• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
Kruk Astorii Avery

Kruk Astorii Avery
Arystokratyczny Dupek
Kłamstwo jest najprostszą formą samoobrony.
wiek
27
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Bezrobotny (na razie)
187cm wzrostu. Blondyn. Szczupły. Nosi się w markowych drogich ubraniach. Najczęściej uszytych przez Rosssierów

Renigald Malfoy
#11
24.05.2026, 11:39  ✶  
Odpowiedź na ten list. 


Little Hangleton, 22 września 1972r.

Astorio,

Cieszę się, że ze zdrowiem u Ciebie już znacznie lepiej.


Jeżeli chodzi o Twoje mieszkanie, sugerowałbym zmianę miejsca zamieszkania i sprzedaż obecnego. Mało przyjemne rozstawanie się z nim, ale lepsze to, niż męczenie się z tym co nawiedziło nasze lokum.


Bardzo chętnie Cię ugoszczę. Zostawiam Ci adres. Napisz, kiedy postanowisz mnie odwiedzić.


Poniżej podano lokalizację w Little Hangleton.


Z pozdrowieniami,
Renigald Malfoy


@Astoria Avery
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#12
27.05.2026, 11:20  ✶  
List przyszedł do panny Avery 17. września w godzinach wieczornych przyniesiony przez gołębia Fortinbrasa.
Prosta koperta, pieczęć z odbitym sygnetem rodowym Malfoyów, nadawca nawet umył ręce przed napisaniem!


Astorio, Astorio, Astorio,

Nie smutno Ci czasem? Nie nudzą Cię maziaje tych wszystkich “geniuszów” współczesnego malarstwa magicznego. Zawsze mnie ciekawiło - musicie ich tak nazywać, co by się sprzedali?
Nie żeby coś, ale wiedźma na portrecie Magnusa Fingergalda co ją trzymacie zawieszoną w ekspozycji na ledwo od wejścia, trzecia rama od końca ma zeza. I zdecydowanie zbyt wysoką cenówkę.

Nie wyrzucaj listu, wiesz że tak tylko się śmieję (ale ona serio ma zeza. Magnus wam próbuje opchnąć jakiś szajs, nie daj się nabrać na jego “oddawanie trudów i realiów życia takimi jakie są”. Ten chłop o życiu to czyta w listach do redakcji Czarownicy).

Zastanawiam się… czy nie wolisz ogarnąć do OdNowy czegoś… innego.
Mniej gnuśnego, przememłanego i odtwórczego.
Spotkajmy się jutro koło 10. Pójdziemy na Nokturn. Obiecuję, że przeniosę cię jak damę przez największe kałuże, ale nie wkładaj może swoich najładniejszych trzewików.

Baldwin M.
grajek z Nokturnu
Marzenia chyba zawsze mają swój koniec. Nie wznoszą się, lecz opadają.
wiek
30
sława
III
krew
mugolak
genetyka
snowidz
zawód
keyboardzista
Zenek ma 1.84m wzrostu. Jest zbudowany proporcjonalnie do wzrostu i dość atletyczny przez noszenie walizki, ale generalnie jest bardziej szczupły i smukły. Nad instrumentem się garbi, na kanapie rozciąga albo kurczy. Twarz ma jak pies rasy chartowatej, to znaczy szczupłą i pociągłą, ale bez zbyt wydatnych kości policzkowych. Z ciekawszych jej cech wybijają się długi nos i jasne brwi. Włosy ma brązowe, oczy też. Skórę ma w ciepłym odcieniu, a jego dłonie są ładne. Długie palce i szczupłe nadgarstki to atuty klawiszowca. Jeśli o ubiór chodzi, to nosi się po mugolsku, gdzieś pomiędzy zdobyczami z targu a ciuchami z metką. Głos ma ciepły, dość głęboki. Chrypi, gdy się stresuje. Gdyby śpiewał, to basem.

Zenon Kozioł
#13
02.06.2026, 20:45  ✶  
24 października 1972 wieczorem

Droga Astorio,

Na ulicach widzę ludzi z lampionami. Bo chyba tak to można nazwać? W środku ogień, na zewnątrz twarze. A powłoka warzywo. No, to chyba ja bym chciał taki lampion. A ty masz takie zwinne palce. Zrobisz mi?

Bardzo proszę
Twój Zenek


I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Właścicielka zakładu pogrzebowego
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#14
02.06.2026, 23:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.06.2026, 23:37 przez Lorraine Malfoy.)  

—30/10/1972—


List zabezpieczony zaklęciem ochronnym.


Moja miła Astorio,

Zawsze wierzyłam. Zawsze. Wiara jest przedziwnym zjawiskiem. W moim przypadku była czymś przyrodzonym, równie naturalnym co oddech, równie niezbędnym, co puls. Nie mówię o tym często, bo nie zwykłam obnosić się z łaską, jaką mnie obdarzono, zwłaszcza, że nie uważam się tej łaski godna. A jednak wybór nigdy nie należał do mnie. Podczas obchodów święta Lithy dostąpiłam widzenia Bogini. Od tego czasu wyraźniej niż kiedykolwiek słyszę jej głos, jej czułe nawoływanie. Czuję, jak dotyka mego serca, napominając je, gdy wątpię, a wiele wątpliwości towarzyszyło mi, Astorio, w ostatnim czasie! A jednak nie mogę wątpić, gdy Bogini sama prowadzi moje dłonie, aby wypełniały boską wolę, gdy kreślę te słowa powodowana natchnieniem. Gdy wkłada swoje słowa w me usta. Jej głos staje się moim głosem nie dlatego, że roszczę sobie prawo do świętości, lecz dlatego, że świętość, gdy już decyduje się mówić ustami wybranych, nie zwykła pytać o zgodę. Wybór nie należy do mnie. Głos Bogini staje się moim głosem. Więc posłuchaj, jak gdybym przemawiała głosem Bogini. Coś strasznego wydarzy się w Dolinie Godryka w noc obchodów Samhain. Ciemna będzie to noc. Noc, kiedy naruszona zostanie tkanka rzeczywistości. Zmieniona zgnilizną, ziejąca odorem grobu… Rzeczywistość jest padliną spowitą rojem owadów. Na naszych oczach dokonuje się jej rozkład. Rozkład. Nie ma nic doskonalszego nad rozkład! Granice między światem żywych a umarłych ulegną takiemu samemu rozkładowi. Po ziemi chodzić będą upiory. Nie wiem, których powinniśmy się lękać bardziej. Tych, które umarły, czy tych, które wciąż trzymają się przy życiu. Matka jest Boginią życia. Matka jest Boginią śmierci. Tajemnica istnienia mieszka w jej łonie, na którym żeruje robactwo. Oto truchło Staruchy. Oto łono Matki. Oto krew Dziewicy. Nie ingeruj w cykl, bo ten winien trwać. Ciało staje się prochem, bo z niego przecież powstało. Proch użyźnia ziemię, w której biegną korzenie. Korzeń staje się kwiatem, a kwiat pokarmem dla świata. Rozkład, który zostanie przyspieszony ręką pychy wypchnięty zostaje poza święty cykl narodzin, śmierci i odrodzenia. Nie ma nic bardziej bluźnierczego niż ludzką żądzą naruszać boski porządek. Choć ja wierzę już jedynie w boski chaos. Strzeż się więc, strzeż się Doliny Godryka! Dla zbyt wielu stała się przecież grobem tamtejsza Polana Ognisk. Posłuchaj, jeżeli nie przez wzgląd na wiarę, to przez wzgląd na łączące nas więzy przyjaźni. Posłuchaj, jak gdybyś słuchała głosu Bogini, bo jej głos i mój głos to jedno. W tę noc, duszę Twoją powierzę opiece Matki. Możesz być pewna, że i o duszę Twojego brata złożę modły. W tę noc, ciemną i głuchą. Przyjdzie nam kiedyś tańczyć na cmentarzyskach, na których zakopaliśmy kości praojców. Przyjdzie nam śpiewać się i weselić… Póki co, póżno jednak szukać uśmiechu piękniejszego jak u trupa.

Niech Matka ma Cię w opiece,
Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
Lady of the Moon
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#15
02.06.2026, 23:57  ✶  
W przesyłce załączonej do listu znajdowała się dorodna dynia

25.10.1972

Droga Astorio,

dobrze wiem, że twoje zdolności plastyczne nie mają sobie równych. Nie ma więc nikogo, komu bardziej ufałabym w kwestii stworzenia lampionu z dynii na Samhain. Czy mogłabyś więc pobłogosławić to warzywo swoim talentem? Jeśli się zgodzisz, to chętnie oddam przysługę.

Twoja,
Lana


She was like a star,
nothing but a beautiful echo of death.
Biznesmen - Uzdrowiciel
Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Uzdrowiciel i jednocześnie biznesmen. Mierzy 183cm wzrostu. Jego brązowe oczy często ukazują spokój i opanowanie. Włosy ciemnobrązowe, zaczynają być pokryte pasmami siwych kosmyków przy uszach. Charakterystyczna w jego wyglądzie, jest okrągła broda, zawsze krótko przystrzyżona. Ubiera się elegancko, jak przystało na czarodzieja z bogatego rodu, dziedzica a także wysoko postawionego urzędnika w Ministerstwie Magii.

Laurence Lestrange
#16
03.06.2026, 21:25  ✶  
List dostarczony przez sowę Laurenca, późnym popołudniem.

Dolina Godryka, 24 października 1972r.

Droga Astorio,

Mam nadzieję, że wciąż rozwijasz swoje talenty. A ostatnie wydarzenie ataków w Londynie, nie zaszkodziły bardziej Twojemu zdrowiu.

Wybacz mi proszę, że piszę do Ciebie dopiero teraz. Obowiązki rodzinne i Ministerialne, zabrały ten czas, aby móc nawet sprawdzić, co u Ciebie. Jak rodzice? Czy wszyscy jesteście zdrowi?


Piszę do Ciebie także z prośbą o wykonanie lampionu. Zbliża się Samhain. Ostatnie wydarzenia zmuszają nas do dodatkowych zabezpieczeń, nie tylko samej dekoracji z okazji święta. Nie traktuj mojego zamówienia jako priorytet. Wykonaj w wolnym czasie, nie przemęczaj się i dbaj o siebie.



Z pozdrowieniami,
Laurence Lestrange


@Astoria Avery
Paserka z Nokturnu
Nagroda przynależy zuchwałym, a splendor zwycięzcom.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Skup, sprzedaż, pośrednictwo.
Wysoka na 175cm i szczupła kobieta o długich blond włosach luźno okalających nieco podłużną twarz o chłodnej cerze, błękitnych oczach i rubinowych ustach. Ubrana zazwyczaj schludnie i klasycznie w długą spódnicę i pasującą koszulę, którą okrywa tradycyjną szatą. Całość najczęściej w barwach czerni i zieleni z deseniami czerwieni i fioletu oraz kontrastującym eleganckim dodatkiem. Jej uroda idealnie współgra z melodyjnym głosem, bezbłędną dykcją oraz naturalną gracją ruchów. Niezależenie od miejsca i sytuacji sprawia wrażenie jakby zawsze była właściwą osobą we właściwym miejscu.

Ceolsige Burke
#17
06.06.2026, 08:24  ✶  
List dostarczyła zaaferowana płomykówka. Po przybyciu chwilę się rozglądała zanim dostarczyła list. Miękka kremowa koperta zalakowana fioletowym woskiem zawierała równo złożoną kartkę.

Londyn, 19 września 1972 r.

Droga Astorio,

Żywię nadzieję, że niniejszy list zastaje Cię w doskonałym zdrowiu i niezachwianej wizji twórczej. Liczę, że ostatnie wydarzenia nie przyniosły tobie nadmiernych niedogodności.

Piszę do Ciebie w sprawie, która niemal natychmiast przywiodła na myśl działalność galerii. W splotach ostatnich, dość specyficznych okoliczności handlowych, w moje ręce trafiło dzieło, które – jak sądzę – mogłoby wzbudzić Twoje żywe zainteresowanie.

