• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Zakamarki Duszy Kochać i niszczyć, być kochanym i być zniszczonym

Kochać i niszczyć, być kochanym i być zniszczonym
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1
04.02.2024, 21:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2024, 21:57 przez Eutierria.)  

O tym, jak nasze postacie kochaja i chcą być kochane


Post z tego tematu będzie można zalinkować na profilu (albo na przykład w rzucie oka), żeby dać współgraczom lepszy ich obraz, a przy okazji zadane tutaj pytania mogą okazać się inspirujące i pomogą nam zbudować ciekawszego bohatera. Pytania pomocnicze przygotowałam samodzielnie. Jeżeli ktoś ma pomysły na nowe, podeślijcie mi je drogą prywatnej wiadomości. Zachęcam do skorzystania z nich, jeżeli będą w jakiś sposób pomocne, ale zaznaczam, że ten temat nie ma obligatoryjnego wzoru. Możecie zapełnić go treścią w taki sposób, w jaki chcecie. Przypominam też o opcji dodania do postów filmików, zdjęć z różnych serwisów. Za wypełnienie można otrzymać odznakę Zakamarki Duszy.

Lista pytań


  • Jak twoja postać definiuje miłość?
  • A jak zakochanie, zauroczenie?
  • Po czym poznaje, że kogoś kocha lub nie?
  • Czy to dla niej uczucie, zaangażowanie emocjonalne czy może coś zupełnie innego?
  • Czy postać jest aktualnie zakochana? W kim?
  • Co przyciąga ją do drugiej osoby? Jakie są jej odczucia względem niej?
  • Czy postać jest szczęśliwa w tej relacji?
  • Kim są najważniejsze osoby w życiu postaci? Czy powiedziałaby o nich, że je kocha?
  • Czy miłość to dla twojej postaci trudny temat?
  • Często myśli o miłości lub jej braku?
  • Czy nie będąc w żadnej romantycznej relacji, odczuwa pustkę?
  • Posiada romantyczne wyobrażenia, marzenia dotyczące idealnego związku lub partnera?
  • Wierzy w prawdziwą miłość czy jest pragmatyczna?
  • Słysząc „zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia” czuje romantyzm, czy wywraca oczami?
  • Jak ważna w relacjach romantycznych jest dla twojej postaci cielesność?
  • Posiada jakieś wyjątkowo dobre lub złe doświadczenia miłosne?
  • Straciła kiedyś miłość?
  • Straciła kogoś kocha ze swojej winy?
  • Miała kiedyś złamane serce, doświadczyła traumy miłosnej?
  • Jak wyraża uczucia w związku?
  • Jak wyraża uczucia w relacji z rodziną, przyjaciółmi?
  • W jaki sposób postać chce być kochana?
  • Jest otwarta emocjonalnie, czy bierze wszystko z rezerwą?
  • Jakich gestów używa, aby wyrazić uczucia?
  • Jakich słów używa, aby wyrazić uczucia?
  • Czy mówiąc do kogoś, kogo kocha, ma inny ton głosu?
  • Preferuje długotrwałe związki, czy woli innego typu relacje, przygody miłosne?
  • Potrafiłaby kochać kilka osób jednocześnie?
  • W jaki sposób ocenia wartość związku długoterminowego?
  • Czy twoja postać w ogóle lubi być zakochana?
  • Czy stan zakochania ją do czegoś inspiruje?
  • Czy bliskość emocjonalna z innymi osobami jest dla niej kluczowa dla wewnętrznego szczęścia?
  • Czy życie rodzinne daje jej spełnienie?
  • W jaki sposób postać zabiega o swojego partnera?
  • Ma jakieś fajne teksty na podryw, a może jest milczkiem, który stoi w roku sali i czeka, aż ktoś poprosi go do tańca?
  • Czy po imprezie, na której postać nie odezwała się ani słowem, wraca do domu i romantyzuje pod prysznicem jak inaczej mogłoby potoczyć się przyjęcie, z kim mogłaby zatańczyć?
  • Jakie ma preferencje w kwestii zalotności? Lubi otwarty flirt?
  • Czy postać była kiedyś w trójkącie miłosnym?
  • Ile jest w stanie zrobić dla kogoś, kogo kocha?
  • Wybaczyłaby zdradę? Zdradziłaby? Jak wpłynęłaby na nią zdrada?
  • Jak wiele znaczą dla niej słowa "kocham cię"? Rzuciłaby je na wiatr? Używa ich często?
  • Jak wygląda jej idealna randka?
  • Jak wygląda najgorsza randka...
  • Chciałaby dzielić z kimś dom, przedmioty, konto w banku Gringotta...?
  • Chciałaby zmienić nazwisko na nazwisko męża?
  • Lubi rodzinę swojego partnera? Jego znajomych, przyjaciół?
  • Jej partner i jego otoczenie muszą być idealni, czy zniesie drobne i niedrobne mankamenty?
  • Weszłaby w relację romantyczną z kimś tej samej płci?
  • Jak znosi kłótnie w rodzinie lub związku?
  • Była kiedyś w toksycznej relacji? Toksyczna była ona czy partner?
  • Jakie prezenty lubi dostawać? Sprawia jej to radość?
  • A jakie prezenty lubi dawać?
  • Chciałaby wziąć ślub?
  • Chciałaby mieć dzieci?
  • Jak postać radzi sobie z odrzuceniem?
  • Skrzywdziłaby kogoś, kto ją odrzucił?
  • Zniosłaby wszystko dla prawdziwej miłości?
  • Wspomina nadal swoje dawne miłości?
  • Uważa, że da się przestać kochać?
  • Okazuje uczucia publicznie, czy woli zachować prywatność?
  • Jak reaguje na publiczne gesty miłości, wyznania uczuć?
  • Mogłaby funkcjonować jako celebryta, którego życie miłosne jest szeroko komentowane?
  • Wzięłaby ślub z kimś, kogo nie akceptują rodzice?
  • Wierzy w chemię między ludźmi czy uważa miłość za kwestię wyboru?
  • Boi się zobowiązań?
  • Relacje romantyczne są dla niej generalnie źródłem radości, czy... smutku?
  • Uważa się za romantyka?
  • Uważa, że miłość przynosi głównie ból i cierpienie? Czy ból i cierpienie sprawiłyby, że przestałaby pożądać miłości?
  • Byłaby w stanie zabić z miłości? Zabiłaby kogoś dla kochanej osoby, czy zabiłaby kogoś, kogo kocha (np. z zazdrości)?
Świnkowa panienka
I’m sorry I said you cheated…even though you DID cheat!
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ślicznie ubrana dziewczyna o nieskazitelnym upięciu jasnych włosów i zadartym nosku. 169cm || przeciętna budowa ciała || bardzo jasne włosy || ciemnoniebieskie oczy

Peppa Potter
#2
18.02.2024, 21:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.02.2024, 21:43 przez Peppa Potter.)  
Gdyby spytać Peppy, czym jest miłość, skrzyczałaby rozmówcę, że to głupie pytanie i przecież to oczywiste. Ale odpowiedź by nie padła. Dziewczyna nie zastanawiała się nigdy nad tym. Niespecjalnie obchodzą ją miłosne uniesienia. Wydaje jej się, że miłość, taka ogólna, to jak się dba i szanuje drugą osobę oraz lubi się spędzać z nią czas. Zakochanie zdefiniowałaby jako to samo, z tym wyjątkiem, że jest się ślepym na wszelkie wady drugiej strony i odczuwa się też radość bardzo intensywnie. No i, że dotyczy tylko romantycznych odczuć. Nie odróżnia zakochania od zauroczenia, dla niej to to samo. Uważa, że miłość i zakochanie to emocje, które odczuwa się względem innej osoby, tak samo jak przyjaźń, czy niechęć.

Ciężko byłoby jej powiedzieć, kogo kocha, a kogo nie. Na pewno wymieniłaby rodziców, brata, Mayę i kilku innych najbliższych członków rodziny. Ale dziadka od strony matki, z którym właściwie nie rozmawia? Jakby się zastanowić, to był jej zupełnie obojętny. Peppie wydaje się, że nie można kochać kogoś tylko dlatego, że jest rodziną, jednocześnie nie potrafiłaby wyjaśnić innego powodu, dla którego uznaje, że kocha James'a, skoro go tak serdecznie nienawidzi. Nigdy nie wyznałaby słownie uczuć drugiej osobie - wyraża je poprzez działanie.

Na co dokładniej Peppa zwraca uwagę u mężczyzn? Muszą prezentować się nienagannie, ale też posiadać jakiś element indywidualizmu. Zwyczajny czarodziej w ładnej szacie nie zrobi na niej wrażenia. Pannę Potter absolutnie odrzuca jakakolwiek niechlujność w wyglądzie, czy zachowaniu. Dotyczy to też oznak biedy.

Peppa nie marzyła o miłości. Chciała wyjść za bogatego, dobrze postawionego i wpływowego mężczyznę. Mógł być nawet dużo starszy, a i zostawiała pewien margines błędu dla wszelkich kontrowersji z nim związanych, nawet przed potencjalnym nawiązaniem romansu. Nie tyle nie wierzy w "miłość od pierwszego wejrzenia", co uważa, że coś takiego może być prawdopodobne raz na milion lat. Od przyszłego małżonka wymaga pieniędzy, utrzymania reputacji i tyle. Nie muszą się nawet lubić. Zdecydowanie posiadaliby osobne sypialnie, a nawet skrzydła domu. Ich majątek byłby wspólny i to ona by nim zarządzała. Tak, mogła pracować i nie miała nic przeciwko wykonywaniu wszelkich obowiązków żony.

Dość późno dowiedziała się, jak powstają dzieci. Nawet przed tym, temat całowania wydawał jej się troszkę obrzydliwy. Obecnie jest ciekawa tego typu doznań, aczkolwiek nie na tyle, by złamać jakiekolwiek swoje zasady. Osobiście nie uznaje przygodnych romansów, czy współżycia przed ślubem za coś złego, ale oczywiście wyraża się o takich rzeczach, jak o skandalach. Sama nie wie, czy zdobyłaby się na takie "złamanie reguł", ale wydaje jej się, że tak.

[Wynik testu BDSM gratis]

Wiele spraw związanych z miłością jest dla Peppy wielką niewiadomą. Dopiero rozpoczęła przygodę z prawdziwym zakochaniem, w którym rzeczywiście dane jest jej kontaktować się z obiektem westchnień. Od tego czasu nie myślała o swoim stosunku do ślubu dla pieniędzy, o czym raczej nie pomyśli, jako że jej sympatia i tak pochodzi z bogatej rodziny. Prawdziwym wyzwaniem byłoby dla niej zakochanie się w chłopaku z ubogiej rodziny lub o bardzo złej reputacji.

Chłopcy w Hogwarcie niechętnie spędzali z nią czas, tak więc poza kuzynami (którzy też za nią nie przepadali), nie miała specjalnie kontaktu z płcią przeciwną. Ilość flirtów w jej życiu to okrągłe zero, chyba, że liczyć jej nieudolną walkę o względy Rabastana podczas przygody w windzie.

Panna Potter miała kilku chłopców na oku, ale najintensywniejszych doznań emocjonalnych doświadczyła w kierunku Rabastana Lestrange. Starszy uczeń zauroczył ją całą swoją prezencją... i niczym więcej, bo też nie miała okazji go poznać. Swoje uczucia do niego postanowiła totalnie wygasić, gdy odkryła, że matka chłopaka pochodzi od Potterów.
Relacja ta nabrała innego obrotu po szkole. Zobaczyła go siedząc na widowni. Świat dorosłych był tak duży, cóż komu po tym, że wzdychała do być-może-kuzyna? Tym razem postanowiła bardziej zainteresować się tematem. Pomocne było poznanie kogoś innego z rodziny Lestrange - dało jej to wymówkę do podpytania rodziny o pokrewieństwo z tym rodem. Niestety nie dostała zbyt wielu informacji.
Kolejny przełom nastąpił, gdy utknęła z Rabastanem w windzie. Spędzili sam na sam kilka minut w obliczu śmierci. Udało jej się nie tylko zdobyć imiona jego rodziców, ale i rozpocząć korespondencję. Również sprawa pokrewieństwa została rozwiązana - gdyby marzenia Peppy się spełniły, nie złamane byłoby ani prawo, ani obyczajowość... chociaż nie obyłoby się bez kontrowersji ze strony znających nazwisko panieński matki Rabastana.

Z innych wątków: tak, Peppa chciałaby mieć dzieci, bo jak to tak bez dzieci, ale nawet myśleć jej się nie chce o samym procesie ciąży. W przypadku związku dla pieniędzy, nie zwracałaby uwagi na zdrady, a nawet pomagała małżonkowi ukryć je przed oczami społeczeństwa. Gdyby jednak doświadczyłaby tego ze strony prawdziwej miłości - cała energia z tego uczucia przelałaby się w nienawiść do ukochanego, bądź jego kochanki. Peppa ma niejednoznaczny stosunek do homoseksualizmu. Jako osóbka tradycyjna, uznaje takie relacje za niedopuszczalne. Z drugiej strony, w szkole sama popychała jednego kolegę w ramiona drugiego, byleby odczepili się od jej przyjaciółki.
Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#3
28.05.2024, 21:36  ✶  
Miłość dla Neila jest czymś dla czego żyje. Miłość do rodziny pcha go codziennie do pracy, sprawia, że wychodzi z domu, spotyka ludzi, dba o siebie, choćby jako zachęta do wzięcia prysznica i ubrania się. Z drugiej strony jest czymś, co powoli zaczyna go ciągnąć na dno. Choroba ojca, pragnienie wsparcia finansowego rodziny, kocha ich, nie zostawi ich, przez co urabia się po łokcie, przez co jeździ w jedną i drugą, wożąc pieniądze, przywożąc rzeczy, świece, kadzidła, leki, przez to boi się rozwoju, bo ten zawsze wiąże się z ryzykiem. Tkwi w jednym miejscu, ani w lewo, ani w prawo, ani przód, ani tył.
Inna miłość, jaka jest dla niego ważna jest tą romantyczną. Od zawsze jej szukał, nawet znalazł ją, w akademii, ale nie skończyło się to ani trochę dobrze. Oberwał po tyłku, porządnie. Myślał, że nauczył się na swoich błędach, ale w jego życiu pojawiła się kolejna osoba, jakiej zaufał, jaką pokochał, bez wzajemności. Życie kołem się toczy i wie, że ponownie się zawiedzie, ponownie będzie płacz i złość na siebie za naiwność. Mówi się, że do trzech razy sztuka, ale tym razem ma na celu, aby drugi raz był tym ostatnim.
Cierpi wiedząc, że ponownie mu się nie udaje, że rodzice mieli rację mówiąc te wszystkie straszne rzeczy o miłości mężczyzny do mężczyzny, ale im więcej widzi takiej miłości, im więcej jej odczuwa, tym bardziej zdaje sobie sprawę, że te okropności są prawdą i smutną rzeczywistością, z jaką musi się pogodzić. Co prawda zna siebie, wie, że czuje, co czuje, że chce dawać miłość, kwiaty, chce całować, uszczęśliwiać drugą osobę, a nie tylko z nią sypiać. Na pewno jest na tym świecie ktoś taki jak on, po prostu go jeszcze nie spotkał i nie zamierza szukać. Lepiej skupić się na czymś bardziej stabilnym, jak praca, rodzina, mieszkanie. Nie sądzi więc, żeby przyjął kolejną ofertę miłości, a przynajmniej ma nadzieję, że dzięki staraniom nie będzie idiotą po raz trzeci, bo z odrzuceniem nie radzi sobie najlepiej. Jest strasznie zazdrosny i męczy się kiedy jego uczucia są nieodwzajemnione, zrzuca to na młodość i niedoświadczenie, na idealizm, który rozkruszy się przy kilku porządnych kopnięciach w tyłek, a później stanie się jak każdy inny facet, dla którego liczy się tylko dobra zabawa i brak konsekwencji. Koło.
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#4
26.09.2024, 19:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.09.2024, 20:06 przez Rodolphus Lestrange.)  
[Obrazek: 8818275081640b14a7616663a5ad907d.gif]

Kiedyś Rodolphus wierzył w miłość. Widział kochających się rodziców i dorastał w domu, w którym miłość była chłodna, acz wyczuwalna. Miłość w jego rozumowaniu była stonowana i oznaczała poświęcenie cząstki siebie dla drugiej osoby - jeszcze w szkole spotkał Bellatrix, dla której zdolny był zrobić wszystko. Zabić, zniszczyć, sponiewierać ale i się zmienić. Oddał jej swoje serce w całości, uważał że byli idealnie dobrani. Taki perfect match zdarza się raz w życiu, gdy więc doszło do rozstania, jego pojęcie o miłości zostało strzaskane. W jego mniemaniu nie potrafi już kochać, a miłość to przeszkoda do osiągnięcia celu.

Prawda jest jednak taka, że Lestrange nie potrafi kochać tak, jak kochają normalni ludzie. Jego miłość i jego jakiekolwiek uczucia są destrukcyjne i patologiczne. Do byłej narzeczonej zwykł mawiać, że spalą razem świat i staną na jego zgliszczach. Nie podejrzewał jednak, że ten ogień wypali także jego samego. Wszystko to, co robi Rodolphus, naznaczone jest czymś w rodzaju przekleństwa: kogokolwiek się nie dotknie, niszczy uczucia, które kiełkują między nimi. Zupełnie tak, jakby jego dotyk powodował, że stają w płomieniach. Czy zdaje sobie z tego sprawę? Nie do końca - raczej uważa, że nie jest stworzony do miłości, a sama miłość cholernie przeszkadza w osiągnięciu celów. A cele, które obrał, są bardzo ambitne i nie może sobie pozwolić nawet na małą chwilę słabości czy cokolwiek, co mogłoby oddalić go od ich realizacji.

Nie używa słów kochać nawet w stosunku do rodziny. Obecnie darzy uczuciem jedną osobę, jednak czy jest to miłość? Zarówno on, jak i jego wybranek, nie potrafią kochać. Ogień, który szaleje w Rodolphusie, spotyka się ze ścianą lodu i nie jest w stanie jej stopić. Lód, który tkwi w Nicholasie, nie jest w stanie ugasić ognia Rodolphusa. Jest to korelacja wypaczona, dziwna i nienaturalna. Sam nigdy nie pomyślałby o nim w kontekście miłości, tak samo jak nie jest w stanie pomyśleć, że mógłby jeszcze kogokolwiek pokochać. Przywiązanie, szacunek, sympatia - to nie są obce mu emocje, lecz miłość?

Miłość wypaliła się i zostawiła popiół w miejscu serca.
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#5
30.09.2024, 10:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2024, 11:07 przez Anthony Shafiq.)  
Pośród swoich przyjaciół Anthony Shafiq jest uważany za największego romantyka.

Spowodowane jest to faktem, że od najmłodszych lat ścierały się w mężczyźnie dwie siły: pragmatyzm, mówiący o tym jak można sterować miłością tłumu, jak cynizm jest niezbędnym elementem, by manipulować ludźmi i osiągać dzięki temu wymierne korzyści; oraz romantyzm właśnie, wyczytany z kart średniowiecznych poematów i XIX wiecznych epopei, obficie podlewany wielką tęsknotą za byciem kochanym z wzajemnością.

Preferencje wobec osób tej samej płci nigdy nie były pomocne, mężczyzna wolał unikać tego typu kontaktów, zwłaszcza po tragicznej śmierci swojego pierwszego partnera, która odcisnęła na nim piętno na kilkanaście lat, utwierdzając go w przekonaniu, że zakochanie sprowadza tylko słabość i cierpienie, zawsze zwieńczone tragicznym finałem. Z drugiej strony Anthony odkrył w sobie inne odcienie miłości, którymi mógł obdarzać swoich najbliższych bez względu na płeć, poświęcając im swój czas, uwagę oraz bezwarunkową pomoc w razie potrzeby.

Choć ze swoją żoną całował się tylko raz, zgodnie z tradycją na ślubnym kobiercu, z pełnym przekonaniem mógłby powiedzieć, że kochał ją, aż do ostatniego oddechu, który uleciał z jej klątwą przemienioną ptasiej piersi. Choć przez lata wyblakło nastoletnie pożądanie wobec przyjaciela ze szkolnej ławy, to bieżącą relację prędzej nazwałby miłością, w której wzajemne zaufanie i niezliczone godziny wspólnej pracy przekuły się na pewność i poczucie bezpieczeństwa we wzajemnej lojalności.

W innych ludziach pociąga go idealizm, optymizm i niewinność. Ponieważ sam odrzucił te aspekty swojej natury, lgnie jak ćma do światła zachwycając się łagodnością rozkwitającą w okrutnym i bezwzględnym świecie. Ma silne instynkty opiekuńcze, które wyraża niekiedy nadmierną protekcjonalnością i naruszającym granice pozyskiwaniem informacji czy wpływaniem na otoczenie kochanej przez niego osoby.

Z wiekiem stał się niezwykle sentymentalny, ale też ugruntowany w swoich przekonaniach dotyczących przemijalności cudzych uczuć, wobec niezmienności jego własnych. O ile swobodnie czuje się w miłości przyjacielskiej, o tyle w romantycznej stąpa po nieznanym sobie gruncie. Jest przekonany, że kto w relacji kocha bardziej, ten naraża się na zranienie i porzucenie. Nie umie wprost wyrażać swoich potrzeb emocjonalnych, obawiając się utraty kontroli i odrzucenia.
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#6
24.11.2024, 17:21  ✶  
Jak twoja postać definiuje miłość? A jak zakochanie, zauroczenie?

Isaac jest człowiekiem kochliwym i często myli zakochanie z zauroczeniem. Dla niego miłość to głębokie, trwałe uczucie, które daje poczucie bezpieczeństwa i wzajemnego zrozumienia, ale jednocześnie jest czymś, czego nigdy w pełni nie doświadczył. Zakochanie zaś wydaje mu się intensywnym, często przelotnym stanem, w którym łatwo traci głowę i podejmuje pochopne decyzje. Zauroczenie jest czymś, co zdarza mu się najczęściej - szybkie bicie serca, fascynacja wyglądem lub charakterem, która jednak rzadko przeradza się w coś trwalszego. Isaac chciałby kiedyś naprawdę się zakochać, ale wydaje mu się to niemal niemożliwe, ponieważ wszystkie jego związki zaczynały się zazwyczaj od intymnych zbliżeń. Po takim początku uczucie z jego strony szybko wygasało, a on sam z czasem tracił zainteresowanie.
Zresztą, sam siebie często przyłapuje na tym, że bardziej pociąga go sama idea pogoni za miłością niż jej osiągnięcie. Woli gonić króliczka, niż go złapać, bo wydaje mu się, że to właśnie w tym dreszczu poszukiwania tkwi cała magia relacji. Gdy jednak relacja staje się stabilna, Isaac niejednokrotnie czuje, że traci coś, co napędzało go na początku. To sprawia, że choć pragnie miłości, wciąż wydaje się być na nią niegotowy.

Czy postać jest aktualnie zakochana? W kim?

Isaacowi wydaje się, że wciąż jest zakochany w Olivii Quirke - kobiecie, którą uważa za swoją największą miłość. Myślami często do niej wraca, szczególnie w momentach samotności.
Darzy ciepłymi emocjami również Milly Moodie i Geraldine Yaxley. Milly była jego młodzieńczym zauroczeniem, wspomnieniem szkolnych lat, które wciąż wywołuje uśmiech na jego twarzy. Geraldine zaś jest kimś, kogo podziwia i za kim zawsze mógł gonić. Kiedy dziewczyna zdecydowała się dać mu szansę, przestraszył się i wycofał, bojąc się, że “dogoni króliczka”.

Czy miłość to dla twojej postaci trudny temat?

Tak, miłość jest dla Isaaca trudnym tematem. Z jednej strony pragnie jej i marzy o prawdziwym, głębokim uczuciu, które da mu poczucie spełnienia. Z drugiej strony, jego impulsywność i skłonność do mylenia zauroczenia z miłością sprawiają, że często sam nie wie, czego dokładnie szuka. Jego relacje zwykle zaczynają się od intensywnego zauroczenia, ale z biegiem czasu uczucia słabną, co rodzi frustrację i poczucie, że coś w nim samym jest nie tak.

Czy często myśli o miłości lub jej braku?

Isaac często myśli o miłości, choć nie zawsze wprost. Często zastanawia się, dlaczego nie potrafi znaleźć kogoś na stałe, albo co sprawia, że jego relacje kończą się tak szybko, jak się zaczynają. Brak miłości w jego życiu bywa dla niego bolesny, ale rzadko przyznaje się do tego przed sobą, a tym bardziej przed innymi. Zamiast tego skupia się na pracy, podróżach i swoich pasjach, starając się odsunąć myśli o samotności.

Jak ważna w relacjach romantycznych jest dla twojej postaci cielesność?

Dla Isaaca cielesność jest istotnym elementem relacji romantycznych, ale często wprowadza w jego życie więcej zamieszania niż stabilności. Zazwyczaj to właśnie intymne zbliżenia stają się początkiem jego związków, co z jednej strony pozwala mu nawiązać szybki, intensywny kontakt z drugą osobą, a z drugiej sprawia, że trudno mu przejść do głębszego poziomu emocjonalnego zaangażowania.

Jak wyraża uczucia w związku?

Isaac wyraża uczucia w związku przede wszystkim poprzez rozmowę i dbałość o drugą osobę. Uwielbia wspólne spędzanie czasu. Często okazuje swoje emocje słowami.

Jak wyraża uczucia w relacji z rodziną, przyjaciółmi?

W relacjach z rodziną i przyjaciółmi Isaac okazuje swoje uczucia głównie poprzez wsparcie i obecność. Jest lojalny i gotowy pomóc w każdej sytuacji, nawet jeśli sam musi coś poświęcić.

W jaki sposób postać chce być kochana?

Isaac pragnie być kochany w sposób, który daje mu zarówno poczucie bezpieczeństwa, jak i przestrzeń do bycia sobą. Marzy o relacji opartej na wzajemnym zrozumieniu, gdzie nie musi niczego udawać ani tłumaczyć. Szuka akceptacji dla swoich słabości i skomplikowanego charakteru.
Jednocześnie wie, że jego życie nie jest łatwe do pogodzenia z relacją - praca i idee często pochłaniają go całkowicie. Jego partnerka musi zrozumieć, że dla realizacji swoich celów i wartości Isaac jest czasami gotowy poświęcić jakość ich związku. To nie wynika z braku uczuć, ale z jego wewnętrznej potrzeby działania.

Jakie ma preferencje w kwestii zalotności? Lubi otwarty flirt?

Isaac zdecydowanie lubi otwarty flirt i często sam inicjuje tego rodzaju rozmowy. Flirt jest dla niego grą, w której odnajduje radość i pewną ekscytację, ale nigdy nie stara się być nachalny czy zbyt poważny.

Chciałaby dzielić z kimś dom, przedmioty, konto w banku Gringotta…?

Isaac nie miałby problemu z dzieleniem pieniędzy - nie jest materialistą, a finanse traktuje bardziej jako narzędzie niż coś, co definiuje jego życie. Wspólne konto w Gringocie uważałby za naturalny krok w poważnym związku.
Jeśli chodzi o dom, ceni swoją przestrzeń i niezależność, dlatego potrzebowałby własnego pokoju, najlepiej przeznaczonego na gabinet lub bibliotekę. Wierzy, że takie rozwiązanie pozwoliłoby na zachowanie zdrowego balansu między wspólnym życiem a potrzebą indywidualności. W pozostałych aspektach życia domowego chętnie dzieliłby przestrzeń i obowiązki, uważając to za naturalną część relacji.

Wszedłby w relację romantyczną z kimś tej samej płci?

Isaac jest otwarty na różne formy miłości i nie wyklucza możliwości romantycznej relacji z kimś tej samej płci.

Jak znosi kłótnie w rodzinie lub związku?

Isaac stara się unikać kłótni, bo nie lubi konfrontacji i napięć emocjonalnych. W rodzinie zwykle przyjmował rolę mediatora, starając się załagodzić sytuację i znaleźć kompromis. W związkach natomiast, próbuje rozmawiać i dojść do porozumienia, ale czasami ma tendencję do wycofywania się, by nie eskalować sytuacji.

Chciałaby wziąć ślub?

Gdyby spotkał osobę, z którą chciałby spędzić resztę życia, ślub byłby dla niego ważnym wydarzeniem.

Chciałaby mieć dzieci?

Isaac chciałby mieć dzieci, choć to marzenie wydaje mu się trudne do zrealizowania. Wydaje mu się, że mógłby być dobrym ojcem - wspierającym, pełnym zrozumienia. Jednak jego styl życia, zamiłowanie do podróży i trudności w utrzymaniu długotrwałych relacji sprawiają, że często zastanawia się, czy jest gotowy na takie zobowiązanie.
Gdyby miał dzieci, chciałby nauczyć je ciekawości świata oraz tolerancji wobec innych
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#7
01.06.2025, 23:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.11.2025, 12:46 przez Hannibal Selwyn.)  
"Love runs from my head down to my toes
My love is pumping through my veins
Driving me insane
Come, come, play the game, play the game, play the game..."

~~~

Gdyby ktoś zapytał Hannibala o miłość, odpowiedziałby, że to siła napędzająca wszechświat. Piękna, przerażająca, potężna. Że wydobywa z ludzi to, co najlepsze i to, co najgorsze. Że rodzi wielkie dzieła i straszliwe wojny.
Powiedziałby, że oddycha nią, kiedy śpiewa, poci się nią w tańcu, spija ją z pocałunków i słyszy ją w muzyce.

Gdyby ktoś zapytał go, ile miłości jest w jego przypadkowych przygodach łóżkowych, uśmiechnąłby się trochę melancholijnie i powiedziałby, że pełno. Po brzegi.

I naprawdę by w to wierzył.


Hannibal jest bardzo emocjonalnym mężczyzną, co przekłada się na łatwość obdarzania ludzi wokół uczuciem. Gdyby to zależało od niego, niemal zawsze szłaby za tym bliskość fizyczna, ale Selwyn nie jest małostkowy - potrafi zaakceptować odmowę, chociaż pewnie będzie cierpiał z tego powodu. Ma bardzo duże potrzeby w tym zakresie - źle znosi samotność, potrzebuje dużo uwagi.

Pierwszy pocałunek Hannibala miał miejsce na scenie The Globe, nie był jednak romantycznym doświadczeniem. Ot, niespełna piętnastoletniego dziedzica rodu obsadzono w roli Romeo i nikt nie pytał, czy w ogóle podoba mu się starsza o dwa lata aktorka, grająca Julię. Młodzieniec, pełen romantycznych wyobrażeń, gorzko przeżył to wydarzenie i obiecał sobie wtedy, że nie pozwoli, by ktokolwiek obrabował go z pozostałych pierwszych razów. Zrealizował zamierzenie rzucając się w wir miłosnych uniesień, starając się jak najszybciej przeżyć jak najwięcej.

Wierzy całym sercem w rewolucję kulturową i jest zafascynowany tematami takimi, jak wolna miłość i wzrastająca świadomość na temat tego, że nie jest to uczucie zarezerwowane dla par heteroseksualnych. Nie uważa, by płeć była jakąkolwiek przeszkodą dla prawdziwej miłości i gotów jest obdarzyć uczuciem (i swoimi wdziękami) zarówno kobietę, jak i mężczyznę. Czasami marzy o świecie, w którym akceptowalny byłby związek większej, niż dwie liczby osób - fascynuje go zjawisko tworzenia się hippisowskich komun w Stanach Zjednoczonych, o którym może przeczytać w prasie.

Przy swoim bogatym doświadczeniu seksualnym nigdy nie był w dłuższej relacji romantycznej. Sam uważa się za romantyka, tyle tylko, że jego porywy serca były jak dotąd bardzo nietrwałe. Cóż zrobić, kiedy za każdym razem, kiedy wydawało się, że spotkał tą jedyną lub tego jedynego, na horyzoncie uczuć wschodziła nowa gwiazda?

Hannibal rzadko po prostu wyznaje komuś miłość. Raczej ucieka się do prezentów, czułości lub romantycznych gestów, niekiedy przesadzonych, jak serenada pod oknem albo przygotowanie kąpieli w szampanie i płatkach róż. 

Czy chciałby wziąć ślub i mieć dzieci? Szczerze mówiąc, uważa, że za wcześnie na takie decyzje. Podejrzewa jednak, że kiedy nastąpi odpowiedni moment, będzie wiedział… jakoś.
broken one
wiek
36
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz, urzędnik - OMSHM, Ministerstwo Magii
Chudy jak wypłata i długi jak miesiąc (187cm). Eteryczna uroda Lovegoodów rozwodniona mugolską pospolitością. Rude włosy domagające się fryzjera, broda domagająca się brzytwy, której starym zwyczajem nie posiada w domu. Jasnozielone oczy. Ubrany zwykle w proste szaty, czarne, lub w stonowanych barwach, skrojone tak, by nie krępowały ruchów.

Lazarus Lovegood
#8
16.09.2025, 23:27  ✶  
Dla Lazarusa miłość jest przede wszystkim… trudna. Jego dotychczasowe przygody z tym uczuciem nie miały happy endu. Pierwszy poważny związek zaowocował małżeństwem, które przetrwało pięć lat, choć mniej więcej od połowy toczyło się po równi pochyłej. Lazarusa, pochłoniętego pracami badawczymi, ciągle nie było w domu i jego miejsce u boku żony zostało zajęte przez innego mężczyznę, czemu nawet nie zaprzeczała, kiedy Lovegood wpadł na trop romansu. Zdecydował się na rozwód bez większego żalu, jako, że i on w tym czasie nie był wiernym małżonkiem.
Drugi związek zakończył się jeszcze bardziej dramatycznie i pozostawił w jego duszy ranę, która nigdy nie zagoiła się całkowicie.
Przez osiem lat, które minęły od tamtego czasu, przez życie Lovegooda przewinęło się kilka bliższych osób, lecz były to raczej nietrwałe znajomości. Lazarus szuka przede wszystkim porozumienia na gruncie intelektualnym i niełatwo poddaje się emocjom - co za tym idzie, zwykle dość długo zajmuje mu ugruntowanie się ciepłych uczuć wobec kogokolwiek.
Na początku jesieni 1972 roku żadna relacja czarodzieja nie miała charakteru erotycznego. Nie uważał się za zakochanego w nikim i prawdę mówiąc, nie poszukiwał specjalnie tego rodzaju emocji. Lazarus zdecydowanie ceni sobie równowagę emocjonalną i poczucie kontroli nad sytuacją - zarówno na zewnątrz swojej głowy, jak i wewnątrz. Miłość jest niemożliwa do kontrolowania. Wymaga niemal ciągłego kontaktu z drugą osobą, a także zrozumienia i komunikacji. Styl komunikacji Lazarusa nie sprzyja romantycznym wyznaniom, a jego niestabilny stan psychiczny utrudnia utrzymanie głębszych relacji, bo trudno jest być dobrym partnerem, czy przyjacielem, kiedy w umyśle szaleje burza albo panuje martwa emocjonalna zima.
Bliskość cielesna nie jest czymś, co przychodzi Lazarusowi łatwo. Zapach i dotyk drugiego człowieka są silnymi i nieprzewidywalnymi bodźcami, które potrafią go przytłoczyć. Nie jest to jednak zagadnienie całkiem mu obce albo wyłącznie nieprzyjemne - po prostu stanowi raczej uzupełnienie, niż podstawę relacji.
Nie mówi dużo o uczuciach ani o potrzebach. Nie jest dobry w otwieraniu się, traktuje emocje, jak słabość albo zgoła zagrożenie. Zarazem gdy raz uzna kogoś za swojego przyjaciela, będzie pielęgnował ciepłe uczucia do grobowej deski, choć niekoniecznie będzie pamiętał, by wysłać sowę z urodzinową kartką.
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#9
26.02.2026, 14:36  ✶  
Miłość jest najtrudniejszym z uczuć jakie kiedykolwiek przyszłoby Lorien zdefiniować. Nie dlatego, że nie zna słownikowej definicji, ale dlatego, że jest ona dla niej kompletnie niezrozumiała.
Od dziecka wiedziała, że rodzice darzą się miłością. W końcu, gdyby ojciec nie kochał jej matki, to nie zbudowałby jej małej włoskiej ostoi w samym sercu Londynu, prawda? Nie zasadziłby dla niej drzewka pomarańczowego w ogrodzie, nie nauczył się języka i praw podatkowych, a z czasem nie wyjechałby na Sycylię, by pomóc teściowi w prowadzeniu jego “biznesu”. Ale i Adeline Prewett, gdyby męża nie kochała nie spędziłaby w Anglii ponad dwudziestu lat, nie przyjmowałaby w swoim domu ich wspólnych przyjaciół, nie dbałaby, żeby zagubiony w księgach i prawie chłop zawsze miał ciepły obiad na stole i kieliszeczek limoncello do podwieczorku.
Więc Lorien dorastała widząc czym jest miłość, ale nie rozumiejąc co się z nią robi. Sprawy nie ułatwiał jej “pasażer na gapę” - bestia kłębiąca się w umyśle czarownicy od dzieciństwa, zdołała ją zatruć myślą, że ona sama nie jest warta kochania.
Więc bardzo szybko Lorien powiązała fakt miłości z obowiązkiem. Wydawało jej się, że kocha Donalda Mulcibera (starszego brata jej przyjaciela), bo mogłaby za niego wyjść i zostać panią Mulciber i spełnić obowiązki wynikające z bycia żoną. Wydawało jej się, że kocha swojego pierwszego i jedynego szkolnego chłopaka Hati’ego Greybacka, choć ten co prawda był półkrwi i nie mogliby stanąć na ślubnym kobiercu, bo był dla niej miły, dobrze całował, nosił ją na rękach i fakt, że sam cierpiał na klątwę - wilkołactwo - sprawiał, że mieli dużo tematów do rozmowy. Wydawało jej się wreszcie, że pokochała Alexandra Mulcibera taką miłością jak powinna kobieta kochać mężczyznę, ale… to jest dłuższa historia.
Nie kochała natomiast Roberta Mulcibera, za którego w końcu wyszła. Gdy umarł nie czuła absolutnie nic poza ulgą, więc nie mogła go kochać prawda? Nie. Robert spełnił swoje zadanie, dał jej to czego chciała, a potem.. odszedł… I tyle.
Nie umie powiedzieć czy kocha Aarona Moody’ego. Nie chce tego mówić, żeby wewnętrzne demony i jego nie rozszarpały na strzępy. Nie mniej jednak auror jest najbliższym temu co obserwowała u swoich rodziców, a jej uczucia - nawet jeśli podszyte własnymi motywacjami - najbliższe miłości jako takiej.
Lorien nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia. Wierzy natomiast w pokrewieństwo dusz zwane “anam cara”. Wierzy również w to, że miłość zawsze kończy się łzami i cierpieniem.

Nie ma nic złego w cielesności, gdy analizuje się zaangażowanie w związku. Uważa, że czasy ich pruderyjnych babek, cnotek niewydymek już dawno umarły; choć nie lubi przesady w drugą stronę - uważa, że to całe wyzwolenie seksualne czy otwarte propagowanie związków jednopłciowych czy nie daj bogom małżeństw między czarodziejami a mugolami - to jawny atak na ich tradycje i wartości. Jest w stanie zaakceptować partnera nieczystej krwi tak długo jak jego ojciec i dziadek byli związani z czarownicami o podobnie czystym rodowodzie. Ileż można w końcu pielęgnować kazirodztwo wśród kuzynów pierwszego stopnia w XX wieku? I nie, jeden buziak z koleżanką nie jest nielegalny, ale raczej wychodzi z założenia, że “chłopak + dziewczyna = normalna rodzina”.
