• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Aktualizacje Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik

Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik
King with no crown
Stars, hide your fires
Let no light see my black and deep desires
wiek
31
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Kanclerz Skarbu
Schludny, młody mężczyzna ze starannie ułożonymi blond włosami. Nie grzeszy wzrostem, będąc wysokim na 178 centymetrów, acz chodzi na tyle wyprostowany i z uniesioną głową, że może wydawać się górować nad rozmówcą. Pomaga mu w tym spojrzenie chłodnych, niebieskich oczu, na tyle skutych lodem, że nie sposób się przez niego przebić, aby dostrzec kryjącą się za nimi duszę. Zazwyczaj używa perfum z cedrowymi nutami przeplatającymi się z drzewem sandałowym. Dobiera ubrania starannie, zwłaszcza kolorystycznie. Nie ubiera się krzykliwie, acz odpowiednio do okazji; zawsze z idealnie wyprasowanym materiałem koszuli, dobrze dopiętą kamizelką. Charyzmą przyciąga do siebie innych, acz waży słowa w naturalnie ostrożnej manierze. Nie brak mu w głosie donośnych tonów, na marne można oczekiwać, że otworzy usta, aby krzyczeć, nawet te cicho wypowiedziane przez niego słowa potrafią być dobitniejsze niż cudzy krzyk. Stawia na niską intonację, uważając, że jest przyjemniejsza dla ucha i bardzo dobrze podkreśla angielski, wręcz krzyczący w swojej pretensjonalności o jego uprzywilejowanym urodzeniu, akcent.

Elliott Malfoy
#211
22.09.2024, 15:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2024, 23:05 przez Morrigan.)  
Z racji dodania nowych kategorii do KP, poproszę o dopisanie poniższych:

Kod:
[b]Zamieszkanie:[/b] Kamienica w Londynie, ulica Horyzontalna i rodowa rezydencja Malfoyów w Wiltshire.

Kod:
[b]Cechy szczególne:[/b] Wyraźnie jasnoniebieskie oczy i charakterystyczne dla Malfoyów, wręcz srebrne, blond włosy. Jest dość blady i niezbyt atletycznie zbudowany, więc chodzi wyprostowany i napięty jak struna, aby nadrobić.

adnotacja moderatora
Kontakt na PW.


“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦
Diva
I felt my heart crack -
slowly like a pomegranate,
spilling its seeds.
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
Muzyk; kompozytor, pianista
Burza czarno-srebrnych loków, blade lico, gwiazdozbiory piegów. Oleander jest młodym mężczyzną o 183 centymetrach wzrostu i nienagannej posturze. Jego oczy zmieniają kolor w zależności od nastroju, dnia, pogody, miesiąca - lawiruje pomiędzy odcieniami z pomocą metamorfomagii. Dłonie ma smukłe, palce długie. Nosi biżuterię i kolczyki, ale zazwyczaj tylko wieczorami bądź na występy. Gustuje w perłach, złocie i szafirach. Na pierwszy rzut oka uśmiechnięty, pełny życia i pasji młody człowiek, który nie stroni od tłumów i rozgłosu.

Oleander Crouch
#212
22.09.2024, 15:43  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2024, 23:39 przez Morrigan.)  
Z racji dodania nowych kategorii do KP, poproszę o dopisanie poniższych:

Kod:
[b]Zamieszkanie:[/b] Mieszkanie w Londynie przy ulicy Horyzontalnej oraz nadmorska rezydencja rodziców w Kornwalii.

Kod:
[b]Cechy szczególne:[/b] Sprężyste loki w często zmieniających się kolorach. Długie, smukłe palce i bardzo zadbane dłonie. Nienaturalnie ciemnozielone oczy i zbyt idealnie nakrapiana piegami twarz.

adnotacja moderatora
Zaakceptowane Serduszko @Oleander Crouch


“Why can't I try on different lives, like dresses, to see which one fits best?”
♦♦♦
Widmo
harpy hare, where have you buried all your children?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Podobnie jak siostry i matkę, cechują ją ciemne oczy, ciemne włosy oraz azjatycka uroda. Mierzy 168 centymetrów (które często zawyża, nosząc buty na wysokim obcasie) i jest dość szczupła; jeżeli ktoś ma szczęście zobaczyć ją bez ubrania, to bez trudu dostrzeże rysujące się gdzieniegdzie mięśnie. Skośne oczy spoglądają zwykle na innych ciekawskim spojrzeniem; zmienia się to jednak w chłód, gdy dostrzeże mężczyznę. Ubiera się tak, jak w danym dniu się jej uwidzi; nieodłączną częścią jej garderoby są jednak dwie skrajności; ubiory z kwiecistymi wzorami, te eleganckie lub stroje poplamione farbą. Właśnie to ona często przyozdabia też twarz oraz dłonie kobiety.

Moira Chang
#213
23.09.2024, 15:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2024, 23:41 przez Morrigan.)  
hej, przemyślałam sprawę i prosiłabym o wywalenie z KP zawady Mizantrop, za to prosiłabym o podmiankę na

Kod:
[Zawada="Porywczy I"]podobnie jak reszta damskich członków rodziny, Moira częściej kieruje się swoimi emocjami, niż zdrowym rozsądkiem; bardzo często reaguje od razu, niemalże zawsze będąc gotowa do działania. Mało kiedy zastanawia się nad konsekwencjami swoich działań, co najczęściej skutkuje tym, że sprzedaje komuś kopnięcie, otwiera drzwi bez sprawdzenia, czy są zabezpieczone, czy wdaje się w słowną pyskówkę z kimś, z kim nie powinna. Ot, człowiek czynu.[/Zawada]

adnotacja moderatora
Wprowadzone Słodziutki @Moira Chang
Arystokratyczny Dupek
Kłamstwo jest najprostszą formą samoobrony.
wiek
27
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Bezrobotny (na razie)
187cm wzrostu. Blondyn. Szczupły. Nosi się w markowych drogich ubraniach. Najczęściej uszytych przez Rosssierów

Renigald Malfoy
#214
26.09.2024, 10:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.10.2024, 18:48 przez Morrigan.)  
Przychodzę z prośbą o zmiany w zawadach, jako pierwszokwartałowe.

Wywalamy Wpływowy wróg III
Na jego miejsce wchodzą (pod zawadę Miastowy III, aby zachować chronologię zawad):

Brudny sekret II: Nie tak brudny, jak mieszkanie/pokój jego brata. A może? Za pewne konsekwencje, trzeba jednak zapłacić. Zdrowiem, albo i życiem.
Zdarzenie miało miejsce wczesną wiosną 1969r.. Jako że dość często przebywał i zabawiał się w burdelach, dobrze usytuowanych, nawet jak na standardy Nocturnowskich społeczności, pewna prostytutka z Rose Noire zakomunikowała mu o spodziewaniu się jego potomka. Nie był do końca pewny, czy było faktycznie jego, gdyż mogło być również kogoś innego. Problem jednak był poważny, który mógł narobić niepotrzebnego rozgłosu wśród jego rodziny, rozejść się dalej po czystokrwistych rodach. Skoro po grzeczności nie szło załatwić sprawy, rozwiązać problemu pozbycia się rosnącej w niej larwy, posunął się do brudnych działań. Takich, że sam nie brudził sobie rąk. Pieniądze załatwią wszystko. Dzięki dobrym znajomością w Podziemnych Ścieżkach, opłacił dwóch zbirów, aby się jej pozbyli. Zabójstwa dokonano pod jego okiem, uprowadzając ją w miejsce, gdzie oczy ministerstwa ich nie dosięgną. Renigald musiał być pewny, że ona na zawsze ucichnie. Opłaceni oprawcy, zakończyli jej żywot na swoje sposoby, pozbywając także ciała. Jeżeli kiedykolwiek jej szukano, nie odnaleziono. Uznano za zaginioną. 

