Chciałabym zmienić Vincentowi datę urodzenia:
15.12.1941 | Strzelec | Numerologiczna 6 – Nauczyciel
15.12.1941 | Strzelec | Numerologiczna 6 – Nauczyciel
adnotacja moderatora
Wprowadzone. @Vincent Prewett
Zamieszkanie: Niemagiczny Londyn. Dzielnica Covent Garden.
Cechy szczególne: ma siwe włosy i brązowe oczy, zawsze jest gładko ogolony. Posiada odcisk dłoni na karku, który stara się ukrywać przed wzrokiem innych. urodzony w Londynie, to właśnie w stolicy Wielkiej Brytanii spędził niemalże całe swoje życie. Jego ojcem jest Francis Mulciber, niegdyś wysoko postawiony pracownik Departamentu Tajemnic, matką natomiast Ethel Mulciber z domu Avery.Robert wywodzi się z rodziny, która nie bez przyczyny określana bywa mianem władców umysłu. On sam stosunkowo wcześnie odkrył, że dziedziną magii, z którą radzi sobie najlepiej, jest zauraczanie. Przez lata poświęcał jej wiele uwagi, będąc przekonanym, że swoje mocne strony człowiek powinien należycie rozwijać. Wszak sam talent nie stanowi gwarancji sukcesu. Potrzeba jest również ciężka praca.
Poza urokami, całkiem nieźle radził sobie z rozpraszaniem oraz kształtowaniem energii, choć w tym drugim nigdy nie zdołał dorównać swojemu bratu. Słabymi stronami okazały się natomiast transmutacja oraz translokacja. W młodości nie poświęcał ponadto zbyt wiele uwagi nekromancji, z którą zwyczajnie nie było mu po drodze.
Starszy z bliźniaków Mulciber, w stosunkowo młodym wieku zdołał pojąć, że wiedza to siła. Człowiek o wiele lepiej funkcjonuje w świecie, który rozumie, który zna. Z tego też względu wiele czasu poświęcał nauce, nie unikał książek i bibliotek. W chwili, kiedy odkrył istnienie legilimencji - uznał ją za sztukę, której opanowanie stanowi konieczność. To też uczynił. Również w późniejszych latach, na długo po ukończeniu Hogwartu, istotny był dla niego rozwój. Zdobywanie nowych umiejętności, doświadczeń.
Zajmując się handlem świecami i kadzidłami, rodzinnym biznesem, poświęcił nieco czasu na to, aby poznać wiążące się z tym zagadnienia. Nauczył się własnoręcznie tworzyć kadzidła oraz świece, zebrał nieco materiałów na temat zielarstwa. Nie wszedł jednak w to głębiej, uznając to na ten moment za zbędne. Poza tym, łapanie zbyt wielu srok za ogon, to raczej kiepski pomysł.
Na samym końcu warto wspomnieć, że nigdy nie było mu po drodze z magią typowo ofensywną, dlatego też - zamiast uparcie walczyć z wiatrakami - skupił się na tym, żeby być w stanie skutecznie obronić się przed ewentualnymi atakami, zagrożeniami. Dzięki temu opanował całkiem sporo zaklęć ochronnych, obronnych i oczywiście jest w stanie się nimi posłużyć. Ma ponadto zadatki na paranoika, dlatego do tych kwestii przykłada naprawdę sporą wagę. Bywa niekiedy wręcz przesadnie ostrożny.Obrazki trójwymiarowe - ku niezadowoleniu ojca, stosunkowo wcześnie okazało się, iż Robert nie odziedziczył rodzinnej zdolności Mulciberów. W przeciwieństwie do brata nie dostrzegał nici powiązań, podobnie do matki jednak, zdawał się wykazywać pewne zdolności artystyczne. Tych ostatnich co prawda nigdy należycie nie rozwinął (powodem była niechęć ojca), aczkolwiek pomimo tego zdołał nauczyć się tworzyć trójwymiarowe obrazy, które obecnie znajdują się w jego domu oraz sklepie.Hipnoza (III) - posiadając spory talent w zakresie zauraczania, stosunkowo wcześnie zaczął uczyć się podstaw hipnozy. Podobnie jak w przypadku legilimencji, widział w tym spory potencjał, z którego zamierzał skorzystać. Ze sztuką tą sporo eksperymentował w ostatnich latach nauki w Hogwarcie.Tworzenie świec i kadzideł (I) - sztuka, której podstawy opanował stosunkowo późno, dopiero w latach 60. Zaangażowany w rodzinny biznes, zdecydował się zebrać w tym temacie nieco wiedzyi doświadczenia, wierząc że mogą one w przyszłości zaprocentować.
Zielarstwo (I) - choć z pewnymi zagadnieniami dotyczącymi zielarstwa przyszło mu się zetknąć jeszcze w czasach szkolnych, pierwszy raz wiedza ta przydała mu się stosunkowo późno. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku świec i kadzideł, to właśnie w latach 60 nieco uwagi poświęcił zielarstwu. Jak dotąd nie wyszedł jednak poza absolutne podstawy.Magiczny antytalent (III) - nigdy nie zdołał opanować choćby podstaw transmutacji, niezależnie od tego ile czasu poświęcał na naukę. W czasach szkolnych, wybawieniem był dla niego brat, który z podobnymi problemami się nie borykał.Lęk wysokości (II): lęk, który kilkukrotnie dał mu się nieźle we znaki. Między innymi to właśnie z tego powodu, do dnia dzisiejszego Robert unika mioteł. Nigdy nie nauczył się na nich latać.
Lojalność organizacji (II) - podczas lat spędzonych w Hogwarcie, Robert poznał wielu ludzi, którzy pozostawili po sobie mniej lub bardziej wyraźny ślad w jego życiorysie. Jedną z takich osób był Tom Riddle, znany dzisiaj jako Lord Voldemort. Mulciber przez lata był jego wiernym psem, stał u jego boku. Jeden popełniony błąd sprawił jednak, że jego oddanie zostało zakwestionowane. Wymierzono mu kare, która jeszcze mocniej związała go z tym czarnoksiężnikiem, uniemożliwiając sprzeciwienie się jego woli.
Mizantrop (I): wychowany przez rodzinę, dla której odpowiednia krew miała duże znaczenie, Robert jest przekonany o swojej wyższości nad tymi, którzy nie mogą poszczycić się równie czystym rodowodem. Wierzy, że czystokrwiści jako Ci lepsi, powinni zajmować najważniejsze stanowiska oraz podejmować istotne dla wszystkich czarodziejów decyzje. Szczególnie negatywnie jest nastawiony do mugolaków.- Robert specjalizuje się w urokach i chciałabym, żeby miał okazje z tych umiejętności raz na jakiś czas skorzystać. Przyjmę każdą sesje, która na to pozwoli.
- Byłoby fajnie, gdyby umiejętności Mulcibera w zakresie legilimencji i uroków były wykorzystywane w szeregach organizacji. Powinny być przydatne.
- Mulciber to również były niewymowny, który pomimo odejścia z Departamentu Tajemnic nadal prowadzi pewne badania. Chętnie nawiąże współpracę o charakterze naukowym. Chętnie poznam innych niewymownych, uczonych, badaczy, medyków. Razem możemy wymyślić coś naprawdę super.Cytat:Historia magii (I): Dla wielu innych uczniów, najnudniejszy przedmiot w szkole. Ale nie dla Ulyssesa. Obecnie zgłębia ją głównie dla siebie.
Cytat:Fale (II): Kolejna umiejętność, której nauczył się na polecenie ojca. Nie chwali się publicznie, że ją posiada. Wykorzystuje głównie w sytuacjach, gdy wymaga tego chwila.
Cytat:Hipnoza (III): Wykonując zawód amnezjatora Ulysses musiał opanować tę umiejętność do perefekcji. Jako ten, który nie zapomina, z zainteresowaniem patrzy jak zapominają inni. Popatrz, popatrz na wahadło, wsłuchaj się w monotonne brzmienie mojego głosu. Tak naprawdę to wszystko dla twojego dobra, albo dla dobra tych, których muszę chronić.
[Przewaga="Złodziejstwo (I)"]Przydatną sztukę kradzieży opanował w trakcie odbywania szkolenia aurorskiego, doskonaląc ją przez następne lata służby jako łowca czarnoksiężników. Jako zwolennik Czarnego Pana może wykorzystać tę umiejętność do pozyskiwania dla niego dokumentów czy przedmiotów, jeżeli wyrazi wolę wejścia w ich posiadanie.[/Przewaga][Przewaga="Walka wręcz (I)"]Rookwood doskonale wie że zdarzają się sytuacje, kiedy magia okazuje się niewystarczająca. W sytuacjach tego wymagających potrafi wykorzystać swoją znajomość walki wręcz. Poza zastosowaniem jej w samoobronie, nie jest mu obca czysta, fizyczna przemoc mająca na celu brutalne spacyfikowanie napotkanego na Nokturnie albo Podziemnych Ścieżkach oprycha albo zachęcenie w mało delikatny sposób opornego podejrzanego do odpowiadania na zadawane przez niego pytania w sytuacji, gdy jego autorytet jako Aurora okaże się mało przekonujący podczas przesłuchania.[/Przewaga][Cechy szczególne] Brunet o zielonych oczach. Mierzy 193cm wzrostu. Posiada kilka blizn na ciele (ślad cięcia na lewym przedramieniu i ramieniu, torsie i w okolicach podbrzusza), pamiątka po torturach. Stracił mowę, której może nigdy nie odzyskać. Leworęczny.[Rozpoznawalność]Poziom III (zwykły czarodziej)
Chester Rookwood stara się obracać w kręgach czystokrwistych czarodziejów, z których to wywodzi się większość jego znajomych - zarówno tych, z którymi uczęszczał do Hogwartu, jak i poznanych w późniejszych latach. Preferuje towarzystwo członków tych rodzin czystej krwi, które pozostają oddane Czarnemu Panu. Pozostałych, z którymi nie utrzymuje bliższych relacji, stara się trzymać na dystans. Z reguły nie wykracza poza utrzymywanie typowo służbowych stosunków. Jako czarodziej ceniący sobie swoją prywatność nie zabiega o swoją popularność - dba o to aby być wyłącznie kojarzonym z wierną pracą na rzecz Ministerstwa Magii. Bycie Aurorem gwarantuje mu pewną rozpoznawalność wśród niektórych bywalców Śmiertelnego Nokturnu, zwłaszcza jeśli aresztował kogoś, kogo oni znali albo byli tego świadkiem.[Zawada="Magiczny antytalent - zauroczenie (III)"]Pragnąc zaspokoić własne ambicje i działać dla idei wiedział, że jednym ze sposobów na osiągnięcie tego jest umiejętność podporządkowywania sobie ludzi bez używania do tego celu przemocy, tylko magii. W takich kategoriach rozpatrywał posługiwanie się urokami, tak doskonałymi do manipulowania cudzymi zmysłami, wspomnieniami czy naginać innych do swojej woli. Stanowiłyby niezwykle użyteczne narzędzie w jego rękach, gdyby tylko był w stanie posługiwać się tą dziedziną magii. Do czego doszedł po podejmowaniu licznych prób opanowania uroków, które okazywały się bezcelowe. Do dnia dzisiejszego nie poczynił jakikolwiek postępów w tym zakresie.[/Zawada][Przewaga="Złodziejstwo (I)"]Przydatną sztukę kradzieży opanował w trakcie odbywania szkolenia aurorskiego, doskonaląc ją przez następne lata służby jako łowca czarnoksiężników. Jako zwolennik Czarnego Pana może wykorzystać tę umiejętność do pozyskiwania dla niego dokumentów czy przedmiotów, jeżeli wyrazi wolę wejścia w ich posiadanie.[/Przewaga][Pochodzenie] Rodzinna posiadłość Mulciberów w Yorkshire, skąd pochodzi jego ojciec Francis Mulciber i stryj (brat ojca) Duncan Mulciber. Matką zaś jest Ethel Mulciber, z domu Avery. Richard urodził się w Londynie. Jest młodszym bratem bliźniakiem Roberta. Poza nim, ma również starszą siostrę. Rodzina od strony Francisa, jest boczną linią Mulciberów.[Aktualne miejsce pracy] W trakcie poszukiwania. Obecnie pomaga bratu w rodzinnym biznesie, nadal zajmując się przy tym sprowadzaniem towaru ze Skandynawii.