• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 8 Dalej »
Baldwin G. Malfoy

Baldwin G. Malfoy
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#1
05.07.2024, 10:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.05.2026, 12:41 przez Morrigan.)  

Baldwin Gotfryd Malfoy

Urodzenie: 26.07.1952 | lew | Piątka - wędrowiec
Stan cywilny: kawaler
Krew: czysta
Zamieszkanie: Ulica Śmiertelnego Nokturnu, Londyn
Pochodzenie: Jest Brytyjczykiem z krwi i kości. Urodził się w malowniczej posiadłości w hrabstwie Oxfordshire. Jedyny syn uznanego religioznawcy i historyka Marcusa Malfoy'a i Visenyi Malfoy (z domu Rosier) prowadzącej własną krawiecką pracownię artystyczną.
Kształtowanie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉◉○
Nekromancja: ◉◉◉○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉◉◉○○
Wiedza przyrodnicza: ○○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: III
Różdżka: Włos z sierści bagnowyja, jesion, 9 i ¾ cala, sztywna – wstyd przyznać, ale jest to jego czwarta różdżka. Wszystkie poprzednie były również jesionowe (z jakiegoś niewyjaśnionego powodu to drewno go kocha i nienawidzi jednocześnie) i każda dokonała samozapłonu, gdy odwalił coś głupiego. Ostatnią stracił, gdy wetknął ją do ucha kumpla i rzucił zaklęcie lumos, żeby sprawdzić czy światło wyjdzie drugą stroną.

Zwierzę totemiczne: ćma

Aura: Szarozielona, choć można dostrzec w niej domieszkę czerwieni.

O zdolnościach:
Nigdy nie był specjalnie wysportowany - dba jedynie, żeby dobrze prezentować się na scenie. Podobnie, na przeciętnym poziomie typowego uczniaka bez predyspozycji i ambicji, są u niego zaklęcia z zakresu rozproszenia, transmutacji i translokacji. Coś tam umie, ale lepiej na nim nie polegać (choć z pewnością uważa się za wybitnego maga w każdej z tych dziedzin).
Lepiej wychodzi mu natomiast kształtowanie magii surowej. Zawsze był lepszy z tworzenia niż usuwania. Łączy ją z reguły z nekromancją i urokami, które są jego obsesją. Wpływanie na umysły czy manipulowanie siłami witalnymi ofiar sprawiają, że serduszko Baldwina bije troszkę mocniej. Zresztą… Ma do tego wyjątkowe predyspozycje. Uroki od zawsze przychodziły mu z ogromną łatwością - uczenie się sztuki modyfikowania pamięci szło w parze z metodyczną nauką hipnozy. Jest wyjątkowo charyzmatycznym chłopcem, artystą w wielkim i okrutnym świecie rządzonym przez pieniądz.
Czarną Magią zaczął interesować się jeszcze w czasach szkolnych, gdy wpadła mu w ręce jedna z zakazanych ksiąg. Wydawała się znakomitą odskocznią od szarej, nudnej rzeczywistości, szybko łapiąc młodego Malfoya za serce i podsycając niezdrową fascynację. Szybko z uczenia się z ksiąg i podsłuchiwania rozmów na Nokturnie, przeszedł do stosowania jej w praktyce.

Rodowa - blondynom się nie podskakuje (0): Nokturn jest miejscem, w którym Malfoy’owi oddycha się lżej. Uliczki, które widziały więcej przelanej krwi niż klinika Munga, ludzie gotowi zabić za parę sykli. Kocha grobową atmosferę i powietrze przesycone czarną magią. Bywa tam na tyle często by jego imię było znane wśród tutejszych rzezimieszków. Ci jednak zwykle zostawiają go w spokoju.

Rozpoznawalność - niewidzialny (0): Łatwo go zgubić w tłumie. Jest jednym z tych ludzi, których na scenie rozpoznasz natychmiast, ale już niekoniecznie w normalnej życiowej sytuacji.

Hipnoza (III): Samouk. Wahadełko jest nieodzownym elementem jego ekwipunku. Początki nauki nie były szczególnie udane - szczytem umiejętności młodego Malfoya było hipnotyzowanie skrzatów domowych i prostytutek z Nokturnu. Czyli wszelkich istotek o małym rozumku. Ostatecznie się wyrobił. Manipulacja ludzkim umysłem pozostaje jednym z jego ulubionych hobby.

