• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Nieve

Nieve
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#101
16.01.2024, 09:40  ✶  
Londyn 25.06.1972

Laurencie,

wiem że minęło sporo czasu od naszego ostatniego kontaktu, ale musiałam sobie wszystko poukładać. Podczas ostatniej naszej rozmowy padło wiele słów, które nie powinny nigdy zostać wypowiedziane. Przepraszam Cię za to. Nie wiem, czy na ewentualne spotkanie nie jest za wcześnie - nie chcę, byś czuł się dziwnie - dlatego go nie proponuję. Chcę tylko żebyś wiedział, że mimo tego, co się stało między nami, zawsze możesz na mnie liczyć.

PS Idąc przez łąkę zobaczyłam ten kwiatek. Skojarzył mi się z Tobą.

Ściskam,

Olivia

Do liściku dołączony był zasuszony, mały kwiatek o białych jak śnieg płatkach.
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#102
16.01.2024, 14:03  ✶  
Londyn 25.06.1972

Laurencie,

Aktualnie każdy dzień do końca miesiąca mi pasuje, dostosuję się do Ciebie i Twojej pracy, może być 29? 30? Dla mnie to bez znaczenia. Prosiłabym jednak, między innymi ze względu na Twoją matkę, o spotkanie na neutralnym gruncie, mam nadzieję że wybaczysz mi tę prośbę.

Olivia
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#103
23.01.2024, 23:40  ✶  
22.07.1972, Londyn

Kochany Laurencie,

trudno powiedzieć, co może stać się dalej. Albo ich to „wystraszy”, bo jednak zostali zaskoczeni, że ktoś tam wtedy był i to niekoniecznie cywile, a obstawa złożona z aurora, albo wrócą w większej ilości. Ochrona może być konieczna, ale nie wiem, czy będzie to wystarczające i na tym się skończy, czy jednak będą próbowali dopiąć swego. Nie daje mi spokoju to, że nie pojawili się w kilka osób, a w pojedynkę.

Nie musisz mi dziękować. Po pierwsze, to moja praca i za to mi płacą. Po drugie (to tak naprawdę punkt pierwszy, ale inaczej zaburzałby kompozycję tego listu, więc przepraszam), jesteś dla mnie zbyt ważny i zbyt drogi, bym mogła obok tego przejść obojętnie i machnąć ręką. Wydaje mi się oczywiste, że w takich przypadkach robię, co mogę, by służyć radą i pomóc, nie do końca rozumiem, dlaczego ktokolwiek poddaje to w wątpliwość. Jeśli miałabym to powtórzyć, to zrobiłabym to bez zawahania. Przecież jesteś moim przyjacielem, choć ośmieliłabym się powiedzieć, że nawet kimś więcej. Co powinieneś zrobić – moim zdaniem zatrudnić kogoś, kto nałoży mocne zaklęcia ochronne i pieczętujące. Poradziłabym Ci, by się tam przez jakiś czas nie kręcić, ale rozumiem, że jest to niemożliwe, ze względu na zwierzęta, jakie żyją na terenie rezerwatu. Ale może na jakiś czas przenieś te, które możesz? Może do Keswick? Abraksany? Fuego? Gdybyś czegokolwiek potrzebował, to tutaj jest mój adres w Londynie, zawsze jesteś tam mile widziany, bez zapowiedzi również. Zamierzam dzisiaj poinformować Isabelle, że się wyprowadzam.

Być może dobrze się zastanów co i komu mówisz. Śmierciożercy skrywają swoje twarze za maskami, mogą być tak naprawdę kimkolwiek. Nie wiem, czy to był przypadek, zwiad, czy co, ale jeszcze nie widziałam, by gdzieś wysyłali się w pojedynkę; nie mają wystarczających jaj, by iść gdzieś samotnie, zawsze idą przynajmniej w parach. Dlatego to jest tak nietypowe i nie mogę przestać myśleć o tym, że coś pominęłam.

Co do pana Andrew Bagshota (sprawdziłam sobie ten wywiad raz jeszcze, od dzisiaj będę go nazywać panem AB) – i dobrze. Niech zniknie.


Ja Ciebie też kocham,
Victoria
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#104
07.02.2024, 19:03  ✶  
Odpowiedź na ten list przyszła bardzo, bardzo późno, ale Alastor nigdy nie był dobry w ogarnianie poczty na bieżąco...

Byłem z ludźmi z biura, zanudziłbyś się. Ale lato się jeszcze nie skończyło. Mogę dać ci znać, jak będę miał wolny weekend. Wcale nie jestem w tym interesowny, chociaż przyznaję, że z jakiegoś powodu ryby lepiej przy tobie biorą?

Al


fear is the mind-killer.
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#105
08.02.2024, 03:03  ✶  
24.07.1972, Londyn

Kochany Laurencie,

chyba każde pokolenie ma swoje wzloty i upadki, a także trudności, względem których się mierzy. Wcześniej był to Grindelwald, teraz mamy Voldemorta. Masz rację, że czasy nigdy nie są w pełni kolorowe, ale pomiędzy tymi szarymi pasmami, są też kolorowe dni. Ty i ja zacieśniliśmy znajomość w ponurej godzinie, ale lubię myśleć, że nie jesteśmy dla siebie ciemnością, a światłem. Nie uważasz tak? Nie trać nadziei, bo w najczarniejszych godzinach, to ona ma największą moc, by rozgonić mrok.

Książki mogą wydawać się pozornie piękne, Laurencie, ale w gruncie rzeczy są puste. Bo są fikcją, te dramaty tam opisane, nawet jeśli częściowo oparte na ludzkich doświadczeniach. Mój drogi, to życie, które mamy, jedyne, które otrzymaliśmy, jest bardzo cenne. A jeśli boli – to dowód na to, że żyjemy. Że czujemy. Że nie popadliśmy w rozpad duszy. Oczywiście, chciałabym, by ten ból czy strach zastąpione były pozytywnymi uczuciami, bo one też o nas świadczą, ale pamiętaj, że to nie jest koniec drogi.

Chcesz o tym wszystkim porozmawiać? Albo po prostu sobie pomilczeć? Przydałoby mi się towarzystwo, żeby poukładać w domu wszystkie rośliny w odpowiednich miejscach. Rozkładałam je przed naszym wyjazdem do Włoch, ale ciągle coś mi nie pasuje. Może Twoje bystre oczy, tak wyczulone na piękno, mi pomogą? Albo z innymi rzeczami? W większości już się rozpakowałam, ale zawsze jest coś, co można zrobić lepiej.

Pamiętaj, że zawsze jesteś u mnie mile widziany. I wcale nie musisz się zapowiadać z wyprzedzeniem, moje drzwi są dla Ciebie zawsze otwarte.


Ja Ciebie też
Victoria

PS. Dołączam prezent. Wydaje mi się, że od czerwca dotknęło Cię tak dużo smutków i stresów, że zapas musiał Ci się już skończyć, więc pozwól się rozpieścić – mogę zostać Twoim prywatnym dealerem.


List spoczywał na pudełku, oba obwiązane były mieniącym się w świetle sznurkiem, a tuż pod wiązanie dołączono niewielki bukiecik składający się z kilku łodyżek konwalii oraz lawendy. Dobór kwiatuszków wydawał się nieprzypadkowy – jak cała Victoria.


W pudełku znajdowały się – oczywiście – czekoladki. Równie zaczarowane co poprzednio, poruszały się, lecz tym razem przedstawiały różnokolorowe foczki (młode i starsze – coś w tym rodzaju).

królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#106
14.02.2024, 18:19  ✶  
Odpowiedź przyszła niedługi czas po odebraniu przez Victorię listu

Laurencie, zabierz swoje pośladki i poukładaj mi kwiaty w pokoju


Czekam,
Vika
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#107
03.04.2024, 18:04  ✶  
05.08.72

Mój drogi,

mam nadzieję, że będziesz dobrze bawił się podczas podróży. Jeśli nie jesteś zdecydowany, nie spiesz się z decyzją: wybierz miejsce, w którym poczujesz się naprawdę u siebie.
Dziękuję za prezent. Dbaj o siebie, proszę, napisz do mnie, kiedyś wrócisz do kraju i pamiętaj, że zawsze jesteś u nas mile widziany.

Twoja
Florence
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#108
04.04.2024, 20:40  ✶  
Pączek przyniósł ze sobą niewielki pakunek, w którym znajdowały się jeszcze ciepłe włoskie biscotti
19.07.72

Drogi Laurencie,

Tak, pamiętam, że jesteś trudnym wyzwaniem jeśli chodzi o dogadzanie słodkościami.
Dziękuję Ci ogromnie za pamięć, to szalenie miłe, że pomyślałeś o mnie - skromnej cukierniczce podczas swojej podróży.

PS. Mam nadzieję, że są choć trochę podobne w smaku do tych, które jadłeś we Włoszech

Ściskam,
Nora
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#109
05.04.2024, 17:24  ✶  
Pod koniec lipca czarny kruk przyniósł bukiet słoneczników. Do łodygi jednego z nich przyczepiony był mały liścik.

Nie chcę Cię zawieść.
P.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



Ulfhednar
a wolf will never be a pet
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Hjalmar mierzy koło metra osiemdziesięciu ośmiu wzrostu i jest dobrze zbudowany dzięki ciężkiej harówce w kuźni. Przeważnie nosi swoje jasne włosy spięte w wikiński warkocz z wygolonymi lub krótko obciętymi bokami. Ma zadbany zarost w postaci wąsa i brody, chyba że akurat złapie go chęć na powrót do Islandzkich korzeni i pozwoli mu żyć własnym życiem. Jak na nordyckiego człowieka przystało - ma niebieskie oczy. Mówi w sposób spokojny i powolny z północnym akcentem - jego głos jest dosyć donośny. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przyjemnym rozmówcą, który nie wykazuje agresywnych zachowań chociaż jego aparycja może niektórych pomylić.

Hjalmar Nordgersim
#110
14.04.2024, 22:46  ✶  
Dolina Godryka, 22 lipca 1972

Drogi Laurencie,
Mam przyjemność poinformować Cię, że prace nad Twoim zamówieniem zostały zakończone.
Miecz został wykonany z najwyższą starannością i dbałością o każdy detal. Jego ostrze jest hartowane, by zapewnić niezwykłą wytrzymałość oraz doskonałą ostrość. Rękojeść wykonana jest z najwyższej jakości materiałów, zapewniając komfort i pewny chwyt podczas walki. Kamienie szlachetne zostały osadzone zgodnie z planem, który został Ci przedstawiony.
Jestem pewien, że ten miecz będzie nie tylko potężnym narzędziem w docelowych rękach, ale również symbolem odwagi i determinacji. Równie dobrze będzie pełnił rolę czysto wystawową, ponieważ jego prezencja jest nienaganna.

Z góry przepraszam, że trwało to tak długo ale ze względu na konieczność świadczenie usług o jak najwyższym poziomie, należało podjąć odpowiednie kroki, aby spełnił wszystkie wymagania. Dodatkowym problemem był fakt, że dosyć długo czekaliśmy na skrzynię w której ów miecz dałoby radę przetransportować.

Proszę, daj mi znać, w jaki sposób mam dostarczyć to dzieło. Jeżeli mam je przetransportować pod dany adres, nie ma z tym najmniejszego problemu - napisz tylko gdzie.

Z poważaniem,
Hjalmar Björn Nordgersim
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (18): « Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 18 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa