• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Ciastuś - sowa Bertiego

Ciastuś - sowa Bertiego
moon's favourite poem
and the rest is rust
and stardust
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Drobniutka, choć wysoka na 177 centymetrów wzrostu, o popielatych włosach. Śmiech przywodzący na myśl świergot ptaków. Śpiewny, uroczy głos. Choroba objawia się u niej srebrnymi tęczówkami i wędrującym rumieniem.

Sarah Macmillan
#11
28.09.2023, 01:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.09.2023, 01:27 przez Sarah Macmillan.)  
Londyn, 13 maja 1972

Szanowny Panie Bott,

jako niesamowita fanka Pana twórczości (i również cukierniczka), chciałabym złożyć Panu serdecznie życzenia z okazji dnia Pana urodzin. Pana słodycze rozweselają mnie od lat, nie potrafię wyobrazić sobie bez nich swojego dzieciństwa. Mam nadzieję, że wie Pan jak wspaniałych wspomnień jest Pan twórcą.

No i że doceni Pan moje poczucie humoru.

Sarah

Prezentem, który został nadany wraz z listem, okazały się być dwa białe fartuszki obszyte czarną i niebieską falbanką, które Sarah uszyła własnoręcznie. Pierwszy z nich posiadał haftowany napis: „are you looking at my cock?” i haftowanego koguta, a drugi „a spróbuj kurwa nie zjeść” przyozdobione haftowanymi, rozsypanymi wokół fasolkami wszystkich smaków.


she is passion embodied,
a flower of melodrama
in eternal bloom.
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#12
18.04.2024, 14:55  ✶  
Warownia, 22 VI 1972
Bertie!

Dziękuję Ci serdecznie za fasolki, nie mogłem się powstrzymać i zjadłem kilka, czytając Twoją wiadomość, więc nawet gdyby były z cukrem, ciekawość nade mną zwyciężyła. Jest to pierwszy stopień do piekła, jak mawiają, który zawzięcie poleruje swoimi podeszwami. Trafiłem na lawendową i coś, o czym wolę myśleć, że to dojrzewający ser. Nie wyprowadzaj mnie z błędu. Są doskonałe.

Nowy rok, nowe życie. Tęskniłem za Doliną, w tym i za Tobą. Gdy tylko czas pozwoli, powinniśmy się spotkać. Przeżyj tymczasem zawieruchę obecnych czasów, niechaj Bogowie Ci błogosławią.

Jeszcze raz dziękuję za życzenia.


Z pozdrowieniami

[Obrazek: pde6aMt.png]


And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
prodigal daughter
I knew one day I'd have to watch powerful men burn the world down
I just didn't expect them to be
such losers
wiek
31
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
landlord, ex-auror
Wysoka na 175cm, jasnowłosa zjawa. Jest niezwykle szczupła, wręcz na granicy chorobliwości; lekko zapadnięte policzki ukrywa dobrze dobranym makijażem, którego nieodłączną częścią są usta pomalowane czerwoną szminką. Włosy ma proste i długie, sięgające lędźwi, zwykle nosi je rozpuszczone. Zawsze bardzo elegancko ubrana, najczęściej w stonowane barwy - nie jest zwolenniczką jaskrawych odcieni i mieszania kolorów. Nie lubi też przepychu; widać, że nie szczędzi pieniędzy na dobrej jakości ubiór, lecz nie obwiesza się biżuterią i tym podobnym. Porusza się bardzo zgrabnie, ale pewnie. Zawsze patrzy ludziom prosto w oczy podczas rozmowy, mając przy tym ciemne, przenikliwe spojrzenie. Zwykle mówi w bardzo spokojnym, niskim, nieco zachrypniętym tonie. Ma bardzo przejrzysty akcent, wyraźnie wymawia słowa, po sposobie mowy słychać, że to ktoś z dobrego domu, ktoś świetnie wykształcony.

Eden Lestrange
#13
21.08.2024, 01:26  ✶  
Londyn, 27 VIII 1972

Bertie,

mam nadzieję, że mój list zastaje twoje fasolki rosnące zdrowo. Mam jedno szybkie pytanie - znasz się cokolwiek na wędkach?

Pytam dla kolegi. Naszego.

Pozdrawiam,

Eden


I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show

~♦~
prodigal daughter
I knew one day I'd have to watch powerful men burn the world down
I just didn't expect them to be
such losers
wiek
31
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
landlord, ex-auror
Wysoka na 175cm, jasnowłosa zjawa. Jest niezwykle szczupła, wręcz na granicy chorobliwości; lekko zapadnięte policzki ukrywa dobrze dobranym makijażem, którego nieodłączną częścią są usta pomalowane czerwoną szminką. Włosy ma proste i długie, sięgające lędźwi, zwykle nosi je rozpuszczone. Zawsze bardzo elegancko ubrana, najczęściej w stonowane barwy - nie jest zwolenniczką jaskrawych odcieni i mieszania kolorów. Nie lubi też przepychu; widać, że nie szczędzi pieniędzy na dobrej jakości ubiór, lecz nie obwiesza się biżuterią i tym podobnym. Porusza się bardzo zgrabnie, ale pewnie. Zawsze patrzy ludziom prosto w oczy podczas rozmowy, mając przy tym ciemne, przenikliwe spojrzenie. Zwykle mówi w bardzo spokojnym, niskim, nieco zachrypniętym tonie. Ma bardzo przejrzysty akcent, wyraźnie wymawia słowa, po sposobie mowy słychać, że to ktoś z dobrego domu, ktoś świetnie wykształcony.

Eden Lestrange
#14
22.08.2024, 00:14  ✶  
Londyn, 27 VIII 1972

Bertie,

tak się składa, że jest nas dwoje - ja też nie spodziewałam się, że do ciebie kiedykolwiek napiszę. Przynajmniej nie z własnej, nieprzymuszonej woli.

Dziękuję za tak ochoczy odzew (oraz nieproszoną historię twojej pasji wędkarskiej, uznam to za gratis), niemniej ja sama nie planuję ryb łowić. Generalnie rzecz biorąc, nie chcę w ich pobliżu nawet przebywać. Chcę natomiast sprawić Alastorowi przyjemność. Czy jesteś pewien, że do wyboru wędki muszę się fatygować z tobą do sklepu?


W nadziei, że odpowiesz przecząco,
Eden


I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show

~♦~
bestseller actress
wiek
27
sława
—
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Aktorka
155 cm wzrostu, blond włosy, błękitne oczy.

Alice Bletchley
#15
18.12.2024, 20:58  ✶  
2.09.1972,
Dolina Godryka

Drogi Bertie,

na wstępie chciałabym podziękować za Pański list i dołączone do niego smakołyki. Moi współaktorzy byli wniebowzięci, gdy przyniosłam im na próbę słodycze (choć jeden mój kolega miał nieszczęście wylosować fasolkę o smaku błota). Muszę powiedzieć też, że list od Pana mnie zdziwił, nie spodziewałam się, że zostanę pochwalona przez kogoś tak szeroko rozpoznawalnego. W każdym razie, niech Pan wie, że sprawił mi Pan swoimi miłymi słowami naprawdę dużo radości.

Mam nadzieję, że będzie Pan gościł w The Globe jeszcze częściej! Będę wypatrywała Pana w publiczności!

Pozdrawiam,
Alice Bletchley
Hajs, hajs suko
Nasiono rzucone w suchą glebę
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Drobna kobietka, z twarzy może być mylona ze starszą nastolatką. Czarne włosy sięgające do łopatek, oczy równie ciemne. Lekko oliwkowa cera pozbawiona skaz. Często wbija wzrok w określony punkt lub podłogę. Daphne mierzy zawrotne 165 centymetrów. Z głosu sprawia wrażenie nieśmiałej i niezdecydowanej.

Daphne Lestrange
#16
03.03.2025, 00:41  ✶  
7 września 1972

Szanowny Panie Bott,

Bardzo dziękuję za ten podarek, jest to niewątpliwie osłoda w tym specyficznym dniu. Jestem wielką miłośniczką Pańskich wyrobów i niezmiernie doceniam ten kosz słodkości. Z całą pewnością osłodzi mi nadchodzący wieczór, zatem jeszcze raz bardzo dziękuję i życzę Panu wszystkiego dobrego.



Pozdrawiam,
Daphne Lestrange
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#17
21.03.2025, 21:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2025, 21:41 przez Alastor Moody.)  
Bertie, jest sprawa, o której nie powiedziałem Ci dosyć długo, ale po naszej ostatniej rozmowie dużo myślałem i uważam, że jesteś gotowy coś usłyszeć. Nie chodzi o mnie, Mills ani Eden, to kompletnie nie jest sprawa prywatna, po prostu jest pewna sprawa, w której mógłbyś nam pomóc, jeżeli zechcesz się zaangażować. I tak, dobrze się myślisz, to będzie wolontariat. Obawiam się, że możesz nawet stracić trochę pieniędzy. Kiedy masz czas się spotkać?

Alek

Wysłane w przeddzień Spalonej Nocy.


fear is the mind-killer.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa