• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Postacie niezależne Istotni fabularnie Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”)

Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”)
Czarodziejska legenda
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Strażnik Tajemnic
#1
23.07.2023, 19:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.07.2023, 23:38 przez Eutierria.)  
Godryk Longbottom
Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”
Emerytowany detektyw Brygady Uderzeniowej, który podczas swej pracy dla Ministerstwa Magii zasłynął z rozwikłania wielu zagmatwanych spraw. Godryk to człowiek nade wszystko prawy i honorowy, lecz także surowy — czarodziejskie prawa stawia ponad prywatne relacje i nie miałby żadnych oporów przed postawieniem przed obliczem Wizengamotu najserdeczniejszego przyjaciela, czy członka rodziny, jeśli okazałoby się, że ten para się czarną magią. Pomimo sędziwego wieku nie utracił dawnego refleksu i zdolności klarownego myślenia w sytuacji zagrożenia.
autorstwo: Rowena Ravenclaw, Eutierria
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#2
28.11.2023, 18:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2023, 18:20 przez Erik Longbottom.)  
Godryk jest dziadkiem Erika, Bren, Mavelle, Danielle i Lucy.
Oficjalnie uznaje się, że ojciec Erika i Bren (Jeremiah) pełni obecnie funkcję jego dziedzica.
W ramach ustaleń wewnątrz-rodzinnych oraz w gronie graczy uznaje się także, że na chwilę obecną Erik jest typowany na następcę swego ojca, jeśli będzie konieczna zmiana głównego reprezentanta rodu.

[rozwinięcie dotyczące wątków/relacji Godryka z poszczególnymi członkami rodziny pojawi się w przyszłości]


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
08.12.2023, 10:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2024, 18:17 przez Brenna Longbottom.)  
Brenna jest wnuczką Godryka, córką jego najstarszego syna (na otwarciu SOLa dopytywane było u Bezy, czy można tak, by zredukować liczbę npc).
Razem mieszkają, ale dom jest ogromny, a ona i tak wiecznie gdzieś pędzi, więc zwykle stara się po prostu nie wchodzić dziadkowi w drogę, by nie denerwować go swoją osobą wnuczki mało idealnej i na ogół się to udaje. Nigdy nie dołączyła do Srebrnych Różdżek, woląc szkolić się z krewnymi i znajomymi.

Z dotychczasowych interakcji - przyszłam do niego pokrwawiona i półżywa, bo mój przeciwnik wyjebał 100, ja 1, a Mavelle zemdlała od wspomnienia Derwina od Crawleyach, powiedziałyśmy, że Mav ma w głowie wspomnienia jego syna, niektóre z nich nie działają i czy coś jest nie tak z tymi o Crawleyach, bo mogłyśmy dziś zginąć, ale uznał, że ciekawość to za mały powód, by o tym rozmawiać. Od tej pory go skrajnie unikam, bo uznał, że nie odpowie nawet tak/nie odnośnie tego, czy coś z tymi wspomnieniami nie tak, ponieważ sekret ważniejszy od życia Mav (że mojego to kij).

Do opisów Erika uzupełnię, że Godryk ma też prawnuka (piętnastoletni Frank Longbottom, postać kanoniczna), a że akurat robi się najmłodszy syn Godryka - Morpheus Longbottom - i potrzebuje do KP info o mamie, chcielibyśmy, aby nie żyjąca już żona naszego nestora była z rodu Slughornów. Kobieta posiadała talent Trzeciego Oka, który odziedziczyli niektórzy z jej potomków (Morpheus, Aurora, Brenna oraz Danielle) i była dość blisko z tymi osobami, które go objawiły - czyli z tą czwórką.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#4
31.05.2024, 18:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.06.2024, 12:40 przez Morpheus Longbottom.)  

Ojciec i syn


Morpheus jest najmłodszym synem Godryka. Pomimo nacisków ojca na jednakowe wychowanie, przez słabe zdrowie nigdy nie mógł nadążyć za swoim rodzeństwem. Wraz z objawieniem się darów trzeciego oka, Morpheus przeszedł w większym stopniu pod opiekę żony Godryka. Rozłam pomiędzy ojcem i synem istniał niemal przez caly jego okres szkolny i zakończył się, gdy jasnowidz zaczął pracować jako asystent Wziengamotu. Początkowo ojciec nie popierał ambicji syna, związanych z Departamentem Tajemnic, ale im bardziej dorosły był Morpheus, tym zadra zabliźniała się, pomimo że syn postanowił pójść swoją drogą. Obecnie ojciec wypomina mu jedynie brak małżonki i kręci głową na plotki, ale znaleźli wspólny język. Lubią się pojedynkować, chociaż syn zawsze przegrywa z ojcem, nawet pomimo jasnowidzenia. Najbardziej zbliżyła ich do siebie śmierć matki Morpheusa, a żony Godryka.


And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#5
11.06.2024, 12:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.10.2024, 09:07 przez Anthony Shafiq.)  

Nieprzychylni



Anthony był tym chudym, pokrzywionym dzieciakiem rasistowskiej rodziny, która na pewno za granicą szuka źródeł czarnej magii. Był tym dziwnym, milczącym dzieciakiem, o szklistych oczach, który ściągał najmłodszego syna od jedynej słusznej drogi. Miał zdecydowanie zły wpływ na Morpheusa, dlatego w pewnym momencie Godryk postanowił interweniować.

Minęło ponad dwadzieścia lat, a Anthony wciąż nosi w sercu listę przewin (prawdziwych i wymyślonych), które nestor rodu Longbottomów wypunktował mu na środku holu rodowej posiadłości. Od tego czasu Shafiq nie pojawia się w Warowni wcale. Nigdy też nie przekroczył progu klubu pojedynkowego "Srebrne Różdżki".
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#6
12.09.2024, 20:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.09.2024, 20:16 przez Woody Tarpaulin.)  
Clemens był Godrykowi dość dobrym synem. Woody Tarp jest wstydem, o którym lepiej nie wspominać przy seniorze.
Choć dzieciak od zawsze miał usposobienie krnąbrnawego lekkoducha, co do zasady raczej zadowalały Godryka podejmowane przez niego życiowe decyzje: młody poszedł w ślady ojcowskiej kariery, ożenił się, ustatkował. Własnego syna może nie spłodził, ale dom i drzewo się jak najbardziej udały.
Zwrotem w ich relacji był moment, w którym detektywa Clemensa Longbottoma wyrzucono ze służby za nielegalne nauczanie i używanie legilimencji. Zarzut ten oczywiście dotarł do Godryka i choć wprawił go w gniew oraz rozczarowanie, nie był to element, który na dobre zohydził mu widok potomka. Na tym etapie gotów był mu jeszcze wybaczyć.
Gdyby tylko syn zdecydował się wtedy zadeklarować żal i skruchę, być może byliby obecnie w dość dobrych relacjach. Upokorzony Woody popychany dodatkowo problemami w małżeństwie wybrał jednak Nokturn, czego wspominanie po dziś dzień podnosi Godrykowi ciśnienie.


piw0 to moje paliwo
Karma police
"Bijące serce Zakonu" – cytat by Woody Tarpaulin (czyli twój stary najebany gada z kolegą o tym, jak był zomowcem i pałował księży na ulicach)
wiek
52
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Auror na pełen etat, majster na pół
Myślisz sobie, "ale skurwysyn", i masz w sumie rację. Szczupły, zawsze schludnie ubrany mężczyzna w średnim wieku o jasnobrązowych włosach. Niby chudy, ale jednak byk. Jak na kogoś raczej średniego wzrostu (mierzy dokładnie 1,78 m), podejrzanie mocno lubi patrzeć z góry na przestępców, których przetrzymuje w swojej sali przesłuchań. Wygląda na starszego, aniżeli jest w rzeczywistości: na jego twarzy zaczynają już rysować się zmarszczki, a pod zmęczonymi, ciemnozielonymi oczyma, widać cienie od niewyspania. Nie jest kimś, kto przesadnie dba o swój wygląd, a jednak, przepisowy mundur aurora zawsze ma idealnie wyprasowany, kołnierzyk koszuli stoi sztywno, a buty – wydają się być świeżo pastowane. Wyważenie Aarona wynika z wtłoczonego przez lata służby aurorskiego rygoru, zaś wojskowa elegancja – z przekonania o potrzebie zachowywania wewnętrznej dyscypliny bez względu na okoliczności. Przynajmniej w godzinach pracy jest elegancki, bo po cywilnemu ubiera zwykle stare łachy robocze, w których jest mu najwygodniej. Widać po nim, że pracuje manualnie, ręce ma bowiem szorstkie, z widocznymi odciskami. Jego ruchy cechuje precyzja i pewność siebie. Na co dzień pachnie wodą po goleniu (od lat tą samą), roztaczając wokół siebie mdłą woń najtańszej kawy z ministerialnego automatu, zmieszaną z dymem papierosowym. Na prawej ręce ma dwa tatuaże, które zwykle chowa jednak pod zaklęciami maskującymi.

Aaron Andrew Moody
#7
06.04.2026, 21:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.04.2026, 21:51 przez Aaron Andrew Moody.)  
To skomplikowane.
Godryk Longbottom był dla młodego Aarona Moody'ego wzorem do naśladowania, mentorem. Kimś, w kim widział figurę bliską ojcowskiej, bardziej niż we własnym ojcu, który... Nie był najfajniejszym człowiekiem, łagodnie mówiąc. Aaron zawsze zazdrościł Woody'emu szczęśliwej rodziny, ojca, który bywał surowy (zwłaszcza, gdy wzywali go do szkoły, bo syn znowu nabroił), ale sprawiedliwy. Longbottomom nie przeszkadzało, gdy najlepszy przyjaciel Woody'ego wpadał na Yule. A potem na wszystkie inne święta. W końcu w Warowni gościł częściej niż we własnym domu rodzinnym. Gdy po skończeniu Hogwartu założył własną rodzinę, dalej utrzymywał bardzo bliskie kontakty z Longbottomami. Godryk był kimś, kto zawsze Aarona wspierał, kimś, kto miał dla niego dobre słowo, chętnie służył radą, a to było wiele dla chłopaka, który bardzo wcześnie wziął na siebie dużo odpowiedzialności. Może w tym wszystkim wystarczyłoby powiedzieć, że na ceremonię zaprzysiężenia go jako aurora Aaron zaprosił Godryka, ale rodzonego ojca już nie.

Aaron przejawiał niegdyś podobną do Godryka bezwzględną wiarę w literę prawa. Gdy jednak doszło do całej afery z Woodym w roli głównej, postawił wyraźną granicę: od tego czasu, solidarny z przyjacielem, który jest mu bliski jak brat, nie odzywa się do seniora rodu Longbottom. Bo chociaż Aaron bywa okrutny, chociaż bardzo starannie pielęgnuje wizerunek człowieka ślepo przestrzegającego prawa... Wciąż jednak potrafi być strasznym hipokrytą, gdy chodzi o najbliższych. Zbudował swój światopogląd w taki sposób, aby ich chronić. To, co zrobił synowi Godryk, było więc dla Aarona ogromnym zawodem i zdradą wobec zaufania, jakie w nim pokładał, wierząc, że jest lepszym człowiekiem niż jego własny ojciec. Jak się okazuje, wszyscy ojcowie to skończeni chuje (look into invisible camera The Office style). A jednak pamiątkowego zdjęcia z zaprzysiężenia nie wyrzucił. Wciąż trzyma je gdzieś w swoich szpargałach.

Aaron ostatni raz rozmawiał z Godrykiem w maju 1972 roku. Złożył mu wtedy szczere kondolencje z powodu śmierci syna, Derwina, który był dla Aarona przyjacielem i młodszym współpracownikiem w Biurze Aurorów. Chociaż pozostaje jak najbardziej sojusznikiem rodziny Longbottom, jego lojalność zawsze będzie leżała bardziej w Woodym, niż w jego ojcu.


– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa