Rytuał dopełniony - emocje
(Herezja już zgłaszała część, więc nie wiem, czy też powinnam, ale wrzucam na wszelki wypadek i oznaczam te już zgłoszone)
Zaangażowane postacie: Atreus Bulstrode i Brenna Longbottom
Linki do wątków:
Mam już dość, nie mów nic, daj mi żyć (zgłoszone w poście Atreusa) - Atreus bardzo wkurzony tym, że parę razy wyczuł różne bójki, w jakie wdaje się Brenna, pojawia się rankiem przed jej domem i ogarniają oboje, jaką paskudną niespodziankę sprawiła im bogini
Hello darkness my old friend (zgłoszone w poście Atreusa) - po wymianie listów i wielkim nieporozumieniu, wkurzona Brenna ląduje z Mavelle na Nokturnie, a Atreus idzie tam za nimi. Dochodzi do kłótni i przyznania Mav, że to efekt Beltane.
Let it die and say goodbye (Chłód pomiędzy nami) (zgłoszone w poście Atreusa) - przy okazji rozmowy o możliwości złamania więzi, Atreus i Brenna rozmawiają też o Limbo, sławie Zimnych i o tym, że ci są... no zimni
Meet me there where it's never hopeless - morderca ze snów atakuje Brennę, przez co Atreusowi też nie jest się dane wyspać. Pojawia się w szpitalu i dają radę porozmawiać nawet normalnie - chociaż tym razem nie chcą zamordować siebie nawzajem, to Brenna bardzo chce zabić swojego brata
I've been working overtime but I can't get you off my mind - tym razem role się odwracają, i to Bren szarpała więź, informując o niebezpieczeństwie grożącym aurorowi, więc wpadła do szpitala sprawdzić, czy Atreus wyszedł z Belfastu cało
You can't choose what stays and what fades aways - więź zostaje złamana ręką klątwołamaczki Alethei Crouch (świece wytworzyła sama - posiada potrzebną umiejętność)
A tu, tu, tu, tu i tu, tu i tu i tutaj wyzywali się nawzajem w listach i tworzyli nieporozumienia ze znajomymi, było ich więcej, ale nie będę linkować całego spamu. Tutaj dodatkowo sesja z Anthony'm w związku z tym nieporozumieniem, gdy Bren próbuje wyjaśnić, że nie sypiają ze sobą z Atreusem.
List do Lety Crouch w sprawie łamania więzi
List do Cynthii z pytaniem o rytuał
List do Sarah z pytaniem o rytuał
Dodatkowe, pojedyncze posty, no idea, czy się liczą
W tym poście wymiotuję kwiatkami
Uznaję, że Bulstrode mnie zamorduje
Wątek był kontynuowany i po zerwaniu więzi w ramach radzenia sobie z pokłosiem (np. tu, gdy chcieli pogadać, a skończyło się na dziwnych snach, ale tbh nie wiem, czy te sesje się liczą, więc ich nie zgłaszam, by nie było nie fair.
Mieliście nie patrzeć w ogień
Góry (Moc)
Spojrzeliśmy w ogień
Erik i Brenna sprawdzają, czy wieść o tym, że Voldemort zwerbował olbrzyma i ten pozostaje w Górach Kaledońskich w Szkocji jest prawdziwa. Na miejscu odkrywają, że plotka była wyolbrzymiona - jej źródłem był... zabłąkany troll. A także (na szczęście zanim troll się pojawia, więc wspomnień nie tracą) doświadczają retrospekcji wspomnień, które zapomnieli - w przypadku Brenny jest to pierwsza zmiana w wilczycę.
Zachód słońca (Zakończenie)
Witaj w moich skromnych progach - konkretnie ten post i ten post
Ot Brenn wygląda w pewnym momencie sesji, podczas której omawia z Mavelle sprawę lokalizacji zakonnych, przez okno, widzi zachodzące słońce i przypomina sobie o śmierci bliskiej osoby.
Dźwięk (melancholia)
Out on the run of black magic
Podczas oględzin trupa mugola, którego zabił czarnomagiczny przedmiot, dźwięk migawki aparatu przywołuje kolejne z wspomnień.
Powietrze (radość)
Nić zielona jak nadzieja
W dniu urodzin Millie Brenna zastanawia się, co zapomniała zrobić... ale okazuje się, że to "tylko" kolejne wspomnienie. Miles wpada w lekką panikę, kiedy Brenna skupia się na jego utrzymaniu i nie zwraca na nią przez chwilę uwagi.
Rośliny (spokój)
Nie wykurzyły nas boginy
Brenna ma nieodparte wrażenie, że o czymś zapomniała i w ogrodzie Księżycowego Stawu wraca do niej kolejne wspomnienie.
Inne
Poza tym - nie wiem, czy to do zgłaszania, ale na wszelki wypadek:
Niebo zrobiło się czyste - rachunek dla postaci na polanie po walkach
Na dywaniku u dyrektora - Przetasowanie kart
Jeździec bez głowy - post w przesłuchaniach post beltane
adnotacja moderatora
Zaliczam wszystko.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.