Sztuki Plastyczne (I): Malował odkąd pamięta. Z czasem laurki na dzień matki zamieniły się w szkice, a te w pejzaże i ostatecznie portrety. Jego największą muzą od zawsze była siostra i to jej twarz spogląda z dziesiątek porzuconych i zwykle niedokończonych prac Malfoy’a.

Tworzenie dzieł sztuki (II): Jest utalentowanym malarzem. Dorabia malując na zamówienie pośmiertne portrety. Choć jego klientela zdaje się być dość… specyficzna. To z reguły wiedźmy i czarnoksiężnicy, którzy zdają się nie zwracać uwagi, że czerwienie są wyjątkowo głębokie, a włosy nienaturalnie prawdziwe. Jego portrety mają wzbudzać nie tyle zachwyt co fascynację. Może nawet podsyconą domieszką chorej obsesji; sprawiać by chciało się na nie patrzeć godzinami i tonąć w martwym spojrzeniu jego modeli.

Występowanie (I): Trzeba mu przyznać, że jest całkiem niezłym aktorem. Brakuje mu doświadczenia, ale nadrabia to charyzmą i zacięciem. Oddaje się każdej roli w całości; zabiłby dla swojej Lady Makbet; całowałby ziemię po której stąpała Ofelia. Czasem sztuka pochłania go do tego stopnia, że ciężko określić gdzie kończy się postać, a gdzie zaczyna Baldwin.

Znajomość półświatka (III): Jak to jest być Malfoy'em na Nokturnie? Otóż nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze… Z pewnością jest intereresująco, bowiem w miejscach gdzie rządzi pieniądz, dzieciak zdaje się bronić znajomościami (często tymi na najwyższym szczeblu sądząc po tym jak często można go spotkać w towarzystwie Orfeusza), umiłowaniem do przemocy wszelakiej i irracjonalnym urokiem osobistym.
“Smarkacz ma więcej szczęścia niż rozumu” stwierdzą co życzliwsi i z pewnością będą mieli rację. Sam Baldwin jednak na dobre wtopił się w krajobraz Nokturnu i Podziemnych Ścieżek - tamtejszych lokali, pubów, burdeli i co ważniejsze - Necronomiconu.

Kłamstwo (I): weszło mu w nawyk od najmłodszych lat. Gdy jeszcze próbował ukrywać przed ojcem swoją głęboką miłość do siostry; gdy w szkole łgał jak pies przed nauczycielami.


- - -

Miastowy (III): Co to jest – duże, czarno-białe i robi „muu”? Spasiony smok z wadą wymowy?
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdyby wysłać Malfoy’a na wieś to by po prostu tam umarł. Wychował się w dużym mieście, a najbliższy kontakt jaki miał z naturą, to kiedy zaorała go na III roku wierzba bijąca.

Choroba genetyczna (I): Choroba Milforda – zawdzięcza swojej fotograficznej pamięci absolutnie wszystko w życiu. A przy okazji jest jego największym koszmarem. Nigdy nie opanował sposobu porządkowania swoich myśli, więc ważne teksty sztuk mieszają się z wyjątkowo wstydliwymi wspomnieniami i wulgarnymi rymowankami zdobiącymi ściany wychodka w pubie na Nokturnie.
Są dni, w których Baldwin nie potrafi normalnie funkcjonować. Męczą go bolesne bóle głowy, zacina się, gdy usta nie nadążają za myślami. Bardzo często zdarza mu się (nawet w środku rozmowy) kompletnie odciąć. Wpatruje się tępo gdzieś w dal, zapominając o świecie i swoich rozmówcach.

Brak energii (I): W czasie pełni (a nawet na kilka dni przed i po) Baldwin jest po prostu nie do życia. Do tego stopnia, że stara się ten okres po prostu przespać. Zamienia się w kulkę nieszczęścia i siedzi całymi dniami i nocami w łóżku.

Mizantrop (I): Skrzaty domowe. Przyjęło się, że skrzaty są przez czystokrwistych traktowane jak dodatkowe meble. Baldwin z kolei skrzatów po prostu nienawidzi. Uważa je za obrzydliwe kreatury.

Foliowa czapka (I): Czy wiedziałeś, że tak naprawdę sowy pocztowe to animagowie zatrudnieni przez Ministerstwo Magii, którzy mają kontrolę nad całym przesyłem informacji wśród czarodziejów? Myślisz, że to zupełny przypadek, że zaginęła akurat twoja przesyłka z Miodowego Królestwa? Dzień po tym jak pokłóciłeś się z Brygadzistą? Ha! Przypadek? Nie sądzę.
Pozwól sobie opowiedzieć o tym jak wszystkie choroby są uleczalne, ale Mung to jedna wielka big pharma, która próbuje na tobie zarobić.

Uzależnienie (I): Pije by zapomnieć. Ale przez Milforda nie jest w stanie o niczym zapomnieć. Więc znów pije. I kółeczko wiecznego cierpienia się zamyka.

Wyuzdany (I): Widziałeś kiedyś artystę żyjącego w celibacie? A w tej bajce były też smoki? Bo smoki to panicz Malfoy wyjątkowo lubi. Jest wyjątkowo wybredny i gustuje tylko w jednym typie kochan-ków/ek - jasnowłosych, czystokrwistych, przypominających jego siostrę-bliźniaczkę. Powiesz "co za pierdolony narcyzm" - odpowie ci, że ma po prostu dobry gust.

Primadonna (I): Uważa się za najlepszego aktora / artystę / malarza / czarnoksiężnika. Serio. Czasem można odnieść wrażenie, że ego Baldwina jest osobnym bytem, który czasem nie mieści się w pokoju.

Świniowstręt (I): Nie ma w tym wielkiej filozofii. Uważa świnie za obrzydliwe i wstrętne stworzenia, które powinno się tępić. Robi mu się słabo nawet na widok świnki martwej i upieczonej w orientalnych przyprawach.
Edukacja: Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.  Dumny rocznik 1963 i wychowanek Slytherinu.
Był raczej z tych co swoją edukacją za bardzo się nie przejmowali. Zdawać zdawał, żeby nie narobić sobie i rodzinie wstydu, jednak większość czasu spędzał z przyjaciółmi. Uczestniczył w zajęciach, choć większość jego nauczycieli zgodnie stwierdzała, że pan Malfoy "wyjątkowo lubi bujać w obłokach".
Interesowały go zaklęcia, opcm i transmutacja (choć z tej ostatniej nigdy nie był szczególnie utalentowany), resztą przedmiotów lekko pogardzał. Spędzał za to ogromną ilość czasu w bibliotece - zgłębiając techniki uroków i hipnozy; z przyjaciółmi czy przy sztaludze, z reguły mając swoją siostrę za przymusową modelkę.
Baldwin na zajęciach z zielarstwa spał, a eliksiry zaliczył tylko dzięki swojej fotograficznej pamięci. Zresztą wszystkie lekcje związane z magicznymi zwierzętami czy roślinami niemiłosiernie go nudziły. Mugoloznawstwo było zawsze tematem tabu, bo szanujący się czarodziej nie powinien zawracać sobie głowy światem mugoli. Jego minimalna wiedza z zakresu wiedzy o świecie dotyczy wszystkiego co rodzice zdołali mu wepchnąć go głowy – potrafi obracać się wśród bogatej socjety, ale lepiej nie robić mu odpytki z Historii Magii.

Doświadczenie: Nigdy nie postawił nogi na żadnym kursie przygotowawczym do poważniejszej pracy. Głęboko wierzy, że artyści nie powinni się plugawić pracą na rzecz Ministerstwa czy Munga.
W dzieciństwie miał natomiast kilku opłaconych z kieszeni rodziców nauczycieli malarstwa. Plotki głoszą, że brał też lekcje aktorstwa zanim zgłosił się do Selwynów.

Aktualne miejsce pracy: Aktor - w wyniku sporych zawirowań losu, znalezienia się w odpowiednim miejscu i czasie oraz nie-tak-metaforycznym połamaniu nóg przez chłopaka, który miał grać Laertesa w szekspirowskim 'Hamlecie', w lipcu 1971 Baldwin zadebiutował jako nabytek w teatrze Selwynów.

Cechy szczególne:
Wnętrze jego obu dłoni szpecą blizny po głębokich rozcięciach.

Rozpoznawalność: III - Tak naprawdę dopiero co zaczyna swoją wędrówkę ku sławie i byciu najznakomitszym aktorem w całym brytyjskim świecie. Na razie jednak musi się zadowolić faktem, że jego nazwisko widnieje na plakatach sztuk w teatrze Selwynów, a zdjęcia pojawią się raz na jakiś czas w gazetach z okazji nowej premiery.

Wskazówki dla Mistrza Gry

Chciałabym w przyszłym kwartale częściej rzucać Baldwina na Nokturn i Podziemne Ścieżki (współpraca z big bossami). Może postawić go przed większymi dylematami moralnymi, zmusić choć na moment do kwestionowania podejścia do niektórych spraw.

Galeria Sztuki Eurydyka

[Obrazek: imgproxy.php?id=QkoMXTs.png]

Do Eurydyki dostać się nietrudno. Krążąc korytarzami Podziemnych Ścieżek - przy jednym z najbardziej znanych zejść do Katakumb, można natrafić na wyrwane z zawiasów drzwi opuszczonego blaszaka, na których ktoś namalował żółtą farbą napis “Free Entry!". Dwa piętra w głąb przerdzewiałej klatki schodowej i staje się na progu miejsca wyrwanego z gorączkowego snu niespełnionego, szalonego artysty.

Galeria słynie z tego, że… z galerią sztuki to ma niewiele wspólnego, jeśli nie brać pod uwagę dziesiątek obrazów namalowanych wprost na kruszących się ścianach, capiących farbami i opium. Każdy cal płaskiej przestrzeni pokrywają dziwaczne, często niepokojące instalacje artystyczne.
To speluna. Miejsce schadzek kochanków, przestępców, fanów nielegalnych pojedynków i wizjonerów.
Tu się po prostu bywa i nie zadaje niewygodnych pytań.

W środku ciężko o porządne kanapy, krzesła czy stoły - każde jedno zostało skądś przywleczone; pozostawione na pastwę losu radio nadaje tylko i wyłącznie alternatywną, współczesną muzykę. Milknie jednak, gdy ktoś usiądzie do rozstrojonego pianina wciśniętego w róg klaustrofobicznego pomieszczenia.
Nie ma tu lamp, nie ma nawet świec. Jedynym źródłem światła są grzyby porastające ściany, przez które Eurydyka skąpana jest w wiecznym fioletowo-zielono-niebieskim półmroku.
Ceny za nędznej jakość alkohol dyktuje okrutne prawo rynku, widzimisię nastoletniej wampirzycy stojącej za ladą i kodeks Hammurabiego. Stali bywalcy wiedzą doskonale, że lepiej przychodzić z własnymi szklankami i unikać mięsnych ciasteczek z farszem ze szczura.
Umiejscowienie: Podziemne Ścieżki
Poziom: 0
Zabezpieczenia: -
Ulepszenia: -
Cechy: -
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.

Baba Jaga
#2
18.07.2024, 00:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2026, 11:37 przez Morrigan.)  

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD

[+]Bonusy
brak

[+]Przedmioty
Eliksir chroniący przed ogniem (1/3) (Eliksir ochronny pozwala na przejście przez ogień bez poparzeń. Po wypiciu odczuwany jest chłód. Chroni przed większością magicznych płomieni. (Skład: krew salamandry, ropa z czyrakobulwy, poranna rosa)
Porcja potrawki z elfa (2/2) (sprawia, że postać do końca dnia przestaje odczuwać lęk - niweluje opisy zawad, niezjadliwa dla wegetarian, termin ważności do końca roku 1972)
Porcja kiszonej dziwkapusty (2/2) (sprawia, że postać do końca dnia czuje się częścią społeczności i tryska charyzmą - niweluje opisy zawad, niezjadliwa dla mięsożerców, termin ważności do końca roku 1972)
Świąteczny pudding (sprawia, że postać zaczyna odczuwać świąteczny nastrój i niekontrolowanie kolęduje, polany brandy zaczyna płonąć, termin ważności do końca roku 1972)
Tajemnicze jajo z kalendarza adwentowego (po otrzymaniu go rzuć do końca kwartału zimowego 1972 kością Jajo z kalendarza)
Tajemnicza gruda węgla (Ciepła, przyjemna w dotyku gruda węgla, z pewnością magiczna. Cały czas pulsuje miękkim, czerwonym światłem. Można ogrzać się nią nawet w najzimniejszą noc, ale trzeba być uważnym: zbyt mocne ściśnięcie jej sprawi, że pęknie, a wokół rozsypią się iskry wzniecające gwałtowny pożar.)
Mikstura chroniąca przed zimnem (2/2) (Wypicie porcji tejże mikstury rozgrzewa ciało i pomaga wytrwać nawet w najcięższych warunkach przez okres do dziesięciu godzin. Czarodziej, który ją spożył staje się tak gorący, że na zimnie jego ciało paruje. Jest w stanie ogrzać innych, ale trzeba zbierać z niego szron utrudniający widzenie. Bezpieczny dla mięsożerców, nie zawiera alergenów.)
Wesoły grzaniec (Mała butelka zimowego napoju alkoholowego, która w magiczny sposób poprawia nastrój. Picie go sprawia, że zapomina się o problemach. Pomaga w zaśnięciu. Bezpieczny dla wegetarian, nie zawiera alergenów.)
Runa ochronna (Dùn Reòta) (Szkocka runa dùn, którą wiesza się przy wejściu do lokalu, który chcemy ochronić. W chwili, kiedy do środka będzie chciał dostać się ktoś niechciany, należy zacisnąć rękę na amulecie. Dom lub mieszkanie zostanie pokryte warstwą lodu, przez którą przez dobę nie przedrze się żadne zaklęcie, człowiek ani energia. Jednokrotnego użycia.)

Lato 1972


Kwartał letni minął Baldwinowi bez zbędnych rewelacji. Większość czasu spędzał na podtrzymywaniu mniej lub bardziej poprawnych relacji rodzinnych, włóczeniu się po Podziemnych Ścieżkach, ignorowaniu wiszącego w powietrzu konfliktu i zwyczajnym cieszeniu się życiem w towarzystwie bliskich sobie osób. Nawiązał kilka nowych przyjaźni. Ale przede wszystkim malował - czasem ściany, mury na Nokturnie, głównie obrazy. I grał - zwykle w teatrze, dużo częściej ludziom na nerwach.

[+]Dokonania fabularne
O  dziwo nie spowodował żadnego większego skandalu - choć zdaje się, że było całkiem blisko po bardzo niefortunnym “nieporozumieniu” z Anthonym S. na początku czerwca.
Praktycznie przez całe lato siedział dość cicho i nie wtykał różdżki w mrowisko- jedynym większym wydarzeniem, na którym Baldwin się pojawił był Sen Nocy Letniej organizowany przez Towarzystwo “Muza”. Głównie dbał o to, aby Malfoy’owie nie zapomnieli o jego istnieniu. Spędzał sporo dużo czasu na Nokturnie, pomagając Lorraine w prowadzeniu zakładu pogrzebowego, występował na mniejszych scenach w “The Globe”.

[+]Rozliczenia
Nie pracował przez lato nad niczym szczególnym, ale na każdym kroku kusi go słodki szept bardziej zakazanych obszarów magii. Dlatego spędza więcej czasu w towarzystwie swojego stryja zwanego w tutejszych stronach Orfeuszem, trenując tajniki hipnozy i sztuki.
Sztuką i religią Baldwin Malfoy żyje i oddycha. Zaczął więc podchodzić do tego z mniejszą ignorancją, a coraz częściej się tego uczyć.
Wraz z ubiegającym latem zdaje się też coraz częściej myśleć o nadciągającej nieubłaganie śmierci, a z tymi myślami pojawia się chęć uniknięcia jej za wszelką cenę. Żyje w cichym, narcystycznym przekonaniu, że Bogowie przygotowują go do roli mesjasza Ars Moriendi.

ŹródłoZmiany w PD
18.07.24 - Utworzenie Karty Postaci1000
18.07.24 - Początkowe wydatki-950
23.11.24 - Sen Nocy Letniej45
26.11.24 - Rozliczenie Lata 1972200
26.11.24 - Rozliczenie Lata 1972 - wydatki-100
— Link do spisu sesji —

Jesień 1972


Kwartał w trakcie

[+]Dokonania fabularne

[+]Rozliczenia

ŹródłoZmiany w PD
27.01.24 - Secrets of the Quill 202430
11.05.25 - Obowiązek obywatelski - głosowanie w plebiscycie z okazji urodzin forum10
23.10.25 - Anam Cara20
01.12.25 - Pierwsza gwiazdka nad SoLem50
18.01.26 - Kalendarz adwentowy 202540
02.03.26 - Obowiązek obywatelski - głosowanie w plebiscycie z okazji urodzin forum10
01.04.26 - Uroczysta Kolacja Mabon30
22.05.26 - Order Bułki Kajzerki, Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego, Przepudrowany nosek, Przygoda się rozpoczęła, Zaczepiony, W poszukiwaniu straconego czasu I, Piszę, więc jestem, Skala szarości I-III160
24.05.26 - Mocny detergent30
— Link do spisu sesji —
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.

Baba Jaga
#3
18.07.2024, 00:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2026, 11:35 przez Morrigan.)  

zebrane odznaki

Sen Nocy Letniej
Secrets of the Quill
Obowiązek obywatelski II
Izba pamięci - Drugi plebiscyt SoLa
Anam Cara - Lorraine Malfoy
Kalendarz adwentowy 2025
Uroczysta Kolacja Mabon
Order Bułki Kajzerki
Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
Przypudrowany nosek
Przygoda się rozpoczęła
Zaczepiony
W poszukiwaniu straconego czasu I
Piszę, więc jestem
Skala szarości III
Mocny detergent
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#4
18.07.2024, 00:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.05.2026, 08:40 przez Baldwin Malfoy.)  

Baldwin G. Malfoy


Galeria Sztuki "Eurydyka" ♗ Frida ♗ Magic techno '72 mixtape

Gentle Mother
fond of mercy…



save our sons
from war,
we
pray.



W lustrze Ain Eingarp widzę… siebie z córką na rękach.
Bogin przyjmuje przy mnie formę… obrazu Untitled Mark’a Rothko z 1969. Z jego emocjonalną pustką i ciemnością pogrążonego w samotności mugolskiego geniusza sztuki współczesnej.
Amortencja pachnie mi… farbami i Nokturnem. Ostre, duszące, dla większości obrzydliwe przypominają mi o tym jak słodka jest wolność w ciemnych korytarzach Podziemi. Wśród mieszanki przebija się irytujący zapach wanilii.
Moje ulubione zaklęcie to… te nekromanckie, przywołujące martwą duszę na nowo do jej ciała.
Mój patronus przyjmuje formę… ćmy
Wróżbiarstwo jest dla mnie… niczym ilustrowana baśń w obcym języku. Mogę oglądać piękne stronice, ale ich treści pewnie i tak nie zdołam pojąć.
Czarna magia? Cóż… jest niczym piękna oblubienica, wzywająca mnie każdej nocy.
Za swoje największe osiągnięcie uważam… wyrwanie się z pretensjonalnego, pozbawionego wartości świata bogaczy. No i potrafię zapleść potrójny warkocz francuski na głowie sześciolatki z ADHD. Jestem legitnie ojcem pro.
Stoję po stronie… żadnej. Be fucking serious, to nie moja wojna.
Moje serce należy do… pani Malfoy z domu Malfoy.
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#5
23.07.2024, 07:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.05.2026, 09:56 przez Baldwin Malfoy.)  

o przeszłości

Urodził się nad ranem w sobotę 26. lipca 1952 i już sobie tym nagrabił. W końcu poród zepsuł pani Malfoy zaplanowanego popołudniowego brydża! Na swoje szczęście urodził się przed swoją siostrą bliźniaczką (o całe dziesięć minut) co zapewniło mu status pierworodnego syna Marcusa Malfoy’a i dziedzica posiadłości ziemskich w Oxfordshire.

Od najmłodszych lat wychowywany był na przyszłego arcykapłana kowenu w Oxfordzie - plany ojca pokrzyżował fakt, że Baldwin cierpi na zaniki magii w każdą pełnię i dni ją poprzedzające. Czyniłoby to z niego zapewne najżałośniejszego kapłana w całej Wielkiej Brytanii. Odpuszczono mu więc i pozwolono zająć się tym w czym rzeczywiście był dobry - sztuką.
Tworzył od dziecka; przygotowywany i kształtowany przez znamienitych twórców i nauczycieli szkoły malarstwa klasycznego. Logika rodziców była prosta - skoro chciał się bawić w artystę, to miał zostać najlepszym w historii.

Baldwin wychowywał się w patologicznym domu, gdzie oboje dzieci wychowano w bezwzględnym posłuszeństwie, głównie przy pomocy klątw i cruciatusa. Marcus nigdy nie pozwolił, by prawda o tym wypłynęła na światło dzienne - był w końcu znamienitym historykiem magii, poczytnym i uznanym za jedną z najtęższych głów jaką zrodziła Anglia.
W przeciwieństwie do siostry, Baldwin im okrutniejsze dostawał kary - tym bardziej się buntował.
W szkole uchodził za bogatego, nieco bujającego w obłokach cwaniaczka, któremu dziewczęta wpadały chętnie w objęcia (milczeniem pomińmy, że ewidentnie miał swój typ). Typ mądrego ale leniwego - choroba Millforda ratowała go przed kiblowaniem niezliczone ilości razy. Żył odkąd pamięta według prostej zasady “miej wyjebane a będzie ci dane”.

No i dane mu było pewnych wakacji uciec na Nokturn. Stamtąd było ino rzut beretem na Podziemne Ścieżki, które od lat pozostają jego ulubionym miejscem na… nie, “pod” ziemią.
Wiele można by opowiadać o jego przygodach w roli domorosłego czarnoksiężnika, wannabe nekromanty i licencjonowanego przewodnika turystycznego po Katakumbach, ale ile z nich jest prawdziwych - to już wie tylko sam Baldwin.
Prawdą jest jednak, że w 1971 pod gładką namową przybranego Ojca - Armanda Malfoya, znanego lepiej pod pseudonimem Orfeusz - dołączył do obsady Teatru Selwynów. Pozostaje jej częścią do dziś, choć z reguły unika występowania w wielkich produkcjach. Stroni od świata arystokracji i bogaczy, poświęcając się prawdziwej Sztuce.


wspomnienia i sny
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#6
23.07.2024, 07:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.05.2026, 09:28 przez Baldwin Malfoy.)  

Wspomnienia i sny


rozgrywki

Yule 1968 • Blessed be the twins bound
13.02.1972 • Lorraine, Frida | The ballad of Malfoy Family
19.07.1971 • Lorraine | Samson i Dalila
(SEN) 11/12.09.1972 • Charlotte |  Nie zamykaj oczu
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#7
23.07.2024, 07:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.12.2024, 09:53 przez Baldwin Malfoy.)  

Lato 1972 roku


dokonania fabularne


O dziwo nie spowodował żadnego większego skandalu - choć zdaje się, że było całkiem blisko po bardzo niefortunnym “nieporozumieniu” z Anthonym S. na początku czerwca.
Praktycznie przez całe lato siedział dość cicho i nie wtykał różdżki w mrowisko- jedynym większym wydarzeniem, na którym Baldwin się pojawił był Sen Nocy Letniej organizowany przez Towarzystwo “Muza”. Głównie dbał o to, aby Malfoy’owie nie zapomnieli o jego istnieniu. Spędzał sporo dużo czasu na Nokturnie, pomagając Lorraine w prowadzeniu zakładu pogrzebowego, występował na mniejszych scenach w “The Globe”.


postępy


Nie pracował przez lato nad niczym szczególnym, ale na każdym kroku kusi go słodki szept bardziej zakazanych obszarów magii. Dlatego spędza więcej czasu w towarzystwie swojego stryja zwanego w tutejszych stronach Orfeuszem, trenując tajniki hipnozy i sztuki.
Sztuką i religią Baldwin Malfoy żyje i oddycha. Zaczął więc podchodzić do tego z mniejszą ignorancją, a coraz częściej się tego uczyć.
Wraz z ubiegającym latem zdaje się też coraz częściej myśleć o nadciągającej nieubłaganie śmierci, a z tymi myślami pojawia się chęć uniknięcia jej za wszelką cenę. Żyje w cichym, narcystycznym przekonaniu, że Bogowie przygotowują go do roli mesjasza Ars Moriendi.

