• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Poszukiwania Zaczepki - skąd możemy się znać

Zaczepki - skąd możemy się znać
Egzorcysta za flaszkę
"Masoneria kontroluje świat! Kim jest masoneria? No, tego, centaury ino, nie? Polej więcej!"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Dwumetrowy(200cm!!!) "olbrzym" o zaniedbanych włosach, brodzie i ciuchach pamiętających lata trzydzieste - z daleka widać, że życie nie obdarza Alfreda wieloma rzeczami, albo że on ich po prostu nie przyjmuje. Dziurawe rękawice bez palców noszone nawet w lato, zawsze jedna flaszka wystająca z przedniej kieszeni wybrudzonej kurtki. Jednak w oczach egzorcysty tli się płomień dziwnej, niepasującej do jego wyglądu charyzmy, a jego gadanie, mimo że często gęsto odklejone, przemawia może nie do rozumu słuchaczy - ale do ich serc.

Alfred Trelawney
#11
17.01.2025, 00:55  ✶  

Alfred Trelawney


Egzorcysta, Medium, Alkoholik, Bezdomny



Ulice Nokturnu i Ścieżki: Alfred jest praktycznie stałym bywalcem Nokturnowych uliczek, czy to w celu konsumpcji smacznego, taniego alkoholu, czy to w celu zaśnięcia pod odpowiednio krzywym, osłaniającym od żywiołów budynkiem - prawie każdego dnia można go tam spotkać, a i trudno go nie zauważyć, patrząc na jego stare, liczące już dekady ciuchy i dwumetrowy wzrost. Zresztą, Trelawney w Nokturnie przesiaduje już czterdzieści lat, więc raczej wszyscy go znają, choćby z widzenia - toteż trudno, żeby postaci innych graczy, uczęszczające w te rejony, nic o naszym pięknym egzorcyście nie wiedziały. Minimum wiedzy dla każdego mieszkańca Nokturnu to na pewno "Ten dwumetrowy dziwak?"

Egzorcyzmy i wywoływanie duchów:
Ci bardziej pechowi mogli poznać Alfreda jako jego klienci lub świadkowie jego pracy. Alfred od trzydziestu lat pracuje jako nieoficjalny egzorcysta i medium do przywoływania duchów. Może potrzebowaliście kiedyś pomocy z psotliwym duszkiem? A może chcieliście pogadać z dziadkiem, któremu nie w porę się umarło? Nie ważne, co wami kierowało: póki byliście gotowi zapłacić za taką robotę flaszką wódki, na pewno poznaliście Alfreda.
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#12
17.04.2025, 10:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.07.2025, 19:18 przez Hannibal Selwyn.)  

Skąd możesz znać Hannibala Selwyna?


20 lat | kawaler | aktor | tancerz | skandalista | fan mugolskiego rocka | chce robić miłość, nie wojnę



Z teatru: Hannibal od kiedy pamięta plątał się pod nogami w rodzinnym teatrze. Był maskotką The Globe, wręczając kwiaty gwiazdom, pozując z ojcem do zdjęć, a póżniej statystując w przedstawieniach. Swoją pierwszą główną rolę zagrał jeszcze zanim otrzymał list z Hogwartu. Jest utalentowanym tancerzem, aktorem i śpiewakiem, dodatkowo promowanym przez wysoko postawionego ojca. Bardzo wcześnie jego niewinna buźka zaczęła się pojawiać w Proroku Codziennym i Czarownicy. Jeżeli odwiedzasz The Globe lub interesujesz się czarodziejską sceną kulturalną albo ploteczkami ze świata znanych osób, to na pewno słyszałeś o tej utalentowanej, choć skandalizującej gwieździe.
Z Hogwartu: Hannibal uczęszczał do Hogwartu w latach 1963-1970 i był w Hufflepuffie (tak, wiem, szok i niedowierzanie). Podczas nauki niejednokrotnie uświetniał rozmaite akademie i uroczystości szkolne swoimi popisami wokalnymi, tanecznymi i aktorskimi.
Z Paryża: Po szkole spędził półtora roku w Paryżu, pobierając nauki w magicznym teatrze Cancan Carcolh. Na scenie grał, śpiewał, tańczył i nawet rozbierał się, bo w programie są też widowiska burleskowe.
Z pubów i klubów: Hannibal odwiedza je i nigdy nie przepuści okazji, żeby wskoczyć na scenę - karaoke, czy konkurs na wygłupy, jest duża szansa, że go tamzobaczysz.
Z mediów: Rozpoznawalność przychodzi w pakiecie z dziennikarzami. Hannibal nieraz wypowiadał się dla prasy - zwykle w związku z wydarzeniami kulturalnymi albo ploteczkami na swój temat. W swoich wypowiedziach nie ukrywa zbytnio swojej wiary w równość wszystkich czarodziejów, niezależnie od statusu krwi.
Z mugolskich przybytków kultury: Tym razem na widowni: często odwiedza mugolskie teatr, kino i operę, często w mugolskim towarzystwie. Nie afiszuje się z tym szczególnie, ale jeżeli podzielasz podobne upodobania, mogłeś go zobaczyć w tłumie.
Z mugolskich klubów: Tam również Hannibal od czasu do czasu bywa, zwłaszcza, kiedy potrzebuje odpoczybnku od rozpoznawalności, jaką cieszy się w świecie czarodziejów. Jeżeli klub ma rurę albo klatkę do tańca, to podpity Han nie przepuści takiej okazji!
Z one-night standu: Seks, narkotyki piwo kremowe i rock'n'roll! Jeżeli zaiskrzy, nie waha się zabrać kogoś - lub dać się zabrać - do domu. Albo nawet nie do domu. Han stara się utrzymywać takie relacje w lekkim, łatwym i przyjemnym tonie, więc możemy być byłymi kochankami i nadal się lubić, albo nawet za dobrze się nie pamiętać.
broken one
wiek
36
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz, urzędnik - OMSHM, Ministerstwo Magii
Chudy jak wypłata i długi jak miesiąc (187cm). Eteryczna uroda Lovegoodów rozwodniona mugolską pospolitością. Rude włosy domagające się fryzjera, broda domagająca się brzytwy, której starym zwyczajem nie posiada w domu. Jasnozielone oczy. Ubrany zwykle w proste szaty, czarne, lub w stonowanych barwach, skrojone tak, by nie krępowały ruchów.

Lazarus Lovegood
#13
26.06.2025, 14:39  ✶  

Lazarus Lovegood


36 lat | rozwodnik | klątwołamacz | archeolog | urzędnik | niedoszły samobójca



Skąd możesz znać Lazarusa?

Z podwórka: Lazarus wychowywał się w Magicznym Londynie, ale kiedy ojciec - mugol wyprowadził się od nich, spędzał także od czasu do czasu weekend u niego.
Z Hogwartu: To ten wysoki, rudy Krukon, który ze wszystkich przedmiotów był irytująco dobry, ale kiedy kazano mu cokolwiek wyczarować od zera, to zawsze wychodziło jakieś krzywe albo nieproporcjonalne. Uczył się w Szkole Magii i Czarodziejstwa w latach 1947-54.
Z ekspedycji archeologicznych: Przez 10 lat (do 1964) pracował na krajowych stanowiskach badawczych jako klątwołamacz i badacz artefaktów.
Z publikacji historycznych: Pokłosiem jego prac badawczych było współautorstwo artykułów naukowych, znanych raczej wśród kolegów po fachu - historyków, badaczy klątw, archeologów- niż szerokiej publiczności.
Z Ministerstwa Magii: Pracuje w urzędzie celnym, ale przecież pracownicy różnych działów Ministerstwa stykają się ze sobą przy okazji zadań służbowych i przerw na papierosa. Lazarus nie jest duszą towarzystwa, ale nie unika aktywnie rozmów.
Z psychiatryka: Lazarus ma za sobą próbę odebrania sobie życia, zakończoną ratunkiem w Świętym Mungu i pobytem w Lecznicy Dusz.
Z Dziurawego Kotła: Był taki czas, kiedy odwiedzał często ten lokal, szukając w alkoholu ucieczki od rzeczywistości. Zwykle pił sam, ale od czasu do czasu ktoś przysiadał się do niego.
Kupował u Ciebie eliksiry: Lazarus zmaga się z bezsennością i ucieka się często do zażywania eliksirów.
jebać gobliny soł macz

he is – an a b y s s

wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Zielono-niebieskie bystre tęczówki spoglądają na otaczający go świat z rezerwą, chociaż gdzieś głęboko można dostrzec błysk, który towarzyszył im nieustannie jeszcze kilka lat temu. Przeważnie porusza się o lasce – bez niej kuleje – ciągnie protezę za sobą, bo ta na zawsze pozostanie obca. Jest wysoki (191 centymetrów wzrostu) oraz postawny, a szerokie barki dalej przypominają te należące do doświadczonego w boju pałkarza. Mówi spokojnie; nigdy nie podniesie na swego rozmówce głosu. Jego ubiór jest do bólu praktyczny i zwyczajny, a palce, oprócz sygnetu rodowego nie przyozdabia biżuteria. Pachnie pergaminem, dymem żarzącego się w pracowni ognia i miętą.

Caius Burke
#14
25.07.2025, 22:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.07.2025, 22:42 przez Caius Burke.)  

caius burke, jubiler, ex-pałkarz


stały bywalec Nokturna / miłośnik run oraz pieczętowania



Z Hogwartu: Wychowanek Slytherinu. (1957-1964) Wyróżniający się wśród tłumu uczniów przede wszystkim pod względem wzrostu, pogodny i urzekający. Zbyt leniwy na zostanie prefektem, do nauki również miał dość ambiwalentny stosunek no chyba, że runy i historia magii. Na pewnym etapie edukacji dołączył do drużyny Quidditcha na pozycji pałkarza.

Z boiska i kilku artykułów sprzed lat: przez prawie pięć lat grał w brytyjsko-irlandzkiej lidze Quidditcha dla drużyny Os z Wimbourne, ostatnie dwa lata swej kariery dzielił pomiędzy klubem, a reprezentacją Anglii. U szczytu swej popularności był powszechnie znanym i lubianym zawodnikiem, a gazety rozpisywały się na temat jego umiejętności, wieszcząc Caiusowi świetlaną przyszłość, 12 czerwca 1969 uległ jednak wypadkowi, stracił nogę, a wydarzenie całkowicie wyeliminowało go z sportu.

Z św. Munga oraz wizyt domowych: Po incydencie dochodził do siebie przez dziewięć miesięcy, a jego życie przepełnione było wizytami uzdrowicieli oraz mistrzów eliksirowarstwa, którzy w pocie czoła próbowali postawić go na nogę (hehe). W tym czasie wściekły był na cały świat, co niewątpliwie odczuli na swej własnej skórze, zatrudnieni przez rodzinę Burke czarodzieje.

Z Nokturna: Czuje się tam zupełnie, jak na Pokątnej –  w drodze do pracy przeważnie nuci albo wygwizduje swe ulubione utwory Madame Bletchley pod nosem, trochę jakby podążał w stronę raju na ziemi, a nie sklepiku przepełnionego klątwami, spreparowanymi zwłokami magicznych zwierząt i artefaktami mogącymi odebrać komuś życie. Posiada kontakty w półświatku, często odwiedza inne interesy prowadzące swą działalność na Nokturnie, na Ścieżki jednak nigdy nie zawędrował i raczej nie planuje tego zrobić (bo tam podobno śmierdzi)

Z błyskotek i innych cudowności: Zyskujący na popularności jubiler, który sztuki tworzenia biżuterii uczył się od swego ojca przez całe swoje życie. Matki, córki i kochanki marzą o tym by posiadać w swej kolekcji małe dzieła sztuki, które tworzy na specjalne zamówienie i za nadzwyczajne pieniądze.

Z wykwintnych gal i balów: Obecnie sobie nie potańczy, ale kilka lat temu na pewno zaprosił na parkiet wiele pięknych, młodych dam. Dalej udziela się towarzysko; jest czarujący, szarmancki, ładnie się uśmiecha i dobrze mu z oczu patrzy, a w międzyczasie wystukuje swą laską w rytm płynącej z gramofonu muzyki.
Dużą przyjemność sprawia mu udział w rozmowach na tematy najważniejsze, ale i te odrobinę mniej poważne.  Niekiedy potrafi się odkleić, plecie wtedy teorie spiskowe na temat goblinów, niepowstrzymywany będzie o nich mówił przez wiele, wiele godzin.

Zaaranżowanych przez rodziców spotkań: Powoli zbliża się do trzydziestki, logicznym jest więc fakt, że powinien znaleźć sobie żonę. On co prawda bardzo pragnie założyć rodzinę, ale zupełnie poświęca się swojej pracy dlatego większość spotkań towarzyskich, w których bierze udział organizują dla niego oczekujący wnuków rodzice. Całkiem dobra z niego partia, idealny przykład czystokrwistego czarodzieja, bo nie interesują go burdele czy inne dziwne przybytki.

Z stosunku do czarodziei innego pochodzenia: Do czarodziejów z mugolskich rodzin pochodzi z rezerwą i trzyma się od nich z daleka. Nigdy nie wyrażał swych poglądów na ich temat otwarcie, ale mimowolnie można stwierdzić, że im nie ufa, ale czy nienawidzi? Tak, w stu procentach sympatyzuje z ideami kierującymi Śmierciożerców, wie o tym jedynie niewielkie grono zaufanych mu osób (są to Ślizgoni).

aktualne na 25.07



Ah, there he is.
That motherfucker.
What a tool.
rudy się nie dostał
zgubiłem po drodze
rozsądek — może i dobrze
chuj z nim
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Krótko przystrzyżone, ale niesforne włosy Billiusa, w zależności od pory roku oscylują pomiędzy rudym blondem, a czymś trochę ciemniejszy dlatego uznawany jest za najmniej rudego ze wszystkich Weasleyów. Oczy spoglądają na świat z dziecinną wręcz ciekawością i często mienią się łobuzersko. Większość ciała zdobią piegi, a te w czasie słonecznych dni stają się jeszcze bardziej widoczne. Jego chód jest pewny, może trochę cwaniacki, dobrze zbudowany i wysoki (185cm). Ubiera się, jak czarodzieje w swoim wieku, chociaż w odzieniu mężczyzny można zauważyć inspiracje modą mugoli. Mówi szybko, często bez zastanowienia. Pachnie słońce, tytoniem oraz cynamonem.

Billius Weasley
#15
05.08.2025, 16:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.08.2025, 16:18 przez Billius Weasley.)  

Bilius Weasley, łamacz klątw


wielbicie kart oraz alkoholu / zakochany w Twojej matce / bywalec Nokturna



Z Hogwartu: Gryfon, do Hogwartu uczęszczał w latach 1953-1961. To ten gość co w czasach szkolnych ciągle coś odwalał; znany z dzikich wojaży, gryfońsko-głupiej odwagi i zawodowego wręcz tracenia punktów domu. Morda mu się nie zamykała, był miły dla wszystkich i każdego chociaż rasistów i mizoginów z całego serca i bardzo otwarcie nienawidził, dodatkowo jego matka jest zdrajczynią krwi z domu Black.
Wśród konserwatystów, których nazwiska znajdują się w Skorowidzie Czystości Krwi wzbudzał raczej negatywne uczucia, bo jak to tak, jesteś pół krwi i nie znasz swojego miejsca? Przez całą resztę raczej lubiany, chociaż postrzegany przede wszystkim, jako olewający wszystkie zasady mąciwoda i magnez na kłopoty.

Z Nokturna: Po ukończeniu szkoły wynajął klitkę na Nokturnie, gdzie mieszka aż do dziś. Większość wolnego czasu spędza w Rejwach, gdzie piję, pali i łupie w karty, miejsce stało się dla Weasleya na równi z Norą, drugim domem.

Z łamania klątw: Czy jest tanio? Jest tanio. Czy jest dobrze? Jest tanio. Tak w skrócie można opisać karierę Weasleya. Przy okazji każdego zlecenia stara się wykonywać swą pracę jak najlepiej, ale nie zawsze mu wychodzi. Raczej nie robi tego specjalnie, ale zdarza mu się brać fuchy, które spieprza celowo, przez co ciągnie się za nim opinia niekompetentnego. Ale czy to cokolwiek znaczy skoro jest naprawdę tanio?

Z Zakonu: Tutaj co prawda w trakcie realizacji, ale Bilius dołączył do Zakonu już na początku jego istnienia, szukam więc wszelkich pozytywnych relacji związanych właśnie z organizacją oraz obroną społeczności czarodziejów przez czarnomagicznym zepsuciem.

Z rozrób i pojedynków: Razem z każdą wychyloną szklaneczką mocnego trunku, traci resztki instynktu samozachowawczego. Z tego też powodu zakazano mu wstępu do kilku lokali serwujących Ognistą Whiskey. W dodatku nie umie przegrywać, a ograny w brydża niejednokrotnie posądził swojego przeciwnika o oszustwo – w czego wyniku narobił sobie kilku wrogów. Te konflikty nie kończyły się oczywiście na kulturalnej wymianie zdań, najczęściej w ruch idą pięści.

Z licznych romansów i chwil uniesień: Bilius z wielkim dystansem podchodzi do stałych relacji, jego życiem kieruje przede wszystkim rządza uniesień. Nie ma znaczenia; matka, żona czy kochanka; szczupła, pulchna, z zezem, bez zęba na przedzie, mugolaczka, panna o krwi najczystszej z czystych, on wszystkie chciałby mieć.


the ice age is coming, the sun's zoomin' in
engines stop running, the wheat is growin' thin
a nuclear error, but I have no fear
cause L o n d o n is drowning, I,

I live by the river
Śpiewający właściciel pubu.
El amante vive las relaciones con pasión, con entrega absoluta, con romanticismo.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ma brązowe włosy, oczy zmieniające kolor - przez zieleń, niebieski i szarość, zawsze ze złotym połyskiem, jest raczej niewysoki (172 cm wzrostu). Dużo gestykuluje, jak to Latynos. Gdy się denerwuje przeklina po hiszpańsku i w ogóle chętnie porozumiewa się w swoim drugim rodzimym języku, zwłaszcza w obecności osób, przy których się czuje swobodnie. Nawet gdy mówi po angielsku słychać u niego ten specyficzny akcent, pełen zaciągania. Jego ruchy są swobodne, niemal taneczne, a nawet gdy chodzi porusza biodrami niczym kociak.

Osiris Lupin
#16
23.08.2025, 12:41  ✶  

Osiris Lupin


Czyli skąd możesz znać Ozzy'ego?




Pub "Casa Luz"


Ozzy od dwóch lat prowadzi swój własny pub znajdujący się na Alei Horyzontalnej. Jest to miejsce, w którym znaleźć można kilka podzielonych sektorów (sali), w których w każdej z nich można znaleźć to, czego akurat człowiek potrzebuje - w pubie można się zarówno napić, posłuchać występów na żywo (nie tylko w wykonaniu właściciela!), zagrać w czarodziejskie gry, poczytać książkę i właściwie robić cokolwiek ci się żywnie podoba. Ozzy jest ciepłym i kochanym facetem, więc często zagaduje klientów, nie narzucając się jednak, gdy klient nie ma ochoty z nim rozmawiać.



Hogwart, rocznik 56'


Mimo że wychowywał się w Buenos Aires, to jego ojcu zależało na tym, żeby trafił do Hogwartu - a że jego rodzice przyjechali do Wielkiej Brytanii, bo Lupin Senior dostał pracę w Ministerstwie, to koniec końców faktycznie Ozzy trafił do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Został przydzielony do Ravenclaw. Od razu zaprzyjaźnił się ze starszym od niego o rok Dacre Blackiem, ale zapewne miał też innych przyjaciół, kumpli, znajomych i być może swojego pierwszego, szkolnego chłopaka. Nieprzyjaciółmi i arcywrogami też nie pogardzę.


Romanse, jednonocne przygody


Lupin jest gejem i to w dodatku tchórzliwym, bo od lat kocha się w swoim przyjacielu, ale nie ma odwagi, żeby mu to wyznać, bo boi się, że przez to straci go całkowicie. Nie zmienia to jednak faktu, że ma swoje potrzeby - a ma je całkiem duże, w końcu przewaga wyuzdany zobowiązuje - i co jakiś czas pojawia się w jakimś klubie, barze, pubie lub jakimkolwiek innym miejscu, w którym można spotkać przystojnych facetów, żeby takowego zapoznać. Lubię sesje erotyczne, więc nie pogardzę takimi w ilościach jakikolwiek.



Poprzednie miejsca pracy


Tuż po Hogwarcie rozpoczął pracę jako barman w Dziurawym Kotle, a potem zaczął pracę w Białym Wiwernie i tam spędził kilka lat - również jako barman, w wolniejszych momentach przygrywając na swojej gitarze. Mniej więcej dwa lata temu zrezygnował z pracy tam na rzecz otwarcia swojego biznesu - własnego baru. Zapewne można go znać nie tylko z barów, ale także z samej ulicy Pokątnej, z Nokturnu lub alei Horyzontalnej, ale też z jakiegokolwiek innego miejsca - w końcu ogranicza nas jedynie wyobraźnia.



Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#17
01.03.2026, 03:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2026, 15:39 przez Astoria Avery.)  

Astoria Avery




Hogwart
Uczęszczała do Hogwartu w latach 1960–1967. Na piątym roku nauki objęła funkcję prefekta Slytherinu. Była typem dziewczyny skupionej na nauce i własnych celach, ciągle bazgrała w szkicowniku, którego nikomu nie pokazywała i otaczała się wąskim gronem przyjaciół. Przez wielu była postrzegana za nieskazitelną ze względu na pochodzenie, oceny, wygląd i nienaganne zachowanie. Tym bardziej mogła mieć wrogów lub dręczycieli, sama też mogła uprzykrzać życie komuś, kogo bardzo nie lubiła - w ciągu 7 lat wiele mogło się wydarzyć.

Rodzina Avery - bale i przyjęcia czarodziejskiej arystokracji
Do tej pory bryluje na salonach z wdziękiem i na pewno kojarzy się z większością stałych bywalców Londyńskiej socjety. Jedyną przerwą były lata 1967 - 1968, kiedy jej najstarszy brat zginął i rodzina pogrążyła się w żałobie.

Galeria OdNowa i Fundacja Dziedzictwa i Sztuki Magicznej Averych
Od najmłodszych lat pomagała rodzicom w galerii i uczyła się poszczególnych aspektów pracy kustoszki oraz doskonaliła umiejętności malarskie w zaciszu pracowni. Gdy wróciła z kursu we Francji (1969), rozpoczęła pełnoetatową pracę w galerii - sprzedaje dzieła, organizuje wystawy, ma kontakt z artystami, niekiedy wyszukuje nowe talenty oraz potrafi przeprowadzać renowacje bezcennych egzemplarzy. Niekiedy pomaga matce w fundacji, głównie w kwestiach papierowych.

Towarzystwo Muza
Od najmłodszych lat uczestniczy w życiu towarzystwa, tym sposobem rodzice zaszczepiali w niej miłość do sztuki i nadawali kierunek jej przyszłości. Astoria pojawia się na wydarzeniach i pomaga w organizowaniu wystaw, ale też często ogląda występy utalentowanych muzyków i aktorów, więc można ją spotkać zarówno wśród publiczności, jak i w kuluarach.

Media
Odkąd pamięta, gazety łączyły nazwisko Averych z wydarzeniami kulturalnymi w Londynie. W 1967 roku szeroko opisano atak mugolaka, który skutkował śmiercią jej brata, a później od czasu do czasu wspominano zniknięcie rodziny z życia publicznego. W 1970 roku wróciła do gazet jako organizatorka wystaw z ramienia galerii OdNowa. W 1971 roku rozpisywano się o jej zaręczynach z Xandrem Rowlem, a na początku 1972 roku o jego tragicznym końcu w paszczy smoka. Kilka kolejnych artykułów o fatum krążącym nad Astorią, zanim wrócono do standardowych wzmiankach o wystawach, które organizowała.

Św. Mung
W 1967 roku stres związany z żałobą ujawnił chorobę genetyczną - włochatość serca, a choć całość była skrzętnie ukrywana przed opinią publiczną, to znacznie częściej pojawiała się w Mungu (gdyby ktoś śmiałby zapytać, jej wytłumaczeniem była wyjątkowo uciążliwa alergia).

Francja
Jeden z braci jej dziadka w okresie młodości przeprowadził się do Francji i tak powstał francuski odłam Averych. W czasach Hogwartu (1960–1967) często jeździła tam na wakacje. W 1968 roku odbywała kurs malarstwa zaklętego w Institut de Magie Artistique L’Atelier d’Éther na południu Francji. Nadal próbowała uporać się z żałobą i raczej unikała kontaktu z przypadkowymi ludźmi, więc można było ją złapać na byciu niemiłą.

Londyn
Urodziła się i większość życia spędziła w Londynie, wcześniej w rodowej posiadłości na obrzeżach miasta, aktualnie ma mieszkanie na ulicy Pokątnej. Stała bywalczyni sklepów plastycznych i ekskluzywnych butików; najczęściej w pośpiechu porusza się z punktu A do punktu B.
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#18
15.03.2026, 00:45  ✶  

Helloise


33 lata // wiedźma spod Kniei // twórczyni eliksirów i przedmiotów przeróżnych



Dolina Godryka.
Mieszka w charakterystycznej chacie na kurzej łapie umiejscowionej na obrzeżach Doliny mniej więcej od 1957 roku. Choć stara się być możliwie uniezależniona od cywilizacji, nie wszystko jest w stanie zapewnić sobie sama. Czasem wybiera się do miasteczka po to czy owo; zapewne jest więc twarzą znaną czarodziejom, którzy tu mieszkają.

Kowen, sabaty, inne formy religijnej praktyki.
Czy jest punktualnie na każdym nabożeństwie w Kowenie? Absolutnie nie. Zdarza jej się zaspać, przegapić, zapomnieć, ale i tak bywa w Whitecroft o wiele częściej niż przeciętny zjadacz chleba; angażuje się w społeczność i wiarę.
Każdy sabat święci tak, jak tradycja nakazuje.

Knieja Godryka, a pod nią chatka na kurzej stopie.
Hej, często tu bywasz w tym lesie? Bo Helloise bywa dzień w dzień, najlepiej cały dzień, od świtu do nocy, od zmierzchu po świt. A przynajmniej bywała. Jeśli również identyfikujesz się jako entuzjasta Kniei, z pewnością na siebie wpadliśmy.
A może byłeś tylko na jednym spacerze, ale zainteresowała cię chata na kurzej stopie i do niej zajrzałeś?

Twórczyni eliksirów, lecz również świec, kadzideł, przedmiotów drewnianych.
Bardzo wygodnie napisałam NPC "stara baba, twórczyni eliksirów i zielarka spod Kniei", po której Helloise odziedziczyła wspomnianą renomę (odjąć "stara", bo jest młoda i piękna).
Jej produkty są dobrej jakości — ma bardzo szeroką wiedzę przyrodniczą i zdolne ręce. ... nawet jeśli jej dom nie wygląda jak profesjonalnie prowadzona pracownia.
Nie ma w Heli jednocześnie prawie w ogóle smykałki do interesów. Nie bada stawek rynkowych, nie liczy sobie dużo, czasem akceptuje barter. Próg cenowy przystępny.
Największą wadą jest jej nieprzewidywalność. Czasem zdarzają się opóźnienia, bo nie zaprząta sobie głowy ustalaniem grafiku czy inną organizacją pracy. Bywa, że odmawia przyjęcia zamówienia, bo czegoś jej się nie zachce robić i nie zamierza się zmuszać.

Choć potrafi tworzyć różdżki czy miotły, Helloise raczej nie jest z tego znana i nie aspiruje do podbicia żadnego z tych rynków. Wykonuje drobne naprawy lub różdżki dla znajomych i rodziny. Jej ulubione tematy do tworzenia w drewnie to natomiast magiczne maski i zabawki — latające ptaszki, dziwne laleczki, kukiełki, które same podskakują, koniki na biegunach, zaklęte domki dla lalek z bajerami. Jest to najbardziej lamerskie użycie tej przewagi wartej II, jakie widziało to forum.

Romanse.
Może i nie idzie z nią ułożyć życia, ale Helloise zdecydowanie sobie nie odmawia przyjemności.
Preferowane kobiety dowolnego statusu i mężczyźni czystej krwi.

Zaginione dziecko.
This baby was wanted. Uciekła z domu i była zaginiona od grudnia 1955 przez prawie rok. Nie mam pojęcia, czy czarodzieje mają child alert ani jak wyglądają procedury, ale myślę, że było to w jakiś sposób dane do wiadomości.

Rodzina i przyjaciele rodziny.
Na czystokrwiste bankiety się ta panienka nie nachodziła, ale wciąż ma rodzinę. W tym dusznym układzie rodów zawsze palców u rąk brakuje do policzenia kuzynów, bratanków, siostrzeńców, a i rody lubią się ze sobą przyjaźnić.
Ojciec: Rowle. Matka: Greengrass.

Hogwart.
W latach 1950-1955; Hufflepuff. Mała Hela była niegrzeczna i niezbyt mądra, ale do kogoś przecież otwierała usta, nawet jeśli nie byliśmy przyjaciółmi na śmierć i życie.

Ostoja dla zwierząt McGonagallów.
Jako sympatyczka zwierząt, Helloise wspiera Ostoję, tworząc eliksiry lecznicze dla magicznych istot. Można ją czasem spotkać również na miejscu.

Incydent Śmierciożerczy...
Tak wyszło, że trafiła podczas Spalonej Nocy na spotkanie taktyczne Śmierciożerców i wydawała eliksiry terrorystom. Starała się nie rzucać w oczy i miała maskę, ale można kombinować.

A poza tym Helloise jest ciekawska i otwarta.
Jeśli zupełnie brakuje nam zaczepki, to wystarczy, że zdradzisz się jakimś talentem czy wiedzą, a jest duża szansa, że ją to po prostu zainteresuje. Może i wie o świecie tyle, co nastolatka, ale jest też po dziecięcemu ciekawa. Wróżby, wizje, seanse, runy, egzorcyzmy, podróże, animagowie, klątwy — wszystko łapie jej ciekawość, szczególnie jeśli wie o tym niewiele. Hela ma — co może nieintuicyjne, bo żyje w samotni — ekstrawertyczną naturę: lubi rozmawiać, nie ma problemu z zaczepieniem przypadkowych osób i czuje się przy ludziach komfortowo (co nie zawsze działa w drugą stronę).


dotknij trawy
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#19
15.03.2026, 18:59  ✶  

Skąd można znać panią Mulciber?


Pomyśl, że to italian mafia lofi sen



Z Hogwartu - Uczęszczała do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w latach 1950-1957, Slytherin. Lorien była typową czystokrwistą panienką, której głównym pozalekcyjnym hobby było wydawanie małej fortuny na wycieczkach w Hogsmeade, bullyingowanie szlam i umawianie się w ścisłej tajemnicy z nieczystej krwi Hatim Greybackiem. Należała do Klubu Ślimaka. Mogła ci płacić za robienie za nią zadań domowych (z każdego przedmiotu poza Historią Magii), mogła udawać twoją najlepszą przyjaciółkę lub rzeczywiście cię lubić (zwłaszcza jeśli wygrywałe/aś dla niej gargulki na szkolnych korytarzach albo ją adorowałe/aś). Ewentualnie do znajomych ze szkoły mogę przyjąć wszystkich tych, z którymi kolegował się jej autystyczny przyszywany brat - Alexander Mulciber.
Nie przyjmuję szkolnych romansów, te już mam.

Z Ministerstwa Magii (głównie DPPC/Wizengamot) - Lorien tuż po szkole wylądowała na stażu w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów. W 1963 roku (po zmianach władzy) została sędzią Wizengamotu, wchodząc na miejsce swojego ojca Philipa Croucha. Od tego czasu nie ruszyła się ze swojego stołka, ma gabinet na II piętrze (w sąsiedztwie Biura Aurorów). Jak przystało na pracoholika - często można ją spotkać w pracy i złapać na korytarzu, zdarza jej się wpadać na plotki do innych działów. Dodatkowo od paru lat prowadzi wykłady ze stażystami DPPC dot. prawa magicznego i więziennictwa. W Ministerstwie jest znana ze swoich absurdalnie prawicowych poglądów + zawsze mogłe/aś usłyszeć jak się wypowiada o potrzebie zaostrzenia kar w Azkabanie.

Z wszelkich przyjęć, spotkań czystokrwistej socjety itd.- Aż do wiosny 1972 roku Lorien była wyjątkowo aktywna na salonach. Można ją znać z przyjęć, na które targała ją w młodości jej matka - Adeline Prewett (planująca ją wyswatać) czy też tych z lat późniejszych. Ostatnimi czasy pokazuje się na nich zdecydowanie rzadziej (tłumaczy to stanem zdrowia) i bywa głównie na tych związanych z działalnością charytatywną, szeroko zrozumiałą kulturą i sztuką i/lub hazardem.

Z kasyn Prewettów i wyścigów konnych - Szczególnie w młodości często się w nich pojawiała, ale nawet teraz można czasem ją zobaczyć na trybunach czy przy stoiskach bukmacherskich.

Z Włoch - jej rodzina (boczna gałąź rodu Prewett) zamieszkuje od pokoleń Sycylię, a Lorien często tam po prostu bywa. Może miałe/aś jakieś zatargi z tamtejszą magiczną mafią i znasz jej ukochanego wujka Benito?

Inne - Lorien jest chora, więc mogę przygarnąć ewentualne spotkania i zapoznania na korytarzu w Mungu. Często odwiedza też ostatnimi czasy Lecznicę Dusz z powodu przebywającego tam Donalda Mulcibera.
Raczej nie odwiedza barów czy pubów, ale ma kanonicznie jedną ulubioną kawiarnię w niemagicznym Londynie, która została kompletnie zniszczona po Spalonej Nocy - więc z tym też można coś pokminić.
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#20
16.03.2026, 11:22  ✶  

Rodolphus Lestrange


Z Hogwartu


Uczęszczał do Hogwartu, trafił do Slytherinu. Poszedł do szkoły w 1962 roku.

Ministerstwo Magii



Pracuje w Departamencie Tajemnic. Możesz go mijać na korytarzach Ministerstwa, możesz wpaść na niego na którymś z pięter lub w windzie. Sumienny Niewymowny zawsze jest na czas, a gdy potrzebna jest współpraca między departamentami, często z niej korzysta (nie dlatego, że chce, ale dlatego, że mu każą). Małomówny i chłodny w obyciu, ale jeżeli go zaczepisz: odpowie, będzie nawet szarmancki. Tak, jak mamusia go uczyła.

Little Hangleton


Od końca sierpnia tam mieszka - w niewielkim domku na uboczu. Zdarza mu się pójść na targ czy po prostu na spacer, nie skrada się jak jakiś pojeb, więc codzienna wyprawa po świeże pieczywo czy przybory do pisania lub inne pierdolety to doskonały moment, żeby go zaczepić.

Pokątna, Horyzontalna


Często tam bywa ze względu na fakt, że mimo zmiany zamieszkania ma tam wciąż sporo rzeczy do załatwienia. Odwiedza magiczne sklepy i wciąż ma mieszkanie, które obecnie stoi puste, na Horyzontalnej.

Bale, bankiety


Nie każdy, ale czasem musi się pokazać, bo tak wypada. Wiadomym jest, że nie lubi tego typu spędów, ale nazwisko i status rodziny nakazują mu się czasem na takim pojawić.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (3): « Wstecz 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa