebce. Nie żeby kiedykolwiek go użyła... Ale przynajmniej Harper kastet się przydał. Podobno oberwała za niego jakiś szlaban w szkole, ale hej, przynajmniej nie oberwała w zęby! Aaron nigdy nie odmówił młodej pomocy, a Harper wie, że można na nim polegać. Oboje są pracoholikami, więc rozmawiają niemal wyłącznie o pracy, ale nie przeszkadza im ten stan rzeczy, bo gdy nie rozmawiają o pracy, rozmawiają o rodzinie. A to nie jest, i nigdy nie był ulubiony temat Aarona. Czasem łatwiej jest mu jednak wyciągnąć jakieś wiadomości na temat swoich dzieci od Harper, niż samemu zapytać Alastora albo Millie, co u nich słychać. Nie, nie "łatwiej", "łatwiej" to złe słowo... Ale Aaron nigdy nie radził sobie zbyt dobrze ze słowami.

Relacja przyjęta 22.04.26 (Dearg Dur)

@Dearg Dur edytowałam o bycie ojcem chrzestnym Harper więc w wolnej chwili zerknij proszę czy to jest okej

@Aaron Andrew Moody masz okejkę na bycie ojcem chrzestnym Harper. Został dopisany jej rocznik w Hogwarcie, dla lepszego zorientowania w czasie. Aaron otrzymał swoją funkcję w wieku 15/16 lat. (Dearg Dur 31.08)


I am the righteous hand of Justice
and I am ready to strike in her name
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#4
13.01.2026, 19:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2026, 07:45 przez Dearg Dur.)  
Atreus od momentu kiedy podjął kurs przygotowawczy na aurora, bardzo starał się by być w swojej pracy jak najlepszy. Nawet jeśli dla kolegów z biura wykazywał wyraźną niechęć do pisania raportów, albo miał dla nich uszczypliwe uwagi, to Szefowa zawsze dostawała na biurko kompletną papierologię i chęci by zająć się kolejną sprawą. Mężczyzna całą swoją karierę goni za cieniem ojca, który kiedy Harper była jeszcze zwykłym aurorem, pełnił funkcję zastępcy szefa biura - i sama Moody jest w stanie to zauważyć, tak samo i to że Bulstrode ma tendencje do pewnego naginania zasad, jeśli uważa że przysłuży się to prowadzonej sprawie. Aktualnie, w żaden sposób mu to jeszcze nie zaszkodziło i prowadzone przez niego sprawy były zwyczajnie udane.
Harper wie, że ma do czynienia z aurowidzem, a także zna go na tyle by mieć świadomość że pomimo oportunistycznych zachowań, Atreus pod koniec dnia zrobi to co do niego należy jako aurora. Wykorzystuje też fakt, że ten jest czarodziejem czystej krwi, celowo wpychając go w interakcje z innymi czystokrwistymi czarodziejami.

Bulstrode zwyczajnie Harper lubi, bo jak nie lubić kogoś, kto gotowy jest bić się z tymi złymi na gołe pięści? Jest między nimi nić porozumienia właściwa dla pięściarzy.

Fabularnie; do tej pory wymieniałam tylko z Harper listy, ale powinna mi klaskać za złapanie śmierciożercy na Beltane. Co prawda potem nie złapałam Stanleya na Widowisku Randkowym, ale przecież nie będę rzucać zaklęć w tłumie cywili, prawda???

Relacja przyjęta 22.04.26 (Dearg Dur)
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#5
23.03.2026, 21:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.08.2026, 18:40 przez Bran Krwiopijca.)  
Mildred jest kuzynką Harper, razem robią dla Zakonu. Noszą to samo nazwisko i są raczej „charakterne”. Tyle wspólnych cech, są powody dla których Harper jest już szefową aurorów, a Miles nadal krawężnikiem bez cienia awansu w magipolicyjnej hierarchii. Moody zazdrości swojej starszej krewniaczce, często się z nią kłóci, jest przekonana, że gdyby to zależało od Harper, to nikt by jej nie rekrutował do zakonu, ale cóż - rodzeństwo chodzi w dwupaku. Realnie nastawienie szefowej aurorów może być zupełnie inne, ale Millie swoje wie i raczej unika z nią współpracy.

Relacja przyjęta 29.08.26 (Bran Krwiopijca)
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#6
22.04.2026, 00:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2026, 07:46 przez Dearg Dur.)  
To raczej typowa relacja szefowa – współpracownica/podwładna. Z pozoru Victoria mogłaby się wydawać osobą mało pasującą do obrazka aurorów, jakby została wyciągnięta z innej bajki i wsadzona w mundur, spodnie i ciężkie wiązane buty, zamiast sukienek i szpilek. Ale tak, jak nikt nie komentuje tego, że Harper Moody nie chodzi w spódnicach, tak na tym etapie nikt nie komentuje tego, że taka laleczka pracuje jako auror. Pod tym względem jedna i druga emanuje podobną energią i pomimo ewidentnych różnic w charakterze, Victoria oraz Harper znalazły nić porozumienia. Nie są może bliskimi koleżankami, a w oficjalnej korespondencji Lestrange pisze do niej per pani, porzucając ten ton w rozmowach oko w oko, to gdyby zostawić je same, cisza nie byłaby niezręczna. Wypracowały do siebie wzajemny szacunek, a Victoria uważa nawet Harper pod pewnymi względami za wzór godny naśladowania.

Victoria bardzo sumiennie podchodzi do swojej pracy, jest jedną ze spokojniejszych osób w biurze, nie rzucających się w akcję z gorącą głową i Harper doskonale o tym wie. Tak jak wie, jak wykorzystać jej atuty, oklumencję czy fakt, że zawsze ma szafkę zapełnioną eliksirami własnego wyrobu, które nieraz przydawały się podczas przeróżnych zadań (a którymi Lestrange nieraz dzieliła się z innymi aurorami). Victoria jest jedną z tych osób, która nigdy nie jęczy, kiedy musi usiąść do raportu (chociaż Harper na pewno nie raz była świadkiem, jak podczas kursu aurorskiego, pisała je za Atreusa z miną, jakby chciała go zamordować), ani nie daje po sobie znać zbędnymi komentarzami, że coś jej się nie podoba (chyba, że skończy jej się cierpliwość). Nawet jeśli musi zostać w pracy po godzinach, to zostanie bez słowa skargi – i wtedy często się ze sobą mijają, pijąc po 23.00 kolejną już tego dnia kawę z milczącą zgodą, że to całkowicie normalne.

Relacja przyjęta 22.04.26 (Dearg Dur)
Gówniara z miotełką
Nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#7
22.04.2026, 00:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2026, 09:15 przez Dearg Dur.)  
Heather bardzo szanuje szefową biura aurorów, tak bardzo, że podczas Beltane gdy ledwie potrafiła oddychać krzyczała, że trzeba ratować Panią Moody, nie tylko krzyczała... przeczołgała się po ziemi, ledwie zipiąc, aby jej pomóc, bo to pani Moody. Uważa ją za badassa - co niby jest oczywiste, mało kto jednak potrafi wzbudzić w Wood podziw. Nie jest to jednak jakaś wielka znajomość, może nawet bardziej platoniczna - Moody jest dla Wood wzorem do naśladownia.

Relacja przyjęta 22.04.26 (Dearg Dur)
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#8
27.08.2026, 16:59  ✶  
Brenna od wielu lat utrzymuje relacje z rodziną Moodych, przyjaźniąc się między innymi z Millie, stykały się więc z Harper zarówno na gruncie prywatnym, jak i zawodowym. Relacja zacieśniła się, ponieważ obie dołączyły do Zakonu Feniksa właściwie natychmiast po jego zwołaniu i zdarzało się im razem współpracować w różnych sprawach. Bren ogółem Harper mocno ufa, a po sprawie Jeźdźca zwyczajnie się o nią martwi.
Z interakcji fabularnych: przesyłały sobie nawzajem listy z informacjami (plus na pewno Moody dostawała zaproszenia, jak coś organizowano).


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
twój stary
I am not the man you knew
I know that you've been waiting
wiek
50
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
auror
181 cm, ciemne oczy i włosy z siwizną, wąsy

Julián Bletchley
#9
28.08.2026, 12:10  ✶  
Ich relacja pozostaje chłodno profesjonalna, oparta na wzajemnym uznaniu kompetencji oraz zaufaniu.  Harper Moody Julian zna przede wszystkim jako przełożoną, tj. kobietę, która objęła stanowisko szefowej Biura Aurorów przez to, że zdołała dowieść swojej wartości w zawodzie. Moody ceni w nim nade wszystko tę pewność, z jaką można powierzyć mu sprawę wymagającą zimnej krwi i stanowczości. Niestety, Julian miewa nieszczęsną skłonność do ryzyka — cechę, której rozsądny czarodziej nie powinien pielęgnować nazbyt gorliwie, ale nigdy nie pozwala, aby brawura przesłoniła mu obowiązek. Pozostaje wobec niej lojalnym podwładnym i respektuje jej osąd jako szefowej Biura. 

Jeśli Bletchley oznajmia, że sytuacja znajduje się pod kontrolą, można przyjąć to za pewnik. Jeżeli mówi, że kontroli zabrakło, rozsądniej byłoby zawczasu odmówić sobie wszelkich złudzeń.


you've taken your rightful place
at the table of kings
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#10
28.08.2026, 23:27  ✶  
Zarówno Jonathan jak i Harper dołączyli do Zakonu na początku jego istnienia. Nie znali się wcześniej zbyt dobrze. Harper nie była raczej w typie ludzi, jakimi otaczał się Selwyn, ale ze względu na zaufanie panujący wśród członków Zakonu Jonathan ufa czarownicy i wie że robi dobrą robotę. Nawet jeśli Selwyn preferuje zazwyczaj towarzystwo innych członków rodziny Moody, to zdecydowanie szanuje Harper za jej czyny i osobowość i chętnie jej pomoże gdy nadarzy się taka potrzeba.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa