24.12.2024, 09:55 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.12.2024, 10:00 przez Geraldine Greengrass-Yaxley.)
Dzięki za te wesołe ponad dwa lata.
Na to, jak twój blask odbija się w śniegu: Brenna - tyle ile okazji stworzyłaś nam do grania, to jak wspaniale odnalazłaś się w roli lewej ręki - wystarczy tylko głupie słowo, a Ty jesteś gotowa zorganizować nam potańcówkę, ognisko, czy jakieś zadania dla Zakonu. Twoja kreatywność jest niesamowita
rozmowa o posiadłości, która stała się kolejnym zakonowym miejscem
Na to, jak rozświetlasz noc: Mabel - najbardziej niewinna istota, która w każdym widzi dobro, prowadzona perfekcyjnie, cudowne dziecko, które każdemu daje szanse, nie ma żadnych uprzedzeń. Jako sesję wrzucę spotkanie z Samem. tu jeszcze nie wiedziałaś, że jest Twoim tatą
Na to, jak zamrażasz serca: Umbriel - artysta - morderca sesyjka
Na to, jak przełamujesz lód: Isaac - twoje sesje są zabawne, podoba mi się to, w jaki sposób on próbuje się odnaleźć w rzeczywistości, jest przy tym zawsze bardzo szczery i wydaje się być nieogarnięty, chociaż wcale tak nie jest! tutaj przykład sesyjki
Na to, jak całujecie się pod jemiołą: Mona i Icarus, bo próbują się odnaleźć po latach i chyba to zaczyna działać sesyjka
Na to, jak iskrzycie: Brenna i Erik - moje ulubione rodzeństwo. Uwielbiam to, jak Brenna wspiera Erika w jego działaniach i stara się trzymać na uboczu, chociaż nie zawsze jej się to udaje przez to, że jej brat jest taki popularny. Idealnie się dopełniacie. [url=sesyjka
Na to, jak topniejecie: Millie i Louvain - bo tu chyba nie będzie szczęśliwego zakończenia a za przykład wrzucam retro
Na to, jak lepisz ze śniegu: Edge - wszystkie profile Bezy są zawsze bardzo dopracowane, aż ich zazdraszczam, wybrałam Flynna o
Oczarowanie: Erik - Nie zmieniło się to od lat. Nadal uwielbiam z Tobą pisać, doceniam to, że zawsze dostrzegasz niuanse i potrafisz pozbierać moje dziewuchy do kupy, czy to Norę, czy Geraldine, a przede wszystkim Heather.
Rozbawienie: Thomas Figg - Mimo tego, że Thomas przeżywa swoje własne dramaty, to dalej jakoś próbuje tego nie okazywać. W Twoich postach jest wplątane tyle smaczków, że często zdarza mi się opluć monitor.
Smutek: Astaroth - Widać, że nasze rodzeństwo Yaxley bardzo się kocha, ale jest w tym mocno zagubione i okropnie się rani. Nie dość, że mają swoje osobiste dramaty, to jeszcze dokładają sobie wspólnych.
Siłę: Brenna - Heather bez Brenny by nie istniała (no, nadal byłaby gówniarą z miotełką), uwielbiam nasze wspólne fabuły, czy te pracowe, czy zakonowe, nie spodziewałam się, że ta relacja, którą sobie wpisałyśmy na początku, może eskalować, aż tak. Dzięki Brennie Rudej chce się działać, zresztą, przecież powtarza to, że jak dorośnie chce być taka jak Brenna.
Nadzieję: Ambroise - postanowiłam wybrać nadzieję, bo wierzę, że te nasze dwa debile w końcu jakoś się dogadają. Liczę na to, że w końcu odnajdą się w tym świecie razem, bo przecież bardzo tego chcą, tylko nie mogą, co się z tym wiąże - nadzieja na milion kolejnych sesji, perturbacji i dramatów - czyli to, co lubimy najbardziej. Bardzo się cieszę, że trafiłaś na SoL, dawno nie miałam tyle pomysłów na to, jak możnaby skomplikować życie swojej postaci i coś czuję, że to dopiero początek naszej wspólnej historii (mimo tych 2137 sesji, które już rozegrałyśmy)
Patrzę
Na to, jak twój blask odbija się w śniegu: Brenna - tyle ile okazji stworzyłaś nam do grania, to jak wspaniale odnalazłaś się w roli lewej ręki - wystarczy tylko głupie słowo, a Ty jesteś gotowa zorganizować nam potańcówkę, ognisko, czy jakieś zadania dla Zakonu. Twoja kreatywność jest niesamowita
rozmowa o posiadłości, która stała się kolejnym zakonowym miejscemNa to, jak rozświetlasz noc: Mabel - najbardziej niewinna istota, która w każdym widzi dobro, prowadzona perfekcyjnie, cudowne dziecko, które każdemu daje szanse, nie ma żadnych uprzedzeń. Jako sesję wrzucę spotkanie z Samem. tu jeszcze nie wiedziałaś, że jest Twoim tatą
Na to, jak zamrażasz serca: Umbriel - artysta - morderca sesyjka
Na to, jak przełamujesz lód: Isaac - twoje sesje są zabawne, podoba mi się to, w jaki sposób on próbuje się odnaleźć w rzeczywistości, jest przy tym zawsze bardzo szczery i wydaje się być nieogarnięty, chociaż wcale tak nie jest! tutaj przykład sesyjki
Na to, jak całujecie się pod jemiołą: Mona i Icarus, bo próbują się odnaleźć po latach i chyba to zaczyna działać sesyjka
Na to, jak iskrzycie: Brenna i Erik - moje ulubione rodzeństwo. Uwielbiam to, jak Brenna wspiera Erika w jego działaniach i stara się trzymać na uboczu, chociaż nie zawsze jej się to udaje przez to, że jej brat jest taki popularny. Idealnie się dopełniacie. [url=sesyjka
Na to, jak topniejecie: Millie i Louvain - bo tu chyba nie będzie szczęśliwego zakończenia a za przykład wrzucam retro
Na to, jak lepisz ze śniegu: Edge - wszystkie profile Bezy są zawsze bardzo dopracowane, aż ich zazdraszczam, wybrałam Flynna o
Czuję
Oczarowanie: Erik - Nie zmieniło się to od lat. Nadal uwielbiam z Tobą pisać, doceniam to, że zawsze dostrzegasz niuanse i potrafisz pozbierać moje dziewuchy do kupy, czy to Norę, czy Geraldine, a przede wszystkim Heather.
Rozbawienie: Thomas Figg - Mimo tego, że Thomas przeżywa swoje własne dramaty, to dalej jakoś próbuje tego nie okazywać. W Twoich postach jest wplątane tyle smaczków, że często zdarza mi się opluć monitor.
Smutek: Astaroth - Widać, że nasze rodzeństwo Yaxley bardzo się kocha, ale jest w tym mocno zagubione i okropnie się rani. Nie dość, że mają swoje osobiste dramaty, to jeszcze dokładają sobie wspólnych.
Siłę: Brenna - Heather bez Brenny by nie istniała (no, nadal byłaby gówniarą z miotełką), uwielbiam nasze wspólne fabuły, czy te pracowe, czy zakonowe, nie spodziewałam się, że ta relacja, którą sobie wpisałyśmy na początku, może eskalować, aż tak. Dzięki Brennie Rudej chce się działać, zresztą, przecież powtarza to, że jak dorośnie chce być taka jak Brenna.
Nadzieję: Ambroise - postanowiłam wybrać nadzieję, bo wierzę, że te nasze dwa debile w końcu jakoś się dogadają. Liczę na to, że w końcu odnajdą się w tym świecie razem, bo przecież bardzo tego chcą, tylko nie mogą, co się z tym wiąże - nadzieja na milion kolejnych sesji, perturbacji i dramatów - czyli to, co lubimy najbardziej. Bardzo się cieszę, że trafiłaś na SoL, dawno nie miałam tyle pomysłów na to, jak możnaby skomplikować życie swojej postaci i coś czuję, że to dopiero początek naszej wspólnej historii (mimo tych 2137 sesji, które już rozegrałyśmy)