Jej językiem miłości jest z pewnością wspólne spędzanie czasu i ofiarowywanie podarunków. Lubi być blisko osób do których czuje jakiekolwiek ciepłe uczucia. Nie mówi “kocham cię”, bo boi się, że to nie jej słowa będą puste, a odpowiedź, będzie nie taka jaką by chciała.


Jako że jej związek z aktualnym partnerem jest ścisłą tajemnicą, nie ma okazji do poznania bliżej jego rodziny. Nie jest to dla niej coś wybitnie ważnego, zakładając, że jej pasierb jest zaledwie o rok od niej młodszy, a pasierbica o niecałe trzy. Odseparowanie się od ich życia sprawia, że mniej jest między nimi niezręcznych sytuacji. Z tego też powodu nigdy nie okazuje partnerowi uczuć publicznie - nie widzi żadnej potrzeby z obnoszeniem się ich związkiem.
Nie, nigdy przeszło jej przez myśl bycie panią Moody. Nazwisko Mulciber jest tym, które zawsze chciała, na które zapracowała i przez które bardzo wiele w życiu poświęciła. Należy do niej, nieważne że Robert spoczywa sześć stóp pod ziemią.
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#10
26.02.2026, 17:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.02.2026, 19:54 przez Helloise Rowle.)  
Istota miłości
Gdyby zapytać Helloise, czy kocha, odpowiedziałaby, że tak. Kocha. Kocha świat. Kocha doświadczanie świata — poznawanie tekstur pod palcami, oglądanie spektaklu świateł odbijających się na wodzie, zapach kwiatu i melodyjne rozmowy ptaków. Kocha każdą roślinę i każde zwierzę, i jak łatwo potrafi się wzruszyć ich cierpieniem! Jakże ściska za serce ptak ze złamanym skrzydełkiem, głodne dziecko czy liść pożerany chorobą.
To takie smutne!
I idzie dalej.
Kocha to, na co akurat patrzy, a gdy się odwraca w drugą stronę, widzi zupełnie świeży świat, którym od nowa można zachwycić się, wzruszyć i zasmucić.
Tyle warta jej miłość, o której mówi głośno — ulotne i chwiejne zrywy instynktu. Produkt empatii, tej najpierwotniejszej — widzi piękne i zachwyca się, widzi cierpiące i współczuje mu. Nie ma w tej empatii tyle mocy, aby nie mogła jej nadpisać inna, gwałtowniejsza emocja jak gniew bądź nawet zwykła litość, która dogorywające zwierzę nakazuje dobić.
W czym więc Helloise poznałaby miłość?
Nie w przyjemności przebywania z drugą osobą. Przyjemność to uczta: zmysłowa, intelektualna, cielesna. Helloise zajada się malowniczymi widokami, rozkoszuje dobrym jedzeniem, zachwyca pięknymi słowami i konsumuje pięknych ludzi.
Nie w smutku spowodowanym cierpieniem drugiej istoty. Smutek to część naturalnego spektaklu, który ma wzruszać. Helloise współcierpi, ale nie odrywa wzroku, dopóki się tym cierpieniem nie nasyci, nie pozna go w pełnej intensywności i nie zdecyduje, że tak, dosyć już ujrzała makabry.
Nie w więzi czy bliskości. Więź i bliskość odnajduje przecież w medytacjach, gdy szuka drogi do scalenia się ze wszechstworzeniem. Helloise czuje się siostrą ptaków, dziecięciem ziemi, córką smoków, matką kwiatów, ziemskim tchnieniem Bogini. Metafizyka, spotkanie z najwyższym.
Helloise zna prawdziwą miłość przez strach.
Gdy zamiast smutnych wzruszeń nad ranną istotą, czuje paraliżującą panikę — bo co jeśli krew nie przestanie się sączyć z tych ran? Gdy jej przekonania są wystawiane na próbę: w tym jest piękno natury, że wszystko przemija i ginie — ale dlaczego boję się świata, w którym ty giniesz?

A jeśli chodzi o te pytania społeczne
gdzie Hela ma srogo naczadzone pod kopułą
Naród to my i prokreacja, jak powiedział na debacie w TV Republika Marek Jakubiak. Nie ma nic zdrożnego w kochaniu dowolnego stworzenia, które wypełzło z łona Matki Natury — ale prokreacja?
Idźcie i zażywajcie przyjemności, ale dzieci w to nie mieszajcie. Powoływanie do życia to wielka odpowiedzialność. Jako czarodzieje jesteśmy zobowiązani do ochrony daru, jakim jest magia — należy go zachować w możliwie czystej formie. Lekkomyślne rozrzucanie czegoś tak ważnego jak magia w łona mugolskich kobiet to zwykły terroryzm i zamach na porządek rzeczy.

Cytat:Korzystając z magii, stwarzasz i przemieniasz materię jak Bogini. Stajesz się Jej przedłużeniem, boskim płomieniem roznieconym w zwierzęciu… Zbyt dużo tak wielkich sił ciągnących świat każda w swoją stronę to droga do chaosu.

A małżeństwo?
Przed urzędnikiem Ministerstwa Magii? Nie istnieje coś takiego.
W rytuale błogosławionym przez Matkę? Staliście się jednością i łamanie więzi zaniesionej przed oblicze Bóstwa winno się tępić. Zdrady w świętym związku, choć naganne, nie mogą być powodem jego rozwiązania.
Kazirodztwo wśród kuzynów pierwszego stopnia w XX wieku? Jak najabrdziej, godne to i sprawiedliwe. (Pozdrawiam serdecznie przedmówczynię.)

Tabela moralności dla kobiet czystej krwi
xMugol,
mugolak
Mężczyzna
półkrwi
Mężczyzna
czystej krwi
KuzynKobieta
SympatiaOstrożnieOKOKOKOK
BuziakiW czoło?
(Wyjątkowe sytuacje)
Z zachowaniem
ostrożności
OKOKOK
SeksNIENiezalecanyOKOKOK
MałżeństwoNIENIEOKOKnd.
Płodzenie dzieciGNIEW BOSKINIEOKOKnd.


dotknij trawy
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa