• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta [Jesień 1972] Spalona Noc - Wątek główny

[Jesień 1972] Spalona Noc - Wątek główny
Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#81
23.06.2025, 14:49  ✶  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: Horyzontalna
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: klik
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie: Gdy spróbowała się ewakuować z płonącego miasta, wpadła w chmurę dymu, która przyprawiła ją o problemy z oddychaniem. Jej mieszkanie ocalało, ale pojawiła się w nim dziwna runa.
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
Innego końca świata nie będzie
Tłumacz
These scars don’t lie,
I’m living in an empty time
Falling through space,
I’m living in an empty place.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ubrany na czarno. Z bliznami na twarzy. Puste spojrzenie. 180cm.

Martin Crouch
#82
23.06.2025, 20:22  ✶  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: mieszkanie Elisabeth i Boba Crouch, Niemagiczny Londyn, Westminster
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: klik
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie:
Martin siedział sobie w domku i odpoczywał po wycieczce na Karaiby, którą odbył ze swoim bratem. Pobyt poza Wielką Brytanią sprawił, że na moment zapomniał o nieprzyjemnej sytuacji politycznej. Wybuch pożaru był dla niego silnym wstrząsem przypominającym o rzeczywistości. A jednocześnie przypomniał o tragicznej śmierci brata. Płomienie go przyzywały, a umysł gorączkowo przewijał skromną listę kontaktów pełną osób, które mogły być w tym momencie zagrożone. Z myśli wyrwało go zaskakujące spotkanie z kolegą ze szkoły, z którym spędził tą gorącą noc.
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
x
Czarodziej
Magia przemija. Słowo zostaje.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na 185 cm, szczupły, elegancko ubrany, ma bardzo ciemne oczy, w których tęczówki zlewają się ze źrenicami. Pachnie fiołkami, mówi cicho i kwieciście.

Cassian Blishwick
#83
23.06.2025, 20:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.06.2025, 22:19 przez Cassian Blishwick.)  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: Mieszkanie Cassiana, Niemagiczny Londyn, Camden
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: rzuty
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie: Cassian był w swoim mieszkaniu i spokojnie sączył herbatę, słuchając radia, gdy doszło do ataku.
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
Poczatek nocy
[miejsce na sesje]
[miejsce na sesje]
adwokat diabła
They will eat from the ground
beneath my throne
wiek
93
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
publicyska, prawniczka
Szczupła kobieta w podeszłym wieku, która swój wysoki wzrost (177 cm) podkreśla chętnie obcasami, nie pozwalając byle komu patrzeć na siebie z góry. Całą swoją prezencją zwraca uwagę: upinaną w wymyślne kształty fryzurą z siwych włosów, eleganckim i drogim strojem, ciężką biżuterią.

Philomena Mulciber
#84
17.07.2025, 07:47  ✶  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: własna kamienica na Horyzontalnej
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: klik
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie: Philomena przyjmuje w swojej kancelarii rannego Śmierciożercę. Z łaską pomaga mu opatrzyć rany. Pozostawia w kancelarii dyspozycje dla swojego asystenta, zachęca Śmierciożercę do roznoszenia ulotek jej firmy, po czym idzie spać snem sprawiedliwego do rodowej posiadłości w Yorkshire.
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
Kość Piętra (karta rannego Śmierciożercy, tl;dr: pomagam, ale się nie cieszę)


głosujcie na mnie, bo nie macie innego wyjścia
jebać gobliny soł macz

he is – an a b y s s

wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Zielono-niebieskie bystre tęczówki spoglądają na otaczający go świat z rezerwą, chociaż gdzieś głęboko można dostrzec błysk, który towarzyszył im nieustannie jeszcze kilka lat temu. Przeważnie porusza się o lasce – bez niej kuleje – ciągnie protezę za sobą, bo ta na zawsze pozostanie obca. Jest wysoki (191 centymetrów wzrostu) oraz postawny, a szerokie barki dalej przypominają te należące do doświadczonego w boju pałkarza. Mówi spokojnie; nigdy nie podniesie na swego rozmówce głosu. Jego ubiór jest do bólu praktyczny i zwyczajny, a palce, oprócz sygnetu rodowego nie przyozdabia biżuteria. Pachnie pergaminem, dymem żarzącego się w pracowni ognia i miętą.

Caius Burke
#85
29.07.2025, 20:18  ✶  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: sklep u Borgina & Burke
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: klik
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie: Na początku nie był świadomy pożogi siejącej spustoszenie na angielskiej ziemi; dopiero wiadomość od ojca, o płonącej posiadłości, o drogocennościach, które uległy zniszczeniu w pożarze, wybudził Caiusa z letargu wieczora przepełnionego pracą nad kolejnym projektem.
Wyszedł na ulicę być może by pomóc, być może chciał ratować znajome mu twarze, czarodziejów jakich widywał od zawsze na Nokturnie, a być może by podziwiać piękny w swej okrutności pożar, wywołany przy pomocy nieznanych mu zaklęć. Wszechobecny dym nieprzyjemnie piekł oczy i utrudniał widoczność, i chyba dlatego nie udało mu się zauważyć czarodzieja, jednego z wielu, którzy za plecami raczyli go spojrzeniami bogatymi w obrzydzenie i nienawiść - potem był ruch poparzonej dłoni dzierżącej różdżkę, wycelowany prosto w twarz zamyślonego Caiusa, a potem było nic, bo osłabiony okropnością tamtejszej nocy organizm przeciwnika, nie był w stanie wykreować nawet krztyny płomienia. Obrzydzony, spojrzał w stronę nieznajomego z politowaniem i ulotnił w bliżej nieznanym kierunku.
Te wydarzenia potraktował jak znak; czas obojętności przeminął, musiał odpowiedzieć na wołanie jednej ze stron.
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
x
x
x


Ah, there he is.
That motherfucker.
What a tool.
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#86
30.07.2025, 21:43  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.08.2025, 17:46 przez Cynthia Flint.)  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: Posiadłość Flintów
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: Tutaj
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie: -
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
"The fires of suffering become the light of consciousness" [#1 Tego, co działo się w chwili, kiedy z nieba zaczął sypać się popiół.]
"It's always darkest before the dawn" - w trakcie [#1 Zdarzenia powiązane kością Pięter]
"If you’re going through hell, keep going."[#1 Zdarzenia powiązane kością Lokacji]
"Just do what I say and I'll love you" - w trakcie
x
x
x
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#87
31.07.2025, 23:21  ✶  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: Prawa Czasu
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: klik
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie: Lyssa grała w karty z Peregrinusem i Cassandrą w Prawach Czasu, kiedy okazało się, że wybuchły pożary. Reszta nocy to festiwal żałości, bo nie dość że Trelawney jej ubrudził sukienkę własną krwią, to ktoś ją jeszcze oblał farbą.
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
Początki Spalonej Nocy - gra w karty z Peregrinusem i Cassandrą
x
x


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Ten Inny
Musicie mnie zaakceptować, bo nie mam zamiaru dla nikogo się zmieniać.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Brązowooki, ciemnowłosy brunet, z minimalną ilością siwych kosmyków, mierzy 183cm wzrostu. Zawsze ubiera się elegancko, odpowiednio do sytuacji.

Laurence Lestrange
#88
16.08.2025, 19:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2025, 11:19 przez Laurence Lestrange.)  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: Francja. Mieszkanie w Paryżu.
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: klik
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie:

Nikt nie wiedział, co może wydarzyć się we wrześniu 1972 roku. Na ten miesiąc, Laurence wziął urlop wypoczynkowy i wyjechał z synem, pięcioletnim Louisem do Francji. Celem podróży był nie tylko sam odpoczynek od pracy, ale przede wszystkim szukanie sposobu na całkowite wyleczenie się z choroby, jak i spędzanie czasu w towarzystwie dawnej miłości. Camille Delacour.

W nocy z 8 na 9 września, Laurence z synem przebywali w wynajmowanym mieszkaniu w Paryżu. Lestrange o atakach dowiedział się z przekazywanych informacji we Francji (jak magiczne radio i prasa). Zważając na swoje wysokie stanowisko, zdziwił go fakt, że nie otrzymał listu z Brytyjskiego Ministerstwa Magii. Zaniepokojony tymi wydarzeniami, napisał i wysłał listy do rodzeństwa i kuzynostwa, licząc na jakąkolwiek odpowiedź, chcąc dowiedzieć się, czy w rodzinie nikt nie ucierpiał.

Otrzymawszy odpowiedzi od kuzynostwa, Laurence postanawia skrócić swój urlop i natychmiast wraca do Anglii. Jego syn pozostaje we Francji, pod opieką jego ukochanej.

Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
Nawiązanie do wydarzenia
Spalona karta: Bezpieczeństwo - rozegrane po spalonej nocy, po powrocie Laurenca do Anglii.
Dodatkowo:
Ocena Sytuacji - rozgrywane z MG w celu oszacowania pracy w Ministerstwie po Spalonej Nocy i podjęcie działań

Listy wysłane w późniejszych terminach:
List do brata, Louvaina
List do brata, Williama
List do siostry, Annaleigh
List do kuzyna, Rodolphusa
List do kuzyna, Corneliusa
List do kuzynki, Victorii
Bitch boży
The Lightbringer in the streets,
Delightbringer in the sheets
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
Połykacz ognia, akrobata cyrkowy
Pożoga gorejąca w niebieskich oczach (he's always in heat!!) i figlarne iskierki ognia: te igrające w jego spojrzeniu – zawsze zbyt intensywnym, jak u męczennika przeżywającego ekstazę – i te pośród zmierzwionych wiatrem blond włosów, w których blask pochodni wydobywa rudawe refleksy świetlne. Pod opuszkami wiecznie poparzonych palców czai się obietnica płomieni. Sam jest niczym żyjący płomień, z ruchami, w których tkwi niewymuszona pewność siebie – ale i swego rodzaju nieprzewidywalność. Ogień otula tego postawnego (1,80 m) mężczyznę równie szczelnie, co płaszcz bożej łaski, i tylko woń kościelnych kadzideł potrafi zamaskować towarzyszący mu zawsze swąd dymu i zapach benzyny. Podstawowe wyposażenie Jima obejmuje: uśmiech cherubina z renesansowych obrazów, bardzo charakterystyczny, wyjątkowo głęboki głos, w którym przebrzmiewają nuty irlandzkiego akcentu, starą podręczną biblię, elegancki komplet składający się z białej koszuli, dopasowanych spodni, kamizelki i niewielkiego noża od Flynna (all removable) oraz drewnianego krzyżyka (NOT REMOVABLE), a także chęć zbawienia całego świata (w butonierce).

The Lightbringer
#89
16.08.2025, 20:11  ✶  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: dzwonnica Katedry Westminsterskiej w niemagicznym Londynie.
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: klik
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie: Gdy wybuchły pożary, palił papierosa na szczycie dzwonnicy Katedry Westminsterskiej. Potem pomagał w ewakuacji mugoli na terenie niemagicznego Londynu, próbował gasić ogień za pomocą swoich mocy. Na krótko przed świtem, pomógł nieznajomej kobiecie obciążonej klątwą maledictus, której zagroził agresywny mężczyzna, prowokując ją do przemiany w ptaka. Po tym jak odstawił ją do szpitala (tutaj też miało miejsce wydarzenie dotyczące jego karty pięter, gdzie nie chciano dopuścić go do uzyskania bezpośrednio pomocy medycznej), powrócił do cyrku.
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
[08/09.09.1972] All you have is your fire and the place you need to reach – z Lorien Mulciber


gniew mój wybuchnie
jak ogień będzie płonął
i nikt nie zdoła go zgasić
Karma police
"Bijące serce Zakonu" – cytat by Woody Tarpaulin (czyli twój stary najebany gada z kolegą o tym, jak był zomowcem i pałował księży na ulicach)
wiek
52
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Auror na pełen etat, majster na pół
Myślisz sobie, "ale skurwysyn", i masz w sumie rację. Szczupły, zawsze schludnie ubrany mężczyzna w średnim wieku o jasnobrązowych włosach. Niby chudy, ale jednak byk. Jak na kogoś raczej średniego wzrostu (mierzy dokładnie 1,78 m), podejrzanie mocno lubi patrzeć z góry na przestępców, których przetrzymuje w swojej sali przesłuchań. Wygląda na starszego, aniżeli jest w rzeczywistości: na jego twarzy zaczynają już rysować się zmarszczki, a pod zmęczonymi, ciemnozielonymi oczyma, widać cienie od niewyspania. Nie jest kimś, kto przesadnie dba o swój wygląd, a jednak, przepisowy mundur aurora zawsze ma idealnie wyprasowany, kołnierzyk koszuli stoi sztywno, a buty – wydają się być świeżo pastowane. Wyważenie Aarona wynika z wtłoczonego przez lata służby aurorskiego rygoru, zaś wojskowa elegancja – z przekonania o potrzebie zachowywania wewnętrznej dyscypliny bez względu na okoliczności. Przynajmniej w godzinach pracy jest elegancki, bo po cywilnemu ubiera zwykle stare łachy robocze, w których jest mu najwygodniej. Widać po nim, że pracuje manualnie, ręce ma bowiem szorstkie, z widocznymi odciskami. Jego ruchy cechuje precyzja i pewność siebie. Na co dzień pachnie wodą po goleniu (od lat tą samą), roztaczając wokół siebie mdłą woń najtańszej kawy z ministerialnego automatu, zmieszaną z dymem papierosowym. Na prawej ręce ma dwa tatuaże, które zwykle chowa jednak pod zaklęciami maskującymi.

Aaron Andrew Moody
#90
16.08.2025, 20:14  ✶  
Miejsce, w którym znajdowała się postać w chwili ataku: Niemagiczny Londyn, Camden, okolice mieszkania Moody'ego
Link do rzutów Spalonymi Kośćmi: klik
Krótkie streszczenie tego, co robiła w tym czasie: [piszę rekrutację do Zakonu Feniksa]
Sesje rozegrane ósmego i dziewiątego września:
x – z Woodym Tarpaulinem


– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (11): « Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa