29.10.2025, 22:12 ✶
List mógł dotrzeć jeszcze tego samego dnia, lecz bardzo późnego wieczora.
Victorio,
Dolina Godryka, 18 września 1972r.
Victorio,
Jestem już w Anglii. Mowę mi odebrało, gdy zobaczyłem zniszczenia w Londynie, a także w Dolinie Godryka, gdzie również mieści się moja posiadłość. Tutaj, muszę Ci napisać, że nie uległa ona żadnym zniszczeniom. Wygląda tak, jak ją zostawiłem przed wyjazdem. Jeżeli jest ktoś, kto jeszcze z naszej rodziny potrzebuje dachu nad głową, schronienia, czy innej pomocy, chętnie pomogę.
Laurence