Kod:
[Zawada="Brudny sekret II"] Nie tak brudny, jak mieszkanie/pokój jego brata. A może? Za pewne konsekwencje, trzeba jednak zapłacić. Zdrowiem, albo i życiem.
Zdarzenie miało miejsce wczesną wiosną 1969r.. Jako że dość często przebywał i zabawiał się w burdelach, dobrze usytuowanych, nawet jak na standardy Nocturnowskich społeczności, pewna prostytutka z Rose Noire zakomunikowała mu o spodziewaniu się jego potomka. Nie był do końca pewny, czy było faktycznie jego, gdyż mogło być również kogoś innego. Problem jednak był poważny, który mógł narobić niepotrzebnego rozgłosu wśród jego rodziny, rozejść się dalej po czystokrwistych rodach. Skoro po grzeczności nie szło załatwić sprawy, rozwiązać problemu pozbycia się rosnącej w niej larwy, posunął się do brudnych działań. Takich, że sam nie brudził sobie rąk. Pieniądze załatwią wszystko. Dzięki dobrym znajomością w Podziemnych Ścieżkach, opłacił dwóch zbirów, aby się jej pozbyli. Zabójstwa dokonano pod jego okiem, uprowadzając ją w miejsce, gdzie oczy ministerstwa ich nie dosięgną. Renigald musiał być pewny, że ona na zawsze ucichnie. Opłaceni oprawcy, zakończyli jej żywot na swoje sposoby, pozbywając także ciała. Jeżeli kiedykolwiek jej szukano, nie odnaleziono. Uznano za zaginioną.  [/Zawada]


Choroba genetyczna I - Petryfikacyjne zaniki nerwowe: Nie została zdiagnozowana od razu. Pozostawała jakby uśpiona przez kilka długich lat. Jej objawy pojawiły się stopniowo w ostatnim roku. Czując mrowienie w stopach, Renigald tłumaczył sobie jako wynik złego siedzenia, przemęczania nóg, wymyślając sobie jakieś wytłumaczenia. Do czasu, kiedy problem nie zaczął się pogłębiać, doprowadzając do częściowego braku czucia w stopie lewej. Nieszczęśliwie miało to miejsce w Podziemnych Ścieżkach, gdzie się wypierdolił, przeklinając najbliższe otoczenie winne jego upadkowi, że zaczarowali chodnik, na zasadzie wyskakujących kamieni, kostki brukowej, czegokolwiek. Co nie musiało mieć miejsca. Po prostu tak ma, że on niczemu przecież winny nie jest. Brak czucia szybko ustąpił. A kiedy sytuacja powtórzyła się u niego w mieszkaniu, dwa miesiące później, zrozumiał że coś jest nie tak. Wtedy będąc na badaniach u jednego z najlepszych uzdrowicieli dowiedział, że ma petryfikacyjne zaniki nerwowe. Od tego momentu zaczął stosować przepisywane mu eliksiry i maści, aby spowolnić proces. Ta sytuacja zmusza go do zdobywania pieniędzy w inny sposób, aby rodzina nie zorientowała się, na co on przeznacza pieniądze ze skarbca. Nie bez powodu często porusza się ze swoją ulubioną laską, która ma mu czasem stanowić jakieś dodatkowe podparcie.

Kod:
[Zawada="Choroba genetyczna I - Petryfikacyjne zaniki nerwowe"] Nie została zdiagnozowana od razu. Pozostawała jakby uśpiona przez kilka długich lat. Jej objawy pojawiły się stopniowo w ostatnim roku. Czując mrowienie w stopach, Renigald tłumaczył sobie jako wynik złego siedzenia, przemęczania nóg, wymyślając sobie jakieś wytłumaczenia. Do czasu, kiedy problem nie zaczął się pogłębiać, doprowadzając do częściowego braku czucia w stopie lewej. Nieszczęśliwie miało to miejsce w Podziemnych Ścieżkach, gdzie się wypierdolił, przeklinając najbliższe otoczenie winne jego upadkowi, że zaczarowali chodnik, na zasadzie wyskakujących kamieni, kostki brukowej, czegokolwiek. Co nie musiało mieć miejsca. Po prostu tak ma, że on niczemu przecież winny nie jest. Brak czucia szybko ustąpił. A kiedy sytuacja powtórzyła się u niego w mieszkaniu, dwa miesiące później, zrozumiał że coś jest nie tak. Wtedy będąc na badaniach u jednego z najlepszych uzdrowicieli dowiedział, że ma petryfikacyjne zaniki nerwowe. Od tego momentu zaczął stosować przepisywane mu eliksiry i maści, aby spowolnić proces. Ta sytuacja zmusza go do zdobywania pieniędzy w inny sposób, aby rodzina nie zorientowała się, na co on przeznacza pieniądze ze skarbca. Nie bez powodu często porusza się ze swoją ulubioną laską, która ma mu czasem stanowić jakieś dodatkowe podparcie.[/Zawada]

adnotacja moderatora
Wprowadzone Pwease @Renigald Malfoy

Camille Delacour
#215
26.09.2024, 11:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2024, 12:01 przez Morrigan.)  
Hejo,

Herezja znalazła błąd w mojej KP, należy jej się order z kartofla za zasługi! Serduszko

Jest:
Kod:
Uparciuch (II): Gdy się uprze, to nie ma przebacz - musi wyjść na jej, zawsze.

A powinno być:

Kod:
Uparciuch (I): Gdy się uprze, to nie ma przebacz - musi wyjść na jej, zawsze.

W związku z tym nie bangla matma przewagi-zawady, więc proszę o dodanie zawady:

Kod:
Świniowstręt (I): To nie tak, że nienawidzi świń. Ona się jednocześnie boi i brzydzi. Gdy widzi świnię, od razu wpada w panikę.

adnotacja moderatora
Poprawione Serduszko @Camille Delacour
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#216
27.09.2024, 10:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2024, 13:57 przez Morrigan.)  
Okazało się, że jedyny patologiczny daddy-figure na jakim mi zależy jest ponoć wpływowym przestępcą, więc proszę o zmianę:
Znajomość Półświatka (II) -> (III)
kosztem: Złodziejstwo (I)

Do wywalenia:
Kod:
Złodziejstwo (I): Usłyszał kiedyś piękny poemat, który brzmiał mniej więcej: "I see it, I like it, I want it, I got it. Wearing a ring, but ain't gon' be no "Mrs." Bought matching diamonds for six of my bitches." autora nie pamięta, ale bardzo wziął go sobie do serca. Co prawda nie jest tak bogaty jak reszta rodziny, ale ma wyjątkowo zwinne paluszki, więc lepiej pilnować w jego obecności wszystkich cennych drobiazgów. Kradnie głównie dla zabawy i adrenaliny.

Podmianka:
Kod:
[b]Znajomość półświatka (III):[/b] Jak to jest być Malfoy'em na Nokturnie? Otóż nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze… Z pewnością jest [i]intereresująco[/b], bowiem w miejscach gdzie rządzi pieniądz, dzieciak zdaje się bronić znajomościami (często tymi na najwyższym szczeblu sądząc po tym jak często można go spotkać w towarzystwie Orfeusza), umiłowaniem do przemocy wszelakiej i irracjonalnym urokiem osobistym.
“Smarkacz ma więcej szczęścia niż rozumu” stwierdzą co życzliwsi i z pewnością będą mieli rację. Sam Baldwin jednak na dobre wtopił się w krajobraz Nokturnu i Podziemnych Ścieżek - tamtejszych lokali, pubów, burdeli i co ważniejsze - Necronomiconu.

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Baldwin Malfoy
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#217
29.09.2024, 19:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2024, 12:22 przez Morrigan.)  
Ayo!

W ramach zmian pierwszokwartałowych poproszę o zamianę kropek z:

Percepcja ◉◉◉○○ na ◉◉○○○
Aktywność fizyczna z ◉◉○○○ na ◉◉◉○○ (zmiany się zerują)

Translokacja z ◉◉○○○ na ◉○○○○
Nekromancja z ○○○○○ na ◉○○○○ (zostaje 50pd)

Dodatkowo proszę o zmianę:
Nekromancji dalej z ◉○○○○ na ◉◉○○○ (w ramach punktów pozostałych z napisania kp i zmiany wyżej)

A więc finalnie zostanie mi 50pd na koncie zamiast obecnych 100pd.


Poproszę wywalić przewagi:

Cytat:Latanie na miotle (I): Był bardzo dobrym miotlarzem. Obecnie wsiada na miotłę, gdy nie ma innego środka transportu albo poczuje smętny podsmród nostalgii podczas samotnych wypraw wokół Doliny Godryka. Wtedy próbuje poczuć się jak ktoś, kto znowu jest pogromcą chmur.

- jednak w ogóle mu się to latanie nie przyda

Cytat:Tworzenie eliksirów i maści (II): Jako uzdrowiciel robi to niemal codziennie, żeby na bieżąco uzupełnić zapasy, zwłaszcza że często woli tworzyć swoje mieszanki niż korzystać z tych zrobionych jakiś czas temu przez kogoś innego. Czasami tworzy coś od podstaw i czeka miesiące na efekty, żeby zobaczyć czy jest w stanie poprawnie to uwarzyć. Jeśli nie jest, fiksuje się na poprawie błędów.

- i na ten moment z bólem serca muszę się z tym też pożegnać (mam nadzieję, że do czasu wink wink)

Zamiast tego biorę na klatę i pięknie proszę mi dopisać widmowidza i wrzucić:

Kod:
[przewaga="Trans (Widmowidzenie) (III)"]Umiejętność (a może wręcz przeciwnie? [i]przekleństwo?[/i]), która była z nim od zawsze, jednak uświadomił to sobie stosunkowo niedawno. Dopiero uczy się nawigować w rzeczywistości, w której nie wypiera niektórych niewygodnych prawd. Przez lata był święcie przekonany, że walczy ze skutkami opętania przez ducha, który pozostawił po sobie coś niewłaściwego. W efekcie dopiero od niedawna próbuje korzystać z wrodzonych (a jednak) talentów i wchodzić w trans. Nie rozpowiada tego publicznie. Już i tak ma łatkę dziwaka.[/przewaga]



Dodatkowo tak hehe śmiesznie się potoczyło (bo na poziomie retrospekcji skubańczyków), że poproszę o zmianę poziomu spaczenia z II na III, bo II już nie gra. Dziękuję!  Nyan

adnotacja moderatora
Zmiany wprowadzone, ale podrzuć mi jeszcze poprawioną wersję "O zdolnościach" Pwease @Ambroise Greengrass
sommerfugl
Although the butterfly and the caterpillar are completely different, they are one and the same.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
173cm wzrostu, smukła sylwetka, nieco zbyt blada cera, której jasny odcień potęgowany jest tylko przez ciemne włosy i oczy. Nie nosi zarostu, ubiera się zwykle elegancko. W słowach często przebija się jego skandynawski akcent.

Charles Mulciber
#218
02.10.2024, 21:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2024, 12:35 przez Morrigan.)  
Poproszę o zmiany:

1. Trzy kropki z zauroczenia do rzemiosła
2. Jedna kropka z nekromancji do kształtowania

3. Poziom spaczenia z III na II

4. Dopiska do zdolności:
Od najmłodszych lat przejawiał talent w zdolnościach manualnych, lecz nigdy nie rozwijał tej dziedziny w profesjonalny sposób sądząc, że zajęcia tego typu byłyby stratą czasu w szkole, gdy nie łączył swojej przyszłości ze sztuką. Zajmował się tym głównie hobbystycznie, w młodości tworząc figurki i kształty z wosku pozostałego po tworzenia świec, a następnie hobbystycznie, rzeźbiąc niewielkie stworzenia w drewnie. Nigdy nie garnął się do rysowania.

adnotacja moderatora
Wprowadzone Słodziutki @Charles Mulciber
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#219
05.10.2024, 17:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.10.2024, 18:49 przez Morrigan.)  
Prosiłbym o drobną zmiany:

W ramce proszę o zmianę z Thomas Figg na Thomas Nicholas Figg

adnotacja moderatora
Zrobione Mrugnięcie @Thomas Figg
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#220
06.10.2024, 00:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.10.2024, 09:07 przez Morrigan.)  
Zgodnie z pw - doklejone do wrzucenia  Nyan

Kod:
[O zdolnościach] Wychował się w rodzie Greengrass. Przyswoił ich wiedzę, zasady i przeświadczenia. Wiedzę o roślinach wyssał z ziołowym dymem z fajki ojca. Paradoks jest taki, że jego wiedza zamyka się na florze. Nigdy nie był światły z zakresu fauny. ONMS było jego szkolnym koszmarem. Został uzdrowicielem, który nie ma problemu z zapamiętaniem jakichkolwiek zamienników roślinnych. Od ręki dobiera zielarskie komponenty eliksirów wedle aktualnego zapotrzebowania i bez problemów z analizą braków w zapasach Świętego Munga. Za to miewa naprawdę spore problemy z zapamiętaniem cech odzwierzęcych składników. Próbuje to nadrabiać, czyta wiele ksiąg, ale skutecznie uprzykrza mu to życie.
Gdyby nie zrządzenie losu i choroba genetyczna prawdopodobnie nie zostałby uzdrowicielem. Był niemal zawodowo dobry w Quidditchu. Wiązał z tym daleko idące plany. Niestety teraz miewa problemy z lataniem, do czego też nie potrafi się przyznawać. Przez większość czasu unika wsiadania na miotłę. Całe dnie dzieli między pracę i uprawę roślin w Kniei.
Prawdopodobnie po rodzinie matki, w której licznie występowali i występują ludzie obdarzeni zdolnością widzenia odziedziczył także dar Widmowidzenia, który w jego przypadku objawił się stosunkowo późno, bo dopiero w wieku dwudziestu siedmiu lat.
Związek z tym miało najprawdopodobniej krótkotrwałe opętanie przez nieszczęśliwego, tragicznie zamordowanego ducha, który wykorzystał okazję do zamknięcia swoich niezałatwionych spraw. Choć możliwe również, że te dwa przypadki nie były ze sobą powiązane.
Istotne jest, że na krótko po tym Ambroise zaczął przejawiać pierwsze oznaki posiadania daru, coraz słabiej wypierając się ich przez następne lata.
Choć z czasem pogodził się z dostrzeganiem widm przeszłości towarzyszących niektórym miejscom ludziom czy przedmiotom, nie usiłował rozwijać swojego [i]przekleństwa[/i] a jedynie nauczył się nad nim panować, nie dając po sobie poznać, że coś może być z nim jeszcze bardziej nie tak.
Do początków 1971 roku z powodzeniem trzymał swoje zdolności w ryzach emanując najprawdopodobniej zbyt dużą pewnością siebie i tego, że jest w stanie przeżyć całe życie bez konieczności dalszego zagłębiania się w te niechciane rejony. Niestety nie dane mu było być wiecznym zachowawczym ignorantem.
Odkąd nie jest w stanie rozgraniczać chcianej i niechcianej płaszczyzny życia spiraluje w dół, sięga po różnorakie księgi dotyczące Trzeciego Oka, testuje swoje możliwości, uczy się panować nad przebiegiem transu, choć niechętnie korzysta z okazji otrzymania przy tym wsparcia. Coraz częściej rozważa również próby wywoływania duchów, ale jak do tej pory nie podjął się żadnej konkretnej.
Unikanie angażu w świat widm przeszłości już mu nie wychodzi, ale dzięki temu coraz lepiej odnajduje się w nowych możliwościach, choć trzyma to w ścisłym sekrecie nawet przed rodziną i przyjaciółmi.

Dzięki!

adnotacja moderatora
Dodane Słodziutki @Ambroise Greengrass
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (35): « Wstecz 1 … 20 21 22 23 24 … 35 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa