Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.
Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać ma czarne zęby po jakimś zielsku z fajki i potrzebuje na to pasty
potrzebujesz fotek czy się obejdzie bez?
Czarny Kot
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.
P.S. przez ochronę tożsamości miałem na myśli penisa
musiałem poucinać zdjęcia, bo machał nim na wszystkie strony
*zęby Staszka na zdjęciach są czarne
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.
no chyba musiałaś mieć pogląd jak dramatyczna jest sytuacja
ale w jego pobliżu nie ma bardziej podejrzanych typów ode mnie?
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat.
Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.
Teraz na poważnie - gdzie mam się zjawić, abyś mogła się temu przyjrzeć?
List nie zawierał podpisu, ale charakter pisma dobitnie wskazywał na autora tego tekstu.
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat.
Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.
Ponownie list nie posiadał podpisu, ale ten nie był potrzebny - wiadomo kto pisał. Brak "ok" sugerował, że nie był to Sauriel.
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe
Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.
26.05.2024, 22:02 ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.05.2024, 22:02 przez Anthony Shafiq.)
—23/07/72—
Hestia, która powróciła z odpowiedzią, zdawała się być nieco osowiała. W lewym skrzydle brakowało jej jednej lotki.
Londyn, 23.07.72
Droga Victorio,
wdzięczny Ci jestem za Twoją wiadomość oraz okazanie zaufania, nawet jeśli sugerujesz, że moja pamięć jest już naruszana wiekiem i nie kojarzę osoby Brenny Longbottom, która razem z Tobą radośnie hasała po wrzosowiskach Doliny ledwie wczoraj. Z wielką troską spoglądam na plany Waszej ekspedycji naukowej, ale mam w pamięci jakie zagrożenie sprowadza na Ciebie ścieżka zawodowa, którą wybrałaś, którą obie ze swoją przyjaciółką wybrałyście. Oczywiście, że możesz liczyć na moje wsparcie, osobiście nadzoruję teraz wyprawę na zgoła odmienny kontynent, niemniej jednak skontaktuje się z Toba Lisa, która spisze Twoje zapotrzebowanie na świstokliki choć z oczywistych względów nie mam do nich nieograniczonego dostępu. Sądzę, że roztropnym byłoby, gdybyście zaczęły eksplorację od Egiptu, mogę polecić Ci na miejscu kontakt z Sahakiem Darbinyanem, moim byłym nauczycielem. To doświadczony mag i nomad, który zna tajemnice kontynentu, może skorygować Wasze koordynaty, udostępnić wam skoczków i udzielić kilku porad kulturowych, zwłaszcza jeśli będziecie przemieszczać się w głąb Czarnego Lądu.
Z całego serca życzę Wam powodzenia w tej misji. Daj mi znać proszę zaraz po powrocie i znajdź choć godzinę dwie dla starego przyjaciela. Z chęcią posłucham opowieści o Waszych możliwie szczęśliwych przygodach.