Jest to XVII-wieczny pejzaż, zachowany w nadzwyczaj intrygującym stanie. Wstępne oględziny i ukryta sygnatura pozwalają sądzić, że wyszedł on spod dłoni Lysandera Avery’ego. Co jednak najistotniejsze, obraz pochodzi z czasów jego wczesnej młodości, z okresu, kiedy artysta w swej pracy posługiwał się jeszcze wyłącznie własnym, niespętanym pędzlem, zanim jego warsztat zdominowały późniejsze, kontrowersyjne metody. Płótno nosi w sobie surową, rzadko spotykaną energię tamtej epoki.

Pomyślałam, że tak unikalne świadectwo historii rodu Averych, wolne od późniejszego mroku, który otoczył postać twórcy, mogłoby stanowić cenny element zbiorów galerii lub po prostu okazać się warte Twoje osobistej uwagi. Nie ukrywam, że z pewnym żalem oglądałabym obraz ponownie w rękach wolnego rynku.

Gdybyś uznała za stosowne przyjrzeć się znalezisku z bliska to jestem pewna, że znajdziemy odpowiedni termin.


Z pozdrowieniami,
Ceolsige Burke
from ashes to ashes
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#18
07.06.2026, 11:58  ✶  

—03/10/72—


nota została przekazana bezpośrednio na biurko w pracowni Astorii, w murach galerii OdNowa.


Astorio,

za miesiąc zbliża się kolejny koncert Muzy i wspólnie z rodziną zdecydowaliśmy, że dobrze będzie jeśli ktoś z subtelnie, ale skutecznie będzie nadzorował działania Josephine. Po sierpniowym incydencie nie stać nas na podobne wpadki, bardzo nie chciałbym ponownie uczestniczyć w sprzątaniu tego bałaganu, który się wtedy wytworzył. Szczęśliwie Ministra Jenkins cały czas nam sprzyja i zapowiedziała się na organizowanym wydarzeniu mimo nieprzyjemności, które spotkały ją poprzednim razem. Chcę, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik ale wiem też, że Jo może niezbyt dobrze zareagować na moją czy któregoś z braci obecność. Cała nadzieja w Tobie moja droga. Informuj mnie na bieżąco.

ojciec

zadanie od mistrza gry
Rozegraj sesję związaną z listem od dyrektora galerii - swojego ojca. Nawiąż kontakt z kimś z Muzy lub osobą biorącą udział w letnim koncercie Sen nocy letniej (pełna lista gości w tym poście) aby mieć lepsze rozeznanie w sytuacji. Sesję możesz rozliczyć jako sesję pracową i uzyskać 5 dodatkowych punktów doświadczenia (w ramach informacji dla moderatora podlinkuj do zgłoszenia ten post). W razie pytań zapraszam do swojego tematu konsultacji
Arystokratyczny Dupek
Kłamstwo jest najprostszą formą samoobrony.
wiek
27
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Bezrobotny (na razie)
187cm wzrostu. Blondyn. Szczupły. Nosi się w markowych drogich ubraniach. Najczęściej uszytych przez Rosssierów

Renigald Malfoy
#19
07.06.2026, 17:07  ✶  
Odpowiedź na ten list. 


Little Hangleton, 22 września 1972r.

Astorio,

Ja już pogodziłem się z faktem, że moje mieszkanie jest opętane. Nie czekając, postanowiłem kupić domek. Będę czekać na Ciebie w podany przez Ciebie termin. Akurat nie mam żadnych planów.


Może się tak nie podlizuj z ofertami czymś ładnym, bo jeszcze nasze matki posikają się z radości, a ojcowie zawrą nam umowny pakt małżeński.

Lubię ładne rzeczy i sztukę. Co prawda, nie przepadam za przepychem aby mieć wszędzie wszystkiego. Zdam się na Ciebie.



Z pozdrowieniami,
Renigald Malfoy


@Astoria Avery
Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#20
17.06.2026, 09:26  ✶  
28.10 dostarczono ci szatę, o którą prosiłaś.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:



Strony (3): « Wstecz 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa