— W przeciwnym razie będziemy zmuszeni improwizować. — Matthias wychodził z założenia, że dobre miejsce na widowni to podstawa, jeśli chodzi o komfortowe obserwowanie jakiegokolwiek widowiska. Jako czarodzieje mieli znacznie więcej możliwości i jeśli jakimś cudem zabrakłoby dla nich miejsca na trybunach to przecież mogą spróbować innych rozwiązań. Sam mógł użyć sztuki perswazji, a w ostateczności sięgnąć po swoją różdżkę i wyczarować dodatkowe siedzenia dla dwóch osób.
— Do obu chętnie dołączyłbym. Może najlepiej będzie zwrócić się z tym do cioci Agnès. Ona z pewnością posiada tego rodzaju znajomości. — Zaczął zastanawiać się na głos. Z oczywistych względów czarownica wydawała mu się być odpowiednią osobą, która mogłaby ułatwić mu dostanie się klubu pojedynkowego. Niewykluczone, że znała odpowiednią osobę i była w stanie napisać mu stosowną rekomendację albo szepnąć o nim parę słów do odpowiedniego ucha. — Skontaktuje się w takim razie z panią Avery... chyba, że... jesteś w stanie mi w tym trochę pomóc? Twoja pomoc byłaby naprawdę nieoceniona w takich sprawach. — Zwrócił się do swojej kuzynki ze szczerą prośbą, za którą tak naprawdę stała jego własna wygoda i możliwe korzyści, jakie mógł osiągnąć. Bo to nie chodziło wyłącznie o te finansowe. Po tym jak sam dopił swoją herbatę on również odstawił pustą szklanki. Nietopiące się kostki lodu stuknęły po raz ostatni o ścianki wysokiego naczynia.
— Zdecydowanie możemy. — Przytaknął powoli podnosząc się ze swojego miejsca. Powinien odnieść jeszcze te szklanki do punktu zwrotu naczyń, jednak to nie wydawało mu się to takie istotne. Przecież i tak zapłacił z góry za zamówione przez nich napoje. Występy znacznie bardziej go intrygowały. Oglądanie ich w towarzystwie kuzynki to prawdziwa przyjemność.
@Celine Delacour