Najdroższa Sceptyczko,
byłbym wręcz zawiedziony, gdyby kilka pytań o naturę świata i ambicji przegrało w twojej głowie z codziennymi troskami. Nie martwi mnie to, że wciąż masz wątpliwości. Martwiłoby mnie raczej, gdybyś nie miała ich wcale. Odpowiem na tyle pytań, na ile mogę odpowiedzieć. Nie obiecuję jednak, że każda z nich przypadnie Tobie do gustu.
Jeżeli jednak po drodze dojdziesz do wniosku, że lepiej pozostać na widowni, nikt nie będzie cię ścigał. Świat pełen jest ludzi, którzy wolą obserwować cudze historie niżeli pisać własne.