rozgrywki


5-8.06.1972 • | Anthony | Czasem człowiek zatrudnia Malfoy'a do pomalowania ścian. Ryzykowne posunięcie, bo może go przy okazji urazić na amen.
26.07.1972 • | Calanthe | Kolejny rok razem i kolejne urodziny wypadające akurat w pełnię.
06.08.1972 • | Sophie | Miła dziewczynka zapuszcza się na dzielnicę Nokturn Merlin sam jeden wie po co, aby dokonać wynajmu lokalu usługowego.
10.08.1972 • | Charlie | Po nietypowy listownym zaproszeniu Charles Mulciber decyduje się zawędrować w gościnę, aby porozmawiać o sztuce, rodzinie i świecach o nietypowym kształcie.
12.08.1972 • | Maximillian | Wchodzi szlama do Wiwerna... Rozrachunki ze starym szkolnym wrogiem.
13.08.1972 • | Millie | Dobry glina to najebany glina
16.08.1972 • | Scarlett | panicz Malfoy i panna Mulciber zostają narzeczeństwem z przypadku. Na jakiś kwadrans. -> kontynuacja 
20.08.1972 • | Moira | Zespół Chang&Malfoy Inc. odkrywają wspólnie dziwne terytoria Podziemnych Ścieżek. 
27.08.1972 • | Sen Nocy Letniej | Pani księżyca miłosierna nasza, kto pozwolił mu się przefarbować??
28/29.08.1972 • | Lorraine | Bywają pewne noce, kiedy człowiek budzi się na kacu w kostnicy
08.1972 • | Desmond | Herbatka
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#8
04.12.2024, 10:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.05.2026, 09:20 przez Baldwin Malfoy.)  

jesień 1972


rozgrywki



02.09.1972 • Oleander | Je suis un artiste, et mon œuvre, c'est Moi (919)
04.09.1972 • Mama Malfoy (NPC) | Usurper. Second of his name. (3109)
04.09.1972 • Orfeusz (NPC) |  Kochając, zstąpił do krwi dawniejszej, gdzie gniazduje groza praojców (2307)
05.09.1972 • Scarlett |  From my rotten body, flowers shall grow (2372)
05.09.1972 • Scarlett, Richard |  [R.M&B.M&S.M] (2788)
06.09.1972 • Scarlett, Scylla, Charlie | Peas in a pod (2209)
06.09.1972 • Charlie  | Canción del mariachi (4510)
06.09.1972 • Maeve Chang | Mew, I threw up :'C (1919)
08.09.1972 • - |  (Unexpected) friendship is magic! (1692)
08.09.1972 • Scarlett |  Falling Into the Ring of Fire (and Other Bad Ideas) (2291)
08.09.1972 • Scarlett |  Mój mały skrawek nieba. (5264)
08/09.09.1972 • Maddox |  To be or not to be - what-fucking-ever (4621)
09.09.1972 • Scarlett, Helloise| Podobno (1053)
09.09.1972 • Hannibal | Here comes the sun (3708)
09.09.1972 • Lorraine |  And this house just ain't no home (4466)
16.09.1972 • Zenon |  Cekinowa koszula z Bangladeszu (557)
17.09.1972 • Scarlett |  You are the love I prayed for (1640)
19.09.1972 • Reginald |  Pechowy dzień młodego Malfoya (463)
22.09.1972 • Mabon - Oxfordshire|  Mabon w Oxfordshire (3303)
22.09.1972 • Mabon - Necronomicon|  No mourners, no funeral (1581)
22.09.1972 • Mabon - składanie ofiary |  Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) (1739)
24.09.1972 • Richard |  Jak przyszły teść z zięciem poszli do baru (3106)
26.09.1972 • Lorraine |  Tym razem nie dodamy do niczego łyżeczki mugolaka (1152)
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa